magdalena.78
15.04.09, 01:30
Kupiłam na Allegro kosmetyki - paletę cieni i dwa pojedyńcze.
Przyszła przesyłka, paleta i jeden cień (w kanieniu) ok - nowe, na
palecie plomba, bez śladów otwierania, sprawdzania. Natomiast coś mi
się nie podobało z cieniem mineralnym sypkim. Porównałam ze zdjęciem
na aukcji i okazało się, że jest tylko dolna część plomby (tak to
nazwę, chodzi mi o taki pasek przyklejany na górną i dolną część
pojemnika, z perforacją na środku - przy odkręceniu powinno pęknąć,
ale nadal być przyklejone). Wydawało mi się, że też tego proszku
jakoś mało. Napisałam o tym wszystkim babce w mailu, zapytałam, czy
ktoś może przez pomyłkę jakiegoś testera mi nie dał. Dodam, że na
górnej części opakowania był kod kreskowy, który zerwałam, ale pod
nim nic nie było - tez to ujęłam. Kazała odesłać i napisała, że
jeśli uwzględni reklamację, to zwróci pieniądze, łącznie z kosztem
przesyłki. Wolałam cień. Dziś przyszła druga paczka (dokupiłam sobie
jeszcze kredkę, której wcześniej nie zauważyłam i napisałam, że
możemy tak się umówić, że ja do kredki kosztów przesyłki nie dodam,
a ona mi nie będzie zwracać za koszt listu z reklamacją). Kredka ok -
nowa, nieużywana. Cień zaś... Niby tym razem góra plomby jest, ale
perforacja zerwana. Dzwonię do babki i mówię, że ja przecież nie
mogę uznać, że jest to produkt nowy. Mówi, że otworzyła, by zobaczyć
ile tam jest tego cienia i wszędzie jest tak mało. Pytam po co???
Jeśli bym miała opakowanie nienaruszone, to uznaję, że jest nowe, a
ile tam tego proszku jest, to nie ma już znaczenia, ale w przypadku
zerwanej plomby, to dla mnie nadal nie jest cień nowy. Kazała
odesłać, ma mi zwrócić pieniądze. Odesłałam i zgodziłam się z nią,
nie będę po raz trzeci się cackać z głupim cieniem.
I tu moje pytanie - jaki komentarz?
Za tamte 3 wystawiłam pozytywy, bo transakcje, towar bez zarzutu.
A tu nie wiem. Negatyw nie, ale pozytyw chyba nie bardzo. Oczywiście
na neutrala odpowie mi tym samym pewnie albo nagatywem (ma
taki "fajny" zapis w "O mnie": negatyw ucina dyskusje i skutkuje
negatywem z mojej strony; za neutrale też nagatywy stawia).
Ciekawa jestem ile mi zwróci za przesyłkę - ja za list + kopertę
płaciłam mniej niż ok 5 zł, ona sobie liczy 8 zł (ma umowę więc po
znaczkach nie widać, ale mieściły się w tej samej grupie wagowej).
Trochę długie, ale nie wiem co pisać...