koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczniaka

15.06.08, 09:25
mam pytanko, czy kupiłybyście, a może macie..takiego konika. mam
dwóch synków. jednego 9 miesięcy, drugi 2 lata i 9 miesięcy...nie
chce jeszcze kupować dużego konika na biegunach..nie wiem tylko czy
dla tego starszego będzie jakaś frajda?
www.allegro.pl/item381897477_kon_na_biegunach_czerwony_little_tikes.html
    • czukczynska Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 15.06.08, 09:35
      Pewnie,że dla starszaka będzie to frajda smileDzieci uwielbiają się bujać.A dla
      mlodeszego jest na pewno bezpieczniejszy .
      • magdalas Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 15.06.08, 10:00
        moja córka dostała takiego na roczek, teraz ma 1,5 i zaczyna się do niego
        przekonywać. Wcześniej nawet nie chciała podejść. Ale jak mały zobaczy że
        starszy się buja to pewnie zaskoczy szybciej. Jak masz miejsce w domu na takie
        klamoty to kup, będzie frajda dla dzieci, a konik jest podobno super bezpieczny
        i się nie przewraca.
    • royalmail Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 15.06.08, 10:23
      Mój ma takiego od dłuższego czasu (od ok. 2 lat), nawet go kijem nie
      chce szturchnąć w tej chwili (syn ma prawie 3 lata)a i wcześniej
      kilka razy tylko się bujał.
      Dodam, że rzeczywiście konik jest niezwykle bezpieczny (miewywrotny,
      nie niszczy paneli, nadaje się do ogrodu, nie niszczy się itp.),
      więc ma same zalety.
      • elske Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 15.06.08, 10:40
        Takiego konika kupilam corce na roczek.U nas strzal w 10.Mala zejsc z niego nie
        chciala.Teraz ma juz 3 lata i nadal sie nim bawi.A miesiac temu urodzilam
        synka,na pewno przejmie konika po siostrzyczce.
    • babcia47 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 15.06.08, 11:46
      nie wiem jak się dzieciom podobają te obecne koniki..ale ja w domu
      miałam 2 synów i 2 koniki na biegunach..zbierały tylko kurz a jeżeli
      juz któryś wsiadł to na chwilkę..lepiej pieniądze wydac na zabawki,
      które będą miały wiecej sensu i zajmą dzieci na dłużej..bo w sumie
      co za radocha z takiego konika? wsiąść i się pokiwać..dziecko jest
      zbyt ruchliwe by wysiedzieć na nim zbyt długo i ciężko go
      wykorzystać jako element innych zabaw..lepiej kup dużą paczkę
      fajnych klocków
      • janka39 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 16.06.08, 14:43
        Nie wiem, Babciu, jakie Ty masz dzieci, ale wiem, ze bardzo wiele
        maluchow uwiebia "sie kiwac". Na koniku bujanym, na huśtawce. Moj
        synek w tym przoduje. Na hustawce moze spędzić 20 minut bez przerwy,
        mimo ze w domu tez sie husta.
        A tak w ogole ponoc bujanie bardzo dobrze wplywa na rozwoj dzieci -
        i u nas to sie potwierdza! smile))

        Synek dostal takiego konika LT jak mial nieco ponad 1,5 roku. Do
        dzis codziennie sie nim bawi (ma 2 lata i 3 m-ce)
        • babcia47 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 16.06.08, 16:09
          noo ja mam juz dzieci dorosłe..ale mimo, że koniki zasiedlały pokój
          przez jakieś 6 lat nie cieszyły się wcale zainteresowaniem(tylko w
          czasie kinderbali, na chwilke jak przychodziły inne dzieci)..zamiast
          sie bezmyślnie bujać na koniku woleli budować z klocków, bawili sie
          w "bazę samochodową"..albo w dom..ale "tata" w zabawach przyjeżdżał
          samochodem do domu z pracy a nie na koniku..huśtawki na placu zabaw
          tez zajmowały tylko na krótko i tylko na początku..piaskownica,
          domki dla dzieci i zjeżdżalnia to było to co tygrysy lubiły
          najbardziej..koniki trafiły do dalszej rodziny..a potem do jeszcze
          dalszej, bo jakoś zabawki, które pozwalają na rozwiniecie wyobraźni
          i własnej inwencji cieszyły sie większym uznaniem ze strony
          dzieci..i dlatego uważam, że dobrze dobrane klocki mogą być dla
          dziecka lepszą zabawką niz konik-bujaczek a pieniądze wydane
          sensowniej
          • janka39 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 16.06.08, 21:48
            Łomatko! Pozwalam dziecku bujać się "bezmyslnie" miast rozwijać jego
            wyobraźnię budowlami z klocków... Hmmmm, tylko ze wszyscy lekarze, z
            ktorymi styka sie nasz dwulatek (a jest ich troche...) twierdzą, że
            jest nad wiek rozwinięty
            Chyba nie sprawdzają jego wyobraźni

            A 9-miesięczniak dla ktorego dziewcyzna chce kupic takie bujak to
            chyba jednak wiecej pozytku bedzie mial z konika, na
            ktorym "bezmyslnie" sie pobuja niz z pudla klockow, nie sądzisz
            Babciu?
            • babcia47 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 17.06.08, 11:32
              mój wnuk (5 miesięcy) klocki juz posiada..na razie ojciec mu buduje
              wieże a ony podziwia..za chwile zacznie je rozwalać a w wieku 9
              miesięcy pewnie postawi juz sam jeden klocek na
              drugim..fakt..klockami trzeba dziecko nauczyc sie bawić i poswięcic
              mu swój czas..na bujaczka może wlezie samo i nie trzeba będzie się
              nim te kilka minut zajmować..a w czasie bujania bedzie mysleć
              nad "problemami egzystencjalnymi" i rozwijać..tongue_out..sorki ale dla mnie
              jest to zabawka nie dająca dziecku nic i moje dzieci dały temu wyraz
              olewając ją totalnie..no chyba, że faktycznie b.lubi się bujać,
              odczuwa silną, wewnetrzną potrzebe i jest to dla niego substytut
              maminych ramion..ale moze w takim razie lepiej go pobujać w
              ramionach?
              • janka39 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 17.06.08, 14:43
                babcia47 napisała:

                > mój wnuk (5 miesięcy) klocki juz posiada..na razie ojciec mu
                buduje
                > wieże a ony podziwia..za chwile zacznie je rozwalać a w wieku 9
                > miesięcy pewnie postawi juz sam jeden klocek na
                > drugim..fakt..klockami trzeba dziecko nauczyc sie bawić i
                poswięcic
                > mu swój czas..na bujaczka może wlezie samo i nie trzeba będzie się
                > nim te kilka minut zajmować..a w czasie bujania bedzie mysleć
                > nad "problemami egzystencjalnymi" i rozwijać..tongue_out..sorki ale dla
                mnie
                > jest to zabawka nie dająca dziecku nic i moje dzieci dały temu
                wyraz
                > olewając ją totalnie..no chyba, że faktycznie b.lubi się bujać,
                > odczuwa silną, wewnetrzną potrzebe i jest to dla niego substytut
                > maminych ramion..ale moze w takim razie lepiej go pobujać w
                > ramionach?

                No i odkrylas Babciu moją tajemnice - nie poświęcam dziecku swojego
                czasu, nie tulę go w ramionach, do pracy wrocilam, jak tylko
                skonczyl sie urlop macierzynski (dzieki Bogu wtedy byly jeszcze 16-
                a nie 18-tygodniowe) i oddalam niani
                Kupilam mu bujaczek zeby miec święty spokoj, a klockow żadnych nie
                kupuje, bo musialabym z nim te wieze stawiać, a kto by na takie
                pierdoły miał czas...
                A - moje dziecko na bujaku nie rozmysla nad problemami
                egzystencjalnymi, czyta wtedy Kodeks cywilny

                A teraz powazniej
                Babciu, radzę poczytac conieco o rozwoju dzieci - zawsze mozna sie
                dowiedziec czegos nowego

                to taki malenki fragment z pewnego artykulu, moze warto sie nad tym
                zastanowic...

                A on nie chce!
                Jest jednak grupa niemowląt, która za kołysaniem czy bujaniem nie
                przepada – dodaje Ewa Grzybowska. – Gdy te dzieci są starsze, źle
                się czują na huśtawce, karuzeli, zjeżdżalni. Powodem jest tzw.
                niepewność grawitacyjna, której przyczyną jest najprawdopodobniej
                niedojrzałość układu przedsionkowego mózgu.
                Psychologowie odkryli, że dzieci nielubiące bujania, huśtania, zabaw
                na zjeżdżalniach czy przechodzenia na placu zabaw przez tunele są
                bardziej lękliwe, nieśmiałe i wycofane. Trudniej też nawiązują
                kontakty z rówieśnikami. Dlatego jeśli twój maluszek nie lubi
                kołysania, powiedz o tym pediatrze. Podpowie, jak postępować z
                malcem, jak się z nim bawić i ćwiczyć lub skieruje do terapeuty.

                z portalu www.babyonline.pl


                • babcia47 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 18.06.08, 13:39
                  "Psychologowie odkryli, że dzieci nielubiące bujania, huśtania,
                  zabaw na zjeżdżalniach czy przechodzenia na placu zabaw przez tunele
                  są bardziej lękliwe, nieśmiałe i wycofane. Trudniej też nawiązują
                  kontakty z rówieśnikami. Dlatego jeśli twój maluszek nie lubi
                  kołysania, powiedz o tym pediatrze.
                  ..wieszszszsz..ja się juz artykułami podpierać nie musze, bo co
                  wyrosło z moich dzieci, które wolały innego rodzaju zabawy, a
                  bujanie na konikach miały głęboko w ciemnosciach widzę..i w zadnym
                  okresie rozwoju nie pasowało do nich: "lękliwe, nieśmiałe,
                  wycofane.Trudniej też nawiązują kontakty z rówieśnikami",świetnie
                  radzili sobie w szkole..obecnie w zyciu dorosłym również nieźle
                  sobie radzą..co do reszty wpisu..tak szczerze to mnie bawi
                  wywieszanie sztandarów, wpadanie w zajadłą dyskusje z powodu byle
                  zabawki..Co do czytania o wpływie zabawek na rozwój dziecka zrobiłam
                  to juz dawno..i co ważniejsze zanim zaczęłam kupować dzieciom
                  zabawki..wiekszość nabytej w ten sposób wiedzy się sprawdziła w
                  procesie wychowywania synów..i to również tych złych, przed którymi
                  przestrzegano, bo nie miałam czasem wpływu na to jakie zabawki
                  dostawali od innych osób, jak np.te nieszczęsne koniki..dostali
                  kiedys też od "dziadków" drogie parowozy, które same jeździły(na
                  baterię)dzwoniły, zawracały po napotkaniu przeszkody..te zabawki
                  zajęły dzieci przez godzinę..młodszy nawet swoją zepsuł bo próbował
                  nią ręcznie kierować, czego mechanizm nie wytrzymał, a "dziadkowie"
                  byli niepocieszeni, bo parowoziki po godzinie poszły w kąt(na
                  zawsze), a klocki za 7 zł przyniesione przez koleżankę, na tą samą
                  imprezę były hitem przez kilka miesiecy.. dlatego jeżeli ktoś pyta
                  czy warto, a wiem, że zabawka stosunkowo droga, nie każde dziecko
                  może sie nią zainteresować i cieszyć..to wole polecić pewniaka,
                  którym dzieci będą bawić sie na pewno i to z korzyscią dla
                  siebie..bo chyba nie bedziesz negować ze klocki są zalecane przez
                  fachowców i stanowią podstawowy element jaki dziecko powinno
                  posiadać wśród swoich zabawek, że rozwijają własna inwencję i
                  wyobraźnię..
    • viki711 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 15.06.08, 12:12
      POLECAM z pełną świadomością, moja obecna 2 latka bawi się nim od roku, czasem robią duet ze starszą siostrą siadając na koniku po obu stronach jedna się trzyma oparcia a druga za uchwyty, mają wtedy radochę, tak więc jest to zabawka na długi czas...
    • chicoria Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 15.06.08, 19:01
      Moja dostala takiego konika od dziadkow jak miala ok 10 m-cy. Posadzona na nim
      bujala sie jakies 5 sekund i to bylo juz. Nudzila sie strasznie szybko. Teraz ma
      13 m-cy i najlepsza zabawa jest wchodzenie i schodzenie z konia na okraglo
      milion razy...bujac sie nie chce. Moze jak bedzie starsza jeszcze, zobaczymy.
      Ale potwierdzam, bezpieczny jest mozna spokojnie 9 miesieczniaka sadzac.
      (oczywiscie z asekuracja rodzica)
    • ireland1 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 15.06.08, 20:41
      My polecamysmile Witek dostał taki tylko,że policyjny na roczek trochę się
      bujał,ale teraz to jest dopiero zachwycony. Jest fajny bo ma też różne odgłosy.
    • bj32 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 16.06.08, 10:18
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=583
    • azanna Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 16.06.08, 14:21
      Oj - to niestety jak z każdą zabawką - albo przypasuje dziecku, albo
      nie. Moja córcia dostała takiego konika dwa tygodnie temu na Dzień
      Dziecka (czyli mając 14 miesięcy) i go uwielbia - to drugi (po
      szczeniaczku-uczniaczku) tak udany prezent.
      • myelegans Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 16.06.08, 15:28
        U nas byla to porazka, kon stal w kacie i porastal kurzem, w koncu
        go wyprowadzilam i nawet tego nie zauwazyl. Za to 2 samochody-
        jezdziki, jeden woz strazacki, a drugi wyscigowy z otwieranym
        siedzeniem na chowanie skarbow uzywane juz od 3 lat. Maly ma 3.9lat,
        zapytany ostatnio, czy oddamy dzieciom, zaprotestowal. Robi sie juz
        na nie za duzy, ale zabawy wymysla dalej nowe, np. sadzanie
        pluszakow i wyscigi, jazda do pozaru, itd.
        • monix123 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 16.06.08, 22:50
          MOja starsza córka dostała takiego na roczek. Był hitem chyba do 3
          roku życia. Schowaliśmy do piwnicy i teraz właśnie wyciagnęliśmy dla
          młodszej rocznej córki. Obie mają frajdęwink)
    • marzeniet Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 17.06.08, 13:35
      mój synek 21 miesięcy dostał takiego konia pół roku temu. Zero
      zainteresowania. Natomiast 2 m-ce starsza sąsiadki córeczka dojeżdża
      go z uwielbieniem. Natomiast auto tej firmy (grand coupe) uwielbia.
      Jak jest u babci na wsi to cały dzień ma zajecie na dworze.
      • iza_1234 Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 17.06.08, 21:36
        Polecam gorąco!
        Mój synek dostał takiego konika na roczek i od razu bardzo lubił się
        na nim bujać.
        Obecnie(ma 13 miesięcy)sam na niego wchodzi i schodzi i często na
        dworzu siada na koniku aby chwilkę odpocząć.Konik bardzo trwały.U
        nas stoi na podwórku i nawet nie stracił kolorów.A przecież było
        tyle upałów i chłodnych wilgotnych dni.
        Pozdrawiam!
        • agatar-m Re: koń na biegunach LITTLE TIKES dla 9 miesięczn 19.06.08, 09:29
          dziewczyny..kochane jesteście...dzięki za radę....wiecie co,
          zabralam małego na plac zabaw posadziłam go na takim bujaku
          sprężynowym..oj jak sie zaśmiewał i cieszył....zejśc nie chciał,
          więc się przekonałamsmile. kliknęłam już na allegro i pieniążki
          przelałam. zobaczymy...smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja