Co o tym sądzicie?

05.03.07, 16:44
Na forum zakupy rozpętała sie dyskusja dotycząca bojkotu Nestle. Zgodnie z
badaniami Unicef-u w wyniku dzialan korporacji umiera rocznie poltoramiliona
dzieci. Tymczasem autorke postu osadzono od czci i wiary (mnie przy okazji
smile), podejrzewajac przy okazji o prace na rzecz konkurencji Nestle. Co za
absurd! Zastanawiam sie, z czego to wynika? Bylam w Indiach, bylam w Afryce -
wszedzie, w najmniejszej dziurze mozna kupic produkty wielkich korporacji,
m.in. Nestle. Wszystki matki chca dla swych dzieci jak najlepiej - rowniez
tam. Nachalnie wmawia sie im, ze pokarm sztuczny jest najlepszy dla dzieci,
wiec nawet jesli taka matka ma 0,5$ dziennie na wykarmienie calej rodziny, to
i tak kupi mieszanke - bo chce dla dziecka wlasnie jak najlepiej. Wiecej
butli, mniej mleka w piersiach, mieszanka coraz bardziej rozwodniona, bo
brakuje pieniedzy plus tragiczne warunki sanitarne w polaczeniu z klimatem
tropikalnym - i mamy gotowa recepte na tragedie. Gdyby te dzieci byly karmione
naturalnie ich szanse na przezycie bylyby nieporownywalnie wieksze... Ale tez
mniej kasy zarobilyby korporacje.

Mama Saruni i Mateuszka
www.album.com.pl/album.php?id=1704
    • maugosia1 Re: Co o tym sądzicie? 05.03.07, 16:47
      jeszcze link do tamtej dyskusji:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=58435711&v=2&s=0
      • dagmama Re: Co o tym sądzicie? 05.03.07, 16:50
        Tak, czytałam już o tym. Widziałam zdjęcie kobiety z jednym dzieckiem przy
        piersi, drugim z butelką. To butelkowe nie przeżyło, ponieważ matka nie miała
        pieniędzy na właściwe proporcje mieszanki i wody.
        Ale wielkich korporacji nie interesuje los dzieci, tylko sprzedaż. Nawet jeśli
        wysyłają pieniądze na cele charytatywne.
    • bri Re: Co o tym sądzicie? 05.03.07, 16:49
      Ale kto wmawia, że mieszanka jest lepsza niż mleko matki? W tej chwili
      przypominam sobie jedną reklamę jakiegoś mleka i zaczyna się od słów "Nic nie
      jest lepsze od mleka matki ale kiedy już przestaniesz karmić..."
      • dagmama Maugosia, źle wybrałaś tamto forum. 05.03.07, 16:54
        Namawiając do bojkotu nestle, tak jakbyś namawiała do inneych mieszanek.
        Butelkowe muszą coś kupować przecież.
        A karmiące piersią nie kupują mieszanek.
        Ja może raz kupiłam i była to BOBOVITA.
        Resztę napisałam wyżej.
        • maugosia1 Re: Maugosia, źle wybrałaś tamto forum. 05.03.07, 19:52
          Ale ja w ogole nie namawiam do bojkotu Nestle. To, ze w ogole odezwalam sie w
          tamtym watku wynikalo z tego, ze dziewczyny rzucily sie na nieszczesna autorke
          postu o Nestle. Zgadzam sie z nia w paru punktach, przede wszystkim w tym, ze
          trzeba zainteresowac tym problemem ludzi. Dowodem na to, ze mam racje, sa
          reakcje dziewczyn na post gosiabebe smile
    • alfama_1 Re: Co o tym sądzicie? 05.03.07, 16:55
      Sądzę, że to tzw. czarny PR czyli działanie konkurencji.
      • syriana Re: Co o tym sądzicie? 05.03.07, 17:07
        może osądzenie od czci i wiary, spowodowane było mało odkrywczym problemem?

        Nestle to wielka korporacja
        a każda wielka korporacja zarabia pieniądze
        czasem robi to nieetycznie
        ale nie znaczy to, że nie zależy jej na jakości produktu

        a skoro nie każda kobieta może karmić piersią
        to dzieci muszą jeść sztuczne mleko
        skoro jedzą sztuczne, to jedzą też i innych firm

        pytanie na dziś:
        czy inne firmy produkujące mieszanki dla dzieci, w swoich marketingowych
        działaniach, zawsze pozostają czyste jak łza?

        moja własna osobista refleksja (niepodparta żadnymi dowodami:
        nie!
        wszystkie firmy produkujące mieszanki, mają równo za uszami!
        obrywa się tylko największym, takim jak Nestle

        myślę, że podobnie jest w innych branżach

        dlatego jak bojkotować, to z głową
        • maugosia1 Re: Co o tym sądzicie? 05.03.07, 19:47
          Zgadzam sie z kazdym slowem ktore napisalas, syriana. Jestem przekonana, ze te
          same metody stosuja wszystkie korporacje. I byc moze fakt, ze najczesciej mowi
          sie o Nestle zawdzieczamy wlasnie konkurencji smile
          W tamtym watku zaskoczyla mnie reakcja ludzi - stwierdzenia, ze post byl
          "niesmaczny" i sponsorowany... Oraz, ze w krajach trzeciego swiata nie robi sie
          pieniedzy (moze jedynie w Chinach, jak rezolutnie zauwazyla jedna z dziewczyn).
    • melka_x Re: Co o tym sądzicie? 05.03.07, 17:16
      To co mówisz brzmi strasznie i jeśli faktycznie Nestle w Afryce sugeruje nawet
      tylko pośrednio, że mieszanka jest lepsza to masz rację. Czy są gdzieś jakieś
      przykłady reklam czy innych działań promocyjnych?
      Ja z zasady sceptycznie podchodzę do takich bojkotów, bo bardzo często okazuje
      się, że jednak stoi za tym jakaś grupa interesów. Jak np. z wieloma akcjami
      alterglobalistów chętnie wspieranymi przez związki zawodowe w krajach
      europejskich, którym nie chodzi przecież o warunki pracy w uboższych krajach,
      ale wysokość własnych pensji i socjal. Bo trudno się targować o podwyżki,
      kilkumiesięczne wypowiedzenia, czy odprawy gdy firma może sobie przenieść
      produkcję do Azji czy Afryki.
      • jarzebina_cz Re: Co o tym sądzicie? 05.03.07, 22:44
        Zamiast bojkotować któregokolwiek producenta mieszanek, trzeba propagować
        naturalne karmienie w Azji i Afryce, tak jak to miało miejsce w Europie.
        Kampania na rzecz karmienia piersią będzie po stokroć skuteczniejsza niż
        kampania przeciwko producentowi mieszanek - co zresztą gołym okiem wygląda
        podejrzanie. W samej Afryce taki bojkot nic nie zmieni, a w Europie może
        zmienić - jak najbardziej - wyniki sprzedaży. I o to, prawdopodobnie, chodzi
        autorom tej nagonki.
    • gosiabebe Re: Co o tym sądzicie? 05.03.07, 22:58
      nie jestem przedstawicielem konkurencji.juz od dłuzszego czasu ineresuje sie
      sprawa kororacji nestle. napisalam post poniewaz myslalam ze na tym forum sa
      osoby wrazliwe na cudza krzywde jednak mylilam sie.niestety. nie zrobilam tego
      zaby sie z kim kolwiek klocic bo nie mam tego w zwyczaju.napewno wszyscy
      producenci zywnosci dla dzieci maja cos za uszami ale TYLKO nestle jest jedyną
      firmą programowo łamiącą
      Kodeks marketingu mleka, stworzony celem ochrony niemowląt przed podobnymi
      praktykami marketingowymi.pomijając juz ich praktyki w krajach trzeciego
      swiata .polke tez dotknela i to nie raz zła polityka tego koncernu i nie chodzi
      u o mieszanki dla niemowlat.nestle jest producentem takze innej zywnosci.akcje
      przeciwko nim toczyly sie w calym krajunp.BOJKOT NESTLE - Poznań 27.06.2004 r.
      Ponad 100 działaczy związkowych z Goplany (Solidarność) oraz aktywiści
      Inicjatywy Pracowniczej FA i Food Not Bombs wzywali do bojkotu kawy Nescafe
      jako formy protestu przeciwko masowym zwolnieniom i zamykaniu zakładów pracy
      przez koncern Nestle. Pracownicy zakładów Goplana rozdawali wybory, które
      produkują wraz z ulotkami informującymi o bojkocie Nescafe. "Nie kupujcie, nie
      pijcie kawy Nescafe! - napisano w ulotkach - Najpierw ludzie, potem zyski!".
      Koncern Nestle obecnie nie reklamuje wyrobów wytwarzanych w poznańskiej
      Goplanie i stara się zastępować logo Goplany logiem Nestle. W obawie o swoje
      miejsca pracy pracownicy postanowili wezwać do bojkotu kawy Nescafe. Obok
      wyrobów Goplany Poznaniacy mogli posmakować zapatystowkiej kawy oraz wegańskich
      ciasteczek. Podobne akcje odbyły się w Bydgoszczy, Krakowie, Warszawie i
      Szczecinie



      • gosiabebe Re: Co o tym sądzicie? 05.03.07, 23:02
        a oto kolejny artykuł na ten temat jezeli ktos maochote poczytac:"W Sopocie
        również odbyła się akcja w sprawie bojkotu Nestle. Dwie osoby rozdawały ulotki
        w pobliżu kawiarni Nestle na ul. Bohaterów Monte Casino. Ponizej tresc ulotki.
        OGÓLNOPOLSKA AKCJA - BOJKOT NESTLÉ!

        Na całym świecie spadają ceny kawy (na giełdzie nowojorskiej wynoszą one
        średnio ok. 0,5 $ za funt, co stanowi ok. 1/5 ceny z maja 1997 r., przy czym
        np. ceny robusty osiągnęły najniższy poziom od 36 lat). Zmniejsza się też
        udział producentów w zyskach – wg International Coffee Organization eksporterzy
        kawy otrzymują niecałe 6 mld dolarów z blisko 60 mld wpływów ze sprzedaży. Na
        tym procederze korzystają przede wszystkim ponadnarodowe korporacje, dominujące
        na kawowym rynku – stosunkowo wysokie (ok. 0,8 dolara za funt kawy) koszty
        uprawiania zmuszają chłopów do przechodzenia na inne uprawy (w tym narkotykowe)
        lub do zwiększenia produkcji kosztem jakości, co z kolei stymuluje dalszy
        spadek cen. Tymczasem pośrednicy w handlu kawą zarabiają krocie: w 2001 r.
        tylko jeden z nich, Procter & Gamble, odnotował 10 mld wpływów. Zyski
        przedsiębiorstw okupione są jednak wieloma konsekwencjami, uderzającymi tak w
        producentów jak i konsumentów – dotyczy to zarówno kawy jak i
        innych „egzotycznych” wyrobów spożywczych . Np. robotnicy rolni w Brazylii
        (główny eksporter kawy) za swą morderczą pracę otrzymują miesięcznie średnio
        100 dol., co po pokryciu kosztów mieszkania, wody i prądu nie pozostawia prawie
        żadnych środków na wyżywienie. Stawia to ich przed koniecznością wysłania do
        pracy na plantacjach swoich dzieci (już od 6-7 roku życia). Ponad 50%
        światowych zbiorów ziarna kakaowego produkują niewolnicy – w ten sposób
        powstają m.in. wyroby Mars, Nestlé czy Cadbury.

        Uprawy kawy, herbaty, kakao, trzciny cukrowej czy bananów stanowią dla wielu
        krajów postkolonialnych główne źródło utrzymania i niemal w całości trafiają na
        eksport. Destabilizuje to ich gospodarki, gdyż uzależnia je od wahań cen na
        rynkach światowych. Gdy w 1989 r. ceny kawy na świecie spadły o ponad połowę,
        Rwanda (dla której kawa stanowi 80% eksportu) stoczyła się na krawędź
        powszechnego głodu i pogrążyła w gigantycznych długach. Rwandyjski rząd zgłosił
        się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego z prośbą o pomoc finansową.
        Warunkiem jej otrzymania była realizacja programu narzuconego przez Bank
        Światowy: dewaluacji pieniądza, liberalizacji handlu i prywatyzacji
        przedsiębiorstw państwowych. Równolegle kawa z Rwandy sprzedawana była w
        Europie i Ameryce za cenę dwudziestokrotnie wyższą od tej, którą płacono
        Rwandyjczykom. Nieuczciwe pośrednictwo można by zredukować, inwestując w
        lokalny przemysł przetwórczy, tak by z krajów Trzeciego Świata dostarczano
        gotowe już produkty. Jest to jednak dla nich nieopłacalne z powodu
        protekcjonizmu stosowanego przez rządy krajów zamożnych: progi celne rosną
        wprost proporcjonalnie do stopnia przetworzenia surowca (np. w Wielkiej
        Brytanii cło na ziarno kakaowe wynosi 2,6%, zaś cło na czekoladę – 11,8%).
        Wykazuje to przy okazji prawdziwy charakter tych uwarunkowań gospodarczych,
        które są przedstawiane jako „wolny rynek” – porozumienia Światowej Organizacji
        Handlu (WTO) zmuszają kraje uboższe do otwierania rynków, zaś potentatom handlu
        międzynarodowego zapewniają nadal dominującą pozycję. W ostatecznym rachunku na
        niskich cenach kawy i innych produktów spożywczych, pochodzących z krajów
        rozwijających się najbardziej tracą konsumenci. Obniża się jakość napoju:
        naturalna kawa stanowi przeciętnie tylko 60–70% porcji towaru. Niskogatunkowa
        kawa ma kiepski smak, który usunąć można jedynie zwiększonym użyciem
        syntetycznych substancji chemicznych. Intensywne metody uprawy i środki je
        wspomagające (wymuszone niskimi cenami ziarna) odbijają się bardzo
        niekorzystnie na stanie środowiska naturalnego. Inną konsekwencją staczania się
        ludności Trzeciego Świata w obszary nędzy jest też brak rynków zbytu dla
        towarów wyprodukowanych na Północy i wzrost bezrobocia w krajach
        uprzemysłowionych. Tracimy więc wszyscy – zyskują jedynie koncerny.

        Spośród tych ostatnich za przykład szczególnej pazerności i braku uczciwości
        wobec społeczeństwa może służyć Nestlé. W 2002 roku wysunął on wobec władz
        Etiopii żądanie zapłaty ponad 6 mln dolarów odszkodowania za znacjonalizowaną
        ponad 27 lat temu plantację kawy (nota bene: nie będącą wówczas własnością
        Nestlé, tylko innej firmy, przejętej później przez ten koncern). Ponieważ rząd
        etiopski był w stanie spłacić tylko 1,6 mln, prawnicy korporacji zagrozili
        procesem międzynarodowym i dopiero pod wpływem protestów organizacji
        społecznych z całego świata zrezygnowano z tych roszczeń.

        Nestlé to nie tylko handel kawą – to również (obok Danone’a, Gerbera czy
        Milupy) jeden z czołowych producentów mleka w proszku. Dzięki ekspansywnej
        kampanii marketingowej w krajach takich jak Chiny, Bangladesz, Boliwia,
        Filipiny a także w krajach Afryki zastępcze mleko przynosi im olbrzymie
        profity. Odwrotną stroną tego medalu jest jednak (wg danych WHO) śmierć średnio
        półtora miliona niemowląt rocznie, karmionych ubogim w składniki odżywcze i
        rozcieńczonym brudną wodą sproszkowanym mlekiem. Zakup syntetycznego mleka
        wpływa też na zubażanie tamtejszych rodzin (i bez tego żyjących często w
        ubóstwie, jeśli nie w skrajnej nędzy), które mogłyby wykorzystać naturalne
        mleko matki. W rozbudowanej promocji pomagają koncernowi lekarze i
        pielęgniarki, rozdający pacjentkom darmowe próbki mleka, oferowanego w dodatku
        jako pomoc humanitarna (sic!). Te i podobne praktyki doprowadziły w 1981 roku
        do uchwalenia tzw. Kodeksu Marketingu Mlecznego (International Code of
        Marketing of Breast-milk Substitutes). Podobnie jak większość umów
        międzynarodowych (z wyjątkiem umów handlowych, egzekwowanych przez WTO), jest
        on pozbawiony sankcji wiążących, a jego przestrzeganie zależy właściwie tylko
        od dobrej woli. Jak wykazały międzynarodowe organizacje pozarządowe z
        International Baby Food Action Network, Nestlé (obok kilkunastu innych
        kompanii) notorycznie nie przestrzega tych zobowiązań.

        BOJKOT- GOPLANA ZAMIAST NESCAFÉ!

        Za sprawą międzynarodowego koncernu Nestlé próbuje się, poprzez likwidację
        miejsc pracy i wyprowadzenie produkcji poza granice naszego kraju, zamknąć
        istniejący od 1912 roku zakład Goplana, symbol miasta i regionu. Od kiedy
        Nestlé pojawiło się w Goplanie, pracę straciło dwa tysiące robotników.
        Zatrudnienie w naszym przedsiębiorstwie spadło z ok. 2700 do 715 pracowników.
        Redukcje dotknęły także 2 tysiące pracowników z kaliskich Winiar. Jednocześnie
        w tym samym czasie koncern Nestlé odnotował spore zyski. W przeciągu ostatnich
        10 lat obroty firmy zwiększyły się z kilku milionów złotych do blisko 1,4
        miliarda!
        Coraz głośniej mówi się, że koncern Nestlé do 2006 roku zamierza w ogóle
        zrezygnować z działalności produkcyjnej w Polsce, jednak zachowa silną pozycje
        na polskim rynku spożywczym. Na przykład produkcja wytwarzanych do tej pory w
        poznańskiej Goplanie słodyczy zostanie przeniesiona na Węgry, do Czech,
        Bułgarii i innych krajów. Przystępując do umów prywatyzacyjnych władze koncernu
        obiecywały zainwestować w rozwój polskiego przemysłu spożywczego i zwiększyć
        poziom zatrudnienia. Pracownicy – akcjonariusze firmy zostali oszukani. Danych
        obietnic nigdy nie dotrzymano. Na pozycję naszej firmy złożyła się praca wielu
        pokoleń Wielkopolan. Marka Goplana jest rozpoznawalna przez zdecydowaną
        większość Polaków. Dziś Goplana jest wypierana i zastępowana przez logo Nestlé,
        nie reklamuje się słodyczy produkowanych w naszym zakładzie.
        Działalność Nestlé budzi kontrowersje nie tylko w Polsce, ale na całym świecie.
        W Hiszpanii i Korei Południowej w fabrykach koncernu wybuchały w ostatnim
        czasie strajki. Swoje zastrzeżenia do działa
        • aluc no dobra 05.03.07, 23:15
          można już dostać w warszawskich sklepach etyczną kawę i inne egzotyczne wyroby
          ze znaczkiem Fair Trade
          kupujesz?
          ja - całkiem szczerze - nie, są za drogie
          po prostu

          a wiesz, że nie ten cały Nestle i inne koncerny, ale pewna nieobecna w polsce
          sieć kawiarniana najbardziej do pieca dała? parę lat temu dostała jakąś
          międzynarodową nagrodę typu etyczny biznes własnie, a potem się okazało, że
          wymusza na dostawcach z Ameryki Południowej cenę za kawę, która dla zbieraczy
          oznacza wynagrodzenie poniżej granicy przeżycia

          pewna polska firma szyjąca w Chinach zresztą też podobną nagrodę dostała wink ale
          w Chinach już nie szyje, chociaż akurat nie ze względu na etykę

          zarzucanie nieetycznych praktyk w epoce postenronowskiej jest celne i bolesne
          pytanie tylko, kto może rzucić kamieniem

          co nie zmienia oczywiście faktu, że takie praktyki budzą co najmniej niechęć
          • gosiabebe Re: no dobra 05.03.07, 23:21
            i wlasnie po to istnieja rózne organizacje aby sie temu przeciwstawiac. tak sie
            sklada ze mnie takie rzeczy straszenie draznia i dlatego naleze do nie których
            z nich.ktos musi sie przeciwstawic.
            • aluc wracam do pytania 06.03.07, 18:27
              kupujesz rzeczy Fair Trade?
      • alfama_1 Re: Co o tym sądzicie? 06.03.07, 20:36
        Pracownicy zakładów Goplana rozdawali wybory, które
        > produkują wraz z ulotkami informującymi o bojkocie Nescafe. "Nie kupujcie,
        nie
        > pijcie kawy Nescafe! - napisano w ulotkach - Najpierw ludzie, potem zyski!".
        > Koncern Nestle obecnie nie reklamuje wyrobów wytwarzanych w poznańskiej
        > Goplanie i stara się zastępować logo Goplany logiem Nestle.

        Kobieto, czy w ogóle mniej więcej jarzysz o czym mówisz? Nestle kupiło Goplanę
        i ma prawo zostawić na rynku marki, które rokują nadzieję. To jest marketing a
        nie zabawa. Leppera jeszcze tam żeby zboże na tory wysypał.
    • agastrusia Re: Co o tym sądzicie? 05.03.07, 23:58
      Myśle, że nie jest to tylko i wyłącznie problem z Nestle - można o to posądzić
      każdą jedną firmę produkującą na skale masową.
      • gosiabebe Re: Co o tym sądzicie? 06.03.07, 10:03
        agastrusia napisała:

        > Myśle, że nie jest to tylko i wyłącznie problem z Nestle - można o to posądzić
        > każdą jedną firmę produkującą na skale masową.

