Tytuły aukcji na Allegro:)

01.12.07, 12:27
Nie śmieszą Was niektóre tytuły akcji z ciuszkami dziecięcymi? Na przykład:
rybacki jakieś tam. Ale czad!. Już nawet nie mówię o kwiatkach typu: dla
niuni, dla ekstra chłopaka, dla królewny itd. Dla mnie liczy się żeby w tytule
był rozmiar i nazwa firmy a nie stwierdzenie (subiektywne w dodatku) że coś
jest super czy czaderskie.
    • minkapinka Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 01.12.07, 13:02
      nie zagladam nawet do aukcji, gdy w tytule jest dla niuni,królewny
      a takie teksty typu super,cudo, bajer, czad moim zdaniem działaja smile)
    • kontaminacja Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 01.12.07, 13:08
      Ja raz zajrzalam do aukcji, typu zestaw dla Barbie. Nie bylo ani jednego rozowego ubranka i nie powiem, troche mnie to zbilo z tropu smile.
      • minkapinka Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 01.12.07, 13:10
        dla Barbie tez nigdy nie ogladam. Mam córke, a nie Barbie.
    • koza_w_rajtuzach Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 01.12.07, 15:28
      Nie tyle śmieszą, co, no nie wiem, dziwią (??) mnie takie tytuły: "Z
      szafy Julci - śliczna sukieneczka".
      A co kogo ma to interesować, że to nosiła jakaś tam Julcia wink).
      • minkapinka Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 01.12.07, 15:32
        koza_w_rajtuzach napisała:

        > Nie tyle śmieszą, co, no nie wiem, dziwią (??) mnie takie
        tytuły: "Z
        > szafy Julci - śliczna sukieneczka".
        A ja mysle, ze jest to po to, zeby zwrócić uwage na aukcje i
        sprzedajacego.
        • coronella nie cierpie NIUNI!!! 01.12.07, 17:59
          sorki, ale wykrzycze sie smile))
          nie cierpie jak się dziecko nazywa niunia, punia, barbie, pusia... dziecko to dziecko!
          Nawet nie wchodze do opisów takich aukcji, a tu na forum omijam z daleka posty, w ktorych tytułach pojawia się jakas niunia. Albo fasolka. Fasolkę to ja mam w garku.
          • monsee Re: nie cierpie NIUNI!!! 01.12.07, 18:10
            coronella napisała:

            > Albo fasolka. Fasolkę to ja mam w
            > garku.
            >

            Hi hi! Dawno się tak nie uśmiałam. smile
            I jakkolwiek niunię i dzidzię jeszcze zniosę, to jednak i mnie ta "fasolka" dobija. wink
          • majkagra Re: nie cierpie NIUNI!!! 01.12.07, 18:15
            Znalazłam nawet taki tytuł: "dla małej laseczki", no commentwink
          • aleksandra1977 Re: nie cierpie NIUNI!!! 01.12.07, 18:46
            i wszelkich form wolacza stosowanych w mianowniku, jesli mowimy o
            chlopcach, czyli:
            Moj Krzysiu zjadl dzisiaj zupke. Stasiu byl dzisiaj niegrzeczny.
    • abbra Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 01.12.07, 19:21
      Kiedyś trafiłam na "śliczniunią sukienunię" smile
      • bogusia1231 Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 01.12.07, 19:44
        Czyli efekt jest osiągnięty bo zwraca się na te aukcje uwagęsmile
        tak jak z reklamą, która nas razi
        • aleksandra1977 Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 01.12.07, 19:53
          moze i zwraca uwage. Mnie w kazym razie nie zacheca taki tytul i
          omijam takie aukcje, bez wchodzenia.
          • coronella Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 01.12.07, 19:58
            zwraca, ale chyba nie w takim sensie, bo jesli większośc aukcje omija, bez wchodzenia, to co sprzedającemu po zwróceniu na niego uwagi?
            Najwazniejsze jest zachęcenie kupujących do obejrzenia aukcji. O to chodzi w reklamach.
    • royalmail Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 02.12.07, 01:48
      "Odjazdowa kurtka dla PUSI"

      ...Pusie to gatunek pań noszących powyżej rozmiaru 40 zdaniem
      autorki...
    • honda1998 Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 02.12.07, 07:20
      A mnie to zupełnie nie razi. Szukam po tytułach i opisach, więc
      znajdę dla siebie towar nawet jak się nazywa "dla Barbie". Każdy
      chce zwrócić uwagę na swoją aukcję - a forma jest dowolna.

