"dorosle" lozeczko dla dwulatka

05.10.08, 13:31
Jak to bylo u Was jak zmienilyscie dziecku lozeczko na "dorosle"
(bez szczebelkow)?? Chodzi mi glownie o to, ze jezeli poloze malego
spac do takiego lozeczka to wydaje mi sie ze on zaraz wstanie i do
nas przyjdzie. Albo nie uslyszymy jak wstanie w nocy i znajde go
rano na dywanie w salonie..itp. Teraz moj synek ma poltara roku i
spi w szczebelkowym - ale jak odkladam go wieczorem to on jeszcze
staje, posiedzi, pokreci sie i dopiero zasypia. Budzi sie czasami w
nocy i nas wola - ale ja wiem ze nigdy sam nie wyjdzie. Jestem
spokojna ze jest w lozeczku.
Pytam o to bo za pol roku urodze drugie dziecko i zastanawiam sie
czy kupic drugie lozeczko szczebelkowe, czy starszemu w wieku dwoch
lat kupic "dorosle" z barierka.
Co radzicie?? jak to bylo u Was z tym wychodzeniem z lozeczka w nocy
itd Z gory dziekuje za rady
    • alika77 Re: "dorosle" lozeczko dla dwulatka 05.10.08, 15:10
      Ja mam swieze doswiadczenia w tym temacie, bo okolo 2-3-tygodniowe.
      Moja mala ma 2 lata i 5 miesiecy. Zamienilismy lozko na dorosle
      m.in. wlasnie dlatego, ze mialam nadzieje, ze mala bedzie
      przychodzila do nas smile Tzn. robila pobudki o 5-6 rano i mialam
      nadzieje, ze wtedy po prostu przyjedzie do mnie do lozka i polezy
      tam jeszcze troche. Ale niestety... Mala rano jak sie obudzi to wola
      mnie, nie wychodzi z lozka w ogole, chociaz wie ze wyjsc moze i
      drzwi od pokoju ma otwarte. Dwa czy trzy razy z niego spadala, co
      bylo o tyle zabawne, ze nawet sie nie obudzila, po prostu spala
      dalej na podlodze (miala polozony tam cienki dmuchany materac) i nie
      obudzila sie rowniez jak ja kladlam z powrotem do lozka. Wieczorem
      tez nie wylazi, ale chyba jest po prostu zbyt zmeczona na to smile
      Zamiana lozka zbiegla sie u nas z odsmoczkowaniem i nie wiem, czy to
      lozeczko, czy brak smoka, ale mala porzucila drzemki w dzien, wstaje
      6-7 rano i idzie spac o 8, jest wiec tak zmeczona, ze zasypia
      doslownie w 5 minut, a nieraz i szybciej.
      Koniec koncow - jestem zadowolona, chociaz bylabym bardziej
      zadowolona, jakby rano przychodzila do mnie do lozka zamiast mnie
      wolac smile
      • magdaso3 Re: "dorosle" lozeczko dla dwulatka 05.10.08, 17:26
        Witam!
        Moja córa awansowała do dorosłego łóżeczka nie mając jeszcze 2 lat.Jest to
        łóżeczko na tyle niskie i z barierka ochronną wiec niema możliwości wypaść z
        niego.Jestem bardzo zadowolona czasami w nocy się budzi i woła albo przyjdzie do
        nas ale nam to nie przeszkadza. Oczywiście nie obyło się bez problemów pierwsze
        3 dni to wstawanie 1000razy do niej a potem 2 dni na materacu na podłodze koło
        łóżeczka a teraz śpi sama w swoim pokoiku smile))Warto było się przemęczyćsmile
        Mama Pauli-najbardziej ruchliwej dziewczynkismile))))))
    • anmod Re: "dorosle" lozeczko dla dwulatka 05.10.08, 15:14
      my przenieśliśmy Synka w wieku dwóch lat z naszej sypialni i łóżeczka ze
      szczebelkami do jego pokoju z dorosłym łóżeczkiem bez barierki. Przeżywałam to
      bardzo, obaw było sporo ale póki co jest super. Nie wyłazi, jak się budzi to
      woła, nie spadł. Mam wrażenie że przyzwyczajony przez 2 lata do tego że
      samodzielnie nie może wyjść po prostu jeszcze nie wpadł na to że może. W małym
      łóżeczku zasypiał samodzielnie a teraz mąż siedzi przez chwilę u niego w pokoju
      ale nie przy łóżku. Chcemy żeby się przyzwyczaił, stopniowo coraz krócej mąż u
      niego jest.
      Życzę powodzenia i w naszym przypadku nie taki diabeł straszny czego i Wam życzę.
      • alena11 Re: "dorosle" lozeczko dla dwulatka 05.10.08, 17:44
        U nas przenosiny również odbyły się bez większego problemu, co było o tyle
        dziwne,że mały spał z nami w łóżku, niestety łóżeczko szczebelkowe dość wcześnie
        poszło w odstawkę.W nocy jednak synek wstaje i przechodzi do nas- nie woła,
        tylko od razu kieruje się do sypialni rodziców,co do godziny-różnie, czasem o 2
        w nocy, czasem o 4 nad ranem,ale rzadko kiedy przesypia całą noc sam.
        POdsumowując- myślę,że spokojnie możecie kupić dorosłe łóżeczko,pytanie tylko,
        jak dziecko je zaakceptuje,ale jeśli ma się pojawić następna pociecha,lepiej
        zrobić to wcześniej.
    • leokadia206 Re: "dorosle" lozeczko dla dwulatka 05.10.08, 18:14
      kupilismy synkowi w Ikea takie lozko z barierka jak mial niecale 2
      latka, to bylo pol roku temu i prawie co noc jest u nas ok godz. 1-2
      w nocy z podusia i misiem pod pacha.... ale musialeimy mu zmienic bo
      skakal gora nad szczebelkami i balam sie ze na glowe w koncu spadnie
      • marsjankaszczyrk Re: "dorosle" lozeczko dla dwulatka 05.10.08, 20:16
        Nasz mały praktycznie nie uznawał łóżeczka ze szczebelkami. Spał w
        nim dopóki się nie przemieszczał, a potem to zawsze wkładał nóżki
        między szczebelki i był wrzask (starszy robił dokładnie to samo).
        Tak więc po łóżeczku był etap kojca z siatki, ale w końcu
        stwierdziliśmy, że czas do swojego pokoju (do tej pory spal z nami w
        sypialni). Tam od razu kupiliśmy łóżko "dorosłe" - fakt że mebelki
        są dziecięce - capslok BRW. To było jak miał ok 1,5 roku. Do tego
        gwiazdki się na tapecie świeciły i było po kłopocie. Fakt, że pare
        razy spadł, ale jakoś mu to nie przeszkodziło w spaniu - kładliśmy
        przy łóżku złożony koc. Nie było raczej wędrowek, ale niestety
        wstawałam po parę razy.Teraz ma 3 lata i nieraz przychodzi. Ale to
        fajne jak idzie z tym misiem pod pacha - i obowiązkową pielucha do
        przytulania.
        POwodzenia
    • krztyna Re: "dorosle" lozeczko dla dwulatka 05.10.08, 22:04
      Przeniosłam mojego syna do dorosłego łóżeczka niecały tydzień temu
      (jutro minie). Wcześniej spał z nami w sypialni w szczebelkowym, ale
      juz z wyjętymi szczebelkami. Nauczył się swobodnie wchodzić i
      wychodzić. Rano z tego korzystał i przydeptywał do nas. Przeniosłam
      go do dorosłego łóżka wraz z przenosinami do osobnego pokoju. Na
      dzień dzisiejszy bilans nocek jest taki:
      1. Nie chciał iść się kąpać przed snem tylko od razu do nowego
      łóżka; noc od 6:00 w naszym łóżku
      2. pobudka ok. 4:00 z powodu jakiegoś złego snu - wzięłam Młodego do
      nas.
      3. Caluśka noc u siebie
      4. jw.
      5. jw.
      6. wstawałam ok. 5:00 bo hałasujący gość obudził Młodego, ale nie
      wzięłam do nas.
      Jestem mega - zadowolona, choć brakuje mi jego ciałka raniutko obok
      siebie smile Na razie śpimy w pokoju obok dziecka a nie w swojej
      sypialni, bo klamki mam na tyle wysoko, ze dziecko samo z pokoju nie
      wyjdzie a chcę go słyszeć. Pokoje muszę zamykać, bo z kolei nie chcę
      pozwolić kotu na włażenie do łóżek. Miałam mnóstwo obaw na razie
      jest super.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
Pełna wersja