Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym?

20.08.10, 18:17
czuje ogolnie wstet do sprawy no ale jakos trzeba ja zalatwic.
Jest testament w testamencie jest jeden zapis dotyczacy mieszkania i
jedyny wymieniony spadkobierca czyli ja.
Oprocz mnie jest moja mama ktora nic do testamentu nie ma.
Babcia miala tez syna- zginal w USA ok 40 lat temu nie mamy aktu
zgonu, zginal w wypadku to byl stan wojenny w Polsce nie ma zdnych
dokumentow ktos przewiozl dolary w kieszeni i tyle.

jak ja to mam ugryzc? sprawa w sadze, do US i po krzyku, do
notariusza i po krzyku?
    • figrut Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 20.08.10, 18:21
      Nie pomogę Wieczna, ale pozwolę sobie podczepić się pod Twój temat.
      Ile czasu jest do wizyty u notariusza/sądu dla załatwienia spraw
      spadkowych od momentu śmierci osoby po której jest spadek ?
      • kota_marcowa Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 20.08.10, 21:02
        firgut masz pół roku na odrzucenie spadku, lub zgłoszenie
        testamentu, po pół roku zachodzi dziedziczenie ustawowe.
        • ana_bella Nieprawda z tym testamentem 21.08.10, 09:33
          Nie ma tu terminu. Oczywiście jest 6-miesieczny termin do odrzucenia spadku lub
          przyjęcia z dobrodziejstwem inwentarza jak upłynie to przymuje sie automatycznie
          spadek wprost tzn. z długami. Kuzyna trzeba raczej uznać za zmarłego, inaczej
          nie ma jak ustalić kręgu spadkobierców. Nie rozumiem stwierdzenia, że w
          testamencie jesteś ty i Twoja mam ale "ona nic do tego nie ma". Jak nie chce być
          spadkobiercą to może odrzucić spadek.
    • kota_marcowa Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 20.08.10, 21:01
      Sama ze 2 lata temu miałam sprawę spadkową, więc coś tam mi się
      kojarzy. Normalnie składasz papiery do sądu pismo, testament jeżeli
      jest i akty urodzenia potencjalnych spadkobierców, czyli brata
      zataić nie możesz ale jednocześnie zgłaszasz, że miejsce jego pobytu
      jest nieznane wtedy sąd każe dać ogłoszenie w ogólnopolskim
      dzienniku np. rzeczpospolita itp., że taki a taki jest poszukiwany
      on ani jego potencjalni spadkobiercy się nie zgłaszają i po sprawie.
      Nie jestem prawnikiem, więc moja wiedza jest bardzo ogólna ale mniej
      więcej tak to wygląda.
    • slonko1335 Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 21.08.10, 09:46
      Gdy zmarł mój ojciec pozostawił po sobie trójkę dzieci. Mnie i dwoje z
      poprzednich związków. Był testament. W testamencie było wszystko (dokłądnie
      mieszkanie) zapisane na moją mamę. Mama złożyła wniosek do sądu o podział
      majątku. Sprawa była zadziwiająco szybko bo jakieś 2-3 m-ce od złożenia wniosku.
      Żadne z dzieci nie miało zastrzeżeń co do treści testamentu, przyjęli go w
      takiej formie w jakiej był, nikt nie zgłaszał prawa do zachowku.
      U Was może być problemem ten syn (mógł pozostawić dzieci), nie ma aktu zgonu
      więc z tego co kojarzę trzeba będzie napisać komunikat w prasie o poszukiwaniu
      ewentualnego spadkobiercy po zmarłym i jak się nie zgłosi w odpowiednim terminie
      to normalnie przeprowadzić postępowanie spadkowe jakby go nie było.
      • slonko1335 Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 21.08.10, 09:47
        acha odnośnie istnienia innych ewentualnie uprawnionych do spadku wszyscy pod
        przysięgą złożyli oświadczenia, że tacy nie istnieją...
    • burza4 Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 21.08.10, 11:07
      Wieczna, coś zamotałaś. Co znaczy testament w testamencie?
      Po kim ten spadek? po babci? rozumiem, że cały testament jest na ciebie? to
      trzeba złożyć wniosek o nabycie spadku i już.

      Wg mnie akt zgonu tego syna jest ci niepotrzebny, bo skoro jest testament, to
      mógłby on dochodzić tylko zachowku, a to odrębne postępowanie. Być może będziesz
      musiała złożyć stosowne oświadczenie w sądzie na sprawie. Stosuje się też
      ogłoszenia w prasie, ale nie wiem czy w takim wypadku w ogóle będzie taka potrzeba.
      • kota_marcowa Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 21.08.10, 12:56
        Burza nie wiem jak jest teraz ale jak ja składałam to trzeba było we
        wniosku wymienić wszystkich spadkobierców i sędzia każdego pytał czy
        się zgadza na takie, a takie warunki. Ja bym chyba wykorzystała
        sposób z ogłoszeniem, bo aktu zgonu nie macie, uznanie za zmarłego
        może się ciągnąć wiele lat, a i tak trzeba udowodnić, że brat nie
        miał swoich spadkobierców.
        • burza4 Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 21.08.10, 18:29
          kota_marcowa napisała:

          > Burza nie wiem jak jest teraz ale jak ja składałam to trzeba było we > wniosku
          wymienić wszystkich spadkobierców i sędzia każdego pytał czy > się zgadza na
          takie, a takie warunki.

          Z ciekawości - o co sędzia pytał? czy nie mają ochoty podważyć testamentu? bo
          jak inaczej mieliby się nań "nie zgodzić"?

          Może spróbować "zatwierdzić" spadek u notariusza, może tam będą bardziej skorzy
          do przyjęcia oświadczenia?

          Tak mi jeszcze przyszło do głowy, że chyba facet wyjechał do USA jako dorosły,
          więc jest szansa, że w Polsce też pracował, może są jakieś dokumenty o jego
          śmierci w ZUS? pochowany jest w USA, czy w kraju? jeśli w kraju, to jakiś akt
          zgonu musiał być. Jeśli w Stanach, to ktoś się jego pochówkiem zajmował, obcy
          ludzie nie wykładają raczej kupy kasy, a to nie jest tania usługa.

          Tak czy inaczej - sprawdziłabym jeszcze w USC, oni powinni mieć odnotowany zgon,
          nawet jeśli ten ktoś zginął za granicą (chyba).
          A zacząć trzeba tak czy inaczej od założenia sprawy w sądzie, tam powiedzą co dalej.

          • kota_marcowa Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 21.08.10, 19:44
            Nieprecyzyjnie się wyraziłamsmile Tak pytał czy osoby wymienione
            (wnuki) przyjmują spadek, osoba nie wymieniona (syn) nie zgłosił
            sprzeciwu i nie chciał zachowku, sprawa może trwała z 5min, kazdy
            zakupił znaczek skarbowy po 50zł i po ok miesiącu było postanowienie
            sądu, z którym poszliśmy do US i z zaświadczeniem z US można było
            już swobodnie dysponować spadkiem. I powtarzam, że nie wiem jak jest
            gdzie indziej bo tylko ten jeden raz w życiu byłam w sądziesmile
    • kota_marcowa Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 21.08.10, 12:59
      A tak naprawdę to pytanie nie do ematek, tylko do prawnika smile
      • ana_bella Ojej no pewnie :))) 21.08.10, 16:37
        Jak czytam te odpowiedzi to myślę, ze równie dobrze możesz sie poradzić sąsiadki
        smile)). Dziewczyno idź do prawnika - z dokumentami oczywiście.
    • iwles Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 21.08.10, 19:56

      Mnie sie wydaje, że dziedziczą tylko te osoby, ktore są w
      testamencie wymienione. Przecież wujek mógł być z róznych względów
      pominięty w testamencie, jego smierć (uznana bądź nie) jest chyba
      mniej ważna, byłaby wazna tylko wówczas, gdyby był umiezczony w
      testamencie.

      Ale najlepiej jednak pójść do prawnika.
      • antonina_paw Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 21.08.10, 20:16
        Witaj,
        musisz złożyć do sądu (właściwego dla miejsca zamieszkania zmarłej) wniosek o
        nabycie spadku na mocy testamentu. Odpowiednie formularze możesz pobrać na
        stronach sądu. Musisz dołączyć testament, akt zgonu i znaczek opłaty skarbowej.
        Należy umieścić informację, iż jest ci wiadomo, że zmarła miała syna, ale jego
        los jest ci nie znany. Również musisz umieścić mamę, bo należy jej się zachówek.
        W moim przypadku sąd ustanowił dla zaginionego kuratora, który zajmował się
        ogłoszeniami (trzeba było wnieść opłatę 300 zł). Ogłoszenia ukazały się w Polsce
        oraz w kraju, który był mi znany jako ostatnie miejsce pobytu zaginionego.
        Sprawa trwała prawie 2 lata, bo wszystko musi iść drogą urzędową tj. przez ambasadę.

        Pozdrawiam i cierpliwości,
        Tośka
    • lineczkaa Re: Uswiadomi mnie ktos w prawie spadkowym? 21.08.10, 21:16
      Do sądu z testamentem i aktami ślubu kobiet, które mogą mieć udział w
      sprawie, czyli dzieci/rodzeństwo zmarłego. Mężczyźni akt urodzenia.
      Ja dziedziczyłam po babci. Jedno z dzieci babci zmarło w wieku 21
      lat. Jego aktu zgonu nie przedstawiłam, poinformowałam na rozprawie,
      że babcia miała tyle a tyle dzieci, a jeden z synów babci zmarł
      wiele lat temu. Wystarczyło. Tak było dwa lata temu, nie wiem, jak
      jest dzisiaj.
      Wyznaczą termin rozprawy. Jeśli nikt nie chce rościć lub nikt nie ma
      wątów, to możesz być sama. U mnie nikt nie przyszedł mimo, że
      wszystkie osoby zostały poinformowane sądownie o terminie rozprawy.
      Pismo z sądu ma statut dostarczenia nawet jeśli nie zostanie
      odebrane.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja