Dylamaty prawo-finansowe

16.04.11, 08:40
Otóż jestem wraz z męzem współwłaścielką działki. Do działki nie było drogi dojazdowej. Wzięłam więc prawnika, geodetę, wyrysowano mapki, napisano mi pismo do sądu, opłaciłam koszty sądowe i wczoraj dobyła się pierwsza rozprawa na miejscu sproru. Droga została wytyczona, ale trwa sprawa o ustalenie wysokości opłaty za nią. Sąsiadka chciała bowiem 50 tys zł jednorazowo lub 5 tys zł rocznie! Sąd odmówił opłaty w takiej wysokości. Teraz czekamy na biegłego, który wyceni wartość drogi. Moje pytanie brzmi: skoro wraz z ex mężem jesteśmy współwłaścielami działki, to istenieje możliwość podziału kwoty do zapłaty za drogę pomiędzy nas? Czy też, skoro to ja składałam do sądu o drogę, to ja musze za nią płacić. Tymczasem mąz będzie na równi z niej korzystał. Jak to wygląda prawnie? Właśnie napisałam pismo do sądu o rozbicie kwoty na nas dwoje, ale nie wiem, jak sąd się do tego ustosunkuje.
    • miastowa27 Re: Dylamaty prawo-finansowe 16.04.11, 09:36
      wg mnie to Twoja inicjatywa i sama sobie za nią płać, w szczedgólności, że to już exmąż więc w tym momencie działasz na swoje konto, nawet jeśli działka jest wspólna, to on nie wyrażał chęci robienia tej drogi\
      tak samo, jakby jeszcze ktoś przy tej twojhej działce mieszkał, i przydałaby mu sie droga, ale ze nia mial kasy, nie wyrywał sie, sad nie moze nakazać płacic, wszystkim, którzy teraz będa z drogi korzystać
      to tak, jakbyć wasz wspólny samochód - twój i exa, chciała pomalować na złoto - to Ty sama sobie za to płacisz, mimo, ze być moze wasz wspólny samochód w tej chwili zyskuje na wartości
      • zebra12 Re: Dylamaty prawo-finansowe 16.04.11, 09:44
        No to świetnie wprost... sad Właśnie wszystko za niego robię i płacę. Nawet rachunki za działkę - podatki itp. Prąd był na niego, to mu odcięli. Bez drogi nie mozna nic na dziełce robić: ani budować, ani remontować, ani mieszkać nawet. On się tam tylko zameldował i koniec. Ja i dzieci nie jesteśmy tam zameldowane, a płacimy. Dziwne to. A chciałam działkę zwyczajnie podzielić no i jest tyle problemów. On oczywiście podzielić nie chce, bo chciałby całą działkę. Niby by chciał, ale NIC na niej nie robi. Nie dba o nią. Nawet trawy nie skosił od kilku lat.
    • yenna_m Re: Dylamaty prawo-finansowe 16.04.11, 10:13
      czy mąż jako wspolwlasciciel wyrazil zgode na zlozenie wniosku o ustanowienie drogi koniecznej?
      • zebra12 Re: Dylamaty prawo-finansowe 16.04.11, 10:44
        Był na rozprawie i na wszystko się zgodził. Podpisał.
    • zolla78 Re: Dylamaty prawo-finansowe 16.04.11, 11:41
      Jeżeli to rzeczywiście ex mąż - czyli macie oficjalnie rozwód, to według mnie możesz od niego dochodzić zwrotu połowy kosztów jako nakładu na nieruchomość wspólną. Jestem prawnikiem i ja taką możliwość widzę. Natomiast sąd nie rozbije tego na dwa, sądu wasze rozliczenia w tej sprawie nie interesują. O zwrot części tej opłaty musisz ew. założyć nową sprawę.
      • zebra12 Re: Dylamaty prawo-finansowe 16.04.11, 11:46
        Dzieki za pokrzepiające info. Zobaczę jaką kwote nam wyznaczą. Jak niedużą to spłacę, ale jak większą to zrobię jak mówisz.
    • burza4 Re: Dylamaty prawo-finansowe 16.04.11, 11:54
      Wg mnie nakłady koniecznie obciążają wszystkich współwłaścicieli, a dojazd do takowych należy.
      Podobnie jest przecież z remontem wspólnego dachu czy ogrodzenia. Nie szczypałabym się z eksem tylko wystąpiła o zwrot tych kosztów. W końcu kwestia dojazdu wpływa bezpośrednio na wartość działki, w sensie że ją podnosi - czemu on miałby korzystać ze wzrostu cen bez żadnych kosztów? A że sprawa oddzielna, to inna kwestia.
      • zebra12 Re: Dylamaty prawo-finansowe 16.04.11, 12:01
        Tak, bez tej drogi działki się nie dało ani sprzedać, ani podzielić, ani uzyskać zgodny na budowę, przebudowę czy remont. Teraz wartość działki wzrosnie dwukrotnie.
      • yenna_m Re: Dylamaty prawo-finansowe 18.04.11, 18:13
        > Wg mnie nakłady koniecznie obciążają wszystkich współwłaścicieli, a dojazd do t
        > akowych należy.
        szczegolnie jesli skorzysta z tego polepszenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja