kroliczyca80
10.07.09, 15:09
Diabeł chyba mnie podkusił, żeby zabrać paczkę do Inpost zamiast na
pocztę. Pani w okienku przyjrzała się adresowi, powiedziała że
dostarczą i podliczyła mnie na 10 zł. A po blisko dwóch tygodniach
przesyłka dotarła, ale.. z powrotem do mnie! Ich kurier powiedział,
że "nie obsługują rejonu adresata", ale w takim razie po jaką
cholerę przyjęli ode mnie tę paczkę??? Co mam teraz zrobić? 10 zł
diabli wzięli, paczka nadal u mnie, adresat czeka, a mnie diabli
biorą. Jak sądzicie - jest sens iść i się kłócić z babą w okienku?
Kazać sobie oddać tę dychę? Jestem niemal pewna, że nie odda i każe
uruchamiać jakieś procedury gwarancyjne

Co byście zrobiły?