pia_
14.02.08, 18:35
Ok, wiem, że ten dzień ma tyle samo zwolenników ilu przeciwników
zdegustowanych jego tandetnością i "przymusem" obradowywania się
wszystkim co czerwone, różowe, a najlepiej w serca

. Ale pomimo
tego uważam, że to sympatyczne święto i poddaję się tego dnia
dyktatowi serduszek

)).
Rano moja córa wystrojona w czerwoną sukienkę w białe serduszka
(wyprzedaż H&M) i takąż opaskę na włosach poszła zadowolona do
przedszkola. Jako "walentynkę" dostała ode mnie komplet bielizny z
KappAhl (biały w czerone serca), niemąż obdarowany został czarnymi
bokserkami w kolorowe serca i takze wydawał się zadowolony. Dla
dorastającej pannicy - córki naszej dawnej niani kupiłam jako
walentynkę od mojej małej, bransoletkę z kolorowymi literkami LOVE.
Sama dostałam piękne serduszka-walentynki pracowicie zrobione w
przedszkolu przez córę. Młoda już od tygodnia przygotowywała
własnoręcznie wykonane kartki dla całej rodziny i znajomych.
W tym roku postanowiłam nie tknąć tego dnia żadnych słodyczy, więc
moje ulubione Mon Cheri poczekają do ... jutra

))
Swoją drogą to handlowcy na mnie w tym roku nie zarobili, bo
wykorzystałam walentynkową promocję w KappAhl na maxa

.
A jak Święty Walenty spisał się u Was?