      pozdrawiam,
      • kropkacom Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 02.12.07, 09:02
        No ta ja dziwna jestem. Dla mnie w tytule liczy się nazwa rzeczy, firma i
        rozmiar. W życiu mnie żadna "niunia" do otwarcia aukcji nie zachęciłasmile
        • ariella z szafy julcii... 02.12.07, 09:41
          to akurat lubie, bo to sugeruje, choc nie daje gwarancji, ze ubranko
          jest po Julci, a nie po polowie niemiec czy anglii wygrzebane w jakims
          szmateksie. Jak chce kupic ze szmateksu to ide tam, a jak kuouje po
          jednym dziecku to teoretycznie wieksza szansa, ze bedzie w dobrym
          stanie. Zreszta sprawdzam, czy rozmiarowka w pozostalych akcjach sie
          zgadza, bo czasem jest aukcja z szafy Julci, a w pozostalych pelna
          rozmiarowka dla chlopakow i dziewczyn i starych tez. pozdr
          • kaania80 Re: z szafy julcii... 02.12.07, 10:44
            A jaką masz pewność, że ktoś nie skłamał i napisał: z szafy Julci, a ma tą rzecz
            ze szmateksu? Na Allegro kupuje się "kota w worku" pod tym względem, że nigdy do
            końca nie wiadomo skąd ten ciuch pochodzi.
          • koza_w_rajtuzach Re: z szafy julcii... 02.12.07, 13:34
            > to akurat lubie, bo to sugeruje, choc nie daje gwarancji, ze
            ubranko
            > jest po Julci,

            Chciałam zwrócić uwagę na to, że wiele osób kupuje dla swoich dzieci
            ubrania używane ze szmateksu, a potem gdy dziecko z nich wyrośnie
            sprzedaje na allegro. Wystarczy zapytać się na forum ile osób kupuje
            dla dziecka ubrania używane i okaże się, że zdecydowana większość
            tak robi. A jak spytasz się co potem robią z tymi ubraniami, to
            okaże się, że conajmniej połowa potem je na allegro sprzedaje wink).
            Osobiście nie mam nic przeciwko kupienia ubrań od allegrowiczów,
            którzy mają ciuszki w różnych rozmiarach dla chłopców i dziewczynek,
            bo te rzeczy właśnie często jedno dziecko nosiło. Uważam, że Niemcy
            są na tyle bogaci i mają na tyle niedrogie ciuchy, że raczej
            rzadziej kupują rzeczy używane.
            Jeśli już kupować coś z "szafy Julci", to chcąc mieć większą
            pewność, że to było noszone tylko przez Julcie, raczej powinno się
            kupować rzeczy niemarkowe. To zastanawiające jeśli taka Julcia miała
            w swojej szafie ubrania i firmy Next, Adams, George, Lady Bird i
            Early Days.
            Wystarczy chociażby spojrzeć na aukcje tej osoby:
            allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3413117
            Sprzedaje ubrania z szafy Martynki i Wiktorka, a wszystkie są
            przeróżnych firm, jakich zresztą w lumpeksach pełno. Osoba jest ze
            Szczecina, a wydaje mi się, że ubrania Next to tylko w Warszawie
            sprzedają. Tak więc te rzeczy niewiadomo ile dzieci nosiło.
            • coronella Re: z szafy julcii... 02.12.07, 13:57
              z szafy Martynki,
              a i Karolinka sie przewinęła:
              allegro.pl/item274269238_szafa_karolinki_kozuszek_ladybird_cudo_6_7_lat.html
              żaden problem zatytułować aukcje w ten sposób,
              jak dla mnie, to tez są ubrania z lumpeksu.
              Kobieta ma kolorową aukcje, wykupione narzedzia sprzedazy, których opłacanie nie opłacało by sie osobom sprzedającym okazjonalnie rzeczy po dzieciach.

              Tytuły wskazujące na wyprzedawanie ubranek po swoich dzieciach mają pewnie jeszcze jedno na celu- ominięcie podejrzeń pracowników US, że prowadzi się jakąs działalność.
              • coronella Re: z szafy julcii... 02.12.07, 14:00
                z resztą zwróćcie uwagę na rozmiary, Martynka ma i 62 i sukienkę na 104, a kobieta ponad 600 sprzedanych aukcji, magazynuje wszystkie ubranka po dzieciach? od najmniejszych do całkiem sporych?
                A te juz sprzedane? Musiałaby miec co najmniej garderobę, nie szafę.
                • kropkacom Re: z szafy julcii... 02.12.07, 14:19
                  Ja mam masę rzeczy tych "lumpeksowych" marek. I większość nie pochodzi z lumpka
                  tylko od siostry z zagranicy (kupione tam nowe). Oczywiście oprócz tego mam
                  kilka używanych nie tylko przez moje dzieci. A tytuł nic nie gwarantuje więc
                  czemu nie ograniczyć sie w tytule tylko do konkretnych wiadomości?
            • kropkacom Re: z szafy julcii... 02.12.07, 14:28
              > Osoba jest ze
              > Szczecina, a wydaje mi się, że ubrania Next to tylko w Warszawie
              > sprzedają. Tak więc te rzeczy niewiadomo ile dzieci nosiło.

              To akurat trochę bez sensu stwierdzeniesmile Sklep NEXT w Warszawie w ZT to chyba
              nie jedyna forma kupna ubranek tej firmy. Po pierwsze, samo Allegro pozwala na
              kupienie nowych ciuszków NEXT. Po drugie, dzisiaj wiele osób ma rodziny za
              granicą i oni kupują te rzeczy na miejscu. Po trzecie, nawet na tym forum jest
              kilku pośredników w zakupach w NEXt w UK. PO czwarte, coraz częściej (dziwnym
              trafem) w jakiś osiedlowych sklepikach tez można podobno kupić nowe rzeczy NEXT
              (ale czy to nie podróbki?). ITD.
            • minkapinka Re: z szafy julcii... 02.12.07, 16:22
              koza_w_rajtuzach napisała:
              . Osoba jest ze
              > Szczecina, a wydaje mi się, że ubrania Next to tylko w Warszawie
              > sprzedają. Tak więc te rzeczy niewiadomo ile dzieci nosiło.

              ale mnie rozbawias smile))))))))))))) Ubrania next moga miec tylko
              dzieci z Warszawy smile)))
              Kupowałam nowe ubrania next, kiedy nikt w Polsce nie słyszal o tej
              firmie - na allegro po wpisaniu hasła next, pojawiało sie
              maksymalnie 50 rzeczy.
            • iwonabw Re: z szafy julcii... 02.12.07, 21:00
              Rozumowanie trochę błędne. Jestem z Poznania, a sprzedaję po dwoich
              dzieciach ubranka przede wsztystkim Next, Mothercare, Gap i Old
              Navy, z czego w Poznaniu jest tylko Mothercare smile I zapewniam Cię,
              że nie kupione w lumpeksie, bo kupuje tylko nowe i sprowadzam je z
              Anglii czy ze Stanów.
              • leigh4 niuni znieść nie mogę... 02.12.07, 23:42
                Minakpinka żartowała z tym podziałem lokalizaji i posiadaniasmile Nie
                jest też tak, że mama sprzedajaca ubranka po swoim dziecku ma także
                ubranka firm polskich. Co prawda na allegro nie sprzedaję, ale po
                tym wątku tak się zamysliłam i okazało sie, że ja własnie polskich
                ubranek nie mam. Nie ze snobizmu, braku patriotyzmu i innych , ale
                po prostu tak jakoś wychodzi. Mój mąż często wyjeżdża, bliscy
                znajomi też za granicą, a do kilku producentów mam sentyment, więc
                okazuje się, że większość ciuszków dla synka kupuję lub dostaje w
                prezencie "zza granicy".
                Wracając do tematu określeń"zachęcających" do aukcji allegro: do
                szału doprowadza mnie słowo "niunia" i w słowie pisanym i w
                codziennym życiu. Nie moge pozbyć sie skojarzenia z
                podstarzałą "Panną Lolą" i aż zgrzytam zębami, gdy koleżanka o
                swojej córce tak mówi, wrrr....
    • mama-smyka Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 02.12.07, 15:29
      Niby racja, osoba, która sprzedaje rzeczy po dzieciach, powinna mieć
      i rodzime marki, chociażby Coolclub i 5-10-15 i sprzedawać co
      najwyżej 1-2 rozmiary na jedno posiadane dziecko.
      Też to czasem sprawdzam, jeśli zdarza mi się oszaleć na punkcie
      czegoś używanego na Allegro (bardzo, bardzo rzadko, ale jednak).
      Ale nie zawsze tak musi być. smile
      Ja np. mam pół poddasza zawalone kartonami, w sumie ok. 30-35 sztuk,
      kartony spore, może nie jak po TV, ale jak po odkurzaczu,
      mikrofalówce czy komputerze.
      We wszystkich są ubranka Antosia - tylko te najlepsze. Czekają na
      braciszka, jeśli się pojawi, bo poświęciłam na ich kupno tyle czasu
      i tyle pieniędzy, że zal byłoby mi je teraz sprzedać a później
      kupować od początku.
      Praktycznie wszystkie, które zostawiłam, to były nówki ze sklepów
      Mothercare, Next (sprowadzam sobie przez kogoś z UK, nie byłam nigdy
      w ZT) i H&M.
      Tak więc jeśli już zajdę w ciążę a później urodzę córeczkę, to na
      Allegro trafi masa, MASA ciuszków "lumpeksowych" firm w rozmiarach
      od 62 do co najmniej 116cm. smile
      I będą to zreczy po jednym dziecku, w dodatku mało noszone, bo Antek
      co sezon ma zdecydowanie za dużo ciuszków i nie nadąża nosić. wink

      Ale wiecie, zdarzyło mi się, gdy moja przyjaciółka urodziła
      córeczkę, że kupowałam niemal huretm wszystko, co wystawiła jedna
      Allegrowiczka.
      To było 4 lata temu, na ALlegro nie było jeszcze tyle tych pięknych,
      słodkich ciuszków Nexta a ona jako jedna z pierwszych zaczęła je
      sprowadzać ze szmateksów z UK.
      Na aukcji oraz w mailu do mnie (jako swojej najlepszej klientki wink)
      napisała, że ma te ciuszki, bo kupiła w czasie ciąży dla córeczki a
      urodził się jej chłopczyk. smile
      Dziwne, bo po pół roku nagle zaczęła sprzedawać ciuszki chłopięce i
      to w większych rozmiarach, na pewno nie po świezo urodzonym
      syneczku. wink
      Zresztą sprzedaje do dziś pełną rozmiarówkę dla maluchów od 50cm i
      ma prawie 3500 komentarzy. smile
    • mielin Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 03.12.07, 00:56
      A moim zdaniem tytuły czyli ta ilość znaków na Allegro jest bardzo często
      niewystarczająca.
      Z doświadczenie wiem, że w tytule aukcji muszą się znajdować Słowa Kluczowe
      (czyli takie które potencjalny kupujący wpisze w wyszukiwarkę) ISTOTNE dla
      sprzedaży:
      1) Czy rzecz jest nowa (to koniecznie) czy uzywana i określić jego stan (np.
      BDB, Idealny)
      2) Marka (nazwa firmy)a to czasem dwa słowa!, czasem rzecz jest z jakiegoś
      dodatkowego brandu np. Disney
      3) Określenie co to za ubranko (np. spodnie)
      4) Rozmiar ubranka
      5) Dobrze jest podkreślić poszukiwany walor rzeczy np. z haftami lub hafty,
      wróżki, koparka itp.
      6) Czasami istotny jest kolor
      7) A na końcu i nie bez znaczenia jest podkreślenie wyjatkowości ubranka czemu
      służą okreslenia w rodzaju Cudo, śliczny, piekny, cudowny, jedyny na all itp.
      (Zawsze stosuję jeśli tylko starczy miejsca).
      *) Jednak aby to miało sens musi to byc Prawdasmile

      Ps. Zawsze się stosuję do tych zasad no i zwykle jest oksmile.
      • coronella Re: Tytuły aukcji na Allegro:) 03.12.07, 08:18
        to wszystko w tytule aukcji się nie zmieści, ale masz rację,
        ja pisząc tytuły wyobrażam sobie, że sama szukam takiej rzeczy, i myślę, jakie słowa wpisałabym w wyszukiwarkę, i czasem jest to już kilka słów okreslających rzecz, np: śpiwór śpiworek... sukienka na szelkach, ogrodniczka...

        a czemu ma służyc tytuł: przepiękny barbie cukierkowy ciuszek dla twojej niuni ??
        Brrr
Pełna wersja