Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha

18.02.10, 12:16
Więc przywilejów ma skutek odwrotny do zamierzonego. Więcej urlopów
maicerzyńskich i ochrony cieżarnych, to mniej chęci pracodawców do
zatrudniania kobiet w wieku rozrodczym albo dawania im stawek za
pracę z góry zdyskontowanych o potencalne ryzyko przerw w pracy z
powodu macierzyństwa (dlatego kobietom mniej płacą).

Model USA i Niemiec jest lepszy.
    • floress Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 18.02.10, 13:03
      helena_5 napisała:
      >
      > Model USA i Niemiec jest lepszy.

      Model Niemiec to rok macierzyńskiego plus pieniądze i dla matki i dla dziecka.
      • misiaku83 Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 18.02.10, 14:05
        Jak w takim razie znalezc złoty środek dla młodych mam, które
        faktycznie chcą pracować???

        Jestem młoda, spodziewam się dzidziusia - to "pokrzyżowało" trochę
        moją "karierę". Marze jednak o szybkim powrocie na rynek pracy.
        Czytajac jednak te wszystkie opinie i artykulu o powrocie po
        macierzynskim jestem przerazona!

        Nie chcę być zakwalifikowana do "kur domowych" tongue_out

    • ewula_cool Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 18.02.10, 14:02
      popieram w tym, ze im wiecej przywilejow dla matek tym bardziej
      zniecheca sie pracodawce do zatrudniania kobiet w wieku rozrodczym.
      to jakas paranoja! najpierw wszystkie ida na zwolnienie lekarskie
      platne o zgrozo 100% zaraz po zobaczeniu dwoch kresek na tescie.
      Potem dostaja 22 tygodnie (ponad 5 miesiecy!) 100% platnego
      macierzynskiego. To jakies nieporozumienie.
      Wszedzie na zachodzie jest inaczej. I na przyklad w uk owszem
      macierzynski moze trwac 1 rok, ale tylko przez pierwsze 6 tygodni
      dostaje sie 90% swoich dochodow. Pozniej kolejne 8 miesiecy stala
      stawke bez wzgledu na zarobki ktora jest prawie o polowe nizsza od
      minimalnej placy. kolejne miesiace tego macirzynskiego sa gratis.
      wychowawczego- nie ma. i co? efektem jest to ze babki nie maja
      zadnego problemu ze znalezieniem pracy nawet jak juz sa w ciazy.
      • misiaku83 Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 18.02.10, 14:38
        Po co rozstrząsać tematy innych państw?!
        Jesteśmy w Polsce, tu żyjemy i pracujemy.
        Realia są jakie są...trzeba się do nich dostosować albo "pobawić"
        się w polityka i coś zmienić. Samo gadanie nic nie pomoże!

        Co do UK i innych zachodnich państw nie ma sie co porównywac.
        Sama mieszkalam w UK, pracowalam jako kelnerka. Z pensji starczalo
        mi na oplacenie domu, studiow, zycie i jeszcze oszczedzilam. W Pl z
        kelnerskiej pensji...nie sadze.
        • zezen Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 18.02.10, 16:43
          FYI, model niemiecki zakłada jeden rok płatny dla matki LUB OJCA, oraz dwa
          dodatkowe lata niepłatnego.

          A i tak rodowici Niemcy nie chcą się rozmnażać.

          Polak w Niemczech, na 14 miesięcznym ojcowskim, w większości płatnym
      • kajda28 Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 18.02.10, 23:20
        > Wszedzie na zachodzie jest inaczej. I na przyklad w uk owszem
        > macierzynski moze trwac 1 rok, ale tylko przez pierwsze 6 tygodni
        > dostaje sie 90% swoich dochodow. Pozniej kolejne 8 miesiecy stala
        > stawke bez wzgledu na zarobki ktora jest prawie o polowe nizsza od
        > minimalnej placy. kolejne miesiace tego macirzynskiego sa gratis.
        > wychowawczego- nie ma. i co? efektem jest to ze babki nie maja
        > zadnego problemu ze znalezieniem pracy nawet jak juz sa w ciazy.


