karuzela-misie Fishera, czy domek-Chicco-ktora faj

28.06.08, 14:32
Witam
Powiedzcie mi, ktora karuzele wybrac dla maluszka-czy Fishera z
bajerem projektora na sufit, czy raczej bradzie kolorowa Chicco, z
wlaczajaca sie na placz dziecka?
Czy mialyscie ktoras z nich? Jakie sa w nich dzwieki, czy nie za
metaliczne. ktora lepsza????
Pozdrawiam Ania
    • koteczka12 Re: karuzela-misie Fishera, czy domek-Chicco-ktor 01.07.08, 09:03
      Lepsze są karuzelki kolorowe, dzieci wbrew pozorom nie lubią
      pasteli ...
    • tobisia Re: karuzela-misie Fishera, czy domek-Chicco-ktor 01.07.08, 09:19
      my mieliśmy tą z Fishera wink karuzelka super, muzyczka rewelacja,
      Synek zasypiał od ręki przy niej tyle, że projektor na sufit zżera
      baterie w takim tempie, że w zasadzie włączało się go od wielkiego
      święta - choć trzeba przyznać, że w ciemnym pokoju efekt jest
      super!! Niestety akumulatorki to tych 'wielkogabarytowych' baterii
      były dość drogie, więc sie na nie nie zdecydowaliśmy, kupowaliśmy
      baterie zwykłe, na ogół bardzo krótko wytrzymywały. Ale i tak
      polecam serdecznie.
      Karuzelka była prezentem od dziadków - kupiona w sklepie za około
      200zł, ale pamiętam że swego czasu real miał promocje i sprzedawali
      je po 80 crying
    • cegielka612 Re: karuzela-misie Fishera, czy domek-Chicco-ktor 01.07.08, 18:44
      Witam,
      zakupiliśmy karuzelę Fishera jeszcze przed urodzeniem małego, na
      allegro z tego co pamiętam około 120 zł. I w moim przypadku był to
      nieudany zakup bo mało go ta karuzela interesowała. Czasem słuchał
      muzyczki (nie jest metaliczna, genralnie gra ładnie), latające misie
      zauważał dopiero jak leżał na przewijaku i można je było łapać.
      Światełka fajnie wyglądały dla nas, ale małego raczej nie
      fascynowały. Te pastele to też kolory bardziej dla rodziców, małe
      dzieci wolą jaskrawe. Szybko ją zdemontowaliśmy - mocowanie moim
      zdaniem jest mało stabilne, a sama karuzela przeszkadzała we
      wkładaniu i wyciąganiu synka z łóżeczka - mamy taki nakładany
      przewijak i za każdym razem trzeba było go zdejmować albo odkręcać
      karuzelę.
      Pozdr
      • justyszda Re: karuzela-misie Fishera, czy domek-Chicco-ktor 01.07.08, 21:00
        Podpisuję się rękami i nogami pod postem cegielki612. Też kupiliśmy przed
        narodzinami i prawie w ogóle nie używaliśmy- z tych samych powodów. Nigdy bym
        nie kupiła Misiów. Dodam jeszcze jeden minus- prawdopodobnie jak się ją złoży
        nie można już rozłożyć... Prawdopodobnie, bo po prostu nie potrafię, jeśli komuś
        się udało, proszę o instrukcje, bo mi zżera miejsce w szafie!
Pełna wersja