mama-smyka 01.09.08, 07:19 I ich mam. Ja chyba mam mega anginę połączoną z migreną, ale nie mam wyjścia, choć w głowie się kręci, jechać muszę. Jakoś to będzie. Powodzenia wszystkim 3- i 4-latkom, które dziś po raz pierwszy idą do przedszkola! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pia_ Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 07:47 Trzymam kciuki, bo pamiętam jak to było dwa lata temu. Aktualnie nie mogę dobudzić mojej córy, która tylko mruczy: "nie idę do przedszkola, mam dalej wakacje" i nakrywa się kołdrą. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
clio_1 Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 08:04 My pierwszy raz idziemy dzisiaj do najstarszej grupy żłobkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
mielin Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 09:01 Ja juz odprowadziłam moja małą do przedszkola do pierwszej grupy "słoneczka", no i niestety przy moim wyjściu histeria, jejku jak ja przesiedzę dzisiejszy dzień Odpowiedz Link Zgłoś
moniak51 Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 09:14 ja też dzisiaj odprowadziłam mojego starszego synka do przedszkola i teraz siedzę jak na szpilkach, zaraz jadę na zakupy musi mi jakoś czas minąć Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.11 Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 09:31 U nas dzisiaj debiut. Nie mogę się na niczym skupić, czekam na 13 kiedy go odbieram. Odpowiedz Link Zgłoś
leigh4 Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 10:08 U nas już drugi roku przedszkola, więc debiut mamy za sobą, ale pamiętam pierwszy dzień w ubiegłym roku-ależ były przeżycia! Głównie rodziców Dzisiaj mały obudził sie o wpół do siódmej i od razu przystapił do ubierania sie do przedszkola Od razu zastrzegł, że idzie na cały dzień i żebyśmy nie przychodzili wcześniej, bo będzie miał za mało czasu na zabawę) Odpowiedz Link Zgłoś
erichdaniken Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 10:19 o 8.00 odstawiłam coreczkę do żlobka do II grupy. Mala nawet na mnie nie spojrzala i pobiegła do zabawek mam nadzieję, ze będzie tam zawsze chetnie chodziła. a tak przy okazji to właśnie pralka mi sie zepsula((( Odpowiedz Link Zgłoś
olawka Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 10:20 A u nas pięciolatka (do 3 grupy) kontrolny ryk, a trzylatka pomachała i poszła (wcześniej rok chodziła, ale do innego przedszkola) Poszły teraz razem do jednego - powiedziały ze będą sie wspierać, ale sądzę że to Mała bedzie wspierac Dużą a miało być na odwrót... POWODZENIA Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 11:15 mój też zalicza debiut przedszkolny ale trochę w boju jest zaprawiony bo dwa lata do żłoba chodził. Oczywiście mimo początkowo dobrego nastroju i nastawienia udzielił mu się ryk jaki panował na wejściu. Eh. Odpowiedz Link Zgłoś
znaniec1 Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 11:51 moj synek z dzielna miną wszedł, potem sie nieco speszył ale było ok o 14 odbieram i zobacze co było Odpowiedz Link Zgłoś
mama-smyka Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 14:43 Antek przez ponad rok chodził 2 x tygodniu na zajęcia popołudniowe, wiec przedszkole i panie zna, ale wiadomo, że to coś zupełnie innego. Plan był taki, że jedziemy tylko na rozpoczęcie, ale go dziś nie zostawiam, bo ledwo wyszedł z anginy i chciałam jeszcze na kontrolę wezwać lekarza a z przedszkolem wstrzymać się ze 2-3 dni. No ale jakoś tak wyszło... i zostawiłam go na 2 godzinki, no 2,5, i pojechałam na zakupy. D Jestem okropna, słyszałam jak drze się wniebogłosy, podobno był bliski wymiotowania a później spania, ale na szczęście po mnie ostatecznie nie zadzwoniły i jakoś dotrwał do tej 13:30, co uważam za wielki sukces. Od jutra zostaje dłuzej, bo do 15. Jakoś to będzie - przestałam płakać na samą myśl o zostawieniu go w obcym miejscu, bo dał mi w kość w czasie tej choroby - znowu wpadł w swoje "mamo, mamo", więc postanowiłam, że to już najwyższy czas, by coś zmienić. I tak siedział rok dłużej w domu - teraz ma 4 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
iwek33 Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 14:54 Mój młodszy synek dzisiaj pierwszy raz poszedł do zerówki, co prawda ma dopiero 5 lat, ale przedszkole, do którego chodził wcześniej beznadziejne, więc go przepisałam. Nie było większych niespodzianek, tak jak się spodziewałam zadowolony ogromnie, wszystko mu się podoba, dzieci "super", pani "świetna", szafka z kurką przypadła mu do gustu, rewelacja po prostu! Jak przypomnę sobie histerie, wymioty i gorączki przedszkolne u mojego starszego synka, kiedy szedł pierwszy raz do przedszkola, to stwierdzam, ze mały jest jednak zupełnie innym typem, zawsze zadowolony, zawsze znajduje same pozytywy, nie przejmuje się po prostu. Pozdrawiam mamy debiutantów szkolno-przedszkolnych i samych bohaterów dnia dzisiejszego! Odpowiedz Link Zgłoś
mama-smyka Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 15:02 Ojej, fajnie tak bezstresowo. ) Mój jest za bardzo do mnie przywiązany, pomimo tego, że od 1,5 roku siedzi z nianią 8h dziennie. My dostaliśmy szafkę z autkiem, więc Antoś też był zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
bluestarfish Re: powodzenia dla dzisiejszych debiutantów! :)) 01.09.08, 20:33 Moja trzylatka-debiutantka, kiedy przyszłam po nią o 13.30, niezadowolonym głosem powiedziała: już przyszłaś? ja nie idę do domu, ja zostaję w przedszkolu! A na wejściu, jak Pani ją zaprosiła do sali, pobiegła w podskokach - nawet na mnie nie spojrzała... Nasza Pani dyrektor powiedziała, że (przynajmniej w naszym przedszkolu) z roku na rok maluchy są jakoś coraz dojrzalsze, bez problemu wchodzą w nowe środowisko. U nas żadne dzisiaj nie płakało. Odpowiedz Link Zgłoś
erichdaniken podbijam temat:) 02.09.08, 12:13 02.09 - drugi dzień w żłóbku. Wczoraj mała pobiegla super zadowolona, podobno troche tylko później popłakala a dziś juz nie chciała wejść na sale, bo zobaczyła w srodku kilkanascie "ryczących" dzieci. jestem załamana, nie wiem co robić, biegam co chwile do "kibelka")bo mi sie to jej zdenerwowanie udzieliło... odbieram ja o 14 bo chcę sprawdzic czy zasnie w żłobku, w czwartek wracam do pracy, więc musze mieć pewnosć, że sobie tam poradzi. a jak Wasze dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
pia_ Re: podbijam temat:) 02.09.08, 12:51 Pierwsze dwa tygodnie są kryzysowe, nawet u dzieci, które początkowo bardzo chętnie zostawały w żłobku/przedszkolu. Dopiero po miesiącu tak naprawdę wiadomo czy jest ok, czy to jednak za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwek33 Re: podbijam temat:) 02.09.08, 15:35 pia_ napisała: > Pierwsze dwa tygodnie są kryzysowe, nawet u dzieci, które początkowo > bardzo chętnie zostawały w żłobku/przedszkolu. Dopiero po miesiącu > tak naprawdę wiadomo czy jest ok, czy to jednak za wcześnie. To jedna sprawa, faktycznie te pierwsze dwa tygodnie są trudne, dzieci często zaczynają płakać tylko dlatego, że widzą inne płaczące dzieci. Potem jest śniadanko, zabawa, spacerki i w ciągu dnia jest ok. Niestety rodzice żegnający rano swoje płaczące pociechy cały dzień mają ściśnięte serducho i myślą że dzieci cały dzień płaczą i tęsknią, podczas gdy te dawno fajnie się bawią. ( pracowałam kiedyś w przedszkolu, więc pamiętam te pierwsze dni u maluszków) Czasem jednak jest tak, że kryzys następuje później: pierwsze dwa tygodnie jest nieźle, nawet dzieciak nie płacze, w miarę sobie radzi, jest fajnie, aż tu po miesiącu nagle jest kryzys: bunt,płacz, nawet stany podgorączkowe- tu jest trudniej. Ale miejmy nadzieję, ze Wasze pociechy szybko się przyzwyczają i będzie super. Odpowiedz Link Zgłoś