Polećcie proszę, zabawkę edukacyjną dla ...

06.12.07, 14:02
prawie 18 miesięcznego chłopca.
Szukam zabawki takiej, która "wymagałaby" od dziecka myślenia, rozwijała je
itp. i jakoś nie mogę znaleźćsad
Jeśli możecie polećcie.
Z góry dzięki!

Pozdrawiam!

Oto Moje Szczęście:
www.bobasy.pl/patryczekkarolek
    • 3xmama Re: Polećcie proszę, zabawkę edukacyjną dla ... 06.12.07, 14:23
      My kupiliśmy stoliczek edukacyjny, z tym, że mała ma 14 miesięcy.
      Zabawka nie jest tania, ale mam nadzieję, że przykuje uwagę malucha
      na dłużej niż minuta czy dwie.... Na allegro jest ogromny wybór
      zabawek edukacyjnych, a w każdym lepszym sklepie z zabawkami
      sprzedawcy napewno doradzą coś odpowiedniego do wieku. Moje starsze
      dzieciaki nim skończyły 2 lata uwielbiały lego duplo.
    • mama-ola Re: Polećcie proszę, zabawkę edukacyjną dla ... 06.12.07, 14:28
      > Szukam zabawki takiej, która "wymagałaby" od dziecka myślenia,
      > rozwijała je itp. i jakoś nie mogę znaleźćsad

      Każda zabawka może być rozwijąjąca - zależy jak się nią bawimy i do
      czego ma służyć, no i zależy od oczekiwań. Mój syn w tym wieku
      dostał na gwiazdkę m.in. ZNIKOPIS. Nie wiem, czy to jest wg Twojego
      rozumienia zabawka rozwijająca. Mój syn rozwinął się np. tak, że
      rysował i zmazywał (ćwiczenie manualne), reagował na polecenia: weź
      trojkąt, weź gwiazdkę, narysuj coś kółeczkiem (rozpoznawanie
      kształtów). Prosił, bym mu rysowała, i odpowiadał, co rysuję.
      Rysowałam dom, ludzika, biedronkę, motyla, a także duże litery i
      proste słowa mama, tata, baba (poznał większość liter alfabetu i
      nauczył się czytać proste słowa w wieku 19 m-cy).
      Świetnie mogę sobie wyobrazić, że tenże sam znikopis mógłby służyć
      do nierozwijających zabaw, a więc wszystko jest kwestią inwencji smile

      Rok temu Antoś dostał też kolejkę. Nauczył się m.in. składać tory i
      układać kolejkę precyzyjnie na torach (ćwiczenie manualne). Bawimy
      się tak, że Antoś prowadzi ludzika na dworzec (budynek dworca był w
      komplecie) i mówi za niego "popjosie bijet", a za konduktora
      sprawdza sprawdza bilety i pokrzykuje na tych, którzy nie "kupili"
      (zdobył praktyczne informacje).
      • ganetka4 Dzięki:) 06.12.07, 14:52
        Dziękuję Wam za odzewsmile
        Na roczek Synek dostał stolik edukacyjny i faktycznie to fajna rzecz.
        Znikopis uważam, jak najbardziej za rozwijający- również takowy posiada.
        Ma również sorter i proste drewniane puzzle.
        Będę wdzięczna za Wasze dalsze propozycje, pomysły ..itp.

        Pozdrawiam
        • mama-ola Re: Dzięki:) 06.12.07, 15:52
          Coś mi się zdaje, że chodzi Ci o to, co kupić małemu na gwiazdkę...
          I jeszcze żeby było okazałe, tak?

          Moim zdaniem akurat najbardziej rozwijające są te zabawki, które
          mają mało funkcji, guzików, które same nie mówią itp. Tylko proste
          zabawki rozwijają wyobraźnię. Podam przykład z własnego domu.

          Mój syn uwielbia gotować. Raz zrobił ze swoim tatą taką zupę, że ho
          ho! Do duże garnka wrzucili _wszystko_, co im przyszło do głowy
          (klocki, kawalki gazet, korki od pasty do zębów, kredki, zapałki i
          wiele wiele in. drobnych przedmiotów), zalali to wodą, posolili...
          Na niby próbowali, przecedzali, dosmakowywali, mieszali itp. Mały
          latał po domu z żądzą wypisaną na twarzy "co by tu jeszcze..." smile

          Robili też kluski z mąki, wody i jajka. Syn się w tym cudnie babrał,
          dosypywał mąkę, ugniatał. Pięknie było, mam na zdjęciach smile

          Widziałam kuchnię coś za 100 zł - piekarnik, palniki, rondelki,
          kilka chochelek itp. Nawet przez chwilę rozważałam, czy by mu nie
          kupić, ale doszłam do wniosku, że zabawa taką zabawką byłaby właśnie
          daleko NIEROZWIJAJĄCA. Zabiłaby wyobraźnię dziecka, ograniczyłaby
          wykonywane przez niego czynności jedynie do tych, które wymyślił
          producent (otworzyć piekarnik - zamknąć piekarnik).

          Jednymi z najbardziej rozwijących zabawek mojego synka są maskotki.
          Ma ich kilkadziesiąt. Możliwości zabawy i rozwoju są wprost
          nieograniczone. Rozwoju polegajacego np. na poznawaniu pewnych spraw
          oraz rozwoju wyobraźni. Jeden przykład zabawy: urodziny. Zabawki to
          goście, trzeba ich usadzić, dać im jeść, prowadzić konwersację
          (wchodzenie w role, prowadzenie dialogu, odgrywanie scenek), wnieść
          tort, zdmuchnąć świeczki, dać prezent, częstować jedzeniem itp. itd.
          Syn zna całe "okołourodzinowe" słownictwo i wie, z czym się urodziny
          wiążą (np. przynosi się prezent), zna piosenkę "sto lat".

          Jako kontrprzykład podam krzesełko-uczydełko. Zabawka za 200 zł,
          która ze swoją nazwą nie ma nic wpólnego. Jest zupełnie
          nierozwijająca. Nie znam stolika edukacyjnego, ale nie bardzo
          wierzę, by był bardziej rozwijający od 30 maskotek i odpowiedniego
          animatora zabawy smile

          No i na koniec jeszcze dodam, że kolejne pudło klocków to zawsze
          jest dobry pomysł na prezent dla 1,5-rocznego dziecka.
          • ganetka4 Re: do mama-ola 06.12.07, 17:41
            No tylko pozazdrościć animatora zabaw Twojemu Synkowi.
            Nie chodzi mi o coś okazałego, wcale nie i zgadzam się z Tobą że:

            > akurat najbardziej rozwijające są te zabawki, które
            > mają mało funkcji, guzików, które same nie mówią itp. Tylko proste
            > zabawki rozwijają wyobraźnię.

            Poświęcam swojemu maluszkowi maksimum swojego czasu, a więc każdy cały dzień (
            razem się uczymy poprzez wspólną zabawę itp.) czasem jednak potrzebuję trochę
            czasu dla siebie i synek również, a że zupełnie nie jest "zasypany" zabawkami,
            poza tymi które wcześniej wymieniłam pomyślałam,że chociażby właśnie na Gwiazdkę
            sprawić synkowi jakąś nie okazałą i nie "ogłupiającą" zabawkę.



            • graniasta Re: do mama-ola 06.12.07, 18:30
              Moze plastikowe jedzenie, jakis odkurzacz, stolik z krzeselkiem,
              autka, najprostsze ukladaniki - takie gdzie uklada sie obrazek na
              dziure z obrazkiem, ciastoline (bez foremek i innych bajerow) - z
              tym, ze to do zabawy z Toba. Moze garaz, parking? nie wiem czy to
              nie za wczesnie - moj synek dostal, gdy mial 21 mcy i to byl bardzo
              udany prezent. Odradzam wszelkie automatyczne uczydelka - laptopiki
              itp.
    • andziulindzia Re: Polećcie proszę, zabawkę edukacyjną dla ... 06.12.07, 20:43
      Nie ma chyba zabawek dla 18-sto miesięcznych dzieci, przy których
      dziecko mogłoby się bawić całkowicie samo. Zawsze na początku
      potrzebne są zachęty, wskazówki i podpowiedzi, a później choćby
      nadzór osoby dorosłej.

      Jeśli chodzi o zabawki to moge polecić: masę solną (plastelinę,
      modelinę), farby do malowania rączkami, tablicę kredową i
      magnetyczną, memo lub karty czarny Piotruś (dzieci lubią dobierać
      obrazki w pary), domek/namiot do zabawy w dom, kolorowe szpulki do
      nawlekania, drewniane zabawki do nauki sznurowania tzw przewlekanki,
      zabawki do nauki wiązania sznurówek, zapinania guzików, ekspresów itp
Pełna wersja