krzesełko stokke - bubel!

25.12.08, 19:46
Witam,

Wczoraj moja córeczka dostała na gwiazdkę od dziadków krzesełko do karmienia
Stokke Tripp Trapp, które sama zresztą wybrałam opierając się na opiniach
przeczytanych w internecie oraz także na tym forum. Wygląda przepięknie, nie
można zaprzeczyć, ale za Chiny nie jestem w stanie wsadzić do niego dziecka -
tzn. pomiędzy oparcie krzesła a tę "uprząż" dla niemowlęcia. Moje dziecko 8,5
miesiąca 8,9 kg wagi kompletnie się tam nie mieści, tzn. może i by się
zmieściła ale nie mogę jej wsadzić, bo jej się nóżki podwijają a ta obręcz
jest drewniana, czyli podczas wsadzania dziecka się nie odchyla. Jestem
załamana, krzesełko wraz z tymi wszystkimi akcesoriami było bardzo drogie a
teraz będzie służyć jako ozdoba dopóki córeczka nie będzie potrafiła w tym
sama siedzieć, bez tego niemowlęcego zabezpieczenia, czyli jeszcze baaardzo
długo. Brak mi słów, czuję się oszukana, najchętniej bym to w diabły zwróciła.
I do tego czuje się jak ostatni głupek, bo mój chłopak chciał zwykłe,
tradycyjne plastikowe krzesełko z funkcją odchylania siedzenia. I miał rację
...Napiszcie proszę czy któraś miała podobny problem z tym krzesełkiem?
    • aldonakatarzyna Re: krzesełko stokke - bubel! 25.12.08, 20:51
      moje dziecko ma 9 miesiecy i ponad 10kg a bez problemu wsadzam je do tego
      krzeselka, nozki musza byc w miare wyprostowane w trakcie wsadzania
    • osa551 Re: krzesełko stokke - bubel! 25.12.08, 21:38
      Moje dziecko 8,5 miesiąca 10 kg wsadzam w to krzesełko bez problemu. Weź dziecko
      jedną ręką tyłem do siebie, podejdź do krzesełka od tyłu. Wsuń dziecko od góry w
      razie czego zsuń stópki z siedzenia, zapnij szelki i po sprawie.

      Mój synek jest tak tłuściutki, że ubranka rozmiar 80 są na niego za wąskie w
      pasie. W stokke wkładam go bez problemu.
      • taby Re: krzesełko stokke - bubel! 25.12.08, 23:35
        Wielkie dzięki za odpowiedzi. Może ja to jakoś niezgrabnie robię - ale też
        podchodzę z córeczką od tyłu krzesełka i trzymam ją tyłem do siebie. Tylko, że
        ona coś takiego robi z nóżkami, tak je napręża, że się tam po prostu nie
        mieszczą. Fajnie byłoby zobaczyć film z tym jak się dziecko wsadza... Bo boję
        się dalej próbować, trochę jest przy tym płaczu. A z drugiej strony, przecież to
        nie powinno być takie trudne, wsadzanie dziecka do krzesełka do karmienia.
        • anita_zu Re: krzesełko stokke - bubel! 26.12.08, 11:31
          taby, ja nie rozumiem zbytnio w czym lezy problem, ale w zyciu swoim
          opiekowalam sie conajmniej piatka malych dzieci (za granica) i kazde
          z nich mialo krzeselko o ktorym piszesz. Nie mialam problemow z
          umieszczaniem w nich dzieci, ale nie o tym mialo byc. Chcialam Cie
          pocieszyc ze mimo poczatkowych trudnosci dokonalas wlasciwego wyboru
          bo ja zawsze i wszedzie slyszalam od doswiadczonych rodzicow ze
          tylko trip trap i nic wiecej, ze to najlepsze krzeselko i posluzy
          dziecku bardzo dlugo, wiec mysle ze jak opanujecie wsadzanie dziecka
          do tego ustrojstwa to bedziesz juz zadowolona. Tego Ci zycze.
    • moj_malutki Re: krzesełko stokke - bubel! 27.12.08, 20:06
      Z ciekawości wstukałam w google,cena zaporowa a krzesełko nie ma...blatu! i jest
      drewniane.Ładne jest,bardzo stylowe,ale moje dziecko bardzo brudzi wszystko
      podczas jedzenia,bałabym się że częste przemywanie krzesełka po posiłkach
      uszkodzi drewno.Nie odważyłabym się,nie za tę cenę smile My mamy Graco model
      Contempo,z rodzaju tych tradycyjnych,cenię je sobie za wiele,pozdrawiam
      • taby Re: krzesełko stokke - bubel! 27.12.08, 22:17
        Witam, jeszcze raz dzięki za odpowiedzi, trochę one nam dodały "odwagi" i po
        prostu córeczkę w krzesełku posadziliśmy. Za pierwszym razem trochę płakała, bo
        jej się nóżki podwijały, za drugim mniej a za trzecim wogóle, bo się nauczyła te
        nóżki prostować. Zobaczymy jak mi to wyjdzie jak ją będę wsadzać sama. Ale byli
        też u nas wczoraj znajomi i potwierdzili, że sami są z tego krzesełka baaardzo
        zadowoleni i że dobrze wybraliśmy, bo jest to zakup na lata. Krzesełko wygląda
        naprawdę ładnie (kupiłam w kolorze drewna wiśniowego i czerwone siodełko dla
        niemowlaka ). Na Allegro wyszło dużo taniej niż w sklepie. A co do blatu to bez
        niego jest o niebo lepiej, na co zresztą liczyłam, bo dziecko siedzi z nami przy
        stole i razem z nami je (to znaczy ona swoje jedzonko, a my swoje jedzenie smile. A
        co do brudzenia stołu, to problem rozwiązany, bo Stokke ma w ofercie blat, który
        się kładzie na stole a do tego w komplecie 8 różnych obrazków pod ten blat
        wkładanych. Generalnie humor już mi się poprawił i jestem z zakupu zadowolona, a
        raczej wszyscy troje jesteśmy zadowoleni. Polecam. Dodam tylko, że poduszkę
        można sobie spokojnie odpuścić.
        • evasolo Re: krzesełko stokke - bubel! 28.12.08, 09:28
          tez mamy tripp trappa i nie wyobrazam sobie innego
          plastikowego "bubla".
          Tak jak napisaly przedmowczynie nie ma problemu z wkladaniem dzidzi
          do niego, trzeba tylko sie wprawic a brak blatu jest zaleta bo
          dziecko od poczatku integruje sie z rodzicami przy stole i wspolne
          posilki sa przyjemne.
          A propos czy wiecie moze gdzie w Warszawie mozna kupic blaty stokke
          lub w internecie bo w dwoch sklepach powiedziano mi, ze nie ma na
          razie itd.
          • taby Re: krzesełko stokke - bubel! 28.12.08, 10:42
            Witam, tackę kupiłam na Allegro od użytkownika pyndzel_2005. Załączam link do
            jego danych, bo nie ma właśnie wystawionych żadnych przedmiotów, może przerwa
            świąteczna? www.allegro.pl/show_user.php?uid=3984496
            Jak ja kupowałam tydzień przed Wigilią to miał w ofercie wszystkie kolory,
            poduszki, szelki, siodełko i tacki. Do tego bardzo szybko wysłał zamówienie.
            • evasolo Re: krzesełko stokke - bubel! 28.12.08, 10:51
              Witam,

              dzieki za info, zobacze po swietach, moze znowu cos wystawi.
              Mowimy oczywiscie o tych tackach?:

              www.stokke-play-learn-eat.com/pl-pl/stokke-table-top.aspx
              • vvipp Re: krzesełko stokke - bubel! 28.12.08, 11:37
                Fajnie, że już Ci przeszło bo te krzesełka drewniane są super- gustowne i
                wygodne, za kilka miesięcy dziecko jeszcze lepiej się w nim będzie czuło, niz
                teraz.Plastiki też drogie, a badziewne, zagracają mieszkanie, trzeba całe
                czyścić, no i trudno dziecku jeść przy stole.To już te tanie z Ikei lepsze.
              • taby Re: krzesełko stokke - bubel! 28.12.08, 16:36
                tak, do dokładnie o ten blat/tackę chodzi. wszystkie te rysunki są w komplecie
                • evasolo Re: krzesełko stokke - bubel! 28.12.08, 17:00
                  dzieki smile
      • osa551 Re: krzesełko stokke - bubel! 02.01.09, 16:27
        krzesełko nie ma...blatu! i jes
        > t
        > drewniane.

        I dokładnie tak ma być, ponieważ zamysłem projektanta tego krzesełka jest to,
        żeby dziecko od małego integrowało się z rodziną przy stole. Ja się trochę tego
        bałam, ale zdało egzamin wyśmienicie.

        To, że jest drewniane to tylko jego zaleta a nie wada. Jak dziecko jest
        przysunięte do stołu i je przy stole to trudno jest naprawdę to krzesełko
        solidnie wybrudzić jedzeniem. Wg mnie sprzęty są po to, żeby ich używać i to
        normalne, że się zużywają.
    • stephka dzięki za tą opinię 02.01.09, 10:02
      ja również czytajac opinie na forum... czytajac wypowiedz Pawła
      Zawitkowskiego że drewniane jest ok... bardzo chciałam mieć to
      krzesełko. Stać mnie na nie... jesli tylko oczywiscie jest warte
      swojej ceny i da mi wszystko to czego potrzebuję.
      ale zaczęłam sie zastanawiać...mój mózg cal y czas pracuje bo nie
      lubie wydawać pieniędzy na marne...
      czy faktycznie dziecko jest takie chetne aby siedziec w takim
      krzesle czy ono sie przyda no i jak dziecko samo wejdzie na to
      krzesełko skoro jest ono wysokie???????

      ja mam 8 miesieczna córeczke która sama jeszcze nie siedzi i gdy
      wkładałam ja do tego drewnianego taniego krzesełka ze stolikiem
      miałam ten sam problem co ty... podwijaja jej sie nózki a do tego
      nie usiedzi tam sama... wiec ten typ krzesełek nie jest dla nas....

      plastyk sztuczna cerata nie podoba mi sie nieoddycha to fakt....
      (i zawsze jest takie to mega kolorowe że aż oczy bola i trudno
      wtapia sie w tło czy pasuje do wnetrza)
      ale z drugiej strony to krzesełko bedzie tylko słuzyło do jedzenia!
      wiec ma być stabilne poręczne bezpieczne i wygodne dla matki i
      dziecka...
      a później kupie w IKEA krzesełko i stoliczek... nie wierzę ze
      córeczka bedzie od małą czysciutka i nie pomaże nie pogdyzie i nie
      zniszczy tych mebelków...

      wiec ja osobiscie boję sie zainwestować... szukam innego rozwiazania
      dla siebie. najgorsze jest to że u mnie w mieście nie mam duzego
      wyboru i nie moge przymierzyc dziecka do tych krzesełek które mi sie
      podobają (w tym stokkke)
    • madrepolaca [...] 02.01.09, 11:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • joxanna Re: krzesełko stokke - bubel! 02.01.09, 11:34
        Ja nie mam stokke, ale podobne:
        www.babyclub.pl/product-pol-1777-DanChair-rosnace-krzeselko-do-karmienia-kolor-NATURAL.html
        I jestem bardzo zadowolona, ale kupiłam je dla 2,5-latki. I będzie wieczne, jak
        widzę po znajomych - jest świetne, bo można dostosować oparcie dla nóg, jest
        wąskie - akurat dla dziecka i pochylone, więc rzeczywiście może siedzieć i
        blisko stołu i opierać się. Stokke podoba mi się z tych samych względów. A poza
        tym jest ładne, a to ma dla mnie też znaczenie.

        Młodszego sadzam w zwyczajnym krzesełku, ale bez tacy - trudno, ja mam alergię
        na zbieranie jedzenia z całej kuchni i po prostu mu nie daję do zabawy jak
        siedzi na krześle. Jeśli się bawi to na podłodze w kuchnismile. A taca tylko mi
        przeszkadza.
        • tijgertje Re: krzesełko stokke - bubel! 03.01.09, 10:42
          Moj mlody siedzi w stokke juz ponad 4 lata. Problem z wkladaniemi
          mialam do krzeselka u rodzinki, takiego 2w1 krzeselko + stolik.
          siedzisko bylo za glebokie i jak sie mlody naprezyl, to sily na
          niego nie bylo. W stokke nie bylo najmniejszego problemu, a z mldym
          mielismy cyrki z jedzeniem, sasiadka majaca syna dokladnie w tym
          samym wieku nadziwic sie nie mogla, jak psychicznie wytrzymuje
          karmienie. Plul na odleglosc, smarowal wszystko ile wlezie, ale na
          krzeselko zlego slowa nie moge powiedziec. Trzymalam mlodego jedna
          reka, pochylalam sie od przodu nad krzeselkiem, jak nogi trafily w
          dziury, to druga reke wsuwalam pod piety i nawet prezacy sie
          dzieciak nie mial szanswink Problemem moze byc sle ustawiona
          glebokosc siedziska, jesli jest za glebokie, to faktycznie dziecko
          ciezko bedzie wsadzic.Jak maluch siedzi dosuniety do oparcia, to
          przod siedziska powinien dochodzic prawie do zgiecia kolana,
          podnozek ustawiony tak, zeby dziecko mialo swobodnie nogi pod katem
          prostym i stopy ustawione plasko. Co kilka miesiecy trzeba sprawdzac
          ustawienie i w razie koniecznosci doregulowac. Stokke jest jedynym
          majacym regulowana glebokosc siedziska i gwarantujacym rzeczywiscie
          a nie w teorii proste ustawienie plecow. Jedyne, do czego mozna sie
          przyczepic, to fakt, ze jest dosc szeroki (musi, jesli ma sluzyc
          latami) i maluch ktory nie siedzi zbyt stabilnie bedzie sie kiwac, a
          niejadkowi latwiej wykrecic buzie w druga strone. przetestowane,
          heheuncertain Starszemu mlodemu wyjelam skore miedzy nogami, wyjmowalam
          ogranicznik, sadzalam dziecko i jedna reka zakladalam ogranicznik,
          ten u nas sprawdzil sie dosc dlugo, mlody jeszcze gdzies kolo 3 lat
          czasem byl wiazany przy jedzeniu, inaczej uciekal od stoluwink
          Jesli ktos ma watpliwosci do trwalosci drewna, to zapraszam do
          mniewink Krzeselko bylo szorowane po kazdym posilku, bo mlody nie
          potrafi zjesc bez paprania. dosuwalam blizutko do stolu i najwiecej
          paprania bylo na stole, kupuje plastikowe podkladki na biurko, sa
          bardzo duze, wiec jak poloze taka przed mlodym przy jedzeniu, to
          reszta stolu obywa sie w stanie idealnym (stol w kuchni mam
          olejowany i niezbyt dobrze znosi szorowanie). Podkladke bardzo latwo
          umyc. W ikei kupowalam takie przejrzyste i wyginajace, do
          sprzatniecia po posilku idealne i malo rzucajace sie w oczy. drewno
          ma zdecydowanie przewage nad plastikiem: latem nie odparza, a nawet
          jak lakier sie zniszczy, to zaden problem, wystarczy przetrzec
          papierem sciernym i malnac jeszcze raz. z rozkrecaniem gora godzina
          roboty. Nasze krzeselko chyba doczeka sie takiej renowacji
          siedziska, reszta wyglada jak nowa, na siedzisku jest tylko kilka
          glebszych rys, nie wiem, kto wymyslil napy na tylnych kieszeniach
          spodni, wrrr... Lakier na krzeselkach stokke jest bardzo wytrzymaly,
          wiec wytrzyma na pewno kazdego maego mistrza papraniawink
        • memphis90 Re: krzesełko stokke - bubel! 09.01.09, 23:42
          A czy na tym krzesełku usiądzie wygodnie starsze dziecko? Bo jak oglądam fotki,
          to mam wrażenie, że dorośli (jest tam taka mama z niemowlakiem) siedzą na tym
          półdupkiem...?
    • degobo Re: krzesełko stokke - bubel! 09.01.09, 14:01
      ja krzesełko dostałam od mojej siostry, dokupiłam tylko uprząż i poduszkę.
      Maluch się rzeczywiście nie wkłada jakoś super łatwo, jak się napnie przy
      wyciąganiu to też nie jest prosto, ale jak już w nim siedzi to widzę , że mu
      wygodnie. To że blatu nie ma wydawało mi się wadą, ale nie jest, jest dosunięty
      do stołu w kuchni i ma na nim taką matę tommee tippee magiczną przyklejoną i to
      fajnie, ze z nami przy jednym stole jest. Ma teraz 8 mcy i na razie się odpukać
      mieści, zobaczymy jak dalej...
      • degobo Re: krzesełko stokke - bubel! 09.01.09, 14:07
        dodam, ze mam też wózek Stokke i nie uważam go za najlepszy zakup w moim życiu
        się więc się do nich zraziłam, ale krzesełko jest w miarę ok.
    • mikams75 Re: krzesełko stokke - bubel! 09.01.09, 18:27
      tez mi sie podobalo to krzeselko i przymierzalam sie do zakupu ale poszlam do
      sklpeu gdzie byly rozne krzeselka i powsadzalam w nie corke.
      Ona jest bardzo drobna, chudzinka i w krzeselku stokke balam sie ze sie
      wyslizgnie. Podwoja nozki i wstaje.
      Kupilam w koncu plastkowe i jestem zadowolona, choc to drewniane uwazam ze jest
      gustowniejsze. Ale moje dziecie musi siedziec przypiete 5-punktowym pasem i miec
      miekko wokolo bo sie strasznie wierci i rzuca.
      Stolik moge odczepic i dziecko jest z nami przy stole lub przyczepic i moze sie
      bawic jak ja np. cos robie w kuchni i cora sie przyglada.
      Fukcja regulacji wysokosci tez jest super - wyzej na podziwianie kuchni, troche
      nizej do stolu.
      Wg mnie stokke jest dobre dla spokojniejszych dzieci.



      • tijgertje Re: krzesełko stokke - bubel! 09.01.09, 18:57
        mikams75 napisała:
        Ona jest bardzo drobna, chudzinka i w krzeselku stokke balam sie ze
        sie
        > wyslizgnie. Podwoja nozki i wstaje.

        Taki myk jesty mozliwy tylko przy zle dobranej glebokosci siedzenia
        i wysokosci podnoska! Moj tez byl sterasznie chudy a motorek w tylku
        ma do tej pory i sadzac po tacie tak mu juz zostanie, jak usilowal
        sie podnosic, to byl sygnal do sprawdzenia ustawienia polek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja