No to dałam się oszukać, jakieś rady?

09.01.08, 12:55
Buuuu jestem na siebie wściekła. Upatrzyłam na Allegro sofę,
zadzwoniłam czy mogę obejrzeć i okazało się, że facet mieszka
właściwie naprzeciwko. Cena nie była super okazyjna ale sofa w
stanie dobrym, pasowała mi idealnie kolorem i wielkością no i na
czymś muszę spać a chwilowo na nic lepszego nie mam pwerspektyw. No
i kupiłam "na gębę" bo na all już mu ktoś cenę minimalną
zaproponował (coprawda licytacja do tej kwoty jeszcze nie doszła a,
chcąc ją kupić na allegro musiałabym zaproponować więcej). No teraz
wiem, że to był błąd uncertain
Po przytaszczeniu jej do domu już wiedziałam, że więcej się na takie
zakupy nie piszę bo nagle rozległ się bardzo
charakterystyczny "obcy" zapach (nie smród ale jednak), a po
morderczym wciąganiu jej na górę i bliskich oględzinach tzw. flaków
okazało się, że prowadnica wyłamana, do rozłożenia potrzeba
nadludzkiej siły (i to dziwne bo u niego chodziła jak złoto), i
wogóle była już kombinowana a to znaczy, że były z nią kłopoty i
ktoś próbował nieudolnie ratować sytuację odkręcając i przykręcając
co się da, niekoniecznie w te same miejsca. Na swoje
usprawiedliwienie dodam, że te defekty wypłynęły po trzygodzinnym
oglądaniu przez trzy osoby więc kamuflaż miały pierwsza klasa.
No i nie wiem co robić. Chcę się do niego udać na pogawędkę ale nie
bardzo wiem w jaki deseń uderzyć, czy lecieć odrazu z papą czy po
dobroci prosić o wyjaśnienia. I co ja mu właściwie powiem, żem
głupia? Tak czy owak chcę tę sprawę próbować wyjaśnić bo zepsuty
mebel i nauczka na przyszłość mi nie wystarczają.
Jakieś rady?
    • madtea Re: No to dałam się oszukać, jakieś rady? 09.01.08, 13:03
      nie wiem czy rękojmia będzie tu działała ale moze spróbuj uderzyć w te stronę
    • ewadorotaola Re: No to dałam się oszukać, jakieś rady? 09.01.08, 15:59
      Idz do niego i grzecznie kulturalnie wyjasnij sprawe.Moze uda Ci sie
      jeszcze jakis rabat wyrwac? bo zwrot? hmmm nie wiem .....
      • coronella Re: No to dałam się oszukać, jakieś rady? 09.01.08, 16:35
        niestety, przy odbiorze osobistym nie masz własciwie ochrony od allegro, bo w końcu widziałas przedmiot przed zakupem,
        ja bym sie tu posłużyła zwrotem:"wady ukryte", bo to w końcu prawda.
        jeśli przedmiot nie odpowiada opisowi, i posiada te wady ukryte, masz prawo zwrotu, porozmawiaj z facetem spokojnie, jak to nic nie da, postrasz rzeczoznawcą.
        Rozumiem, że kupiłas od osoby prywatnej? wtedy nie masz żadnej gwarancji ani rękojmi.
        Ale walczyc trzeba!
        Powodzenia!
        • betty_julcia Re: No to dałam się oszukać, jakieś rady? 09.01.08, 19:17
          A mi się mimo wszystko wydaje ze masz prawo zwrócić choćby dlatego
          ze sprzedając na allegro sprzedający przede wszystkim zobowiązany
          jest umieścić opis przedmiotu zgodny z prawdą. Jeżeli nie napisał o
          złamanych elementach, poprzekręcanych i cieżko działających to
          znaczy ze nie opisał przedmiotu zgodnie z prawdą. W każdym razie
          możesz tym się podpierać smiało bo brzmi senswnie. Mi w ten sposób
          udało się oddać laktator wart 200 zł, jedna membranka była pęknięta
          i w sumie nawet nie miała wpływu na działanie laktatora ale cóż, w
          opisie nie było śladu o tym defekcie. Ja wtedy nie wiedziałam czy ma
          to wpływ czy nie, poza tym chcąc sprzedać dalej laktator musiałabym
          o tym napisać i jego cena automatycznie byłaby niższa.
          Sprzedający ma prawo sprzedać nawet porwaną sofę ale MUSI, MA
          OBOWIĄZEK dokładnie opisać jej stan w aukcji.
          • mieeke Re: No to dałam się oszukać, jakieś rady? 09.01.08, 19:23
            my kupilismy tel komórkowy wart 900zł!!!!! nowy, a przyszedl
            uzywany. Sprzedajacy powiedział bo nikt sie go nie zapytal czy jest
            nowy, a w opisie aukcji bylo napisane NOWY. Allegro sie na nas
            wypielo, a policja nie radziła składac zeznan, bo gdyby okazał sie
            kradziony to wówczas my bylibyśmy oskarzeni o nieumyslne paserstwo.
            Od tego czasu boję się kupowac drozsze rzeczy na allegro.

    • figaroo Re: No to dałam się oszukać, jakieś rady? 09.01.08, 21:25
      A z tego co ja zrozumiałam czytając to chyba sofa była kupiona wogóle poza
      Allegro (chyba, że mam problemy ze zrozumieniem tego co czytam). Jeśli
      faktycznie jest tak jak myślę to możesz mieć problemy, jak sprzedający jest
      nieuczciwy. Jeśli nie poszło to przez Allegro to nie masz praktycznie żadnego
      dowodu, że kupiłaś tę kanapę akurat od tego faceta.
      Tak czy inaczej ja bym nie poszła z pretensjami tylko z uśmiechem na twarzysmile
      • siostra_grimm Re: No to dałam się oszukać, jakieś rady? 10.01.08, 07:42
        Nie masz kłopotów z czytaniem ze zrozumieniem smile
        Tylko mnie coś tam w głowie świta, że umowa ustna też jest obowiązująca tak samo
        jak pisemna. Mam dwóch świadków tej transakcji i smsy, w których wyrażam chęć
        zakupu, a on chęć sprzedaży tej sofy (akurat mam zepsuty telefon i musieliśmy
        się kontaktować w ten sposób). Tylko co z tego? Nie pójdę z nim na udry do sądu.
        Tak czy owak po rozmowie do pewnych rzeczy się przyznaje, do pewnych nie, o
        zwrocie nie ma mowy. Stanęło na tym, że dziś wieczorem przyjdzie tę sofę
        obejrzeć i udowodnić mi, że jest sprawna. Zobaczymy...
        Dzięki za odpowiedzi.
        • figaroo Re: No to dałam się oszukać, jakieś rady? 10.01.08, 13:48
          Ze swojej strony życzę powodzenia. A fakt faktem jakbyś naprawdę chciała zwrotu
          kasy za tę sofę to mogłoby się skończyć sądem. Ale tak czy inaczej gość jest z
          tych niepoważnych (delikatnie rzecz nazywając)
          Pozdrawiam
          Aga
          • figaroo I jeszcze jedno mi się pomyślało 10.01.08, 13:51
            Jak nic Ci nie uda wskórać to może postrasz go sądem. Tylko dowiedz się jak
            wyglądają przepisy dotyczące właśnie takich umów ustnych. Tak naprawdę nie masz
            nic do stracenia a może się wystraszy tego sądu, co?
Pełna wersja