romeo14
12.02.11, 23:53
Wiem, czytałem, dowiadywałem się - prawo przewiduje coś takiego.Niemniej, sprawa nie jest tak oczywista jak w przypadku alimentów na narodzone już dziecko.Matka musi przekonać sąd, że ma trudną sytuację rodzinną a ojciec - przyznać się do dziecka.Istnieje też możliwość zasądzenia wstecznie takowych alimentów.
Dwa miesiące temu rozstałem się z dziewczyną, jest ona w tej chwili w szóstym miesiącu ciąży.Złożyła w sądzie pozew o ustalenie alimentów na nienarodzone dziecko właśnie, przyszło mi pismo z sądu, że mam stawić na sprawie.
Moje pytanie brzmi, czy jeśli teraz nie przyznam się do ojcostwa, uniknę płacenia alimentów w chwili obecnej?
W ogóle, jak przekonać sąd, że matka mówi nieprawdę bo wiem, że ma kogoś (faceta) i ma środki do życia...