Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka

12.02.11, 23:53
Wiem, czytałem, dowiadywałem się - prawo przewiduje coś takiego.Niemniej, sprawa nie jest tak oczywista jak w przypadku alimentów na narodzone już dziecko.Matka musi przekonać sąd, że ma trudną sytuację rodzinną a ojciec - przyznać się do dziecka.Istnieje też możliwość zasądzenia wstecznie takowych alimentów.
Dwa miesiące temu rozstałem się z dziewczyną, jest ona w tej chwili w szóstym miesiącu ciąży.Złożyła w sądzie pozew o ustalenie alimentów na nienarodzone dziecko właśnie, przyszło mi pismo z sądu, że mam stawić na sprawie.
Moje pytanie brzmi, czy jeśli teraz nie przyznam się do ojcostwa, uniknę płacenia alimentów w chwili obecnej?
W ogóle, jak przekonać sąd, że matka mówi nieprawdę bo wiem, że ma kogoś (faceta) i ma środki do życia...
    • marripossa Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 00:10
      A dziecko Twoje czy nie? Jeśli Twoje, to o co chodzi? Facetów to ona może mieć i pięciu, Tobie nic do tego.
    • baltycki Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 00:33
      romeo14 napisał:

      > Moje pytanie brzmi, czy jeśli teraz nie przyznam się do ojcostwa,
      > uniknę płacenia alimentów w chwili obecnej?
      Wystarczy, ze Twoja dziewczyna udowodni przy pomocy swiadkow, ze stanowiliscie pare, itd... jednym slowem, wspolzyliscie to Twoje przyznanie sie zbedne jest.

      K.R.iO.
      Art. 85. § 1. Domniemywa się, że ojcem dziecka jest ten, kto obcował z matką dziecka nie dawniej niż w trzechsetnym, a nie później niż w sto osiemdziesiątym pierwszym dniu przed urodzeniem się dziecka.

      > ona w tej chwili w szóstym miesiącu ciąży
      > Istnieje też możliwość zasądzenia wstecznie takowych alimentów.

      Art. 142. Jeżeli ojcostwo mężczyzny nie będącego mężem matki zostało uwiarygodnione, matka może żądać, ażeby mężczyzna ten jeszcze przed urodzeniem się dziecka wyłożył odpowiednią sumę pieniężną na koszty utrzymania matki przez trzy miesiące w okresie porodu oraz na koszty utrzymania dziecka przez pierwsze trzy miesiące po urodzeniu. Termin i sposób zapłaty tej sumy określa sąd.

      jak widzisz
      1. musi uwiarygodnic, ze to Ty jestes sprawca jej ciazy
      2. krio mowi o 3 miesiacach w okresie porodu, ostatnie 3 miesiace ciazy i nic wstecz.
      3. 3 miesiace po urodzeniu w tym, koszty wyprawki.

      Jesli po urodzeniu dziecka okaze sie, ze nie Twoje, kasa do zwrotu..
      jesli Twoje.. 25 lat placenia.

      > W ogóle, jak przekonać sąd, że matka mówi nieprawdę bo wiem,
      > że ma kogoś (faceta) i ma środki do życia...

      Ale wg, KRiO to sprawca ciazy ma wylozyc te kase a nie ktos (facet).

    • romeo14 Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 02:08
      "Jeżeli ojcostwo mężczyzny nie będącego mężem matki zostało uwiarygodnione..."
      Myślę baltycki,że w tym zdaniu tkwi sedno sprawy bo co to znaczy - uwiarygodnione? Czy sąd będzie opierał się na domniemaniach? Zawsze wydawało mi się,że dla sądu najważniejsze są dowody a takim dowodem będzie wynik testów na ojcostwo.Nie przyznaję się do dziecka więc uważam za bezzasadne płacić.
      • 3-mamuska Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 03:25
        romeo14 napisał:Zawsze wydawało mi się,że dla
        > sądu najważniejsze są dowody a takim dowodem będzie wynik testów na ojcostwo.Ni
        > e przyznaję się do dziecka więc uważam za bezzasadne płacić.
        A widzisz i tu sie mylisz,wystarczy ze ma swiadkow na to ze byliscie razem, byliscie para i ktores z was komukolwiek powiedzialo ze sypiacie ze soba,to juz jest dla sadu dowod.Wspolne zdjecia ,z imprez itp.
        Moja kolezanka miala list w ktorym facet napisal do niej w pierwszych tygodniach ciazy " owoc naszej milosci jak to pieknie brzmi" a potem wypieral sie, ze nie jest ojcem, bo ona spala z innymi "jego slowa a nie fakt" i co sad przyznal alimenty ,musial placic pol za koszty lekarzy, bo ciaz a byla trudna i wiele badan ,do tego dojazdy,lekarze prywatni.Zbierala wszystkie rachunki z okresu ciazy i pociagnela go na lada kase,nie placil i sadzil sie do upadlego, a potem musial sporo oddac, bo nazbieraly mu sie zaleglosci.A chcial testy DNA wiec ona stawiala sie z dzieckiem,a on myslam, ze jak nie przyjedzie to sad bez dowodu nie uzna ojcostwa ,i tu sie grubo mylil ,bo sad po 3 terminach na testy z jednoczesnym niestwieniem sie, automatycznie uznaje ojcostwo,w przypadku kiedy ojciec sie tego domaga.A przynajmniej tak bylo 10 lat temu.Uzanli ojcostwo bez badan i bez jego zgody,chyba tylko na nazwisko musi sie tatus zgodzic,ale to jej bylo nie potrzebne.

        A na jakiej podstawie nie przyznajesz sie do dziecka,nie sypialiscie ze soba wogole?
        Bo jesli z nia spales to mozesz byc ojcem i tyle.
      • attiya Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 08:22
        bo zanim dziecko się urodzi trudno jest ustalić, że ty np jesteś jego ojcem, to zrobione zostanie po urodzeniu dziecka
        jeśli istnieje podejrzenie, że ty nim jesteś, to będziesz musiał zapłacić
        jeśli po urodzeniu zostaną zrobione badania genetyczne i okaże się, że nie jesteś jego ojcem, to matka dziecka zwróci ci kasę
        i jak wyżej, przyszła matka może mieć i pięciu facetów, ale to ty jesteś najprawdopodobniej ojcem dziecka i to ty poniesiesz w jakiejś części koszty badań, leków, wyprawki
      • annajustyna Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 09:41
        Romeo, "Zmiennikow" nie ogladales (watek z wrobieniem w ojcostwo Mariana Konieczki)? A powaznie - mozna zbadac, kto jest ojcem jeszcze przed urodzenienm, ale wymagaloby to inwazyjnych badan genetycznych, a na to matka nie musi sie zgodzic.
      • baltycki Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 09:53
        romeo14 napisał:

        > "Jeżeli ojcostwo mężczyzny nie będącego mężem matki zostało uwiarygodnione..."
        > Myślę baltycki,że w tym zdaniu tkwi sedno sprawy bo co to znaczy - uwiarygodnione?
        To znaczy, ze sąd da wiare, ze wpołżyles z Twoja dziewczyna w czasie o ktorym mowi KRiO, a wiadomo, dzieci biara sie z seksu a nie stania pod balkonem Julii.

        > Czy sąd będzie opierał się na domniemaniach?
        Oczywiscie. Skoro wpołżyles w tym czasie to mozna z duzym prawdopodobienstwem przypuszczac, to "Twoja" ciaza.

        > Zawsze wydawało mi się,że dla
        > sądu najważniejsze są dowody a takim dowodem będzie wynik testów na ojcostwo.
        Owszem, ale najpierw wylozysz kase.

        > Nie przyznaję się do dziecka więc uważam za bezzasadne płacić.
        Nie przyznajesz sie do ojcostwa bo????
        Bo nie seksiles?
        Bo "uwazales" w czasie seksu?
        Bo zawsze uzywales prezerwatywy??
        Bo jestes nieplodny?
        Bo nie i juz?
        Bo......?????????????

        Bo.. nie byla wierna??????????
        Nawet taki zarzut nie uratuje Cie..
        Art. 85.
        § 2. Okoliczność, że matka w tym okresie obcowała także z innym mężczyzną, może być podstawą do obalenia domniemania tylko wtedy, gdy z okoliczności wynika, że ojcostwo innego mężczyzny jest bardziej prawdopodobne.

        Musialbys udowodnic, np. nieplodnosc albo.. ze Ty tylko 3 razy a ten inny 103 smile))

        Ech romeo.. po cos wlazil na ten balkon smile)))))))
        • attiya Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 10:17
          baltycki napisał:


          >
          > Ech romeo.. po cos wlazil na ten balkon smile)))))))

          Może dlatego, że dzis ciągle niektórzy uważają, że przygodny seks bez zabezpieczeń nie będzie skutkował czymś takim jak aids albo rodzicielstwo...
          i ciągle uważają, że od jednego razu dzieci nie ma.
          Nota bene, są też tacy, co nadal wierzą, że seks z dziewicą zabezpiecza przed posiadaniem dzieci
          • baltycki Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 10:31
            attiya napisała:

            > baltycki napisał:
            > Nota bene, są też tacy, co nadal wierzą, że seks z dziewicą zabezpiecza przed p
            > osiadaniem dzieci

            Owszem, ale tylko oralnywink)))
            • attiya Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 12:05
              big_grin
              No nie tylko, nie tylko....seks francuski jakby nie patrzeć też nie prowadzi do ciąży big_grin
              • annajustyna Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 12:07
                Oralny i francuski to nie to samo?
                • attiya Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 12:51
                  o mamo big_grin Analny, zdecydowanie analny jeszcze do ciąży nie prowadzi big_grin
                  • annajustyna Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 14:17
                    Ale to nie francuski. I tez wbrew pozorm moze zakonczyc sie ciaza, jak sie nie bedzie uwazac (tak samo jak petting).
                  • aurita Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 14:24
                    Mamy w to nie mieszaj, ale francuski to oralny a nie analny
            • thegimel Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 14:49
              Tu niedawno ktoś pisał o Borisie Beckerzesmile
              Jego historia udowadnia, że i seks oralny może skutkować ciążąbig_grin
              Wychodzi na to, że wciąż stuprocentową metodą antykoncepcyjną jest szklanka zimnej wody zamiastbig_grin
              • attiya Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 15:14
                dobre big_grin
    • zebra12 Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 09:20
      Rozstałeś się z nia 2 miesiące temu. Czy wcześniej też spotykała się z kimś poza Tobą? Jeśli przypuszczasz lub jesteś pewny, że to Twoje dziecko, to lepiej płać, bo potem będziesz musiał zapłacić matce Twojego dziecka wstecz. Przecież to na pewno nie są duże pieniądze, skoro ja mam na duże dzieci po 300 zł.
      • mia_siochi Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 10:38
        Kumpela ma 1200 przedalimentacyjnych, więc nie mów hop wink
    • atowlasnieja Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 09:23
      romeo14 napisał:
      > W ogóle, jak przekonać sąd, że matka mówi nieprawdę bo wiem, że ma kogoś (facet
      > a) i ma środki do życia...

      Alimenty nie są na matkę tylko na dziecko.


      I powiem ci standardowy tekst który słyszy kobieta gdy wpadnie z nieodpowiednim facetem:
      NIE CHODZI SIĘ DO ŁÓŻKA (bez naprawdę mocnej antykoncepcji) Z KIMŚ Z KIM NIE CHCESZ MIEĆ DZIECI.
      Ciebie to szarpnie głównie finansowo, ona będzie miała pewne trudności z ułożeniem sobie życia (kobieta z dzieckiem innego to słabo chodliwy towar) ale i tak najbardziej cała sprawa kopnie wasze dziecko więc nie rycz że jesteś tu poszkodowany, bo najbardziej poszkodowane w tej sprawie to jest dziecko.
    • baltycki Romeo.. na pocieszenie:-))) 13.02.11, 12:27
      Kalina Jędrusik,
      "Romeo, czy jesteś tam na dole.."

      Po wieczerzy już zmyte naczynka
      we śnie leży spowita dziecinka
      Którą los na pociechę mi dał
      za kolejną pomyłkę dwóch ciał
      Nastawiony już budzik na szóstą
      mętnie senne odbija mnie lustro
      Tylko ja czuwam jeszcze
      w moim oknie na piętrze
      I w uśpioną uliczkę mą krzyczę

      O Romeo słowiczy sokole
      O tęsknoto niewieścich pokoleń
      Otworzyłam Ci okno
      Na tę moją samotność
      O Romeo
      czy jesteś na dole
      czy jesteś na dole

      A na dole jak zwykle nikogo
      może kolej z Werony za drogo
      Może konno wyruszył a koń
      nie życzliwie odnosił się doń
      Może nie ma na klimat na szpalta
      Może właśnie dokańcza tybalta
      Może zły mu Kapulet sprzeniewierzył amulet
      Więc w uśpioną uliczkę znów krzyczę

      O Romeo kochanku pokoleń
      O Romeo już na mnie jest kolej
      Otworzyłam Ci okno
      Na tę moją samotność
      O Romeo
      czy jesteś na dole
      czy jesteś na dole

      A na dole odpowiedź jest ciszą
      a na czole mym troska o przyszłość
      Co to będzie za miesiąc jak wiek
      kiedy drogi zawieje Ci śnieg
      Co dzień gorsz Romeo pogoda
      i ja jestem codziennie mniej młoda
      Do klasztoru Ci zbiegnę
      lub innemu ulegnę
      żeby potem móc krzyczeć w uliczkę

      Nie ma Ciebie Romeo na dole
      O Godocie niewieścich pokoleń
      otwieramy wciąż okna
      W każdym oknie samotna
      Patrzy w pole
      Gdzieś wywiódł ją


      www.youtube.com/watch?v=wyT1yuIE7_k
    • gazeta_mi_placi Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 12:27
      Ferie w Małopolskim wink
      • attiya Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 12:53
        myślisz?
        bo w mazowieckim też chyba zaczęły się big_grin
        • annajustyna Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 14:18
          W Malopolskiem, Mazowieckiem...
          • przeciwcialo Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 15:15
            Małopolska juz po feriach, teraz Mazowsze i Dolny Śąsk.
          • ira_07 Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 22:02
            Małopolskim, Mazowieckim.

            www.sjp.pl/co/ma%B3opolski
            • banieczka Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 23:50
              Jeśli powołujesz się na słownik, to rób to inteligentnie. Jeśli nie masz tego w zeszycie z podstawówki, to uprzejmie przypomnę, że:
              "mieszkam w województwie małopolskim" (małą literą)
              ale - "mieszkam w Małopolskiem" (wielką literą).

