Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać???

09.04.10, 23:30
Witajcie Dziewczyny,
dostałam wezwanie do Zusu na kontrolę i ..... złapałam nerwa sad
A przecież nie wolno mi.
Jestem w 11 tyg. ciąży i od 8 tyg. jestem na zwolnieniu.
Obecna ciąża jest moją drugą ciążą. W pierwszej też byłam na
zwolnieniu w zasadzie cały czas, ale nigdy nie byłam kontrolowana.
Na zwolnieniu jestem dlatego, że poprosiłam o nie lekarza ponieważ
początki moich ciąż są koszmarne, mega niskie ciśnienie, MDŁOŚCI ,
bóle migrenowe, nie jestem w stanie normalnie funkcjonować nie
mówiąc już o pracy. Łzy mi lecą bo nie mam siły zając się pierwszym
dzieckiem, a przecież MUSZĘ!!!!
I teraz ta kontrola, nie mam pojęciaa jak ona będzie wyglądać??? Czy
mogę nie zgodzić się na ewentualne badanie podczas kontroli???
Co mówić?? czego nie mówić???
Może któraś z was już przez to przeszła??? Napiszcie czym się
kontrola skończyła???
Nie ukrywam, że najbardziej boję się utraty wypłaty świadczeń i
ewentualnej kary.
I zastanawiam się czy ta kontrola to "pomysł" Zusu, czy inicjatywa
pracodawcy (który ma wpływy i nie jest mi przychylny).
Dzięki za ewentualne odpowiedzi.
    • fvmmka Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 10.04.10, 06:52
      Na twoim miejscu bym sie skontaktowała z lekarzem prowadzoncym niech
      on ci doradzi.
    • patoga Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 10.04.10, 08:28
      Ciężarnych z reguły nie konrolują więc może to pracodawca? Wątpie by
      robili Ci badanie wewnętrzne. Raczej popatrzą w dokumenty i zrobią
      wywiad. A co masz mówić? Prawdę, opisz swoje dolegliwości. Kary
      żadnej nie dostaniesz. Ewentualnie mogą przerwać zwolnienie i dnia
      następnego do pracy, ale możesz lecieć po kolejne. Nic Ci nie zrobią!
    • 4youtobayashi Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 10.04.10, 12:40
      No nie przejmuj się taksmile A ZUSu się ńie bój, bo nie mogą Ci nic
      zrobićsmile
      Spokojnie zastanów się nad tym, co powiesz. Że wymioty trwają od
      godzin rannych do południa, że z powodu niskiego ciśńienia upadłąś 2-
      3 razy w łązience /masz świadków: teściowa, ojciec itd jakby
      pytali/ - przytomności nie straciłaś jakby co, bo jeszcze zapytają
      dlaczego z tym u lekarza nie byłaśsmile Leczysz się na migrenę? Jak
      masz to w kartotece, to super. I pamietaj - spokojnie, grzecznie
      rozmawiaj. Zrób z siebie raczej cierpiącą czekajacą z
      niecierpliwością na dziecko matkę niż wrzeszczącą babę albo ciężarną
      z poczuciem winy, ze jest na zwolnieniu bo jeszcze im się w głowach
      zrodzi, zę udajesz. Zależy też, na jakiego idiotę trafisz. Kary Ci
      nie dadzą, bo w końcu zwolnienie wystawił lekarz, więc generalnie on
      odpowiada, chyba ze go okłamałaś - dlatego wazne jest, byś się nie
      plątała "w zeznaniach". Wiem, jak człowiek jest zestresowany to gada
      różne głupstwa, ale Ty chyba nie masz sie czego bać, bo Twoje
      dolegliwości są faktem wiec co najwyzej trochę je uwypuklisztongue_out
      Trzymam kciukismile
    • kajkej Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 10.04.10, 14:03
      mnie też wezwali. zabierz ze sobą kartę ciąży i dokumentacje od
      lekarza, oni tylko w to patrzą. Chodzi o to, czy faktycznie jestes w
      ciązy i tyle. nie przejmuj się! takie kontrole robia wyrywkowo. jak
      zobaczą, że masz dokumentacje od lekarza (ja zrobiłam ksero mojej
      karty od ginekologa), nawet mnie o nic nie pytali tylko podziękowali
      za przyjscie. i po klopocie smile powodzenia!
    • evrin Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 10.04.10, 15:12
      Skontaktuj sie z lekarzem prowadzacym Twoja ciaze. Oni wtedy wpisuja w karte ciazy co trzeba, czyli np. powazne dolegliwosci czy zagrozenia. Poza tym, na kontroli ZUS nikt Cie nie bedzie badał! To wszystko wiem od mojej Pani doktor, ktora przerabiala to kilka razy smile Poza tym mowila, ze lekarze z ZUS ngdy nie podwazaja zasadnosli L4 w ciazy, bo tylko lekarz prowadzacy pacjetke wie, jak jej ciaza sie rozwija. Pokaz karte ciazy i tyle, jestes laikiem, nie musisz miec wiedzy medycznej i tego sie trzymaj.
      • sueellen Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 10.04.10, 22:56
        > Skontaktuj sie z lekarzem prowadzacym Twoja ciaze. Oni wtedy wpisuja w karte ci
        > azy co trzeba, czyli np. powazne dolegliwosci czy zagrozenia.

        Ech, ta Polska i Polacy uczciwi inaczej...
        • artdesign84 sueellen 11.04.10, 03:14
          nie podoba Ci się coś ???
          to won na forum innych państw ...!!

          "> > Skontaktuj sie z lekarzem prowadzacym Twoja ciaze. Oni wtedy
          wpisuja w ka
          > rte ci
          > > azy co trzeba, czyli np. powazne dolegliwosci czy zagrozenia.
          > "
          - i co Ci się tu nie podoba ? to przecież lekarz jest od tego, żeby
          to wpisać. A kto inny ? Tobie sąsiadka z dołu wypełnia kartę ??
          Jesteś tak żałosna, że aż żal ... Dorośniesz (może kiedyś i
          dojrzejesz) to może i zaczniesz myśleć.

          Wstyd.
          • sueellen Re: sueellen 11.04.10, 10:53
            acha, uderz w stół...
            Dorośniesz (może kiedyś i
            > dojrzejesz) to może i zaczniesz myśleć.
            >
            > Wstyd.

            Wstyd to mi za to, że w tym kraju kombinuje się i kradnie.
            Nie nie podoba mi sie to i nie bedę się nigdzie wynosić ani zamykac. Bede
            wytykac złodziejstwo nawet cięzarnym. A prawda w oczy kole, co?
            • 4youtobayashi Re: sueellen 11.04.10, 11:40
              Sue, ty zwyczajnie życia nie znasz, a raczej realiów. Jak będziesz
              na wózku, ślepa i głucha w wieku 30 lat a komisja ZUS-owska
              orzeknie, zęś zdolna do pracy, to zaczniesz inaczej myśleć.
              I ja wtedy pierwsza powiem, że jak ci się nie podoba, to jesteś
              zwykłą złodziejką nabiarającą państwo, czyli także mnie.
              • sueellen Re: sueellen 11.04.10, 12:07
                Znam lepiej niz ci się wydaje i skad pewnosć, że nie jestem na wozku, co??
                • 4youtobayashi Re: sueellen 11.04.10, 18:48

                  > Znam lepiej niz ci się wydaje i skad pewnosć, że nie jestem na
                  > wozku, co??
                  Tylko wydaje ci sie zę znasz.
                  • sueellen Re: sueellen 11.04.10, 23:06
                    A tobie się wydaje że wiesz, że mi się wydaje tongue_out
        • majaaleksandra Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 11.04.10, 09:36
          Nic nie martw,może i pracodawca ale tego się nie dowiesz.
          Jeżeli ciążowe zwolnienie to dokumentacja od gina i tak jak Dziewczyny piszą idź na rozmowę do lekarza bo może będzie chciał Ci coś wpisać albo doradzić i nic nie denerwuj, przecież to ciąża a nie "widzimisię" a pewnie o to w tej kontroli chodzi.
    • zuzaija Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 10.04.10, 22:52
      Boże Dziewczyny jak ja Wam dziękuję za te rzeczowe informacje.
      Cieszę się, że na Dziewczyny z Forum zawsze można liczyć.
      Po tych informacjach czuję się pewniejsza i spokojniejsza przede
      wszystkim.
      Dziękuję raz jeszcze.
      Mam nadzieję, że będzie ok.
      Pozdrawiam.
    • ewula_cool Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 12.04.10, 17:35
      popieram Suellen w 100%. naciaganie i kretactwo. Jak mozna byc w
      11tc i od 8tygodnia byc na zwolnieniu? to juz w 3 tc bylo wiadomo,
      ze sie jest w ciazy?
      • sueellen Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 12.04.10, 17:41
        w 11 tyg ciazy to ja jescze kart ciazy nie mialam...
        Kiedy w tej Polsce bedzie normalnie?
        • blanka_1982 do sueellen 13.04.10, 11:24
          Widocznie mieszkasz w kraju, gdzie ciążę uznaje się od 12tc-Polska to faktycznie
          nienormalny kraj, bo u nas możesz walczyć i dbać o ciążę od samego
          początku....fakt, dziwne...tylko ciekawe, dlaczego kobiety właśnie z zagranicy
          przyjeżdżają u nas leczyć niepłodność...hmmm.

          Co do ZUS-u... uważasz, że wszyscy kradną, wyłudzają zwolnienia, zasiłki, tak? A
          ZUS to przecież jest super w porządku w stosunku do obywateli? To proszę:
          Pracuję w dwóch różnych firmach. Jakieś dwa lata temu zachorował mój syn-poszłam
          do lekarza i dostałam zwolnienie na opiekę nad dzieckiem- zwolnienie wzięłam
          tylko na jeden zakłąd pracy-biuro, w którym pracowałam. Druga firma należy do
          moich rodziców, siedziba i miejsce pracy-dom. Postanowiłam, że przecież o ile
          do biura chodzić nie dam rady, to na te dwa tygodnie przeniosę się z synem do
          rodziców i będę mogła pracować i jednocześnie opiekować się dzieckiem, stąd
          brałam zwolnienie tylko na jedną firmę(biuro). Jakieś 8 miesięcy później, syn
          znowu zachorował, tym razem wzięłam zwolnienie na obie firmy, bo akurat w pracy
          w firmie rodziców musiałabym wyjechać na delegację a dziecka u nich samego
          zostawić nie mogłam. I co? Niby fajnie, zachowałam się przecież uczciwie, za
          pierwszym razem mogłam zwolnić się w obu firmach, bo miałam do tego prawo, ale
          doszłam do wniosku, że dam radę pracować i opiekować się dzieckiem, więc nie
          oszukiwałam ZUS-u, tylko wzięłam jedno zwolnienie. Czy ZUS docenił moją
          uczciwość? A owszem, owszem. Dostałam pisemko, że działałam na szkodę ZUS-u, bo
          pobrałam nienależny zasiłek, gdyż przecież mogłam świadczyć pracę. I na nic
          zdały się moje wyjaśnienia, że mogłam świadczyć jedną pracę z uwagi na warunki,
          a drugą już nie....KONIEC. Wg ZUS-u okradłam ich z pieniędzy, które zresztą
          musiałam potem grzecznie oddać(opieka na dziecko jest płatna przez ZUS od
          początku zwolnienia) . I wiesz co? W dupie mam cały ZUS, teraz choćbym mogła
          pracować, jak mi zachoruje dziecko, będę brała zwolnienia, ile wlezie, najpierw
          na czas choroby, potem na rekonwalescencję, ile się da. I nikt mi nie będzie
          mówił, że wyłudzam pieniądze.
          Szczerze, sueellen, nic nie wiesz o realiach życia i to nie tylko w Polsce, bo
          gdybyś chociaż raz miała do czynienia np. z ZUS-em, to nie wygłaszałabyś takich
          wzniosłych tekstów o uczciwości obywateli. Takie podejście, to ja miałam, jak
          byłam w szkole i wszystko za mnie załatwiali rodzice...
        • mamula_to_ja Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 11:35
          No ja jestem w 10tyg ciąży i jestem na zwolnieniu.
          Nawet nie w kwestii zagrożenia-co prawda jest to ciąża zaraz po poronieniu i nie
          przywiązuję się do niej tak bardzo jak do poprzedniej-nauczona doświadczeniem.

          Na pierwszej wizycie byłam w 7tyg i lekarka pytała czy chce
          zwolnienie-odmówiłam-czułam się ok. Niestety musiałam wrócić do niej po 2
          tygodniach.

