Balerinki Tchibo, fatalna jakość ?

23.04.08, 16:43
Kupiłam córce balerinki, i powiem, że jestem w szoku,
miała je na sobie z 5 min, i juz sa pościerane czubki!!! i to porządnie! Pewnie przetarła nimi o dywan, ale nie powinno sie tak zrobić z butamI! aż sie boję co bedzie, jak wyjdzie w nich na dwór.
    • alojw Re: Balerinki Tchibo, fatalna jakość ? 23.04.08, 17:18
      Może powinnaś złożyć reklamację.
    • grabasik Re: Balerinki Tchibo, fatalna jakość ? 23.04.08, 21:16
      Miałam je już dziś kupić te baleriny ale w końcu zrezygnowałam. Jakoś ta skóra
      niezbyt dobrze wyglądała, poza tym to ozdobne przeszycie na czubkach butów było
      nierówne w prawym i lewym bucie (oglądałam 4 pary). Niestety przywiązuję wagę do
      szczegółów i często takie niby drobiazgi wpływają na moją decyzję o zakupie.
      A Twój post o zdarciu czubków utwierdził mnie, że decyzja ta była słuszna.
      Składaj reklamację.
      Pozdrawiam.
    • betty_julcia Re: Balerinki Tchibo, fatalna jakość ? 23.04.08, 22:54
      Ja je oglądam i oglądam i coraz bardziej jednak skłaniam się ku
      oddaniu.
      A wy utwierdziłyście mnie w podjętej decyzjismile
    • tzka Re: Balerinki Tchibo, fatalna jakość ? 24.04.08, 10:48
      Moja corcia nosila te baleriny 2 dni po domu, bo sie w nich
      zakochala nieco. wink Dzisiaj patrze, a czubki cale poscierane.
      Sadzilam, ze taki urok balerinek jest po prostu, ze sa delikatne
      bardzo. Ale jesli u Was jest podobnie... Nie jestem tylko pewna, czy
      to sie nadaje do reklamacji. Moga powiedziec, ze to z powodu
      niewlasciwego uzytkowania. Dajcie znac, jesli ktoras z Was zdecyduje
      sie reklamowac te buty.
      • coronella Re: Balerinki Tchibo, fatalna jakość ? 24.04.08, 11:04
        ja sie zdecyduję, bo moim nawet metki nie zdjęłam!
        To nie jest typowe, mamy nie pierwsze balerinki, ale pierwszy raz taki numer.
        Ja uważam, że tchibo całe jest duzo bardziej rozreklamowane, nić to warto. Ubrania drogie, może i ładnie wygladają w sklepie, ale to nic szczególnego! PO wczorajszym oglądaniu w Tchibo, weszłam do Zary i kupiłam córce bojówki za 39 zł. A w tchibo za ile są? 60? czy więcej?
        • betty_julcia Re: Balerinki Tchibo, fatalna jakość ? 24.04.08, 14:26
          Jeżeli chodzi i spodnie to masz coronella rację. Ale jak dla mnie
          reszta boska i nie droga.
          Prześliczne topy 2 szt 34 zł to nie jest wysoka cena, a jakośc ich
          wg mnie super. Dwupak sukienek też w dobrej cenie bo 45 zł. W
          sklepie jedna tego typu sukieneczka tyle kosztuje. Prześliczny
          kapelusz z chusteczką, i co z tego jak moja córka dziś go pierwszy
          raz zalozyła i już zgubiłyśmy! Spódniczka jeansowa na pierwszy rzut
          oka zwykła, ale jak moja cora ja dziś założyla - rewelacja, i cena
          też rewelacyjna 34 zł. Co do spodni to rzeczywiście jakieś wysokie
          te ceny. Majtki i skarpetki w raczej cenach normalnych, ani drogo
          ani tanio, jak w sieciówkach. Ale ładnesmile
          JA tam wczoraj majątek na córę wydałam i ze wszystkiego jestem
          bardzo zadowolona (poza kapeluszem który za szybko się zgubił, ale
          to nie wina tchibosmile), tylko oddam buty, na szczęście nie chodzone w
          ogole.
          Nie wiem od czego to zależy, moze od skóry. Ja kiedyś raz skusiłam
          się w bartku na trzewiki różowe całoskórzane i po jednej godzinie
          czubki były zdarte i paskudnie wyglądały. Na ciemnych butach tego
          tak nie widać, na jasnych niestety tak. Ja jak tylko dotknełam tych
          balerinek od razu zobaczyłam je w wyobraźni jak będą wyglądać za
          chwilę. dlatego nie założyłam Julce i postanowiłam jednak oddać a
          kupić takie jak zawsze czyli osłonięte gumą albo z innego materiału.

          • pade Re: Balerinki Tchibo, fatalna jakość ? 24.04.08, 15:20
            Becia, poszukaj mojego posta z linkiem do balerinek Mrugałysmile
            A co do Tchibo, też tam wczoraj zostawiłam majątek, szkoda,że się
            nie spotkałyśmysmile
            Kupiłam pościele dla dzieci, piżamki, trzypak koszulek dla chłopców-
            bawełna rewelacyjna w dotyku, dwupak topów i spódnisię, i jadę kupić
            jeszcze większą, na zapassmile
            najwiekszą frajdę sprawił Daniowi futbolowy budzik-świetny, nie
            słychac go wcale, ma lampkę i sekundnik
            • betty261 Ok, Ewcia :) Szukam.. 24.04.08, 16:09
          • tzka Re: Balerinki Tchibo, fatalna jakość ? 25.04.08, 10:52
            Lubie to, co Tchibo proponuje do domu i do ogrodu. Maja fajne
            wynalazki czasami, trudno dosteone gdzie indziej. Wiekszosc ciuchow
            sa, maim zdaniem, bardzo srednie, za to ceny nie zawsze atrakcyjne.
            2 marnej jakosci sukienki za 45 zl, to przesada. W H&M mozna kupic
            fajniejsze za 20 zl za sztuke. A do tego dobrac do kompletu klapki i
            kapelusik. Jestem zadowolona z tchibowych rajstopek dla corci. Fajne
            i cena OK. Kupilam tez kiedys 2-pack bluzeczek. Corcia musiala do
            nich 'dorosnac', bo rozmiar nie byl adekwatny do wielkosci ciuszkow.
            Teraz, jak juz sa dobre, to nic sie z nimi nie dzieje, czesto sa
            prane, a nadal wygladaja swietnie. Kupilam tez mezowi komplet
            bielizny i pizame. Dobrej jakosci i cena tez OK. Co do ciuchow z
            dlugim rekawem, to jakies za dlugie te rekawy sa zazwyczaj. Niemcy
            maja takie dlugie konczyny, czy co? wink
            Fajny jest w Tchibo niewatpliwie fakt, ze mozna zwrocic towar do 3
            mies. po zakupie.
    • annulak spodniczka i topy,czy... 24.04.08, 16:41
      trzymaja rozmiar?Normalnie mojej 6 latce kupuje ubranka na 122/128,czy tutaj
      moge brac ten rozmiar w ciemno?
      • coronella Re: spodniczka i topy,czy... 24.04.08, 16:47
        ja nie mówię,że te rzeczy są złe. Są kolorowe, wesołe. Jakość, normalna. Ani jakaś super, ani kiepska. Trafiają sięrzeczy, które super wyglądają po długim noszeniu, ale i są takie, ktore niszczą się po pierwszym praniu.
        Kupowałam rzeczy TCM jeszcze zanim otworzyli pierwszy sklep w Warszawie, kupuję u nich czasem, nie tylko dla dzieci. Ale nie uważam, że jest to jakiś szał. A czasem odnosi się takie wrażenie.
        To chyba o to chodzi, że mają krótkie serie co jakiś czas, i wtedy kupuje sie to, co jest i dlatego, że jest. A efekt? pół łódzkich dziewczynek chodziło zimą w ubiegłorocznej czapce z Tchibo. Moja corka tez ją miała, ale szybko kupiłam nową, bo wkurzało mnie, że co chwile je widziałam.

        Co mnie u nich denerwuje- że mają takie mydło i powidło. Ja mam syna i córkę i chętnie bym kupiła dla nich np kapelusze. Chlopięcy i dziewczęcy. Ale nie, kapelusik ladny jest, a dla chłopca jakaś szmatkowa czapeczka na lato.
        Tak jest ze wszyskim. Jak bluzki dla chłopcow, to nic nie ma dla dziewczynek. Spodnie albo dziewczęce, albo chłopięce. Więc i tak chodze po innych sklepach dokupowac resztę. To juz wole iść do jednego i kupić za jednym razem to, co potrzebuję.
Pełna wersja