        Pamiętam jak ja byłam na wychowawczym, o zgrozo brałam aż 400 zł i
        miałam go przez dwa lata (to było ok 30 % zarobków). To moja
        koleżanka żyjąca w Anglii do piątego roku życia dziecka brała 80 %
        swoich zarobków- warunkiem było wcześniejszy dwuletni okres pracy. W
        Angli od piątego roku obowiązkowa jest szkoła- i pewnie stąd tylko
        do tego czasu kobiety mają zagwarantowaną pomoc Państwa.
      • floress Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 19.02.10, 12:45
        ewula_cool napisała:


        > Potem dostaja 22 tygodnie (ponad 5 miesiecy!) 100% platnego
        > macierzynskiego. To jakies nieporozumienie.

        Uważasz, że 5 miesięcy to dużo?? Bo ja uważam, że 5 miesięcy to jest śmiesznie
        mało na bycie z dzieckiem.

        > Wszedzie na zachodzie jest inaczej.

        Nie wszędzie, bo w Niemczech, jak już pisałam wyżej, jest 12 miesięcy płatnego
        urlopu macierzyńskiego (zresztą ojciec też może korzystać z takiego urlopu).
        A poza tym, w tych krajach ojciec zarobi na tyle dużo, że matka chcąc być z
        dzieckiem, nie musi się martwić o zarabianie.
        • natamaj1 Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 19.02.10, 14:47
          czy w niemczech tez jest tak ze po macierzynskim pracodawca MUSI przyjac
          pracownice do pracy? MUSI dac przerwe na karmienie? NIE MOZE zwolnic przez rok
          pracownicy ktora pracuje w niepelnym wymiarze czasu pracy? Czy pracownicy w
          ciazy przysluguje 100 % platne L4 i czy w niemczech tez jest praktyka ze kobiety
          od razu po zrobieniu testu ciazawego ida na L4?
          Generalnie moje pytanie jest takie: kto w niemczech ponosi koszta przywilejow
          dla mlodych matek. Bo w polsce bardzo duzo kosztow ponosi pracodawca i to
          wlasnie fakt ponoszenia ich przez pracodawce powoduje ze potencjalne mlode matki
          nie sa mile widziane przez pracodawcow.
          • kajda28 Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 19.02.10, 23:00
            > Generalnie moje pytanie jest takie: kto w niemczech ponosi koszta
            przywilejow
            > dla mlodych matek. Bo w polsce bardzo duzo kosztow ponosi
            pracodawca i to
            > wlasnie fakt ponoszenia ich przez pracodawce powoduje ze
            potencjalne mlode matk
            > i
            > nie sa mile widziane przez pracodawcow.


            Zasiłek choroby dla kobiet ciężarnych wypłaca ZUS, nie pracodawca.
            Więc on nie ponosi żadnych kosztów. Moja była pracodawczyni nawet
            zarabiała, bo dawała dziewczynom mniej niż ZUS jej przysyłał.

            Tak na marginesie to siedziałam z dziećmi przez 5 lat, za marne
            pieniądze (400 zł), ale nie wyobrażam sobie żebym oddała moje 5-
            miesięczne dziecko do żłobka, i żeby je tam wychowywano. Poza tym
            każdy kto ma lub miał dziecko w żłobku i przedszkolu dobrze wie że
            dzieci chorują, i przeważnie tylko kilka dni w m-cu do niego chodzą.
            Zwolnienia na dzieci też wypłaca ZUS.
            • natamaj1 Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 20.02.10, 20:25
              > Zasiłek choroby dla kobiet ciężarnych wypłaca ZUS, nie pracodawca

              przez pierwsze 33 dni wyplaca jednak pracodawca.
              Dodatkowe koszty zwiazane z mlodymi matkami to:
              - 2 dni w roku 100% platne na dizekco do 14 lat (co prawda ten przepis dotyczy
              nie tylko matek ale rodzicow wogole, ale wiadomo ze to glownie matki z niego
              korzystaja)
              - przerwa godzinna na karmienie (za ta godzine musi zaplacic pracodawca, zus sie
              nie dorzuca).
              dodatkowo dochodzi niemoznosc zwolnienia pracownicy przez rok jezeli zmniejszyla
              wymiar czasu pracy. Koszty szkolen nowych pracownikow ktorych trzeba zatrudnic
              bo przyszle matki 9 mies ciazy spedzaja na l4 a pozniej kilka miesiecy na
              macierzynskim itd.. Po powrocie trzeba takiego pracownika zwolnic bo mimo ze
              jest wyszkolony i bardziej na bierzaco niz wracajaca po dlugiej przerwie matka,
              to jednak matke trzeba zatrudnic.
              To sa koszty relane, ktore pracodawcy ponosza.
              Chcialabym sie dowiedziec czy za granica gdzie matki maja zdecydowanie wiecej
              przywilejow niz w polsce (np. Niemcy, Szwewcja) pracodawcy rowniez ponosza
              koszta z tym zwiazane.
          • mik5 Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 20.02.10, 07:24
            Nie teoretyzujcie! Polskie realia -na moim własnym przykładzie-
            bywają następujące:
            - do dziś nie otrzymałam od niewypłacalnego pracodawcy ani od ZUS
            świadczenia za ostatnie 3 m-ce urlopu macierzyńskiego (dziecko
            skończyło rok)
            - nową pracę znalazłam na wychowawczym (byłam na nim niecały 1 m-c),
            oczywiście nie było mowy o żadnych przerwach na karmienie, części
            etatu lub braku nadgodzin, gdyż domagając się tych przywilejów
            pewnie nie znalazłabym żadnej pracy lub szybko ją straciła.

            Na własnym przykładzie uwazam, że przywileje dla młodych matek są
            głownie w kodeksie pracy i ciężko z nich skorzystać tym, którzy nie
            potrafią utrzymywać się z "kombinowania" lecz z pracy.
      • ole_czka_22 Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 22.02.10, 16:31
        Hmm ... To czy pracodawca jest przerażony to zależy od tego czy
        zatrudnia więcej jak 20 osób, jeśli tak to faktycznie musi płacić
        100% ale średniego wynagrodzenia za ostatnie 12 m-ce. później
        macierzyński i tyle ... ale jak zatrudnia mniej niż 20 osób to to
        wszystko płaci ZUS, i tacy się niczgo nie boją ... Przykre jest to
        że jak się chcę z maluszkiem być dłużej to z jednej strony jest się
        nazwanym Kurą Domową przez Biznes Women, a z drugiej Obibokiem przez
        pracodawcę. A tak faktycznie jak się nie ma z kim bobasa zostaswić a
        zarabia się najniższą krajową, to nie jest już życie tylko
        egzystencja. Poza tym traci się najcudowniejsze pierwsze chwile
        małej pociechy. A na wychowawczym to może wpadnie dodatkowe jakieś
        500 zł, i co dalej???? Fantastyczna polityka Prorodzinna ...
        • joana.mz Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 22.02.10, 22:40
          > Hmm ... To czy pracodawca jest przerażony to zależy od tego czy
          > zatrudnia więcej jak 20 osób, jeśli tak to faktycznie musi płacić
          > 100% ale średniego wynagrodzenia za ostatnie 12 m-ce. później
          > macierzyński i tyle ... ale jak zatrudnia mniej niż 20 osób to to
          > wszystko płaci ZUS, i tacy się niczgo nie boją

          skąd masz takie informacje?
          Pracodawca płaci zawsze za pierwsze 33 dni chorobowego, potem płaci ZUS i nie ma
          tu znaczenia ilu pracowników zatrudnia. Pracodawcy, którzy mają powyżej 20
          pracowników wypłacają chorobowe dalsze również, ale te pieniądze tylko
          "przechodzą przez ich ręce", więc faktycznie nie obciążają ich. Macierzyński
          również obciąża ZUS.
          • ole_czka_22 Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 23.02.10, 20:45
            Takie informację dostałam z ZUS-u:
            "Ustalanie prawa do zasiłku chorobowego i jego wypłatą należy do
            obowiązków pracodawcy lub ZUS. Uzależnione jest to od liczby
            ubezpieczonych zgłaszanych do ubezpieczenia chorobowego przez
            płatnika składek. Gdy przedsiębiorca zgłasza do ubezpieczenia
            chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych, wówczas to on nalicza i
            wypłaca zasiłki chorobowe swoim pracownikom. Liczbę ubezpieczonych
            ustala się na dzień 30 listopada poprzedniego roku kalendarzowego.
            Natomiast w sytuacji, gdy pracodawca zgłasza do ubezpieczenia
            chorobowego nie więcej niż 20 osób, wówczas ZUS ustala prawo i
            wypłaca świadczenia chorobowe ubezpieczonym zatrudnionym u tego
            płatnika. Bez względu na liczbę osób zgłaszanych do ubezpieczenia
            chorobowego pracodawca zobowiązany jest do wypłaty wynagrodzenia za
            czas niezdolności do pracy trwającej łącznie do 33 dni w ciągu roku
            kalendarzowego."
            • filipianka Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 25.02.10, 08:41
              i z tego zrozumiałaś że mały pracodawca płaci za 33 dni choroby a duży za pół roku czy nawet 270 dni albo jeszcze macierzyński???!
              myślisz że to w ogóle możliwe aby było tak niesprawiedliwe prawo?

              tak, duży pracodawca wypłaca zasiłki, ale ich nie finansuje!!!
              zasiłek chorobowy i macierzyński jest świadczeniem pieniężnym z ubezpieczenia chorobowego czyli ze środków zus
              • kajda28 Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 25.02.10, 21:10
                Ludzie, kobieta średnio 2 razy w życiu jest w ciąży, czy naprawdę
                nie ma prawa aby w tym czasie, a także kiedy ma małe dzieci nie była
                pod kloszem ochronnym? Czy ma, często na siłę, podrzucać dziecko
                babciom, bo przeważnie młode kobiety, czyli te które rodzą, nie
                zarabiają na tyle aby wystarczało na niańki. W żłobku, przedszkolu
                dzieci chorują, moje jak i moich znajomych dzieci w pierwszych
                latach przedszkolnych chodziły ok. 10 dni w m-cu. Kto będzie trzymał
                pracownika który przez większość miesiąca jest nieobecny? Czy nie
                lepiej wysłać go na wychowawczy, a później dać szansę pracy, i
                zabezpieczyć aby nie musiała drżeć czy za m-c będzie miała co
                dziecko na obiad dać? To jest ok 6 lat z życia zawodowego każdej
                kobiety, a później już tylko będzie pracować, pracować, a jak będzie
                źle pracować to można ją zwolnić.
                Nie wiem dokładnie jak jest w innych krajach, ale i tak uważam że
                tak kiepsko jak w Polsce być nie może. Bo oprócz zapewnienia roku
                pracy po wychowawczym nie mamy nic.
                • nchyb Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 30.03.10, 11:47
                  > Nie wiem dokładnie jak jest w innych krajach, ale i tak uważam że
                  > tak kiepsko jak w Polsce być nie może. Bo oprócz zapewnienia roku
                  > pracy po wychowawczym nie mamy nic.
                  to dowiedz się jak jest w USA.
                  Dla matek jednak może być gorzej niż u nas...
              • ole_czka_22 Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 26.02.10, 08:27
                No to wprowadziłam się w błądm, dzięki za sprostowanie ... ale to
                tylko pogłębia mnie w przekonaniu, że Pracodawcy nie mają się czego
                obawiać, a taka, np. ja, która chce być ze swoją córeczką i jeśli
                będę to nie wiem czy będę miała z czego żyć(nie mówię o
                egzystencji), a zarobić na nianię nie dam rady, nawet z naszych
                dwóch pensji ... to chyba nie jest takie cudowne rozwiązanie, dla
                mam i dzieci?? No i dalej podtrzymuję opinię o polityce prorodzinnej
                w naszym kraju jak się okazuje kulawej. I czy można mieć złudzenia??
                • joana.mz Re: Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 26.02.10, 10:27
                  polityka prorodzinna w naszym ktaju jest nieciekawa.
                  Ale chyba nie oczekujesz, że ta prorodzinna polityka ma polegać na
                  przerzucanie na pracodawcę finansowych ciężarów związanych z
                  macierzyństwem? niestey to daje efekt wręcz odwrotny.
    • a_lex Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 18.02.10, 16:41
      a gdzie ta tabelka...?
    • ole_czka_22 Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 23.02.10, 20:43
      Takie informację dostałam z ZUS-u:
      "Ustalanie prawa do zasiłku chorobowego i jego wypłatą należy do
      obowiązków pracodawcy lub ZUS. Uzależnione jest to od liczby
      ubezpieczonych zgłaszanych do ubezpieczenia chorobowego przez
      płatnika składek. Gdy przedsiębiorca zgłasza do ubezpieczenia
      chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych, wówczas to on nalicza i
      wypłaca zasiłki chorobowe swoim pracownikom. Liczbę ubezpieczonych
      ustala się na dzień 30 listopada poprzedniego roku kalendarzowego.
      Natomiast w sytuacji, gdy pracodawca zgłasza do ubezpieczenia
      chorobowego nie więcej niż 20 osób, wówczas ZUS ustala prawo i
      wypłaca świadczenia chorobowe ubezpieczonym zatrudnionym u tego
      płatnika. Bez względu na liczbę osób zgłaszanych do ubezpieczenia
      chorobowego pracodawca zobowiązany jest do wypłaty wynagrodzenia za
      czas niezdolności do pracy trwającej łącznie do 33 dni w ciągu roku
      kalendarzowego."
    • gruzz Kodeks pracy - więcej czasu dla malucha 25.02.10, 20:59
      Nie oszukujmy się- wszelkie "gwarancje ochronne" zapisane w Kodeksie pracy
      mają jedynie literalny charakter i średnio mają się do rzeczywistości. Oto jak
      wyglądał mój powrót z urlopu macierzyńskiego do pracy. Do firmy wróciłam pod
      koniec miesiąca i zgodnie z kodeksem pracodawca musiał przyjąć mnie z powrotem
      do pracy, nie mógł przenieść mnie na inne stanowisko,ani obniżyć mi pensji.
      Nie mógł...ale na jak długo? W czasie trwania mojego urlopu macierzyńskiego
      zrównano pracownikom biurowym stawki wynagrodzenia-w przypadku mojego
      stanowiska znacząco na niekorzyść.Więc, aby wszystko mogło odbyć się po myśli
      mojego szefa i zgodnie z prawem zlikwidował on zajmowane przeze mnie
      stanowisko i zastąpił je innym - podobnie brzmiącym,a nawet rozszerzył zakres
      moich obowiązków. Zajmowany przed urlopem macierzyńskim etat i wynagrodzenie
      utrzymałam na niezmienionym poziomie jedynie przez miesiąc. Więc ja się pytam-
      gdzie jest owa gwarancja Kodeksu pracy Tak naprawdę każdy pracodawca może
      przyjąć praco
    • balbina112 powrót po macierzynim 30.03.10, 22:39
      nie dramatyzujemy tak
      sama 1,5 roku temu wrociłąm po macierzyńskim i 3 mc wychowawczym,
      będąc na L4 przez całą ciążę. Mój pracodawca czekał na mnie, po
      powrocie wynegocjowaąłm podwyżke 300 zł netto i pewne warunki, które
      miały uwzględniać moją nową sytuacje.
      Po powrocie z wychowawczego pracowałam w tej firmie prawie rok i
      sama sie zwolniłam.
      chciałąm podkreśłic, że jeżel iw oczach pracodawcy jest się
      kluczowym pracownikeim to na prawdę nie ma takiej tragedii.
      Obecnie w nowej pracy po 5 mc dostałam nazwijmy awans tj. po
      specjalisty za koleżanke, któa jest w ciąży i poszła na L4 i dla
      każego to normlane ze po jej powrocie wraca na swoje stanowisko
      Jeżęli hcodiz o moja osobę, to usłyszłąam, że "jestem ryzykiem, aby
      mnie awansować, gdyż mogę też zajść w kolejną ciąże, ale podejmują
      tą=o ryzyko".
      Jka maluchj chorue albo smaa jestem chora- to mogę pracować w domu i
      niktnie orbi mi problmeów, bo lczy się efektywnosć w pracy i jakość
      realizowanych zadań.
      Tak, więc spójrzmy na problem szerzej- czy wykonywana przez nas
      praca od początku jest doceniana przez pracodwace i nasza osoba.
      dotąd pracowałąm w 4 miejscach pracy, w większych i mniejsyzch
      firmach i wszędzie kobiety się szanowało i nie stwarzano problemów,
      że to dotatkowe koszty dla pracodawcy.
      a jeśli chodzi o powrót do pracy- to przepis mówi, że na te same lub
      równorzędne stanowisko- c nei oznacza że nowa osoba lepiej
      orientujeaca sie w sprawach bieżących musi być zwolniona.