          Rzygam jak kot i wierz mi że marny ze mnie pracownik...
          • antyka Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 12:12
            Mamula smile wielkie gratulacje! Ucaluj ode mnie moja ulubiona lekarke smile
            • mamula_to_ja Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 15:38
              Dzięki smile
              6 maja przekażę całusa wink
        • 4youtobayashi Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 14:59
          sueellen napisała:
          > w 11 tyg ciazy to ja jescze kart ciazy nie mialam...
          > Kiedy w tej Polsce bedzie normalnie?
          Nie ma przymusu posiadania polskiego obywatelstwa. Skoro tak ci
          Polska i jej realia śmierdzą, mozesz się go zrzec i będzie po
          sprawie. Nie będziesz musiała cierpieć za ten nienormalny kraj.
      • justygo75 Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 12.04.10, 20:31
        Po pierwsze, zeby byc na zwolnieniu od 8-ego tc., nie trzeba w 3-cim
        tygodniu stwierdzic, ze sie jest w ciazy. Wystarczy to stwierdzic
        wlasnie w 8-mym tc. Ja rozumiem autorke watku. Mialam koszmarny
        poczatek ciazy, tez bardzo niskie cisnienie, wlasciwie prawie caly
        czas spalam... Gdyby nie to, ze prowadzimy z Mezem wlasny interes i
        moglam sobie pozwolic na zostanie w domu, tez poprosilabym lekarza o
        zwolnienie. Nie widze w tym nic niestosownego.
        A sam fakt, ze Autorka martwi sie kontrola, nie oznacza jeszcze, ze
        zwolnienie jest "lewe" i ze jest to naciagactwo.
        Zus ma niestety dosc specyficzne podejscie do pewnych spraw, a zadna
        kontrola nie jest mila.
        Poza tym teraz lekarze tez bardzo boja sie kontroli i raczej nie
        wystawiaja zwolniej bez wyraznych powodow, wiec skoro jednak
        wystawil, to znaczy, ze powody byly.
        Nie bardzo rozumiem, dlaczego sie czepiacie.
        Moze tak super przechodzicie ciaze, ze nie macie potrzeby
        korzystania ze zwolnienia.
        Zazdroszcze.
        • malgosiek2 Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 12.04.10, 22:08
          Ja byłam od 6 tc na L4 do 39 tc.
          Czyli całą ciążę.
          No to mozecie się mnie czepiać teraz;P
          • rudamarta4 Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 12.04.10, 22:44
            Mnie też wezwali.W ciążę zaszłam w święta Wielkanocne 2009.
            Zatrudniłam się w nowej firmie 2.06. 28.06 trafiłam do szpitala na
            patologię ciąży. Dostałam trzy tygodnie zwolnienia, potem na miesiąc
            wróciłam do pracy i znów dostałam zwolnienie do końca ciąży. Wezwali
            mnie i doszli do wniosku, że robię wałek i nie będą mi płacili. Bo
            zrobiłam to niby specjalnie, żeby kasę od państwa wyciągnąć i, że
            moje zarobki są nieadekwatne do wykształcenia. Pewnie się którejś z
            pań zusowych nie spodobało, że mogę zarabiać więcej od niej. Nie
            miałam siły, żeby się kłócić i sądzić z ZUSem.
            • vanilia_cz Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 12.04.10, 23:31
              big_grinbig_grinbig_grin hahaha śmiac mi sie chce z tego co tam dziewczyny pisza o tym ze
              zwolnienie w ciazy to kretactwo, mi sie od razu kojazy taka panienka ktora jak
              pojdzie na zwolnienie z powodu ciazy to do pracy nie ma po co wracac, dlatego
              najlepiej to bylaby do dnia porodu, a na nastepny dzien znow do roboty! ja
              uwielbiam swoja prace ale sie w niej nudze, a wiec wole nudzic sie w domu z psem
              spac do 10.00 caly dzien siedziec na necie i ogladac tv pod kocykiem. gdzie sa
              moje pieniadze ktore tyle lat place i placic bede?
              • 3-mamuska sueellen 13.04.10, 01:45
                Ja myslalam dokladnie tak samo,na temat kuzynki,ze 7 tydzien a juz na
                zwolnieniu,no kaletka jak nic,mimoza.
                Zmienilam zdanie,gdy urodzila coreczke w 32 tc,i mala malo nie umarla,nioby dos
                duzy wczesniak,ale przeszla,zapalenie pluc i sepse,ledwo ja odratowali.
                OD TEJ PORY NIE OCENIAM,BO zycie dziecka jest nie zastapione.Za zadne pieniadze
                nie mozna kupic zdrowia.
                • 3-mamuska Re: sueellen 13.04.10, 01:47
                  *nioby dos-mialo byc: niby duzy wczesniak
      • 4youtobayashi Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 15:09
        > Jak mozna byc w
        > 11tc i od 8tygodnia byc na zwolnieniu?
        A co w tym niezrozumiałęgo???

