kolorowo12345
19.11.09, 19:18
Koleżanka w 2006 roku uczęszała do rocznego stiudium. Zapłaciła za
jeden semestr. Później zrezygnowała ,nie uczęszczała na zajęcia ,nie
opłaciła semestru ,nie była oceniana ,nie dostała dyplomu ukończenia
szkoły. Niestety nie składała rezygnacji na piśmie. Do tej pory nie
przyszedł żaden papier o skreśleniu z listy studentów ,o ponagleniu
do zapłaty itp... Za to po 3 latach dostała pismo windykacyjne że
zalega bardzo dużą kwote i ,że ma ją natychmiast spłacić! Nie
zapłąciła więc po dwóch tyg przyszło wezwanie przedsądowe. I co ona
ma teraz zrobić? Dodam ,że sama wychowuje dwójke dzieci ,obecnie
jest bezrobotna. Czy są tu może mamy specjalistki w tej dziedzinie
które mogą doradzić coś konkretnego?