Cukiernica na ślub?

12.08.08, 12:59
Cześć
wśrod nadchodzących wkrótce atrakcji mamy także wesele (mam nadzieję
ze dam radę)
oczywiście najlepiej byłoby kupić oryginalny prezent, który sprawi
młodym przyjemność, a przynajmniej nie będzie leżał w piwnicy

kiedyś dziewczyny proponowały na rocznicę ślubu rodziców cukiernicę
z napisem "słodkiego miłego zycia", i pomyślałam, że może na ślub
też się nada. Mozecie coś zaproponować? może być z internetu lub ze
sklepu (Gdańsk)

a moze macie jakieś pomysły?

Pozdrawiam
Aga
    • beata77_77 a może coś innego... 13.08.08, 13:19
      ja kupiłam na początku miesiąca siostrze i szwagrowi taki prezent
      (są też inne kombinacje, w zależności od ilości ręczników w koszu):

      allegro.pl/item399462429_reczniki_z_imionami_prezent_slubny_krem_kawa.html

      Dodam, że są zachwyceni...
      • paniwaz Re: a może coś innego... 13.08.08, 14:44
        Nawiązując do ręcznikowego tematu podzielam opinię poprzedniczki, że to świetny
        pomysł i sama całkiem niedawno obdarowałam nowożeńców takim prezentem. Różnica
        była taka, że na ręczniki wydałam 54 PLN (też sprzedawca z Allegro, polecam) i
        potraktowałam je jako prezent zamiast kwiatów natomiast prezentem w samym w
        sobie była oczywiście gotówka. Ręczniki z zamieszczonej powyżej aukcji kosztują
        174PLN, co nie stanowi nawet średniej kwoty wręczanej dzisiaj z takiej okazji
        jak ślub, zatem co dalej - 200-300PLN dodatkowe w kopercie byłoby według mnie
        kichą. Dlatego w tej kwestii jestem niesamowicie zasadnicza i uważam, że albo
        jeden konkretny prezent albo gotówka w kopercie zamiast kupy pierdół, choćby
        najpiękniejszych.

        A wracając do pytania autorki wątku o cukiernice - czy Ty chciałabyś taką
        dostać? Ja nie. W sprzedaży jest tyle modeli pięknej porcelany, że jeżeli ktoś
        decyduje się na zakup choćby najtańszego serwisu kawowego, zawsze w zestawie
        będzie cukierniczka.

        Chcesz być oryginalna - wyszukaj coś ciekawego a nie infantylnego, wysokiej
        jakości choć nie drogiego i potraktuj to jako zamiennik kwiatów i pozwól Młodym
        samodzielnie wydać otrzymane od Ciebie pieniądze. Jeżeli cukierniczka spełnia
        podane wyżej kryteria i kosztuje ok. 50 PLN, to pomysł jest boski! Pani Wąż
        • beata77_77 Re: a może coś innego... 20.08.08, 14:56
          Ja również prezent ten uznałam za "dodatek" i nawet nie zamiast ale
          obok kwiatów, do koperty z gotówką. I bynajmniej nie było w niej 200-
          300 złotych. Ale ślub był mojej Siostry, więc i prezent musiał być
          okazalszysmile
          Oczywiście są różne, tańsze i droższe wersje ręczników, każdy
          wybiera takie, jakie mu pasująsmile
          Pozdrawiamsmile
    • monikaa13 Re: Cukiernica na ślub? 13.08.08, 14:53
      My idziemy na wesele w pażdzierniku do znajomych. Prezent już
      upatrzony - RĘCZNIKI smile
      Według mnie prezent świetny i taki też w najbliższym czasie kupimy.
      Ręczniki oczywiście z imionami, ale nie 4 tylko dwa np.
      allegro.pl/item417635294_2_reczniki_z_imieniem_470g_m2_w_koszy
      czku_bez.html

      są o wiele tańsze a dla dwójki dwa wystarczą.
      • leigh4 Re: Cukiernica na ślub? 13.08.08, 15:25
        Podzielam stanowisko paniważ-jeśli cukiernica ma by dodatkiem do
        prezentu, to ok,jesli prezentem-odradzam. Chyba, że znasz nowożeńców
        i wiesz, że lubia tego typu rzeczy. Jeśli nie-ryzykujesz, że
        prezent, na który wydasz dużo pieniędzy, wyląduje w kartonie rzeczy
        na wieki zapomnianych na strychu lub w piwnicy lub stanie się
        przechodnim fantem, do obdarowania kolejnych znajomychwink
      • paniwaz Do monika13 13.08.08, 15:26
        Czy ja dobrze zrozumiałam, że tylko ten komplet ręczników za 85PLN dajecie na
        prezent ślubny? Pani Wąż
        • weronka77 Re: Do monika13 13.08.08, 15:29
          chyba tak. Takie prezenty się chyba robią "trendy" niestety;-(((
        • monikaa13 Re: Do monika13 13.08.08, 16:17
          Tak dobrze zrozumiałaś do tego kwiaty.
          Co do dokładnie tego kompletu to jeszcze nie wiem, nie szukałam,
          podałam przykładowy, ale nie planujemy więcej niż 100zł jeżeli o to
          ci chodzi.
          • weronka77 Re: Do monika13 13.08.08, 16:17
            Naprawdę lepiej kupić piękne kwiaty....
            • monikaa13 Re: Do monika13 13.08.08, 16:18
              Tak, nie martw się kwiaty też kupią i na pewno będą piękne.
              • weronka77 Re: Do monika13 13.08.08, 16:19
                Nie martwię się bo to nie moja sprawawink)Tylko się dziwię.Po prostu;-
                )
                • monikaa13 Re: Do monika13 13.08.08, 16:20
                  A możesz dokładnie napisać czemu, bo nie rozumiem a chętnie wyjaśnie.
                  • weronka77 Re: Do monika13 13.08.08, 16:31
                    Niczego nie musisz wyjaśniać bo każdy kupuje to co mu się podoba i
                    za ile chce. Ja akurat nie wybieram cukiernic, kubków, ręczników,
                    mikserów i tym podobnych.Pieniędzy też nie bo to dają wszyscy.Wolę
                    kupić coś niepowtarzalnego i jedynego w swoim rodzaju. CZasami
                    poszukiwania są trudne i żmudne ale warto.
                    • dagusia_29 Re: Do monika13 13.08.08, 16:39
                      Myślę że na prezent bym czegoś takiego nie podarowała zwłaszcza idąc na wesele
                      ewentualnie idąc do koleżanki po jej ślubie aby nie iść z tą przysłowiową pustą
                      ręką jako taki drobiazg i pamiątkę i nie liczyła że dotrwa do 1 rocznicy.
                    • monikaa13 Re: Do monika13 13.08.08, 16:40
                      >Wolę
                      >kupić coś niepowtarzalnego i jedynego w swoim rodzaju.

                      A możesz napisać coś więcej, chętnie podpatrzę co kupujesz, a nóż
                      coś mi wpadnie w oko.
                      • weronka77 Re: Do monika13 13.08.08, 16:49
                        A mogę: w zależności od tego co lubi dana osoba.Ostatnim prezentem
                        (nie na ślub) były 4 porcelanowe "kafle" Villeroy&Boch z serii "$
                        pory roku".Często zamawiam porcelanowe lub kryształowe bibeloty w
                        Kareński Studio. Czasem szukam unikatowej biżuterii np. u Janickich
                        w Krakowie- jeśli oczywiście ktoś lubi starocie i biżuterię z Desy.
                        Babci na "okrągłe" urodziny zamawiałam perfumy Mitsuko Guerlain o
                        których marzyła a już nigdzie nie można było ich kupić.
                        • kropkacom Re: Do monika13 13.08.08, 18:18
                          Bosz, to ja już wolę ręczniki smile
                          • weronka77 Re: Do monika13 13.08.08, 18:27
                            Ręczniki też raz kupowałamwink Versacewink
                            • monikaa13 Re: Do monika13 13.08.08, 18:28
                              Versace? Łoł, ja tam wolę takie zwykłe.
                              • weronka77 Re: Do monika13 13.08.08, 18:30
                                Ja teżwink Ale akurat koleżanka miała "bzika" na punkcie głowy
                                gorgony a tam akurat była baardzo widocznawink
          • paniwaz Re: Do monika13 13.08.08, 17:14
            Monika, sądząc po prezentach jakimi obdarowujecie nowożeńców wybieracie się
            tylko na ślub, bez uczestnictwa w przyjęciu weselnym, czy mam rację?
            Pomimo że nie istnieje żaden oficjalny taryfikator prezentów ślubnych to jednak
            powszechnie wiadomym jest, że wybierając sie na wesele daje się umownie tyle,
            żeby wystarczyło na opłacenie swojego wiktu i jeszcze trochę zostało "dla
            Młodych". Biorąc pod uwagę dzisiejsze ceny w lokalach ok. 100-150PLN za beret,
            to wręczenie 400PLN od pary stanowi absolutne minimum. I jak wspomniałam nie
            jest to żadna oficjalna stawka a niepisana reguła, którą chętni do uczestnictwa
            w weselu powinni znać jak pacierz i respektować jak znaki drogowe. Kto nie ma
            kasy, siedzi w domu a chcąc zafundować sobie namiastkę wesela najpierw do
            kwiaciarni po bukiecik, do kościoła i dopiero do domu. Proste i oczywiste jak
            dla mnie. Pani Wąż

            "Ten Cię kocha przez kogo płaczesz" Miguel de Cervantes
            • weronka77 ;-))))))))))))))))))) 13.08.08, 17:19

            • monikaa13 Re: Do monika13 13.08.08, 18:06
              Mylisz się, może takie zwyczaje panują w Warszawie ale ja na
              szczęście tam nie mieszkam smile
              Idę jak najbardziej na wesele i nie mam zamiaru wydać na prezent
              400zł choćby nie wiem jakie zwyczaje panowały i teryfikatory.
              • weronka77 Re: Do monika13 13.08.08, 18:29
                Ja też nie mieszkam w WarszawiewinkA kupuję za tyle ile uważam i mam
                ochotę- i za mnie i za więcej. I taryfikatory a nie teryfikatory- no
                chyba, że prezent ma na celu "terrify" obdarowanychwink
                • monikaa13 Re: Do monika13 13.08.08, 18:31
                  Czyli ok. ja też tak robię.
            • kropkacom Re: Do monika13 13.08.08, 18:22
              paniwaz, goście weselni nie mają sfinansować wesela czy wrócić parze młodej
              nawet małej części poniesionych kosztów. Chyba Ci się coś pomyliło smile A
              prezentów się nie komentuje i to jest w dobrym tonie a nie te cztery stówy.
    • irima2 Re: Cukiernica na ślub? 13.08.08, 15:54
      Kurcze nie wyobrażam sobie żebym miała przeliczać kto i za ile mi
      kupił prezent...to jest dopiero żenada
      A z cukiernicy bardzo bym się ucieszyła, ale nie porcelanowej - bo
      ta faktycznie powinna być razem z serwisem, tylko srebrnej.
      Napis "słodkiego miłego życia" jak dla mnie to kicz, ale to już
      rzecz gustu.
      • weronka77 Re: Cukiernica na ślub? 13.08.08, 15:56
        Ja zdecydowanie wolę kupić przepiękny bukiet zamawiany na kilka dni
        wcześniej w artystycznej kwiaciarni. Kosztuje tyle co ręczniki a
        zachwytom nie ma końca.
        • monikaa13 Re: Cukiernica na ślub? 13.08.08, 16:18
          Jak dla mnie to same kwiaty to za mało. A kwiaty też zamawiam w
          dobrej kwiaciarni.
          • weronka77 Re: Cukiernica na ślub? 13.08.08, 16:19
            Zależy jakie kwiatywink Ale ok, Twoja "broszka"wink
        • paniwaz Re: Cukiernica na ślub? 13.08.08, 16:20
          weronka77 napisała:

          > Ja zdecydowanie wolę kupić przepiękny bukiet zamawiany na kilka dni
          > wcześniej w artystycznej kwiaciarni. Kosztuje tyle co ręczniki a
          > zachwytom nie ma końca.

          A kto ma czas się nim zachwycać - Młodzi, którzy podczas składania życzeń są
          całkiem odmóżdżeni i ledwo stojące osoby przed sobą rozpoznają czy może
          świadkowie, którzy czy badylka za piątkę czy mega-wypasiony bukiet wrzucają do
          bagażnika w poniewierce? Bardzo często kwiaty przyniesione w dużej ilości lądują
          na cmentarzach czy zostają w kościołach, w najlepszym wypadku stoją ściśnięte w
          wiadrach na weselnej sali, zatem wydawanie nawet złotówki na kwiatka dla
          nowożeńców to nieporozumienie. Idąc na jakaś wielką uroczystość typu złote gody
          czy pięćdziesiątkę mamy zakup eleganckiego bukietu to wręcz obowiązek, ale
          wręczanie kwiatów na ślub to jak dla mnie zupełnie chybiona tradycja. Pani Wąż
          • weronka77 Re: Cukiernica na ślub? 13.08.08, 16:27
            Ja od zawsze wszystkim znajomym i rodzinie funduję niepowtarzalne
            bukiety niejednokrotnie z niespodzianką "w środku". POdczas
            wręczania rozpoznają zarówno mnie jak i bukietwinkWręczam na końcu i
            efekt zawsze "murowany"wink
            • slonko1335 Re: Cukiernica na ślub? 13.08.08, 16:42
              Paniwaz ma chyba rację, jechaliśmy po weselu w podroż wszystkie kwiaty
              wylądowały na cmentarzu bez względu na to jak piękne były, bez sensu miały stać
              w domu jak nikt ich oglądać nie mógł, zresztą podejrzewam, że nawet jakby tej
              podroży nie było to skończyłyby tak samo. Dla mnie pieniądze wydane na kwiaty to
              pieniądze stracone, wolę jak młodzi życzą sobie coś zamiast kwiatów, typu
              wyprawka, maskotki czy słodycze dla ubogich dzieci.
              • weronka77 Re: Cukiernica na ślub? 13.08.08, 16:50
                Moi znajomi akurat zawsze proszą o bukiet.Oczywiscie nie jest to
                jedyny prezent a tylko dodatek.
Pełna wersja