        tak zgadzam sie .tych firm jest bardzo duzo ale czy to jest powod dla ktorego
        nie powinno sie przeciwstawiac takim praktykom?jezeli chodzi o mnie biore
        czynny udzial w bojkocie nie tylko nestle ale i coca-coli i mc donals. a
        zamiescilam tu artykul o nestle poniewaz nestle produkuje min odzywki dla
        dzieci a tu jak sie domyslam jest duzo mam.jednak mylilam sie.myslalam ze
        wiekszosc osob na tym forum jest sklonna pomoc innym w tym przypadku porzez
        unikanie prodoktów tej firmy.albo przynajmniej zastanowieniem sie nad tym
        problemem.ale wiekszoc osob ma to po prostu gdzies a w dodatku denerwuje sie
        kiedy ktos im przypomni ze ten problem isnieje.wola miec klapki na oczach.jak
        kto woli.
    • edorka1 A rzeczy made in China??? 06.03.07, 08:39
      Zabawki, ciuchy, komputery - niemal wszystko jest z Chin...znajoma która była w
      jednej z chińskich fabryk płakała opowiadając jak to wyglada...niemal dzieci
      śpią i pracują w wielkiej hali...a przecież kupujemy te produkty i nikt sie nad
      tym nie zastanawia...
      • gosiabebe Re: A rzeczy made in China??? 06.03.07, 10:05
        mylisz sie jest wiele osób które nie tylko sie nad tym zastanawiaja ale i
        probuja sie przeciwstawic takim dzialaniom.
    • justi54 Re: Co o tym sądzicie? 06.03.07, 09:04
      Proponuję nic i nikogo nie bojkotować a po prostu konsekwentnie dawać dziecion
      to czym obdarzyła nas natura (jeśli oczywiście możemy i chcemy)czyli naszym
      mlekiem. Od początku ciąży chciałem karmić dziecko piersią i nie przyjmowałam
      do wiadomości innej opcji, no i udało się. Karmiłam przez 2 lata 6 miesięcy i 2
      dni pamiętam to doskonale, było cudownie bez smoczków, butelek, mieszanek.
      Karmiłam kiedy mały był głodny i już. Pamietam taką scenę w supermarkecie jedna
      dziewczyna wkłada paczki mleka w proszku do koszyka obok hostessa zachęca ją do
      zakupu innej mieszanki (bo niby lepsza)a ja akurat wkładam do koszyka
      opakowania wkładek laktacyjnych (zużycie ogromne)i ta hostessa mówi do mnie
      może "pani też kupi mleko dla zdrowia własnego dziecka" a ja cóż właśnie wtedy
      poczułam wypływ mleka z piersi (przepraszam za drastyczny opis). Zero reakcji z
      mojej strony na zachowanie hostessy bo natura sama wie co jest dobre i nie
      trzeba nic reklamować ani bojkotować tylko konsekwentnie robić swoje.
      • gosiabebe Re: Co o tym sądzicie? 06.03.07, 10:22
        zgadzam sie z toba.nalezy konsekwentnie robic swoje. ale jezeli jest mama która
        nie moze karmic piersia i musi wybrac mieszanke to powinna sie zastanowic czy
        wziac te której producent programowo łamie
        Kodeks marketingu mleka, stworzony celem ochrony niemowląt czy innego
        producenta który tego nie robi.nie bronie w ten sposób innych
        producentów.nietety kazda wieksza firma ma cos za uszami.w tym tez z pewnoscia
        jezeli nie gloownie producenci zywnosci dla niemowlat.ale jak juz mówilam TYlko
        nestle łamie kodeks marketingu mleka.
        • iwoniaw Re: Co o tym sądzicie? 06.03.07, 10:35
          > TYlko
          >
          > nestle łamie kodeks marketingu mleka.

          Nawet jeśli to prawda, to weź jeszcze pod uwagę, że nie każde dziecko dobrze
          reaguje na każde mleko sztuczne, zatem część matek może po prostu nie mieć wyboru.
          • gosiabebe Re: Co o tym sądzicie? 06.03.07, 11:56
            na rynku jest dostepnych tyle róznorodnych mieszanek ze na pewno kazdy znajdzie
            cos dla siebie a raczej dziecka wsrod produktów firm które nie lamia
            kodeksu.oczywiscie jezeli sprawdzi sie u kogos tylko mieszanka nestle to nie
            mam nic przeciwko jezeli matka poda mu ja.ale to raczej rzadkie przypadki.
Pełna wersja