              Bardzo proszę, nie ma za co.
            • turzyca OT ortograficzny 13.02.11, 23:54
              w mazowieckim (domyslnie: w wojewodztwie mazowieckim), ale w Mazowieckiem (tak jak "na Mazowszu") - wazne sa i duze litery i koncowki.
              • baltycki Ciaza, dziecko w drodze, kasa. a Wy o ortach:-(n/t 14.02.11, 00:04
    • thegimel Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 14:47
      Jeśli dziecko może być Twoje, to nie ma najmniejszego znaczenia czy matka ma faceta i czy ma środki do życia. Jeśli uważasz, że Twoje nie jest - będzie trzeba udowodnić, że jest duże prawdopodobieństwo, że tatusiem jest ktoś inny - wtedy płacił będzie pewnie ten inny. Ale jeśli okaże się, że jednak jesteś ojcem to płacił i tak będziesz musiał. A jeśli się okaże, że ojcem nie jesteś to pieniądze odzyskasz.
    • romeo14 Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 18:58
      Nie sądziłem,że dyskusja tak się ożywi ale ok,cieszę się - mimo,że po przeczytaniu większości komentarzy czuję się jeszcze bardziej zdołowany.
      To nie był przygodny seks bez zobowiązań lecz kilkumiesięczny związek.Ta dziewczyna jest byłą prostytutką,życie zna takie przypadki,prawda? Stąd moje obawy co do ojcostwa.Jak zatem przed sądem to udowodnić? Szansa aby skłonić do zeznań jakąś koleżankę "po fachu" - myślę,że jest mizerna...Jak mam z tego wybrnąć?
      • franczii Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 19:03
        Ale po co chcesz sie szarpac, przeciez jesli to twoje dziecko to i tak bedziesz placic czy ci sie podoba czy nie a jesli nie jest twoje to otrzymane w czasie ciazy alimenty bedzie musiala ci zwrocic z tego co zrozumialam.
        • kawka74 Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 19:10
          Słodki Romeo kombinuje, jak to zrobić, żeby nie płacić nawet wtedy, jeśli to jego dziecko.
          W czasie ferii dzieci się nudzą...
      • best-bubu Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 19:19
        chłopie bzykałeś się z dziewczyną która jest była prostytutką, do bzykania i kilkumiesięcznego związku ci to nie przeszkadzało a teraz nagły strażnik moralności się z ciebie zrobił?
        Normalna kanalia nie facet ! i to bez jaj bo prawdopodobnie przypuszcza ze to jego dziecko ale go ono nie obchodzi.
        Jak wiedziałeś że babka z okropną przeszłością, że jej nie ufasz, że nie wiesz czy wierna będzie to dlaczego się nie zabezpieczałeś zamiast teraz płakać nad swoim portfelem
        > To nie był przygodny seks bez zobowiązań lecz kilkumiesięczny związek.Ta dziewc
        > zyna jest byłą prostytutką,życie zna takie przypadki,prawda?
        Tak słyszałam o starym dziadzie (sąsiad) co wziął sobie z trasy prostytutkę i całe życie nią poniewierał że ku... itp. po co brać prostytutkę a potem sobie jej przeszłością gębę wycierać? Trzeba być kanalią która na innych się dowartościowuje. Albo ma się pewne standardy albo nie bo po co np wiązać się z eks gejem, chamem, przestępcą i mu później całe życie przeszłość wypominać? Nie wchodzisz w związek i tyle lub się z niego szybko ewakuujesz jeżeli dowiadujesz się o czymś co cię mierzi i jest dla ciebie nie do przyjęcia a nie po zerwaniu nagły przypływ świadomości w celu niezapewnienia za wszelką cenę przyzwoitej opieki lekarskiej nad prawdopodobnie własnym dzieckiem.
        A jeżeli dziecko nie twoje to kasa wróci do ciebie, możesz potraktować to jako lokatę smile Szczerze wątpię aby dziewczyna wiedząc że możesz nie być ojcem jej dziecka i musiałaby ewentualnie zwrócić ci pieniądze chciała je od ciebie wyłudzić i to sądownie. Dla mnie gościu nie jesteś mężczyzną.
      • thegimel Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 19:23
        Niestety mój chłopcze jak się z kimś idzie do łóżka to się trzeba liczyć, że efektem może być ciąża. Jeśli ryzyko to chce się zmniejszyć to używa się prezerwatywy. Jeśli zasądzą ci alimenty, a dziecko nie będzie twoje to będziesz mógł się ubiegać o zwrot tych pieniędzy. A jeśli dziecko jest twoje - to będziesz musiał płacić i tyle. A to, że pani jest byłą prostytutką nie ma nic do rzeczy, chyba, że podczas znajomości z tobą dalej pracowała w zawodzie i będziesz w stanie to udowodnić. A jeśli jesteś trollem, jak niektóre dziewczyny przypuszczają, to całą historię radzę zapamiętać na przyszłość żeby nie znaleźć się w takiej sytuacji w realu.
      • attiya Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 19:41
        ale jeśli to twoje dziecko to co to za różnica czy prostytutka czy też nie
        i tak będziesz płacił i tak
        poza tym to też "dobrze" o tobie świadczy, ze byłeś z nią w związku uncertain
        • baltycki Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 20:39
          attiya napisała:

          > poza tym to też "dobrze" o tobie świadczy, ze byłeś z nią w związku uncertain
          jasne, powinnismy zadawac sie tylko z dziewicami.
          Prostytutki na stos!!!!!!!!!

          • best-bubu Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 20:55
            > jasne, powinnismy zadawac sie tylko z dziewicami.
            > Prostytutki na stos!!!!!!!!!
            e tam co kto lubi,big_grin może w niektórych kręgach to szpan mieć taka profesjonalistkę za partnerkę i to za darmo smile Wkurzające jest jednak to jeżeli ktoś najpierw decyduje się na związek z osobą o takiej przeszłości a potem próbuje to wykorzystać przeciwko niej - jako kartę przetargową aby nie płacić na prawdopodobnie swoje dziecko.
            • baltycki Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 21:29





              best-bubu napisała:
              > Wkurzające jest jednak to jeżeli ktoś najpierw decyduje się na związek
              > z osobą o takiej przeszłości a potem próbuje to wykorzystać przeciwko niej
              > - jako kartę przetargową aby nie płacić na prawdopodobnie swoje dziecko.

              Owszem, wiecej niz wkurzajace.. ale attiya "przekreslila" te kobiete..
              (nie, nie gustuje w prostytutkach.. a moze nie wiem, ze gustuje.. nie bylo okazji sprawdzicwink
    • ona3010 Re: wzruszyłam sie... 13.02.11, 21:12
      jestes kolejnym typem, ktory jedynie co potrafi to unikac odpowiedzialnosci i zgrywac dupka.
      Gratulacje do podejscia do sprawy i wspolczuje juz biednemu dziecku, ktore bedzie miec takiego OJCA debilnego samca. Pomysl o wazektomii.
      Składam kondolencje.


      Coraz cześciej sobie uświadamiam że z każdym dniem, mam coraz więcej ludzi w dupie.
      • gazeta_mi_placi Re: wzruszyłam sie... 13.02.11, 21:17
        Że też chce Wam się trollowi odpowiadać big_grin
        • baltycki Re: wzruszyłam sie... 13.02.11, 21:21
          Ze tez chce Ci sie.. nas komentowac..
    • romeo14 Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 22:49
      Z pokorą czytam Wasze posty.Trochę mi się oberwało ale trochę też za bardzo surowo mnie oceniacie...Dlaczego to zawsze facet ma być najgorszy?? Całej mojej historii Wam nie opowiedziałem, chociażby taki fakt, że była mowa o tym, że nie może mieć dzieci i z taką świadomością się z nią kochałem.A to, że bardzo długo pozostawała na moim utrzymaniu i chce dalej ode mnie za przeproszeniem "ciągnąć".
      • sadosia75 Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 23:09
        A Ty nadal nie rozumiesz....
        Twoje dziecko
        Narobiles? no to teraz plac!
        Nie Twoje dziecko
        Dziewczyna odda Ci kazda zlotowke,ktora jej dales w ramach alimentow.

        Juz lepiej?
      • franczii Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 23:14
        > .Dlaczego to zawsze facet ma być najgorszy??

        A czemu zaraz najgorszy? Splodziles dzieciaka to teraz musisz ponosic koszty przynajmniej utrzymania. To tak dziwi? Nie ty pierwszy nie ostatni.

      • baltycki Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 23:26
        romeo14 napisał:

        > była mowa o tym, że nie może mieć dzieci
        Chcesz powiedziec, ze Cie oszukala??
        Ale jakie to ma znaczenie?
        Odpowie za to, za grzech klamstwa przed Sw. Piotrem.. a Ty przed Sadem Rodzinnym..

        > i z taką świadomością się z nią kochałem.
        Jak widac.. skuteczniewink))

        > A to, że bardzo długo pozostawała na moim utrzymaniu
        > i chce dalej ode mnie za przeproszeniem "ciągnąć".
        Widzisz romeo, powiem szczerze.
        Zostales uzyty do zaplodnienia.
        Utrzymywales?
        Dobrze wybrala, stac Cie chyba na wysokie alimenty..
        25 lat.. 300 miesiecy
        srednio 1.000 miesiecznie.. (moze zaczniesz od 500-600 ale w ciagu 25 lat podwyzki co minimum 3 lata..+ inflacja dojdzie do 2.000)

        300 x 1.000=300.000 gdybys odkladal.. lokata.. %.. % od%%..
        lekko liczac, bedzie Cie to kosztowalo 0,5 mln.

      • thegimel Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 23:33
        Bo wersji drugiej strony nie znamy, a Twoja nam nie przypadła do gustu?
        Bo sporo z nas miało do czynienia z panami, którzy również nie palili się do wywiązywania z obowiązków wobec dziecka.
        I przestań pitolić, że od ciebie chce ciągnąć. Jeśli to nie Twoje dziecko - pieniądze odzyskasz.
        A jeśli Twoje - czas dorosnąć, wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje czyny.
        A jeszcze należałoby:
        -Używać prezerwatyw - nawet jak partnerka twierdzi, że jest bezpłodna - żeby jakiegoś syfa nie złapać.
        - Wbić sobie do łba, że alimenty to są pieniądze na dziecko płacącego, nie na waciki jego matki.
      • z_lasu Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 23:47
        > A to, że bardzo długo pozostawała na moim utrzymaniu i chce dalej ode mnie za
        > przeproszeniem "ciągnąć".

        Wiesz, romeo, jeśli nie chcesz "być ciągnięty" to możesz spróbować z innej beczki - zawalczyć o opiekę nad dzieckiem. Wtedy to Ty będziesz "ciągnął" panią. I zupełnie inaczej spojrzysz na te marne parę stówek co miesiąc.
    • czar_bajry Re: Alimenty tytułem nienarodzonego dziecka 13.02.11, 23:35
      urzekła mnie Twoja historiatongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja