co nieco o rozwoju dziecka

19.08.08, 08:39
Dziewczyny macie tą książkę Zawitkowskiego? Stosujecie zawarte w niej techniki
noszenia, ubierania, kapania maleństwa itp. Na pierwszy rzut oka wydaja się
dość trudne ale może to tylko kwestia szybkiego treningu i każdy rodzić tą
sztukę opanuje. Podzielcie się swoim doświadczeniem.
    • kammik Re: co nieco o rozwoju dziecka 19.08.08, 09:00
      Ja mam, ale z racji tego, ze do porodu jeszcze trochę czasu, nie miałam jej na
      kim przetestowac smile Ksiazka co prawda bardziej przypomina folder reklamowy niz
      poradnik, ale co tam, prawa rynku. "Techniki" nie wydają mi się trudne, co to w
      koncu za filozofia wlozyc rękę pod nóżkę albo przewrócić dziecko na bok?
      Zawitkowski nie odkrywa nowych lądów, a wydawanie 6 dych na reklamę nibychust
      Bebelulu i Specjalnych Pralek wydaje mi się lekką przesadą smile
      • pacynka27 Re: co nieco o rozwoju dziecka 19.08.08, 09:45
        O tak te reklamy są strasznie bezczelne. Tez się wkurzyłam że zapłaciłam swoje
        własne pieniądze żeby reklamy oglądać.
        Też jestem w ciąży i nie mam na kim jeszcze trenować ale mam starszego synka,
        który w niemowlęctwie był strasznie rozdarty i nie wyobrażam sobie jakbym miała
        mu tak długo zmieniać pieluchę albo ubierać. Może rzeczywiście te techniki
        uspokajają dziecko, które chętnie podaje się zabiegom pielęgnacyjnym. Zobaczymy.
    • ewika0502 Re: co nieco o rozwoju dziecka 19.08.08, 10:03
      Mam tę książkę. Kupiłam ją u swojego ginekologa jak jeszcze byłam w ciąży. Te
      "techniki" przewijania, noszenia itd wydawały mi się trudne. Teraz mój synek ma
      już pół roku. Do książki zerknęłam może dwa razy w ciągu tych sześciu miesięcy.
      I z calą pewnością mogę powiedzieć,że niepotrzebnie kupiłam tę książkę (no może
      dla autografu autora, bo akurat mi się podpisał). Jak masz dziecko, to
      intuicyjnie wiesz co masz robić, naprawdę. poza tym jest teraz tyle informacji
      wszędzie - broszurki, gazety, programy tv, szkoły rodzenia, internet, że kobieta
      nawet nie zdaje sobie sprawy z tego ile już wie. Cenię Zawitkowskiego, lubię
      programy z jego udziałem, ale wydawanie prawie 6 dych uważam teraz za niepotrzebne.
      • hanah.vic Re: co nieco o rozwoju dziecka 19.08.08, 10:09
        ewika0502 masz rację- kobieta intuicyjnie wie co zrobić ze swoim
        maleństwemsmile
        Ja kupiłam tę książkę zaraz po porodzie. Z tego wszytskiego co tam
        było, najbardziej mi się przydała technika zmiany pieluszki ( na
        kolanach i z zachowaniem uwagi na bioderka). Reszta przydała się
        znacznie bardziej mojemu partnerowi, który to i owo "testował" na
        naszej córcesmile
        Cena księżki rzeczywiście zaporowa,reklamy przemilcze. Jak bym miłam
        cofnąć czas to raczej bym juz tej książki nie kupiła...
        • nilem Re: co nieco o rozwoju dziecka 20.08.08, 01:08
          hanah.vic napisała:

          > ewika0502 masz rację- kobieta intuicyjnie wie co zrobić ze swoim
          > maleństwemsmile

          Jak słucham o tej intuicji to mi się wszystko przewraca. Oczywiście, że kobieta wie CO robić, że trzeba uważać na główkę, nie zostawiać na przewijaku (a i to już pewnie nie wszystkie), podnosić raczej delikatnie niż wyrywać do góry.
          Ale. Gdyby u każdej matki tak ta intuicja świetnie działała, fora takie jak te nie byłyby potrzebne.
          Kilka przykładów - czy intuicja by Ci podpowiedziała, że noworodkowi przy przewijaniu raczej nie podnosi się nóg do góry?
          Albo czy wiedziałabyś, bez czytania że nowordka nie powinno się do snu układać na brzuchu?
          Albo jak ćwiczyć w przypadku jakichkolwiek problemów? Albo, temat wałkowany tutaj już miliony razy - skoro intuicja matek działa tak świetnie, skad te setki przegrzanych niemowląt na ulicach?
          Nie dajmy się zwariować i zaufajmy mądrzejszym od siebie. Oczywiście, nie należy też popadać w paranoję i robić sobie wyrzutów, bo do wszystkich zaleceń nie da rady się stosować. Ale po to ludzie iks lat studiują i uczą się, żebyśy mogły z tych rad korzystać.
    • sabciass Re: co nieco o rozwoju dziecka 19.08.08, 10:56
      Miałam okazje przedlądać ten folder reklamowy i jest to dla mnie
      jakiś kompletny debilizm, żeby uczyć matkę jak ma trzymać i
      przewijać dziecko. Cholera, te "techniki" przypominają mi parkowanie
      równoległe na kursie na prawojazdy. pół obrotu w przód i tyczka na
      wysokości lusterka. Nie róbcie sobie jaj. To że noworodkowi trzeba
      podtrzymać główkę, to chyba wię każdy, a reszta to kwestia istynktu
      i zdrowego rozsądku.
      • ewika0502 Re: co nieco o rozwoju dziecka 19.08.08, 11:17
        Kochana, każdy jest taki mądry jak już dziecko ma i musi się nim opiekować,
        dopóki tego nie doświadczysz, jesteś pełna obaw,że sobie nie poradzisz, a takie
        poradniki uspokajają po trosze. Pamiętam jak przerażała mnie myśl o zakładaniu
        maleństwu ubranka przez głowę i biegałam po sklepach i kupowałam takie w całości
        rozpinane. Kąpiel też budziła mój niepokój, ale na szczęście mąż świetnie sobie
        z tym radził. A tez mu ktoś musiał pokazać jak dziecko trzymać (szkoła
        rodzenia), bo niby skąd miał to wiedzieć. Za debilizm więc tej książki nie
        uważam, ale sądzę,że jest wiele innych źródeł (bezpłatnych), z których tego
        wszystkiego można się dowiedzieć. Jedno mogę powiedzieć - Zawitkowski mnie jako
        matkę uspokaja, bo ma takie normalne naturalne podejście do wszystkiego, nie
        sieje niepotrzebnej paniki i nie ulega modom na specjalistów i modzie na
        wyszukiwanie chorób dzieciom
      • echo1978 Re: co nieco o rozwoju dziecka 19.08.08, 11:22
        A ja będę kontrowersyjna i powiem, że książka jest OK (poza reklamami). Te
        wszystkie techniki tam opisane to NDT-Bobath (czyli pewne sposoby noszenia,
        układania itp. dziecka). Moje bliźniaki są wcześniakami (32 hbd). Niby rozwijają
        się OK, ale popełniłam parę błędów w pierwszych ich dwóch miesiącach życia przy
        noszeniu właśnie. Przez to trochę u jednego dziecka nasiliło się prężenie i
        nadmiernie wzmocniłam mu mięśnie grzbietu zapominając o mięśniach brzucha
        (pomimo częstego układania na brzuszku). Gdybym wcześniej znała te techniki,
        rozwijałyby się jeszcze lepiej, a nie jak na wiem korygowany. Teraz chodzimy na
        rehabilitację (właśnie metodą NDT-Bobath i akurat do rehabilitantek, ktore byly
        na szkoleniu z Zawitkowskim z tego - notabene to bardzo drogie szkolenie). Moze
        i matki wiedzą to intuicyjnie, ale jakoś jak leżałam 3 miesiące w szpitalu to
        około 80% matek korzystało z oferowanego tam szkolenia z pielęgnacji (właśnie
        tymi metodami) i tam polecano jego książkę, choć Zawitkowski to dla nich pewnego
        rodzaju konkurencja.
        • pacynka27 Re: co nieco o rozwoju dziecka 19.08.08, 11:35
          Ja mam już jedno dziecko i przy nim robiłam wszystko intuicyjnie. Oglądając
          wczoraj film dołączony do książki widzę że popełniałam masę błędów (dziecko
          przeżyło nie uszkodzone smile ale teraz widzę, że mogłam mu sporo stresów
          zaoszczędzić np. nie wkładając plecami do wanienki a bokiem). Spróbuje tych
          technik bo wierzę w to że rzeczywiście stymulują prawidłowy rozwój dziecka.
          A sama książka i film no niestety nie najlepiej zrobione i te reklamy sad
          Dziękuje za opinie.
    • memphis90 Re: co nieco o rozwoju dziecka 19.08.08, 16:06
      Hmmm, dla mnie noszenie/przekładanie/przewijanie dziecka jest prawie intuicyjne-
      ale ja miałam kontakt z maluchami dłuuugo przed ciążą i zdążyłam się wszystkiego
      nauczyć. Ale sądzę, że dla rodziców, którzy nigdy nie mieli żadnego kontaktu z
      niemowlętami takie wskazówki krok po kroku mogą być bardzo pomocne.
      • pacynka27 Re: co nieco o rozwoju dziecka 19.08.08, 17:04
        Widzisz Memphis ale to co pokazuje Zawitkowski bardzo różni się od tego co robią
        rodzice intuicyjnie. Wiem bo rodzicem już jestem i mam sporo małych dzieci w
        rodzinie i u znajomych i napatrzyłam się na ich pielęgnowanie. Ba, nawet w
        różnych poradnikach to wygląda inaczej.
        Teraz przy drugim maluszku chcę spróbować technik Zawitkowskiego ale wydaje mi
        się to strasznie trudne w porównaninu z tym co podpowiada intuicja.
        • ibiza777 [...] 19.08.08, 20:12
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zielono_mi_15 Re: co nieco o rozwoju dziecka 20.08.08, 13:58
      Moim zdaniem przy pierwszym dziecku warto zajrzeć do takiego poradnika. Niby
      się wie, niby macierzyńska intuicja a jednak można popełnic sporo błędów.
      Nie wszystkie mamy wiedza że niemowlaka układa sie na płaskiej powierzchni, bez
      poduszek (o czym przekonałam się już w szpitalu, patrząc na niektóre mamy), nie
      wszyscy wiedzą że przy przewijaniu nie można ciągną za nóżki (tez obserwowałam
      takie zachowania innych mam w szpitalu) no i wiele wiele innych. Ale myślę że to
      nie film jest dodatkiem do książki a książka dodatkiem do filmu!
    • natusia24 Re: co nieco o rozwoju dziecka 21.08.08, 00:19
      ksiazka jako poradnik dla mlodych rodzicow jest ok,
      nie podoba mi sie tylko,ze neguje sie sposoby noszenia i pielegnacji
      niemowlat, ktore uwazane byly przez lata za wlasciwe;
      np. ja bylam sadzana z poduszkami, chwytana pod paszki i noszona w
      pionie- mam 28 lat i w zyciu nie mialam zadnych dolegliwosci
      zwiazanych z kregoslupem itp.nie jestem tez krzywa, nie mialam
      wzmozonego napiecia ( a moze i mialam ?),nikt nie meczyl mnie
      ciaglym sprawdzaniem odruchu trakcji i jakos nic mi nie jest
Pełna wersja