    • krzesia Nie panikujcie 29.10.10, 23:40
      NIE PANIKUJCIE I NIE STRASZCIE INNYCH MŁODYCH MATEK

      TO CZY PRACODAWCA CZEKA NA NAS - MŁODE MATKI- ZALEŻY OD WIELU CZYNNIKÓW:

      -ZAWODU / MOŻE JAK WYBIERAŁO SIĘ ZAWÓD HUTNIKA - OCZYWIŚCIE PRZEJASKRAWIAM- TO TRZEBA BYŁO SIĘ ZASTANOWIĆ JAK TO ZA 10 LAT POGODZIĆ Z MACIERZYŃSTWEM
      - DOSWIADCZENIA, WIEDZY ZAWODOWEJ, FACHOWOŚCI
      - ATMOSFERY W JAKIEJ OPUŚCIŁO SIĘ / POSZŁO NA L4 BO MI SIĘ PRZECIEŻ NALEZY W CIĄŻY I TYLKO GŁUPIA BĘDZIE PRACOWAŁA W CIĄZY/ ZAKŁAD PRACY PRZED MACIEŻYŃSKIM
      - OCZYWIŚCIE NIE ZAPOMINAJMY ŻE OGÓLNE NASTAWIENIA PRACODAWCY TEŻ JEST WAŻNE,CHAMSTWO JEST W KAŻDYM ŚRODOWISKU TYLKO KWESTIA JAK SZEROKO ROZPOWSZECHNIONE

      ja np. jestem w ciąży z 3cim dzieckiem, pracuję jako inżynier w typowo męskim dziale i prowadzę budowę będąc pod koniec 7 miesiąca ciąży pomimo tego że w dziale mam facetów to szef poprosił mnie o prowadzenie budowy jak byłam w 2gim m-cu / powiedziałam mu o tym uczciwie aby się 2 razy zastanowił bo w ciązy różnie bywa- zaryzykował i ni e żałuje/. poprzednie dziecko też " urodziłam " w tej samej firmie , korzystałam z przerw na karmienie i z przywileju zmniejszenia wymiaru czasu pracy po macierzyńskim / na wychowawczym nie byłam w ogóle/ .... czy jest ciężko ?. pewnie że tak, pomimo nieprzespanych nocy , dużego brzucha, wymiotów przez pierwszy trymestr i wszelkich dolegliwości ciążowo - matczynych liczy się to że jestem inżynierem, Jest tak bo nie zrobiłam z siebie wieloryba ciążowego któremu się wszystko należy i powinien leżeć w domku przed tv tylko zasuwam więcej od facetów/ bo i w domu i w pracy jak każda kobieta smile/ , ale dzięki temu przez te kilka miesięcy mogę liczyć na pomocną dłoń kolegów ....... i nie dlatego że mi się należy , ale dlatego że zapracowałam sobie wcześniej na to.

      O dziwo większość kobiet/ choć jest nas mało/ u nas nie idzie dzień po wizycie u ginekologa na L4 na zwolnienie na całą ciążę, a marudzą właśnie te które tak zrobiły czekają na manne z nieba bo ich wiedza się zdezaktualizowała, ciągle chcą gdzieś coś z dziećmi załatwiać w godzinach pracy, marudzą że nie ma miejsc w żłobkach a nawet nie pomyślały aby się do nich zapisać / ja znając realia zapisałam się w 3cim m-cuu ciąży i się dostałam wraz z końcem macierzyńskiego/ już nie wpominając o douczaniu się we własnym zakresie - przecież nie mają na nic czasu bo mają dziecko itp.

      Drogie panie trochę samokrytycyzmu - jakbym kiedyż zakładała własną firmę to sama bym się zastanowiła czy zatrudniać kobiety bo żal mi patrzeć jak same sobie gotujecie los cierpiętniczek a potem na przepisy narzekacie.

Pełna wersja