        > to juz w 3 tc bylo wiadomo,
        > ze sie jest w ciazy?
        Piłaś?
    • ewula_cool Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 11:08
      nie przesadzajmy! co innego uwazac na siebie i sie nie przemeczac a
      co innego jest zajsc w ciaze i do momentu zobaczenia II kresek na
      tescie czuc sie obloznie chorym ktoremu sie tylko L4 nalezy. gruba
      przesada. jak mozna wybrac sie do kolezanek na plotki, na zakupy do
      sklepu i inne takie to dlaczego niby nie mozna do pracy chodzic? bo
      ciaza zagrozona inaczej zachowuje sie na zakupach niz za np.
      biurkiem? sama jestem w 31tc i caly czas chodze do pracy bo nie
      widze powodu zeby do niej nie isc pomimo tego ze nie raz czuje sie
      podle i zle, ale co ma niby siedzienie w domu i czytanie neta
      zmienic?
      a jesli chodzi o skladki to placimy je wszyscy bez wyjatku i nie
      widze powodu czemu mialyby sobie paniusie na kawki w ciazy chadzac i
      neta w domu przegladac bo do pracy sie isc nie chce... a potem placz
      bo w wielu takich przypadkach pracodawcy jak ognia boja sie
      zatrudnic babki w wieku rozrodczym.
      i pewnie znajda sie glosy ze to nie pracodawca placi tylko ZUs- a
      Zus to skad ma? z naszych skladek ktore rownie dobrze mogly byc
      wykorzystane na inne cele niz oplacanie wygodnickich
      • mamula_to_ja Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 11:41
        Ja nie chadzam na kawki.
        Ale staram się mimo zwolnienia chodzić na spacery.
        Jak najwięcej dam radę.

        Mam zwolnienie ze względu na wymioty.
        Wolę rzygać pod drzewem niż w pracy na korytarzu(wypełnionym ludźmi po
        brzegi...) bo nie dobiegłam do łazienki...

        I wierz mi że naprawdę czuję się źle.
        Mam nadzieję że już nie długo.
      • 4youtobayashi Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 14:57
        Moja szwagierka była bardzo madra, gdy ja byłam w ciązy. Jej
        tekst: "ciaża to nie choroba" wywoływały u mnie wysypkęuncertain Teraz sama
        jest w ciazy i sama dość wcześnie poprosiła lekarkę o zwolnieniesmile I
        ani razu przez te 6 m-cy nie słysząłam od niej o "ciąży-nie-
        chorobie", z czego mam olbrzymią satysfakcjętongue_out A mdłości nie ma,
        czuje sie dobrze, ale... "w szkole dzieci mają katar, kaszlą i mozna
        sie zarazić"big_grinDD No jakby zarazki tylko tam przebywałytongue_out Ale ja
        grzeczna jestem i ani mi w głowie krytyka, bo na to dziecko czekali
        8 lat, więc cieszę się ogromnie i życzę jej spokojnej ciąży.

        A co do rzygania. Ja rzygalam tak do 11. Potem było kilka luzackich
        godzin i łapało mnie pod wieczór. Więc miałąm kilka godzina na
        normalne funkcjonowanie, które wykorzystywałam także na zakupy itd.

        > a potem placz
        > bo w wielu takich przypadkach pracodawcy jak ognia boja sie
        > zatrudnic babki w wieku rozrodczym.
        Nie wszyscy. Mój M wolał gdy dziewczyna brała zwolnienie, bo wiadomo
        jak mozńa się czuć w ciazy. A nie chciał mieć dziewczyny, która
        rzyga pół dnia w wc czy podjada cały dzień śledzie z czekoladątongue_out Ale
        on moze wyjątek, nie reguła. Choc mojemu szefowi to też obojętne, bo
        nawet raz przyjał dziewczynę w ciazy.
        Pamiętam jak w pierwszej ciąży 2 godziny /do przyjazdu szefa/
        przesiedziałam na podłodze - modliłam się by nikt nie wszedł, bo nie
        byłam w stanie usiaść na fotel obok. I dzieki Bogu jakimś cudem nikt
        nie przyszedł a telefon milczał. No żąłosny widok. Ale idiotka
        mysłąłąm, ze tak trzeba. Gdybym teraz zobaczyła dziewczynę w 1
        tygodniu ciaży tak wyglądajacą a byłabym jej pracodawcą sama bym ją
        wygoniłą na to L4smile Co mi po takim pracowniku?
    • ewula_cool Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 11:10
      to takie klasyczne polskie podejscie: nie wazne, ze nie trzeba, ale
      daja to biore...
      • mamula_to_ja Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 11:42
        Nie wszyscy nie potrzebują...
    • mamula_to_ja Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 11:49
      Nie bardzo wiem dlaczego niektóre kobiety nie rozumieją że można się w ciąży
      czuć bardzo źle?
      Już pomijam przypadki ciąż zagrożonych-gdzie faktycznie trzeba leżeć(ale
      rozumiem że afera i nagonka nie tych dotyczy).

      Czy jeśli mamy grypę żołądkową to idziemy do pracy czy siedzimy w domu? Wydaje
      mi się że nikt nie będzie aż takim herosem żeby iść...No może się mylę.

      Niektórzy czują się dobrze i dobrze znoszą ciążę.
      A niektórzy nie.

      Przy mojej 3,5letniej córce ciąża wyglądała lepiej niż ta. Mdłości ale w
      zasadzie bez wymiotów.
      Teraz rzygam. Zjem-rzygam, nie zjem rzygam,mam zgagę rzygam,otworzę lodówkę rzygam.
      Myślicie że byłabym dobrym pracownikiem jakbym nie poszła na zwolnienie? Wydajnym?
      • ewula_cool Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 12:54
        wyobraz sobie, ze tez rzygalam i mdlalam, bo mi czesto bylo slabo.
        ale nie przesadzajmy, ze caly czas trzeba byc do porodu na L4 bo nie
        mozna pracowac. sa lepsze i gorsze dni ale wiekszosc to traktuje
        jako przyzwolenie do pojscia na L4 bo mozna. Czy jakby to zwolnienie
        bylo platne np. 50% czy 80% to tez wszystkie by je braly czy jednak
        zdecydowaly, ze mozna isc do pracy?
        • aguha28 Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 13:09
          Kobieto wyluzuj,bo cię stres zeżre big_grin Jeśli ty pracowałaś to chwała ci za to. O
          ile mi wiadomo żyjemy w wolnym kraju? Przestań czytać forum bo wrzodów
          dostaniesz he he big_grin
          • ewula_cool Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 13:13
            aguha28- zastosuj sie do swojej rady!
            • aguha28 Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 13:17
              zwieracze ci popuszczą ze stresu smile
        • 4youtobayashi Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 15:05
          > wyobraz sobie, ze tez rzygalam i mdlalam
          A jaki konował cię leczył, skoro mdlejąc w ciaży nie wygonił cie na
          zwolnienie? smile Chyba że "mdlałam" jest dla ciebie równoznaczne
          z "miałąm mdłości"tongue_out
          • ewula_cool Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 15:45
            nie- mdlalam to znaczy, ze mi bylo bardzo slabo wlacznie z
            zaslabnieciami. z tego co wiem konowal czy nie to zaslabniec nie
            uleczy smile
        • mamula_to_ja Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 15:41
          No to podziwiam.
          Bo ja pracuję w informacji i okres kiedy rzygam na oczach petentów(a nie przy
          biureczku gdzieś schowana w pokoiku) mało mnie kręci jednak.
          Poczekam aż przejdzie.
          Jestem daleka od masochizmu.
        • sylvia_b Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 17.04.10, 17:59
          Odnośnie 80 czy 50%.
          Mój pracodawca inaczej płaci mi pensję "do ręki", a co innego zgłasza do ZUS. W
          związku z czym będąc na L4 dostaję o 800 zł mniej, bo nie dostaję nic do ręki.
          Ledwie starcza mi na opłacenie rachunków, a mąż też dużo nie zarabia. I wolę
          mimo to siedzieć w domu na L4 niż 12 godz w pracy w ciągłym stresie, wrogiej
          atmosferze, gdzie niejednokrotnie w weekendy szefowa wyskakiwała z poleceniami
          "na już". Bo wolę by dziecko rozwijało się spokojnie nawet na kawce z koleżanką
          niż jadło moje nerwy. Z miłą chęcią poszłabym do pracy, do ludzi, bo w domu
          nieraz mi się nudzi, a czuję się już dobrze i chętnie pracowałabym nawet i do
          porodu gdyby ta praca była NORMALNA.
    • ewula_cool Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 13:32
      mam sie stresowac, bo ktos nie umie dyskutowac na forum? zart...
      • ola9876 Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 13:53
        wg ktoś kto świetnie się czuje w ciązy nigdy nie zrozumie jak to
        jest być w zagrożonej ciąży. Chodzenie do pracy jest to wysiłek i
        czasem mimo starań i założenia że do 9 m-ca będzie się pracować
        poprostu się nie da. Obie ciąże mam zagrożone pierwszą od 5 m-ca
        skurcze, druga właśnie w 9 tygodniu plamienia potem non stop wymioty
        a teraz znowu skurcze i twardnienie i super mam ganiać do roboty
        żeby stracić dziecko. W zyciu
        • babe007 Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 14:28
          Nikt nie piętnuje kobiet w zagrożonej ciąży będących na L4. Ale
          ciakawe byłoby przeprowadzenie badania ile kobiet siedzących w domu
          na zwolnieniu rzeczywiście jest w ciąży zagrożonej...
          • ewula_cool Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 14:52
            no wlasnie o to chodzi. powtarzam, czy jesli zwolnienie byloby
            platne tylko 50% to nadal wiekszosc kobiet w ciazy nie chodzilaby do
            pracy bo jest "chora na ciaze"? bardzo watpie. jesli ktos ma ciaze
            zagrozona to owszem popieram, ze uwazac na siebie trzeba ale na bank
            nie kazda ciaza jest zagrozona lub tez fakt ze poprzednia ciaze sie
            poronilo do kategorii zagrozonych ciaz nie zalicza. same
            wielokrotnie powtarzacie na forum, ze kazda ciaza jest inna, prawda?
        • vanilia_cz Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 14:32
          ja chodziłam do pracy całą pierwsza ciaze do 30tc kiedy urodziłam martwego
          synka, łaziłam przeziebiona miesiac, mróz mi gile lecą ale do roboty musze isc,
          przez takich jak ty wlasnie, bo beda mowic ze sciemniam, bo to, bo tamto! teraz
          powiedziałam od razu jak tylko zobaczyłam własnie dwie kreski ze ide na
          zwolnienie i teraz kazdy zrozumiał, a ja mimo ze czuje sie wysmienicie od czasu
          do czasu mdlosci to mam w dupie łazic do roboty i znow od kogos sie zarazic
          jakims swinstwem, chociaz bede miala swiadomosc ze zrobilam wszystko zeby
          uratowac swoje dziecko. aa wy kobiety jak chcecie chodzic do roboty to łazcie i
          nie zazdrosccie. sama nie zatrudnilabym kobiety w ciazy, bo tez trzeba myslec,
          trzeba najpierw miec robote, pieniadze zeby miec dziecko
          • vanilia_cz Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 14:40
            nie doczytałam ze ktos tam sie boi zatrudniac babki w wieku rozrodczym a nie w
            ciazy. kto? gdzie? w zyciu nie słyszałam zeby ktos nie zatrudnił kobiety bo jest
            w wieku rozrodczym! samo to ze bedziesz na macierzynskim to juz powoduje ze
            tacy pracodawcy nie chca zatrudniac kobiet w ciazy, bądz hehe w wieku
            rozrodczym, paranoja
            • vanilia_cz Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 15:03
              no nie zalicza sie do zagrozonych, ale trzeba bardziej na siebie uwazac, gdybys
              stracila dziecko czego najgorszemu wrogowi nie zycze to bys innaczej mowila, nie
              chodzi mi tylko o siebie, ale tez o kobiety ktore stracily malenstwo w
              pierwszych tygodniach. moj lekarz podjął decyzje (lekarz z przychodni) ze
              powinnam siedziec na zwolnieniu, wiec nie bede sie z nim klucic- lekarz wie
              lepiej, wiec czemu wy podwazacie decyzje lekarza? a i jeszcze jedna sprawa
              odnosnie 50% wynagrodzenia, moze i by wiecej kobiet chodziło w ciazy do pracy
              ale jestem tez pewna ze niektore chodzilyby w zagrozonej ciazy bo nie mialyby za
              co zyc i to tez byloby niesprawiedliwe, a zus dalej bedzie budowal swoje
              zameczki, prezesi zarabiac tysiace a ja mam sie martwic o to biedne panstwo no
              suuuper
              • ewula_cool Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 15:43
                vanilia_cz- a ulzy ci naprawde jak napisze, ze pierwsze dziecko
                stracilam w 13 tc?
                • vanilia_cz Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 15:50
                  tak bardzo ci zalezy zeby mi ulzylo? smieszne. napisze jeszcze raz kazdy jest
                  inny, kazdy innaczej przezywa tragedie. nie wiem jak to jest stracic dziecko w 1
                  trymestrze, ty moze sie tym nie przejelas, ale sa kobiety ktore popadają w
                  depresje z tego powodu, wiem jednak jak to jest urodzic martwe dziecko w 8
                  miesiacu sn, wiem czym jest uczucie jakie doswiadcza sie po takim przezyciu, na
                  półce stoi zdjecie mojego martwego synka, wyglada jakby spal, zrobie wszystko
                  zeby to sie nie powtorzylo, łącznie z tym ze przesiedze wiekszosc ciazy na l4
              • ewula_cool Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 15:49
                vanilia_cz- a zrobi ci sie lepiej na duszy jak napisze ze pierwsze
                dziecko stracilam w 13tc?
          • babe007 Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 14:56
            Szczerze współczuję. Ale radze troche powściągnąć pióro. Jeżeli
            kobieta będąc w ciąży jest chora (i nie dotyczy to tylko ciążowych
            powikłań), to powinna (tak jak każdy pracownik) iść na zwolnienie.
            Jeżeli natomiast uważa z automatu, że ponieważ jest w ciąży to nie
            musi pracować tylko natychmiast iść na L4 (i nie mam tu na myśli
            kobiet pracujących fizycznie czy w szkodliwych warunkach)to jest to
            nadużycie. Jestem w ciąży po raz trzeci. I tak jak poprzednio,
            jeżeli będzie wszystko w porządku to będę pracować. Bo szanuję
            swojego pracodawcę i on szanuje mnie. I wiem, że jeżeli pójdę na
            zwolnienie (bo oczywiście zdrowie i bezpieczeństwo dziecka jest
            najważniejsze) to on nawet przez sekundę nie pomyśli, że jest
            ono "naciągane".
            W przypadku takim jak Twój rozumiem pójście na zwolnienie od
            początku. Nie rozumiem tylko agresji płynacej z twojego postu. Życzę
            zdrowia i szczęśliwego rozwiązania.
            • vanilia_cz Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 15:09
              bebe napisalam tak bo wczesniej to w moim kierunku plynela agresja a to mnie
              rozwala! nie lubie jak mi ktos cos zarzuca tu na necie bo nikt mnie nie zna i
              nie wie jak postepowalam w pierwszej ciazy a jak mysle teraz, psychika sie
              wywraca i ma sie lepsze spojrzenie na niektore sprawy. tamtym razem choc tez nie
              bylam przeciwko l4 w ciazy to jednak tez nie uwazalam ze kobieta od razu powinna
              isc na zwolnienie bo jest w ciazy i jej sie nalezy, nie nigdy w zyciu, ale to
              tez zalezy wg mnie od stosunkow w pracy, jesli kobieta dogada sie w pracy to ja
              tez sie na ten temat nie wypowiadam. kazdy ma inna sytuacje, kazdy jest inny a
              ja nikogo nie potepiam ze jest na zwolnieniu z powodu ciazy
              • kasikaz Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 17:12
                Odnośnie waszej dyskusji. Tez jestem na zwolnieniu wlasicwie od poczatku. Na
                pocżatku bo strasznie żle sie czulam a poóżniej włąsciwie pani dr nie chciala
                abym pracowala. Też stracilam poprzednią córcie i choć nie jest to ciąza
                zagrożona to pracuje, po to aby spokojnie przejść przez te ciaże. kazdy robi na
                to jak się czuje. jedna osoba woli pracowac inna nie, i po co te teksty. Achhh
                • asienka185 [...] 13.04.10, 17:33
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • vanilia_cz Re: Wezwali mnie do Zusu - czego się spodziewać?? 13.04.10, 17:45
                  Tez jestem na zwolnieniu wlasicwie od poczatku..
                  Też stracilam poprzednią córcie i choć nie jest to ciąza
                  > zagrożona to pracuje, po to aby spokojnie przejść przez te ciaże.
                  pracujesz? czy jestes na zwolnieniu od poczatku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja