Gość: iwa
IP: *.lublin.mm.pl
14.07.03, 09:15
Tornister mojej córki w IV klasie ważył 7,5 kg (średnio) i to
bez "skarbów z domu" i wczorajszych zeszytów. Na pierwszym
zebraniu klasowym poruszyłam tę sprawę, pani wzruszyła ramionami
pod tytułem "co ja mogę, tak było zawsze" (to mogę jeszcze
zroumieć, no bo rzeczywiście, co pani może), ale zupełnie
zaskoczyła mnie bierność rodziców, nie rozumiem, tylko mnie
obchodzi kręgosłup mojego dziecka? Skończyło się na tym, że sama
taszczyłam tornistry moich dwóch córek (I i IV kl), po przyjściu
do domu nie czułam pleców. Pozdrawiam i błagam o szafki w
szkołach!!!!