prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach

03.02.07, 10:29
mnie nie stać na własne M ale wycziłam w TBS-ach w Waie mieszkanie 50m2 za
140 000-takie do zamieszkania od już- na Pradze-tak dumam jeśli bym sprzedała
kawałek ziemi, dodała malutkie oszczędności i reszte załatala kredytem na 30
lat to może...
Proszę o rade
    • kasiulkkaa Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 03.02.07, 10:58
      Jesli przez całe zycie (nie 30 lat) chcesz spłacać ratę kredytu, która potem
      bedzie sią nazywała czynsz (WYSOKI czynsz, niewspołmierny do standardu i
      powierzchni mieszkania), to bez wahania wchodz w TBS-y.
      • shady27 dokladnie 03.02.07, 12:50
        moja kolezanka mieszka w tbs-ie , tragedia. Blok ma ponad 1000 mieszkan, galeriowiec i do tego mieszkanie 45 metrow a czynsz wynosi 950 zl (to z kredytem, kotry splaca za tbs) no i swiadomosc, ze to mieszkanie nigdy nie bedzie wlasnosciowe.
    • aliennis Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 03.02.07, 11:38
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28700
      może na tym forum coś znajdziesz .
    • kleo1 Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 03.02.07, 11:58
      Byliśmy się kiedyś z mężem dowiedziec o TBS-y, bo znelźliśmy fajne mieszkanko,
      jest jedno ogromne ALE! Trzeba mieć ODPOWIEDNIE ZAROBKI. Oni maja taki wymóg,
      przynajmniej tam, gdzie się dowiadywaliśmy. Więc darowaliśmy sobie.
    • shady27 to ze kupisz w tbs-ach nie znaczy ze to bedzie 03.02.07, 12:48
      Twoje, niestety sad
    • oferta_specjalna Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 03.02.07, 13:21
      Wejdź na www.forumtbs.pl , zarejestruj się i czytajsmile
      Pozdr,
      Ola
    • bj32 Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 03.02.07, 17:01
      Też sprawdzałam TBS. To jest upierniczenie się na całe życie. Oprócz
      kolosalnego czynszu jest koszmarna kaucja, której nie odzyskasz, bo Ci wmówią
      amortyzację lokalu, i w ogóle to tylko w pierwszej chwili tak cudnie wygląda.
      Jak chcesz pogrążyć siebie i następne pokolenia, to polecam.
      • jowita16 Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 03.02.07, 23:43
        Wprowadzają cię w błąd.
        Ja mieszkałam 5 lat w nowym bloku tbs. Wyprowadziliśmy się z warszawy do innego
        miasta.Wkład odzyskałam,(odsprzedałam udział z zyskiem), kaucję zwrócono mi
        całą. Płaciłam za 66m 947 zł. w tym był czynsz, woda, ogrzewanie. Zresztą z
        ogrzewania po sezonie miałam zwroty. Generalnie mieszkania b. fajne, o nic cię
        głowa nie boli, administracja wszystko wymienia, mieszkanie jest dziedziczne
        tzn. może mieszkać twoja rodzina do ostatniego pokolenia (oczywiście jeżeli blok
        to wytrzyma)smile, ale są też minusy. Nie sprzedaż tego mieszkania, tylko możesz
        odstąpić udział i na takie mieszkanie nie weźmiesz kredytu hipotecznego, po
        prostu bank nie ustanowi zabezpieczenia na czymś, co nie jest twoje. Jedynie
        pożyczka lokatorska w pko bp ale to chyba na krótki okres i wyższe
        oprocentowanie, ale do końca nie wiem. pozdr
    • mrufka4 Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 03.02.07, 23:33
      no az tak czarno to nie wyglądasmile za mieszkanie w tbs zapłaciłam 50 000 zł
      (cena rynkowa ok 150)kaucja to 1000 zł nawet jeżeli wmówią amortyzacje to nie
      majątek, a ten kredyt spłacasz 25 lat więc pokoleń nie udupiasz.ale fakt czynsz
      cholernie wysoki ja płacę 580 zł w moim mieście we własnościowym ok 300.
      comdo tego ze nie będzie to własnościa to nie wiadomo co wymyśla włodaże za 20
      lat,ale jeżeli chciałabym zrezygnować z mieszkania o moge na wolnym rynku
      odstapić udziały i odzyskać tzw partycypację.mieszkanie dostałam nowiutkie pod
      klucz,nie musiałam więc na początek inwestować w remont.tak więc mieszkanie w
      TBS ma plusy dodatnie i plusy ujemne tongue_out
      • demarta Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 03.02.07, 23:37
        mrufka4 napisała:

        > no az tak czarno to nie wyglądasmile za mieszkanie w tbs zapłaciłam 50 000 zł

        pierwsze zdanie mrufki, a w nim już pierwszy dowód na bezmyślne szastanie
        pieniędzmi. no bo jak inaczej nazwać fakt wydania 50.000 zł za coś, co NIGDY
        nie bedzie jej?

        nie dziwię się, ze amway w polsce zrobił karierę wink))
        • mrufka4 Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 03.02.07, 23:41
          po pierwsze nie ma takiej pewności po drugie będzie moich dzieci i ich
          dzieci,jak nie będą chciały mogą odstąpić udziały, a zapewniam Cię że jest na
          nie popyt smile.Więc jaki problem że nie będzie mojesmile nasi rodzice też mieszkali
          przez długie lata w mieszkaniach spółdzielczych, które nie były ich własnością
          a teraz są.
          • demarta Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 03.02.07, 23:49
            mrufka4 napisała:

            Więc jaki problem że nie będzie mojesmile

            ano taki, że jak policzysz sobie wszystkie koszty, jakie ponosisz z tytułu
            opłat za NIE TWOJE (!) mieszkanie, to okaże się, że płacisz przez 25 lat
            duuuużo więcej niż wynosi kredyt za WŁASNOŚCIOWE mieszkanie na rynku wtórnym. w
            pierwszym przypasku zapełniasz komuś kieszenie, a sama nie masz chałupy na
            własność. w drugim zaś wydajesz mniej kasy niż w przypasku pierwszym i
            mieszkanie masz na własność bez żadnych wątpliwości. jak dla mnie przypadek
            pierwszy zasługuje na miano miss amway wink))

            P. S.
            tak na marginesie, nie możes zmieć pewności, ze twoje dzieci maja zabezpieczone
            miejsce do życia, bo w TBS-ach (znam kilka sytuacji z autopsji) po 3 miesiacach
            nie płacenia rat (a utrata pracy i zarobkowania na jakiś czas każdemu może się
            zdarzyć) dostajesz dość radykalny nakaz eksmisji.
          • endzi11 Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 03.02.07, 23:53
            Zgadzam sie z Mrufką,też mieszkam prawie od trzech lat w Tbsach,za mieszkanie
            52 m kw zapłaciłam 45 tys z kaucją.Mieszkanie to mogą dziedziczyc dzieci,a poza
            tym gdybysmy się wyprowadzili dostaje zwrot kosztów partycypacji.Mieszkanie
            nowiutkie,o nic sie nie martwie,a sam czynsz z woda to 500 zł + ogrzewanie
            tylko w sezonie grzewczym tyle ile wygrzeje.Ja nie narzekam.
        • jowita16 Re:demarta-jaka bzdura 03.02.07, 23:56
          no i to jest właśnie ograniczona mentalność polaków.(niektórych oczywiście)
          Ja z przyczyn rodzinnych wyprowadziłam się do innego miasta z mojego super
          ładnego mieszkania w tbs w wawie. Do dziś jest mi żal bo choć jak piszesz to
          nigdy nie byłaby moja własność...to ja i moje dzieci moglibyśmy tam mieszkać i
          potem następne pokolenia.
          Fakt jest taki.miałam piękne 66m dosłownie 15 minut a od pałacu kulturysmile,
          wszędzie blisko, nowy blok, mieszanie pod klucz. I jezeli miałabym walić ciężką
          kasę...bo to dopiero jest ciężka kasa kupić na rynku wtórnym bądź
          pierwotnym...po to tylko żeby powiedzieć ze się mieszka u siebie...ha to jest
          bez sensu chyba, że chcesz handlować mieszkaniami to co innego. Ewentualnie
          jeszcze lepiej kupić kawalerkę 18m na ostatnim piętrze w wielkiej płycie na
          końcu świata....no ale u siebie.. niesmile)) a i jeszcze w przypadku kredytu
          hipotecznego na 30 lat to nie tak zaraz u siebie raczej we własności banku
          dopóki tego "swojego" mieszkania nie spłacisz...
          • mrufka4 Re:demarta-jaka bzdura 04.02.07, 00:06
            a tak na marginesie o co chodzi z tym amwayem dałaś się wciągnąć czy jak bo ni
            jak ma się akwizycja do tbs smile
            • demarta Re:demarta-jaka bzdura 04.02.07, 00:17
              rozumiem, że zakres inteligencji nie pozwala ci na zaakceptowanie zjawiska o
              szumnej nazwie "skrót myślowy", szkoda sad(((
          • demarta Re:demarta-jaka bzdura 04.02.07, 00:13
            jowita16 napisała:

            w przypadku kredytu
            > hipotecznego na 30 lat to nie tak zaraz u siebie raczej we własności banku
            > dopóki tego "swojego" mieszkania nie spłacisz...

            no ale ktoś, kto kupił własnościowe na kredyt po 30 latach spłacania rat jest u
            siebie, a - co najważniejsze potem on i jego dzieci płacą jedynie czynsz, wodę
            gaz i prąd (u nas jakieś 280zł miesięcznie). natomiast w TBS-ach nigdy, ale to
            nigdy nie zapłacisz mniej, niż te 500 - 600 zł, ani ty, ani twoje dzieci. a jak
            weźmiesz do ręki kalkulator i policzysz, że przez.... no, załóżmy ogólnie 80
            lat mieszkania i ty i twoje dzieci płacicie notorycznie równowartość moich
            opłat z kredytem (przypominam, po 30 latach moja kwota do zapłacenia maleje o
            megailość procent, a mieszkanie jest własnością moją, tudzież moich dzieci), no
            to jest różnica.

            eeech, ta mentalność zaściankowo myślących polaków, jest naprawdę zatrważająca.
            główny problem, to nieumięjętność myślenia perspektywicznego. wszystko zamyka
            się w waszych głowach "tu i teraz". a nie trzeba studiować matematyki, żeby
            dojść do tego co kosztuje mniej i daje wymierne korzyści.

            i pomijam już fakt, że zakupiwszy mieszkanie rok temu, nawet jeśli na własność
            czasową banku, w dzisiejszej sytuacji mieszkaniowej jestem w stanie je sprzedać
            z 50% zyskiem, przy czym bankowi należy się 100% ówczesnej ceny, a te 50%
            nadwyżki jest moim czystym zarobkiem. a w przypadku TBS-ów, zawsze zyskuje TBS,
            nigdy ty wink)))))))))
            • jowita16 Re:demarta-jaka bzdura 04.02.07, 00:44
              no ale ktoś, kto kupił własnościowe na kredyt po 30 latach spłacania rat jest u
              >
              > siebie, a - co najważniejsze potem on i jego dzieci płacą jedynie czynsz, wodę
              > gaz i prąd (u nas jakieś 280zł miesięcznie). natomiast w TBS-ach nigdy, ale to
              > nigdy nie zapłacisz mniej, niż te 500 - 600 zł, ani ty, ani twoje dzieci.

              O matko ręce opadają. Jak nie masz pojęcia to nie pisz i ludzi nie wk..denerwuj.
              Po 25 latach tbs spłaca kredyt zaciągnięty na budowę tych mieszkań w banku
              gospodarstwa krajowego i tym samym, lokator płaci tylko czynsz plus opłaty za
              media...czyli dokładnie tyle co osoba która kupiła "na własność" i spłaciła po
              25 latach kredyt hipoteczny.

              Przy tym jak obecnie rosną ceny na rynku nieruchomości udział w tbs
              odsprzedajesz z zyskiem 200-300%, sama sprzedawałam to wiem.

              Boli cię ...bo pewnie spłacasz "własne" w wielkiej płycie co? a ktoś w tbsie na
              80 metrach mieszka, z ochroną osiedla i ekipą ,co od rana na szmatach po klatce
              szaleje, żeby schody lśniły. No ja tak miałam to wiem...

