taby
25.12.08, 19:46
Witam,
Wczoraj moja córeczka dostała na gwiazdkę od dziadków krzesełko do karmienia
Stokke Tripp Trapp, które sama zresztą wybrałam opierając się na opiniach
przeczytanych w internecie oraz także na tym forum. Wygląda przepięknie, nie
można zaprzeczyć, ale za Chiny nie jestem w stanie wsadzić do niego dziecka -
tzn. pomiędzy oparcie krzesła a tę "uprząż" dla niemowlęcia. Moje dziecko 8,5
miesiąca 8,9 kg wagi kompletnie się tam nie mieści, tzn. może i by się
zmieściła ale nie mogę jej wsadzić, bo jej się nóżki podwijają a ta obręcz
jest drewniana, czyli podczas wsadzania dziecka się nie odchyla. Jestem
załamana, krzesełko wraz z tymi wszystkimi akcesoriami było bardzo drogie a
teraz będzie służyć jako ozdoba dopóki córeczka nie będzie potrafiła w tym
sama siedzieć, bez tego niemowlęcego zabezpieczenia, czyli jeszcze baaardzo
długo. Brak mi słów, czuję się oszukana, najchętniej bym to w diabły zwróciła.
I do tego czuje się jak ostatni głupek, bo mój chłopak chciał zwykłe,
tradycyjne plastikowe krzesełko z funkcją odchylania siedzenia. I miał rację
...Napiszcie proszę czy któraś miała podobny problem z tym krzesełkiem?