'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszało? ;)

02.12.08, 23:23
Czy naprawdę wszyscy są rozczuleni i zachwyceni książeczkami w stylu:
-Zimowy dzień
-Zimowa noc
-Jak złapać księżyc
-Piękne białe Boże Narodzenie
-Gwiazdkowy prezent
???
Dzisiaj czytaliśmy wszystkie, synek niby zainteresowany, ale widziałam, że
przy Zimowej nocy podłapał podobieństwo do Zimowego dnia i trochę się mu
dłużyło czytanie, przy Pięknym Białym Bożym Narodzeniu zamiast wzruszenia
zauważyłam momentami szczery strach (kiepskie przed spaniem...) a dwie
pozostałe... sama nie wiem... nudne, jakby na siłę napisane?
Rozumiem, że mają przepiękne ilustracje, że sam temat - przyjaźni, dzielenia
się z innymi itd. jest piękny i o niebo lepszy niż kreskówki przeniesione na
kartki marnych książeczek, ale kurczę... mnie czegoś w tych książeczkach
brakuje. sad
Nie wiem czego a w dodatku czytam same głosy zachwytu, więc nasunęła mi się
myśl, że może ze mną już coś nie tak? wink
Zastanawiam się, czy tych książeczek nie odesłać, bo mam na to 10 dni.
    • haela_gielvert Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 02.12.08, 23:44
      Hmm...odeślij. I kup ksiażeczki z Amberkawink www.wydawnictwoamber.pl
      • mama-smyka Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 02.12.08, 23:52
        Amberka znamy i mamy, ale pomału z nich mały wyrasta.
        ZResztą tu też niektóre mnie rozczarowały - choćby ten wspomniany wyżej
        Gwiazdkowy prezent.
    • pia_ Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 03.12.08, 07:48
      Ja większość z nich posprzedawałam, młoda je lubiła, ale jakoś
      szczególnie się do żadnej nie przywiązała. Teraz nasza literatura
      bożonarodzeniowo-zimowa jest bardziej rozbudowana tekstowo.
    • jj555 Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 03.12.08, 10:06
      Ja mam Zimowy Dzień, ale jeszcze małej nie dałam, bo wydaje mi się,
      że jej nie zainteresuje (za mała - ma 2 lata i9m-cy). Chciałam kupić
      Gwiazdkowy Prezent bo na merlinie właśnie jest promocja na tę
      książkę, ale się rozmyśliłam.
      Ja widzę, że moja rymowane lubi i od pół roku króluje u nas Pan Miś
      więc na Mikołaja dostanie Święta Pana Misia i to będzie murowany
      hit, polecam.
      I czytamy jeszcze Gdzie jest Mikołaj i jest to pierwsza książka,
      która wywołuje u mojego dziecka śmiech tzn. rozumie dokładnie tekst
      i gdy jest, że zamiast Mikołaja przy choince jest znowu tata miś to
      mała się cieszy - i przeanalizowałyśmy dokładnie obrazki, więc mała
      dowiedziała się o choince ozdobach, prezentach itp itd, no i czytam
      z cenzurą, bo Mama Misiowa "wkłada prezenty do skarpet".
      • jj555 Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 03.12.08, 13:08
        Pomyłka - chciałam kupić książkę Prezent na gwiazdkę, a nie
        Gwiazdkowy Prezent.
        • leigh4 Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 03.12.08, 13:42
          Mojemu pięciolatkowi nawet się podobają. Choć muszę przyznać, że
          dopiero teraz dorósł do tego typu książek z przesłaniem. jeszcze rok
          temu zdecydowanie wolał książki " z akcją". Teraz wszedł w
          okres "refleksyjny", bardzo jest wyczulony na wszelka krzywdę i
          niesprawiedliwość, dzielenie się z innymi itp. Może akurat te
          wymienione nie są jego ulubionymi, ale książkę z serii o krecie (z
          książki jak złapać księżyc)poszukującym nowego domu, bardzo lubi.
          Oczywiście tego typu lektury to takie "rodzynki", do czytania jednej
          raz na jakiś czas. Myślę, że dawki kilku naraz nie zniósłbywink
          • mama-smyka Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 03.12.08, 18:01
            Dzisiaj rozmawiałam z naszą logopedką o tych książeczkach i obydwie doszłyśmy do
            wniosku, że może to po prostu książeczki kierowane do nieco młodszych dzieci,
            choć Antek uwielbia np. "Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham", które czytamy
            CODZIENNIE jako ostatnią książeczkę przed spaniem, poza tym np. ciągle lubi
            serię o Tupciu Chrupciu i Niutusiu.
            Leigh, a co Twój mały lubi czytać na codzień?
            • leigh4 Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 03.12.08, 19:30
              Aktualnie od ok miesiąca u nas na tapecie "Mity greckie"
              i "grobowiec Tuttenhamona", a od wczoraj zbiór bajek ("ksiega
              najpiękniejszych baśni" )przeczytaj mi mamo. No i raz w tygodniu,
              obowiązkowo, "Egiptologia- W poszukiwaniu grobu Ozyrysa"wink I
              oczywiście na bieżąco komiksy o Scooby'm Doowink
            • haela_gielvert Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 03.12.08, 23:00
              Niutuś u Nas też wciąż na "topie"wink "Nawet nie wiesz jak bardzo CIę
              kocham" mojej cóki kompletnie nei zainteresowało.Myślę, że to zależy
              od dzieci...No wiec my czytamy Hipologię Grabowskiego i
              wszystkie "końskie" encyklopedie...Mała ma fioła na punkcie koni i
              jeżdziectwa.
              • mama-smyka Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 03.12.08, 23:18
                Oj, to mój mały jeszcze jest kilka kroków za Waszymi pociechami.
                Zresztą on w ogóle bardzo późno zapałał miłością do książek, wcześniej
                próbowałam od czasu do czasu, ale i tak mnie nie słuchał, więc odpuszczałam, by
                po chwili znów spróbować i w końcu jakoś tak w okolicy 3,5 roku nagle zaskoczył.
                Czasem są 2 książeczki przed snem - tzn. np. Tupcio albo coś z serii Klubu
                przyjaciół Myszki Miki (drażnią mnie) i obowiązkowo "Nawet nie wiesz...", ale
                najczęściej czytamy książek kilka-kilkanaście i przyznam się Wam, że od 2
                miesięcy cały czas boli mnie gardło. big_grin
                Co prawda są to książeczki z długością tekstu jak w Tupciach czy Egmontowskich
                Kubusiach i innych ciepłych kluchach wink, ale i tak nam schodzi z gadaniem w
                sumie prawie 2h co wieczór.
                Do encyklopedycznych POMAŁU dojrzewa, ale nadal bardziej lubi opowiadania z
                jakąś akcją (jak np. Niutuś i wielki bałagan smile śmieje się przy nim na cały głos
                smile).
                Ostatnio hitem jest też książeczka Lotnisko - nie ma akcji i treści mało, raczej
                takie wprowadzenie w terminologię okołolotniskową wink, ale codziennie ja wałkuję,
                bo wietrzę rychłe zainteresowanie różnymi encyklopediami, które już czekają na
                półkach. wink
                • pia_ do mama-smyka 04.12.08, 09:14
                  To się powinno Twojemu synkowi spodobać, opowiadania są krótkie i
                  śmieszne (ulubiony rozdział mojej córki jest o smoku rurowym, które
                  głowny bohater dokarmia wciskając jedzenie do odpływu wanny smile

                  www.gandalf.com.pl/b/opowiadania-dla-przedszkolakow-B/
                  www.gandalf.com.pl/b/opowiadania-z-piaskownicy/
                • leigh4 Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 04.12.08, 10:08
                  Mamo Smyka, mój syn również nie od zawsze był takim pasjonatem
                  literaturywink Poza tym zainteresowania każdego malucha są inne.
                  Jedni chłopcy są zafascynowani klockami lego, pociągami i budową
                  silnika, inni sposobem tworzenia mumiiwinkNo i nie każda wiedza
                  encyklopedyczna każdego interesujewink Dla mojego synka czytanie o
                  zwierzątkach byłoby torturą, za to na perspektywę opowieści o
                  budowie żarówki, przepływie prądu aż mu się oczy świecąsmile
                  • iwek33 Re: 'ciepłe' książeczki -czy już mi się pomieszał 04.12.08, 16:05
                    Zgadzam się z Pia, i też polecam Opowiadania z piaskownicy i
                    Opowiadania dla przedszkolaków!-bardzo fajne opowiadanka!

                    A jeśli chodzi o zamiłowania czytelnicze, to baaardzo różnie z tym
                    bywa. Mój starszy synek nienawidził od małego jak ktoś zabierał się
                    do czytania mu na dobranoc książek. Był ryk totalny. Opowiadanie
                    ustne-owszem. Otwieranie książki-ryk. No i zrezygnowałam z czytania
                    twierdząc: głową muru nie przebiję. Może nie będzie molem książkowym
                    i już. Wszystko zmieniło się w wieku 5 lat, gdy nauczył się czytać.
                    Po książki sięgał sam i czytał babciom, dziadkom, albo nam na
                    dobranoc. W tej chwili ( 10 lat) pożera książki. Te, które uwielbia
                    ( tematyka fantastyczno-magiczno-historyczna) potrafi przeczytać w
                    dwa wieczory ( ok 350-400 stron) te, które lubi mniej ( np lektury)
                    czyta wolniej. I z młodszym synkiem ( 5,5)jest tak samo. Jeszcze rok
                    temu książek bardzo nie lubił, zwłaszcza, gdy ktoś mu chciał czytać
                    na dobranoc. W tym roku zaczyna powoli czytać sam, poznaje literki,i
                    sam dopomina się o czytanie na dobranoc. Tak więc mozolnie zbierane
                    i gromadzone książki wreszcie doczekały się "swojego czasu".
Pełna wersja