              Co do ekonomii tani pieniądz to taki którego nie wydasz a masz dobro za które
              nie zapłaciłaś ciężkiej kasy. Owszem kredyt hipoteczny, to też tani pieniądz ale
              musisz płacić odsetki, a tu nawet prawnie nie jesteś niczym obciążona. proste
              ale dla mnie...
              • mamakrzysia4 do jowita16 04.02.07, 00:50
                poradz mi proszę jak znaleźć w stolicy uczciwego tbs-a i jak się zalatwia
                foprmalności-proszę-dzięki
              • demarta Re:demarta-jaka bzdura 04.02.07, 00:53
                jowita16 napisała:

                > Po 25 latach tbs spłaca kredyt zaciągnięty na budowę tych mieszkań w banku
                > gospodarstwa krajowego i tym samym, lokator płaci tylko czynsz plus opłaty za
                > media...czyli dokładnie tyle co osoba która kupiła "na własność" i spłaciła po
                > 25 latach kredyt hipoteczny.

                pod warunkiem, moja droga, że WŁAŚCICIEL TBS-owskiego mieszkania nie postara
                się o stosowne zmiany, bo w układzie TBS-owskim, niestety nie rządzi przeciętny
                pomieszkiwacz, a inwestor, tudzież zlecający inwestowanie. zresztą, nieważne.
                proponuję powrót do rozmowy za 30 lat. ja przedstawię moją sytuację TBS-iary
                swoją i wtedy realnie ocenimy, kto stracił, kto zyskał wink))
                • wenus2006 Re:demarta-jaka bzdura 04.02.07, 09:33
                  co tu jest wogóle do rozważania,przecież jeśli byłoby kogoś stać na mieszkanie o
                  standardzie tbs-u to kupiłby sobie i byłoby jego!Mieszkania w tbs-ach są bardzo
                  ładne,nowe i pod klucz,minus,że nie jest Twoje,ale jeśli bierzesz mega kredyt na
                  własnościowe też nie jest Twoje tak naprawdę przez 30 lat,bo jak się nie daj
                  Boże podwinie noga to nie ma zmiłuj się.Nie kupowałam mieszkania,ale JA
                  osobiście wolałabym tbs za 50.000 niż za 300.ooo własnościowe.Po prostu
                  panicznie boję się kredytów!
        • skory1 Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 04.02.07, 16:45
          demarta napisała:

          > nie dziwię się, ze amway w polsce zrobił karierę wink))

          A co ma AMWAY do TBS-ów???
          Niedługo się okaże, że jedyna rzecz, za którą nie ponosi winy AMWAY to
          gradobicie, trzęsienie ziemi i koklusz, parafrazując tekst jednego z bohaterów
          "Sexmisji". wink)) Eh, ludzie ludzie...
      • e_r_i_n Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 04.02.07, 11:21

        > comdo tego ze nie będzie to własnościa to nie wiadomo co wymyśla włodaże za 20
        > lat

        Myślę, że wątpię, żeby kiedyś te mieszkania można było korzystnie kupić. Za dużo
        państwo w to kasy ładuje, żeby oddać po cenie innej, niż rynkowa.
    • mrufka4 Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 04.02.07, 10:52
      wiesz a ja mysle ze szlag Cię trafia ze ktoś ma tanie nowiutkie mieszkanie w
      ładnej dzielnicy gdzie mieszka wielu młodych ludzi a nie w bloku pogierkowskim
      za mase kasy z sasiedztwem o sredniej wieku 60+.i po raz kolejny zauwaze ze
      amway do TBS ma się jak rudera do TBS i nie ma tu zadnego skrótu myslowego.
      • e_r_i_n Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 04.02.07, 11:19
        mrufka4 napisała:

        > wiesz a ja mysle ze szlag Cię trafia ze ktoś ma tanie nowiutkie mieszkanie w
        > ładnej dzielnicy gdzie mieszka wielu młodych ludzi a nie w bloku pogierkowskim

        Myślę, że nikogo logicznie myślącego nie trafia szlag w sytuacji, gdy ktoś
        wynajmuje mieszkanie(bo to jest tak naprawdę TBS) za tyle samo, za ile on KUPUJE
        swoje. Bo nie zauważyłam, żeby TBS to było tanie mieszkanie. No i jeszcze - nie
        każdy mieszkaniec TBSu myśli o tym, jako o cudzie Bożym. Większość jest
        realistami - jest to jedyne wyjście, gdy się nie ma gdzie mieszkać i nie ma się
        odpowiedniej zdolności kredytowej.
    • agastrusia Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 04.02.07, 11:25
      Ja bym nigdy nie weszła w TBS - brak aktu własności po spłaciee kredytu. Płacisz
      na coś co i tak nie będzie twoje.
    • shady27 niesteyy to co pisze Demarta jest prawda 04.02.07, 17:54
      a te ktore tak na nia napadaja pewnie dlatego, bo same sie biedactwa daly nabrac na oferte tbs-ow i nie chca sie do tego przyznac. Moja kolezanka juz zaluje ze dala sie wmanewrowac w tbs-y a jak mowilam jej jak jest to nie sluchala i teraz ma.
      • mrufka4 Re: niesteyy to co pisze Demarta jest prawda 04.02.07, 18:42
        sprawa jest prosta niech na wolnym rynku odspb r z eda udziały i ie h kupi
        hipoteczne smile
    • anias29 jowita16 05.02.07, 23:09
      >Po 25 latach tbs spłaca kredyt zaciągnięty na budowę tych mieszkań w banku
      >gospodarstwa krajowego i tym samym, lokator płaci tylko czynsz plus opłaty za
      >media...czyli dokładnie tyle co osoba która kupiła "na własność" i spłaciła po
      >25 latach kredyt hipoteczny.

      Mylisz się. Osoba, która kupiła mieszkanie "na własność" nie płaci żadnego
      czynszu. Czynsz płacą lokatorzy zajmujący "nie swoje" mieszkania: komunalne,
      spółdzielcze bez prawa właśności czy właśnie mieszakańcy TBS. Czynsz to po
      prostu opłata za wynajem uiszczana właścicielowi (miastu, itp).

      • shady27 Re: jowita16 05.02.07, 23:49
        co za bzdura. To ja mam dwa mieszkania wlasnosciowe i w kazdym place czynsz, jak zreszta kazdy kto posiada takowe mieszkanie
        • crises Re: jowita16 06.02.07, 09:12
          shady27, Ty się dotąd nie nam dałaś poznać jako osoba specjalnie lotna
          umysłowo, ale spróbuj się choć raz postarać. To, co płacisz, to nie jest
          czynsz: to opłata za administrowanie budynkiem, ubezpieczenie, fundusz
          remontowy, wywóz śmieci, może w tym jest też woda albo ogrzewanie. Ale nie jest
          _czynsz_.
          • shady27 crises 06.02.07, 16:59
            po raz ostatni ci odpisuje bo szkoda klawiatury. Nielotna umyslowo to jestes ty ale z checia zaszczyce cie 13-tym miejscem na mojej liscie. Czyli poprostu ignor.
        • anias29 shady27 06.02.07, 09:17
          To ciekawe, komu Ty ten czynsz płacisz, skoro to Twoje mieszkania?wink Chyba
          mylisz pojęcia. Ja za moje własnościowe i nie płacę żadnego czynszu. Płacę za
          media, energię elektryczną, gaz, wodę, wywóz śmieci, odprowadzanie ścieków,
          sprzątanie "posesji" itp. Ale czynszu nie płacę, to oczywiste.
          • gryzelda71 Re: shady27 06.02.07, 09:24
            Jako "czynsz" potocznie określa się także świadczenia uiszczane przez lokatorów na rzecz spółdzielni mieszkaniowej, które jednak z prawnego punktu widzenia są opłatami eksploatacyjnymi i partycypacją spółdzielcy w kosztach utrzymania spółdzielni, a nie wynagrodzeniem za używanie rzeczy, jakim jest właściwy czynsz.
            Zapewne o taki czynsz chodz shady....
            • anias29 gryzelda71 06.02.07, 16:48
              Nie wiem, o jaki czynsz chodzi shady, a jowita wyraźnie napisała:

              "Po 25 latach tbs spłaca kredyt zaciągnięty na budowę tych mieszkań w banku
              >gospodarstwa krajowego i tym samym, lokator płaci tylko czynsz plus opłaty za
              >media...czyli dokładnie tyle co osoba która kupiła "na własność" i spłaciła po
              >25 latach kredyt hipoteczny."

              Chodzi o to, że porównujemy opłaty w mieszkaniu TBS i mieszkaniu własnościowym -
              w obu przypadkach po spłacie kredytu. Wg Jowity opłaty będą te same (czynsz +
              media itp). Wg mnie Jowita myli się, bo w TBS nadal będzie się płacić czynsz,
              ale we własnościowym już nie (tylko media itp).
              • gryzelda71 Re: gryzelda71 06.02.07, 16:55
                Ale wyraźnie napisałam,że słowem czynsz shady określa to co nim nie jest,bo tak sie potocznie mówi,natomiast nie odniosłam się do wypowiedzi jowity.Niczego nie porównywałam.
            • shady27 gryzelda71 jako jedyna zrozumiala o czym pisze ;) 06.02.07, 16:59
              dokladnie o to mi chodzilo
              • anias29 shady.... 06.02.07, 17:44
                Skoro pisałaś o czynszu w potocznym jego znaczeniu, to czemu moją wypowiedź
                nazwałaś "bzdurą"? Ja pisałam o czynszu w sensie stricte.
                • shady27 Re: shady.... 06.02.07, 17:49
                  dlatego, ze od kiedy wykupilam mieszkanie nie widze roznicy w czynszu sprzed wykupu i po wykupie. Poza tym nawet jak dostaje swistek ze wspolnoty o oplatach to i tak jest napisane "czynsz" wink

                  a napisalam bzdura, bo zrozumialam, ze wogole nie placi sie za mieszkanie tylko swiatlo, gaz ,woda a przeciez jest jeszcze fundusz remontowy itd.
                  • anias29 Re: shady.... 06.02.07, 17:53
                    >i tak jest napisane "czynsz" wink

                    U mnie na papierze z administracji naszej wspólnoty słowo czynsz nie występuje.
                    Występuje natomiast u mojej mamy, bo ona mieszkania nie wykupiła.
                    • shady27 Re: shady.... 06.02.07, 18:32
                      u nas widnieje, bo nie chcialo im sie drukow zmieniac wink jak zwal tak zwal, placic niestety trzeba sad
    • agamama123 Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 06.02.07, 17:36
      Hmmmmm...od roku mieszkam w TBS... Mieszkanie jest nowiutkie, pod klucz...
      zapłaciłam za nie 5000 zł kaucji (słownie: piec tysięcy złotych...) czynsz jest
      owszem spory - 560 zł za 60m2. Blok jest zadbany, administracja troszczy się o
      wszystko. Aha, kaucja za mieszkanie jest zwrotnasmile
      • raczek47 Re: prośba o rade- mieszkanie w TBS-ach 06.02.07, 18:49
        Ja mieszkam czwarty rok w TBS-ie, mieszkanie 65 m, jasne, nowoczesne z
        garderobą, b.funkcjonalne, w trzypiętrowym bloku.Płaciłam kaucji ponad 40.000,
        teraz mój czynsz wynosi 620-650 zł w zalezności od zuzycia wody+ 100 zł.
        ryczałtem comiesiac za energię.Nie narzekam , na klatkach jest czysto, osiedle
        sprzątane codziennie pzrez dozorców.Do 7-u lat mogę odstąpić udział, znajdując
        własnego nowego najemcę, tak ,ze jeszcze pzrez trzy lata mogłabym je sprzedać
        za dowolną cenę,jaką sobie wymyslę, bez udziału TBS-u, dopiero po 7-u latach
        użytkowania prawo to wygasa.TBS był idealnie dopasowany do moich mozliwości,
        może i lepiej kupić włąsnosciowe-tylko to i tak sie zrównuje cenowo-bo takie
        mieszkanie jak moje to w tej chwili w moich okolicach jakieś 150 000,jedynie
        czynsz później jest mniejszy w takim własnosciowy,m, ale też nie tak dużo,
        wiem, bo porównywałam z mieszkaniem kolezanki, która kupiła własnościowe wtedy,
        gdy ja weszłam w TBS-y.U nas popyt na te mieszkania jest b.duży, na osiedlu
        wisi mnóstwo ogłoszeń ludzi, którzy chętnie odkupią takie mieszkania .J ajestem
        zadowolona,zeby zamieszkać w TBSIE sprzedałam właśnie mieszkanie własnościowe
        37-metrowe w wieżowcu i dobrałam troszkę kredytu.Niebo i ziemia,, nigdy bym nie
        wróciła do tej swojej własnościowej nory.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja