Baby desing wozki parasolki użytkujecie mamuśki?

26.01.09, 14:22
Mam prośbę do posiadaczek modeli wózeczków parasolek firmy baby design.
Najbardziej mi się podobają Travel, City i Espiro magic 4
W sumie znam opisy tych wózków ale wiadomo,że najlepsze są opinie użytkowników.
Chodzi mi o wygodę dla dziecka(syn ma 16 miesięcy)i o to żeby wózek był
wygodny w prowadzeniu na wszelkich powierzchniach bo mieszkam poza miastem.
Pozatym jestem wysoką mamą więc zależy mi żeby wózek był dosyć wysoki. Moze
Wasze doswiadczenia pozwolą mi w koncu się zdecydować na któryś, bardzo
dziekuję za porady
pozdrawiam
    • magdalas Re: Baby desing wozki parasolki użytkujecie mamuś 26.01.09, 17:30
      ja z magica jestem zadowolona, ale jak jesteś wysokoa to nie polecam.
      Nie ma regulowanych rączek i będzie ci niewygodnie. Dla mojego męża
      który ma 180cm jest za niski.
      • sylpal13 Re: Baby desing wozki parasolki użytkujecie mamuś 26.01.09, 18:32
        ma mam espiro i ogólnie w porzadku, ale jest bardzo płytki, siedzisko, nie
        kupiłabym drugi raz koleżanka ma coneco i jest głębszy
        • mamamajki3 Re: Baby desing wozki parasolki użytkujecie mamuś 26.01.09, 19:57
          My miałyśmy Travel i ogólnie był niezły. Przetrwał półtora roku, bo
          potem popękały mu kólka i jedno zupełnie odpadło wink no ale
          specjalnie go nie oszczedzałam.
    • aglod2 Re: Baby desing wozki parasolki użytkujecie mamuś 27.01.09, 00:24
      Miałam travel. Dla dziecka wózek dość wygodny, mój miał ok pół roku jak zaczęliśmy używać na wyjazdy, później już stale. Ogólnie jestem zadowolona. Jest dostć ciężki, ale te z bajerami są niestety ciężkie wszystkie prawie. Podarła mi się dosyć szybko folia pod nóżkami. Raz był; w naprawie, pękła jakaś śruba, ale zreperowany w ciągu 2-3 tyg. i potem jeszcze długo służył bez zarzutu.
      Jeszcze totalnie wyłamałam hamulce w kołach, bo piszą żeby nie jeździć do tyłu, a ja czasem musiałam, choćby uspać jak był mały.
      Jest dosyć obszerny i dziecko w nim wygodnie siada, nawet starsze.
Pełna wersja