Buciki ala crocsy dla chłopca w Smyku

13.05.09, 09:00
Dla dziewczynek nie widziałam, takie ze Spidermanem chyba, niebiesko-
czerwone, wyglądają lepiej od crocsów, nie są takie szerokie i
odstające, ale byłąm bez synka i nie kupiłam, może ktoś ma? Czy są
warte zakupu i jaka cena (bo nie sprawdziłam)i czy numeracja jest
normalna tzn czy 26 to 26 czy zawyżona/zaniżona? Z synkiem nie mam
szans być w Smyku...
    • kroliczyca80 Re: Buciki ala crocsy dla chłopca w Smyku 13.05.09, 09:14
      Trzeba uważać z podróbkami, ja mam w tej chwili takie jedne na
      nogach, bo się skusiłam niską ceną i właściwie pływamuncertain Można się
      normalnie zabić jak się czasem źle stanie.
      Będe dziś w Smyku to zajrzę na numerację i przyrównam do dziecka. O
      ile będzie nasz numer (22).
      • ola25 Re: Buciki ala crocsy dla chłopca w Smyku 13.05.09, 09:25
        Piękne dzięki! Mam siostrę, która może mi kupić te butki, bo ja na
        razie długo w Smyku nie będę, myślę że to nie do końca podróbka
        (podróbki wyglądają identycznie jak crocsy) one są trochę inne, wg
        mnie fajniejsze smilebardziej wyprofilowane, kolor to taki czerwono-
        niebieskie maziaje smile
        • leigh4 Re: Buciki ala crocsy dla chłopca w Smyku 13.05.09, 09:38
          Jestem już po przetestowaniu crocsów i a'la crocsów. Fason nie ma tu
          wiele do rzeczy, ważne z czego są zrobione. niestety wszystkie a'la
          crocsy zrobione są z plastiku(taka lakka pianka, ale to plastik), a
          nie z tej żywicy i jest to odczuwalne juz po krótkim użytkowaniusad
          Nie wiem co jest z tym materiałem crocsów(oryginalnych), ale to
          rzeczywiście jakiś fenomen, bo naprawdę w nich się nóżka nie poci...
          Kolejna wada a'la crocsów to błyskawiczne zużywanie. Kupiłam w
          ubiegłym roku w ccc takie podróbki za niecałe 30zł, po dwóch
          tygodniach urwał sie pasek, kupiłam drugie, już nie w cccwink ale też
          takie "a'la" but pękł. Ot i cała moja oszczędnośćsad Kolejne, już
          oryginalne, dostałam w prezencie od przyjaciółki. I szok! Zupełnie
          inaczej się w nich chodzi, nie ma tego uczucia chodzenia w klapkach
          basenowychwink No i wytrzymały cały rok, najpierw używane na dworze,
          potem jako kapcie domowe. Oprócz delikatnie startych czubków(ale
          widać tylko po przyjrzeniu się z bliska)nie mają żadnych śladów
          używania. Wiem, że crocsy są strasznie drogie, rzeczywiście cena
          powala, ale jesli podróbka miałaby kosztować 30-40 zł, to nie ma
          sensu, bo to pozorna oszczędność...
          • kaliaa Re: Buciki ala crocsy dla chłopca w Smyku 13.05.09, 09:49
            iie ja mam podobne zdanie do leigt, chodzilam z podrobkach i
            wydawalo mi sie ze sa ok, co prawda stopa w nich sie czasem pocila
            no ale trudno. Odkad przymierzylam oryginalne crocsy, zrozumialm co
            to znaczy wygodny but. Nie ma porownania dla komfortu stopy...
            oryginalne sa niewyobrazalnie wygodne, i stopa sie w nich nie poci.
    • azyli Re: Buciki ala crocsy dla chłopca w Smyku 13.05.09, 11:28
      Ja mysle ze zależy do jakich celów sie je kupuje. Jak na basen i sporadyczne
      chodzenie po domu, to podróbki wystarczą, jak do chodzenia na dwór, czy jako
      kapcie przedszkolne to lepiej oryginały.

      Kupilam niedawno bardzo zgrabne podróbki synowi w C&A, takie niebieckie, są
      szczuplejsze od Crocsów co u nas jest atutem, lubi je, ale chodzi w nich jedynie
      do piżamy po domu i na basen. Do takich celów lepszych mu nie potrzeba.
      Kosztowały ok 25 zł.
Pełna wersja