"Przywowływacz" dziecka

11.05.08, 18:40
Moje dziecko porusza się w obrębie kiku działek i domów sąsiadów.
Niedaleko, ale często go nie widze.

Wymysliłam sobie cos takiego - dziecko ma breloczek z brzęczykim,
jak chcę, żeby wróciło, naciskam nadajnik, w jego breloczku brzęczy
i wie, że ma wracać. Cos jak pager.

Ktos się z czyms takim spotkał? Da się to kupić?

pozd smile Ania
    • pia_ Re: "Przywowływacz" dziecka 11.05.08, 18:46
      Tez jestem zainteresowana, bo mam podobny problem.
    • weronka77 Re: "Przywowływacz" dziecka 11.05.08, 19:11
      ja tylko słyszałam o tornistrach z nadajnikami GPS tudzież
      bransoletkami z takowymi. Koszt tornistra to bodajże 1000zł. Ale to
      sam monitoring a nie "przywoływacz";-(
    • didith.b Re: "Przywowływacz" dziecka 11.05.08, 19:36
      Było coś takiego jak breloczek swego czasu w Biedronce (jakieś parę
      dobrych miesięcy temu), ale nie oglądałam i nie wiem jak to działało.
      • malina2005 Re: "Przywowływacz" dziecka 11.05.08, 19:58
        są takie, bylo o nich glosno, po zaginieciu Madaleine, ale nie mam pojecia, jaka
        to firma robi, ale są z całą pewnością
        • coronella Re: "Przywowływacz" dziecka 11.05.08, 20:51
          a nie lepiej jakis tani tel komorkowy? nie tylko przywolasz, ale jeszcze porozmawiasz
          • kanna Re: "Przywowływacz" dziecka 12.05.08, 17:41
            Nie kupie 5-o latkowi telefonu smile

            Znalazałam na razie takie cos, co daje sygnał, kiedy dziecko wyjdzie
            poza ustalony zasieg, ale też ma funkcje "panika" co ma przywoływac
            rodzica, jak coś, dziecko naciska...
            Pomyslałam, ze ja wezme ten kawałek dla dziecka, z "paniką" a synek
            to drugie co powinien miec rodzic.

            Pozd smile Ania
            • coronella Re: "Przywowływacz" dziecka 12.05.08, 17:57
              nie boisz sie puszczać 5 latka samego? w zyciu nie puściłabym nigdzie córki.
              Poza tym ja nie bardzo rozumiem, po co ma byc ten przywoływacz, co to Ci da? Nie możesz po prostu powiedziec dziecku: idz i zaraz wróc?
              • pia_ Re: "Przywowływacz" dziecka 12.05.08, 21:07
                Spróbuj na wsi (tam gdzie mieszkam to nawet na wieś za małe smile nie
                puścić dziecka do sąsiadów. Ja bym chyba osiwiała, gdybym chodziła
                krok w krok za córką. Jest cała banda dzieciaków, które poruszają
                się w obrębie malutkiego osiedla domków. Takie urządzenie to idealna
                rzecz, aby nie szukać młodej po sąsiednich domach (przelatują jak
                burza z jednego domu do drugiego), albo aby nie drzeć się na całe
                gardło przez okno, kiedy wołam ją do domu smile
                • coronella Re: "Przywowływacz" dziecka 12.05.08, 21:33
                  moze i masz racje,
                  ja mieszkam na wielkim osiedlu przy mega ruchliwej ulicy i chodzę z dziecmi wszędzie. Takiego nawoływacza by pewnie nawet nie usłyszała, wśród huku przejezdzających samochodów.
                  Zazdroszczę tego spokoju. Ja już mam stres, co zrobię z dziecmi gdy zaczną chodzic do szkoły. Nie wyobrażam sobie ich tu samych. Nie ma nawet przejścia ze światłami.
            • pia_ kanna 12.05.08, 21:08
              Podaj mi proszę namiary na to urządzenie.
              • kanna Re: kanna 14.05.08, 08:33
                Pia: na Allegro w zakładce dziecko/zabezpieczenia - sa rózne.

                pozd smile Ania
            • ozania Re: "Przywowływacz" dziecka 13.05.08, 15:49
              Właśnie cos takiego było w Biedronce,...
              Problem w tym,ze w tym moim biedronkowym zasieg byl ustalony na
              stałe (chyba 25m).Nadajnik sie popsul w ciagu kilku dni,przez co
              odbiornik stale dzwieczal.Odbiornika nie dalo wylaczyc i trzeba bylo
              wyjac baterie...Dla mnie porazka i wyrzucona kasa.
    • katrio_na Re: "Przywowływacz" dziecka 14.05.08, 09:51
      Ja rowniez mieszkam na wsi ale nie puszczam syna poza nasze
      ogrodzenie.
      Tyle, ze my mieszkamy tam od niedawna i jeszcze sie nie przelamalam
      aby puszczac mojego 6 latka samego do lasu czy na lake, nawet z psem.

      Generalnie uzywamy walkie-takie - taka mniej skomplikowana
      krotkofalowke. Jestesmy na etapie uczenia sie alfabetu Moorse'a wink
      W wieku 5 lat swietnie sobie z tym radzil.

      Ale Twoj pomysl zaciekawil mnie. Nawet na ogrodzonym terenie to
      fajny pomysl powiadomienia, ze obiad gotowy wink




      • pia_ Re: "Przywowływacz" dziecka 14.05.08, 09:57
        Do lasu i na łąkę to też bym nie puściła, ale w obrębie kilku domów
        leżących obok i naprzeciwko to tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja