zakupowe tandetowe...problemy

02.01.09, 22:25
Witam
ja juz sama nie wiem czy to ja jestem jakaś nieteges czy u was tez jest taki
problem?
Nie pierwszy zreszta raz mi sie to zdarza...no ale zawsze sie łudzę ze...no
wlasnie ale od początku...
Stwierdziłam dziś ze przydałyby mi się jakieś fajne spodnie tudzież może jakiś
inny ciuszek...kaskę jakąś miałam do wydania więc pomyslałam ze ruszę do tzw
galerii i coś nabędę... no i poleciałam...najpierw w jednej galerii dwie godz
przymierzyłam spodni a spodni i NIC, potem poleciałam do drugiej i to samo...
Kurcze i nawet nie to że jakaś mega gruba jestem czy jakaś nieproporcjonalna
czy coś no NIC NIE MA!!!!!!A w sklepach nawalone towaru za az oczy
bolą...nawet sie udałam do tych "mega firmowych" ale tam to samo...dno i
wodorosty...LUDZIE normalnie nie ma co kupić a tyle tego jest...i co
stwierdziłam ze chyba w poniedziałek na ciuchy skoczę bo tam zawsze coś sie
znajdzie...ech !!!
Nie wiem ja jakas wybredna jestem czy jak??? A moze ja juz za stara jestem na
ten target z galerii???
Kurcze ale 33 lata to chyba jeszcze nie taka stara...no ludzie sama nie wiem...
pozdrowka
    • aniaop Re: zakupowe tandetowe...problemy 02.01.09, 22:31
      No popatrz no, ja w tym samym wieku i mogalbym ciuchy kupowac bez
      koncawink
    • taleksander Re: zakupowe tandetowe...problemy 02.01.09, 22:32
      to samo stwierdziliśmy z mężem po takiej wycieczce po "galeriach"
    • czajkax2 Re: zakupowe tandetowe...problemy 02.01.09, 22:34
      mama ten sam ból. Ostatnio to odczułam kiedy kupowałam torebkę.
      chciałam normalną, zadne wielkie kiczowate monstrum no i problem
      miałam nieziemski.
    • andaba Re: zakupowe tandetowe...problemy 02.01.09, 22:37
      W sklepach króluje rozmiar 34 na nastolatki.

      Tylko jak ja byłam nastolatką z rozmiarem 34 to w sklepach był rozmiar XXXL. Co na szczęście zaowocowało przywiązaniem do spódnic na gumce. Ma szczęście, bo taki wyszukany strój to się znajdzie w każdym rozmiarze, a ostatecznie można samemu uszyć smile
      • aniaop Re: zakupowe tandetowe...problemy 02.01.09, 22:39
        E tam, ja kupuje 38 a ostatnio tez 40 (wreszcie dotarlo do mnie, ze
        przemiana materii zmienia sie po 30-tcewink) i jakos nie mam problemusmile
      • lolinka2 Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 14:49
        gdzie ten królujący 34?
        króluje, na moje oko, 38 i 40... ja jestem b.małe 34 w porywach do 32
        i mam poważne problemy ze znalezieniem czegokolwiek poza działem
        dziecięcym (158/164).
    • sylwiamc Re: zakupowe tandetowe...problemy 02.01.09, 22:38
      i ja mam podobne odczucia -połaziłam ostatnio po wyprzedażach w arkadii i
      złotych tarasach i NIC NIE MA!!!! Kicha na maxa, choć oczywiście półki w
      sklepach się uginają. może ja jakaś za wybredna jestem czy co?
    • volta2 Re: zakupowe tandetowe...problemy 02.01.09, 23:08
      no, wreszcie ktoś ma podobne odczucia do moich, ja wiem, że wybredna
      jestem, szczególnie gdy mam za coś płacić jak za zboże...
      i często z galerii wychodzę z pustymi torbami, z bólem głowy, mocno
      zdegustowana tym, że wszędzie jest to samo, cóż w końcu za różnica
      między arkadią, tarasami a g. mokotów?

      mąż za to problemu nie ma, zawsze coś dla siebie wypatrzy
      • clas_sic Re: zakupowe tandetowe...problemy 02.01.09, 23:16
        problem jest jeden - model spodni to wzór z jakiejś bliżej nieokreślonej acz
        modelowej(?) sylwetki. I nie ma bata, żeby kilkanaście tysięcy kobiet, którym
        ten fason się podoba, zmieściły się w te spodnie. Każda z nas jest inna, ma pupę
        niżej, wcięcie łagodniejsze, nogi krótsze lub dłuższe...
        Ja choć wiem jaki rozmiar noszę, to ostatnio zdziwiłam się, kiedy mierząc
        spodnie w jednym ze sklepów weszłam dopiero w te o dwa rozmiary większe, a w
        kolejnym w te o rozmiar mniejsze.
    • lena_madzia Re: zakupowe tandetowe...problemy 02.01.09, 23:24
      My z mężem też ostatnio pognaliśmy pełni entuzjazmu na wyprzedaż....
      i rozczarowanie, zwłaszcza dla mnie
      Ja kupiłam jedynie spódnicę w H&M
      a tak to albo kolor mi nie pasował, albo fason, a jak było coś
      fajnego to znów nie było rozmiaru
      w ogóle jakos ta tegoroczna moda mi nie leży

      mąż sobie walnął dwie bluzy i buty
    • gagunia Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 09:14
      W sklepach jest obecnie jedno wielkie g.
      Zawsze miałam problem ze spodniami. Nie jestem jakoś nadzwyczaj wysoka - 172cm i
      noszę rozmiar 38, ale 90% spodni jest na mnie za krótkich. Poza tym materiały są
      byle jakie. Krój często tragiczny. Wczoraj przymierzałam 4 pary. Jedne - idealne
      na tyłku, ale nogawka co najmniej 2cm za krótka. Drugie - ten sam sklep, podobny
      fason - nawet na tyłek nie wciągnęłam, bo rozmiarówka chyba chińsko-wietnamska -
      na krasnala. Trzecie - na wieszaku super- na tyłku tragedia- elastyczne, źle się
      układały. Czwarte - źle skrojone, gdybym usiadła to by pewnie pękły w okolicy
      zamka, chociaż na stojąco dobre.

      Cała reszta ciuchów jest tak beznadziejna, że nie ma nawet na czym oka zawiesić.
      W H&M wczoraj widziałam przeceny - takie szmaty, że za darmo bym tego nie
      wzięła. Materiały kiepskie, wzory jak na stare baby. Tragedia.

      Szukałam topu na sylwestra, mierzyłam z 10 - albo za ciasne, albo za luźne albo
      za krótkie. W końcu kupiłam dobrze skrojony gorset .....w tesco za 35 zł. Cycki
      uwypuklił, w pasie ścisnął, fiszbiny miękkie, elastyczne, więc nic nie uciska i
      ładnie się układa.


      • aniaop Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 10:08
        Masz tyle samo wzrostu i rozmiar taki, jak jasmile Ja spodnie kupuje
        bez problemu i nie sa za krotkie (nawet za dlugie mimio obcasow!)Do
        pracy spodnie kupuje w Solarze i Simple, jeansy w Lewisie. Bluzki na
        weekend w Benettonie. I tyle, do innych sklepow nawet nie wchodze,
        bo na wieszakach szmaty faktyczniewink
        • epiphany Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 10:47
          To kwestia nie tylko wzrostu, ale także długości nóg. Mam centymetr mniej od
          Was, a bywa, że długość 34 to dla mnie za mało [gdy planuję nosić spodnie do
          wysokich obcasów]. W związku z tym większość spodni w sieciówkach jest na mnie
          za krótka - mam wrażenie, że standardowa długość = 32.
          • aniaop Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 11:51
            Witaj w klubiesmile Jeansy standard 34, ale mam tez 36 do wysokich
            obcasow.
            W sieciowkach dla siebie nie kupujewink
          • azile.oli Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 11:59
            Długość 34 dostaniesz chyba tylko w przypadku dżinsów. Takie nosi
            moja córka, z reguły jednak ma kłopoty z dopasowaniem wtedy spodni w
            pasie. Jak się swobodnie dopnie, to gacie wiszą na tyłku, a bardzo
            tego nie lubię, no bo one się zawsze rozciągają, trzeba by kupić
            numer mniejsze, ale młoda mierząc ma dyskomfort, bo ją cisną, brzuch
            płaski, więc wciągnąć nie ma co.
            Mnie z kolei szlag trafia z odmiennego powodu - nie jestem za
            wysoka, 162 cm i każde spodnie z materiału innego niż dżins muszę
            skrócić. Nie wiem, czy firmy odzieżowe przyjęły, że wszystkie mamy
            powyżej 170 cm? Spodnie mają różne fasony i tylko proste mogę kupić
            i skrócić bez obaw, że je zniszczę. Zresztą sama tego nie zrobię,
            muszę szukać punktu usługowego, a jak mi ciuch potrzebny na dany
            dzień to rezygnuję z zakupu.
            • aniaop Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 12:05
              Wlasnie niesmile wszystkie "pracowe" spodnie kupione w Simple i Solarze
              sa tak dlugie, ze wymuszaja wysokie obcasy. Balerinek do nich nie
              zalozewink
    • dirgone Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 09:28
      Mam nadzieje, ze to nie jest reklama i mnie nie wytną, ale polecam sklep Peak &
      Cloppenburg (chyba tak to leci). Kiedyś nawet tam nie wchodziłam, bo mi sie
      wydawało, ze drogo i na pewno nie dla mnie, a teraz co druga moja rzecz jest z
      tego sklepu. A raczej co drugie spodnie i spódnica smile Wielokrotnie pisałam, że
      mam straszny problem z kupnem spodni, bo jestem niska i mam uda,a tam udało mi
      się kupić bez większego problemu trzy pary dżinsów w cenie od 99 zł do 130.
      Chociaż problem był - za dużo tego dla mnie było smile
      Na pewno sklep jest w Galerii Mokotów w Wawie. Tylko tam trzeba pochodzić,
      pogrzebać i dostawać zawału na widok spodni za 500-600 zeta, tylko szukac tych
      tańszych.
      A jeśli chodzi o rozmiary, to ja bez większego problemu znalazłam tam 26/30
      (spodnie), gdzie indziej niemal nieosiągalny (dużo firm tego 30 w ogóle nie
      szyje). A widziałam również bardzo duże rozmiary i też na 30. I są tam czasami
      ogromne przeceny.
      To jest kilka sklepów w jednym miejscu. Np. mają Esprita, ale w ich Espricie
      jest o wiele większy wybór ciuchów, niż w Espricie normalnym, osobnym.
    • rita75 Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 10:41
      Jezeli o mnie chodzi, to uwazam, ze wiekszosc ciuchów jest zle
      uszyta, z kiepskich materialow...tragedia
      • bswm Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 11:41
        Ja też rzadko mogę coś znaleźć dla siebie w galeriach, jeśli chodzi o spodnie,
        to dawno nie kupowałam - chodzę na okrągło w spódnicach. Spódnice czasem są OK w
        reserved - tam też jakieś koszule jestem w stanie czasem kupić. Koszule kupuję
        też w camauie (nie wiem jak to się pisze).
        Ale dla mnie storzony jest Jackpot, zdecydowaną większość ciuchów mam stamtąd. A
        kupuję na allegro - mam kilku sprawdzonych sprzedawców, doskonale znam swój
        Jackpotowy rozmiar i mogę kupować w ciemno. Ciuchy są nowe, z metkami, kupowane
        na wyprzedażach i za spódnice, które zwykle kosztują w polskich sklepach
        350-450zł płacę 120-200zł. A są niezwykle oryginalne i piękne.
        • miruka Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 13:33
          to i tak masz dobrze - nie podoba ci się - nie kupujesz, ja nic dla
          siebie nie moge znaleźć ale i tak coś kupię bo mi tych godzin
          chodzenia żal - tak już mam i chodze w ciuchach, które nie za bardzo
          mi się podobają tylko były najfajniejsze sposród dostepnych
        • umasumak Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 15:39
          kochana, podaj mi namiary na tych sprawdzonych sprzedawców, ja też uwielbiam
          Jackpot - świetna jakość przy niewygórowanej cenie
          • bswm Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 17:00
            umasumak napisała:

            > kochana, podaj mi namiary na tych sprawdzonych sprzedawców, ja też uwielbiam
            > Jackpot - świetna jakość przy niewygórowanej cenie

            Proszę bardzo:
            allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=6663838
            allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=11383643
            • doral2 Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 17:06
              potwierdzam, jakoś tej zimy nie ma się w co ubrać uncertain
              z h&m wyszłam z JEDNYM żakiecikiem, bo reszta to szmaty uncertain
    • kicia031 Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 13:39
      ja mam 40 - gora, 38 - dol i dlugosc spodni 36 i bez problemu kupuje ciuchy.

      Gorzej z bielizna, zwykle swoje 70G kupuje w marksie i sparksie w UK.
      • emwu55 Re: zakupowe tandetowe...problemy 03.01.09, 15:06
        no to teraz ja, bo tylko mi współczuć. Mam 180 cm wzrostu, 75 w
        pasie i 120 w biodrach. Znajdźcie dla mnie spodnie. To jest wyzwanie
        w każdj nawet największej galerii i w każdym sklepiku. Jeansy czasem
        dostanę ale materiałowe - zapominajka. I też uważam,że na półkach
        jest mnóstwo szajsu i często zastanawiam się, co oni z tym zrobią,
        po przecież takiego badziewia nikt nie kupi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja