troche się martwię ale żeby tylko takie problemy

27.10.03, 22:49
No właśnie - trochę się martwie ale jak mówi moja mama nie warto martwić sie
na zapas. Problem jest dość banalny. Kupiłam Malwinie (niebawem 9 miesiecy)
kombinezon jednoczęściowy - okazja Wójcik za 56 zl. zeszłoroczna kolekcja.
Kombinezon nie ma "bucików" odpinanych sa przyszyte na stałe. Malwina jest z
tych dzieci co to zaczynają chodzić kolo 9 miesiąca. Juz przemierza
mieszkanie z nami za rączke. Zastanawiam sie czy nie popelnilam bledu kupujac
kombinezon bez mozliwosci odpiecia stopek i zalozenia jej normalnych butow
aby mogla pobiegac jak bedzie snieg. W lutym skonczy rok. Ale przeczytalam na
forum - jakie buty dla polrocznego dziecka i ktorsas emamusia stwierdzila, ze
nawet jesli dziecko chodzi samo po domu to w butach nie da rady jeszcze
chodzic po dworze. Co o tym sadzicie. Utalia
    • edytkus Re: troche się martwię ale żeby tylko takie probl 27.10.03, 23:34
      utalia napisała:

      > Malwina jest z
      > tych dzieci co to zaczynają chodzić kolo 9 miesiąca. Juz przemierza
      > mieszkanie z nami za rączke.

      To ze mala chodzi prowadzana za raczke wcale nie swiadczy ze zacznie
      samodzielnie chodzic pod koniec m-ca. Moze ale nie musi, moje dziecko kazalo
      sie prowadzac przez pare miesiecy a dopiero w 14 zaczelo naprawde samodzielnie
      chodzic.

      > ktorsas emamusia stwierdzila, ze
      > nawet jesli dziecko chodzi samo po domu to w butach nie da rady jeszcze
      > chodzic po dworze.

      W naszym przypadku Alexandrze o wiele lepiej chodzi sie w butach niz bez. W
      usztywnionych butach nie ma problemow z utrzymywaniem rownowagi.


      Jesli masz tylko kombinezon to moze byc problemem, ale jesli dodatkowo
      posiadasz dla dziecka np. kurtke to chyba nie masz sie czym przejmowac. Nie
      sadze zebys pozwolila malemu dziecku przedzierac sie przez zaspy sniezne, czy
      chodzic po blocie, a w duze mrozy pewnie bedzie i tak niezle opatulone w wozku
      wiec z chodzenia tez raczej nic nie wyjdzie. Sama musisz przemyslec wszystkie
      za i przeciw.
      • utalia Re: troche się martwię ale żeby tylko takie probl 28.10.03, 18:18
        Dzieki Edytkus za slowa pocieszenia ale zima dopiero co sie rozpocznie a 1
        lutego Malwina skonczy rok ( a to srodek zimy, zreszta zalezy jakiej)wiec jest
        bardzo duze prawdopodobienstwo, ze zacznie chodzic. Kurtki wlasnie nie mam i
        ten kombinezon z zalozenia ma wystarczyc na cala zime. A co do siedzenia w
        wozku, to nie do konca to u nas tak wyglada. Mieszkamy na Mazurach, wkolo mamy
        lasy wiec bedziemy spacerowaly w nosidle na plecy, co uniemozliwia opatulanie
        kocykiem. Kombinezonik jest bardzo cieply. Mysle sobie, ze po prostu w razie
        potrzeby obetne "stopki" od kombinezonu, obrebie i zaloze malej buty. Co Ty na
        to?
    • tatimati Re: troche się martwię ale żeby tylko takie probl 28.10.03, 19:56
      Moja Mała, gdy kupowałam jej pierwszy zimowy kombinezon miała 6 miesięcy ( to
      było we wrześniu). Do głowy mi nie przyszło, że zacznie chodzić w pierwszym
      tygodniu dziewiątego miesiąca. I od tego czasu nie było mowy o spacerze bez
      wyjścia z wózka i przedreptania paru metrów samodzielnie. Problem przyszytych
      na stałe paputków w kombinezonie rozwiązałam obcinając je poprostu, podwinęłam
      spodenki i wciągnęłam gumkę. I to właśnie kombinezon mojej ulubionej firmy
      Wójcik tak przechrzciłam.
    • dosiamamafilipa Re: troche się martwię ale żeby tylko takie probl 28.10.03, 20:17
      moj Filip ma 10.5 mies i chodzi za raczke i w domu i po dworzy tam nawet nie
      ma mowy zeby go z wozka nie wypusic bo sie drze ze chce wyjsc w sumie go
      rozumiem ile mozna. Radzi sobie swietnie w butkach jesiennych i w zimowych
      napewno tez nie bedzie problemu.
      Z tym kombinezonem to zaden problem zawesze mozesz zaniesc do jakiejs
      krawcowej i za 15 zl ci obetnie stopki i podszyje tak ze nawet nie bedzie
      widac ze ten kombinezon byl kiedys ze stopami.
      pzdr.
      • utalia Re: troche się martwię ale żeby tylko takie probl 28.10.03, 22:29
        Wielkie dzieki, no tez mialam taki pomysl i jakby co w ten sposob sprawe
        rozwiaze. Szczeze mowiac juz nie moge sie doczekac kiedy bede z Malwinka
        chodzila po sniegu za raczke. Utalia
Pełna wersja