Do mam nauczycielek znających prawo oświatowe

08.10.11, 06:25
Jestem nauczycielem dyplomowanym z 20-letnim stażem pracy. Ze względu na redukcję oddziału (mało dzieci) mam tylko pól etatu, uzupełniam etat w innej szkole, ale tylko do pólrocza. W mojej szkole cały etat może będę mieć za 4 lata, jak obecne zerówki będą w IV klasie. Jednoczesnie odeszła do innej szkoły koleżanka ucząca innego przedmiotu- pracuje teraz w jednej szkole, a nie w dwóch, na jej miejsce przyszła pani z innej szkoły, która u nas uzupełnia etat. Gdybym poszła na studia podyplomowe za dwa lata miałabym kwakifikace do nauczania przedmiotu, który ona uczy. Gdy wspomniałm o tym dyrekcji na wiosnę, stwierdziła, że tamta pani jest do ruszenia (u nas uzupełnia etat, bo w jej szkole dyrektorem został nauczyciel uczący jej przedmiotu, który musi miec godziny). Teraz zastanawiam się, czy rzeczywiście jest ona "nie do ruszenia" . Czy może nauczyciel uzupełniać etat w szkole, gdzie inny nauczyciel nie ma pełnego etatu, a ma kwalifikacje do nauczania? Decyzję muszę podjąć w przeciągu tygodnia. Studia wiążą się z kosztami, czasem, a dodatkowo narobię sobie wrogów. Doradźcie, co robić?
    • paskudek1 Re: Do mam nauczycielek znających prawo oświatowe 08.10.11, 08:35
      wiesz co, nie wiem jak to jest ujęte w prawie oświatowym, ale wiem też że dużo zależy od dyrektora szkoły. Albo dba on przede wszystkim o "swoich" nauczycieli i nie przyjmie nikogo zanim nie zapewni tym swoim godzin, albo swoich ma w nosie. Ewentualnie pozwala po sobie jeździc organowi prowadzącemu i stamtąd idą "instrukcje" itp. Niestety, przekonałam się na własnej skórze że prawo prawem a sprawiedliwość ... itd. Zalezy od układów, koneksji itp. Powodzenia życzę. Ale jeżeli masz możliwość robić podyplomówkę to próbuj, dodatkowy przedmiot zawsze się w szkole przyda
      • gosia.w40 Re: Do mam nauczycielek znających prawo oświatowe 08.10.11, 12:04
        dzięki za wsparcie, w poniedziałek porozmawiam z prezesam związku, zobacze, co mi doradzi i czy związek w razie czego mnie poprze.
        • thaures Re: Do mam nauczycielek znających prawo oświatowe 08.10.11, 12:12
          Teraz takie cuda się dzieją w oświacie, że , chyba, nikt niczego Ci nie może obiecać. W moim mieście w tym roku urząd nie dawał zgody na pracę, którą sama znalazłaś- i to nie chodzi o etat, ale też parę godzin czy zastępstwa. Sami kierowali nauczycieli, by nie płacić odpraw. Koleżanka ma tylko pół etatu- nie dostała " znalezionych" sobie godzin, by etat uzupełnić- no, bo przecież pół etatu ma, więc wszystkie świadczenia też. Może Twoje miasto prowadzi podobną politykę?
    • sharpless6 Re: Do mam nauczycielek znających prawo oświatowe 08.10.11, 15:47
      to nie jest tak, że pani nie jest do ruszenia, no bo przecież nie ma umowy na czas nieokreślony.
      A po z tym jest tak jak dziewczyny pisały, zależy od dyrektora, powinien dać godziny "swojemu nauczycielowi.
      • thaures Re: Do mam nauczycielek znających prawo oświatowe 08.10.11, 16:41
        U mnie jest teraz tak, że nauczyciel dopełniając etat w innej szkole- ma tylko jedną umowę- w szkole macierzystej - zatrudniony jest więc jak do tej pory z wszelkimi prawami. Koleżanka dopełnia etat w innej szkole i ma jedną umowę, tylko z aneksem. Jest zatrudniona na czas nieokreślony ( bo tak była do tej pory) Podobnie ja- mam pół etatu w mojej szkole, dopełniam w innej zastępstwem- mam płacone za cały etat u siebie i żadnej umowy z tą drugą szkołą.
        Dyrektor powinien dać godziny Tobie, bo to Twoja macierzysta placówka- ale jak zrozumiałam Ty dopiero będziesz się kształcić w tym kierunku czyli zrobisz podyplomówkę. A jeżeli obecna pani ma magisterskie studia- to mimo,że Ty będziesz miała uprawnienia do nauczania- ona może być na wygranej pozycji- bo lepsze wykształcenie, no i staż też większy w danym przedmiocie. W takim przypadku jeżeli dyrektor będzie chciał zrobić jakąś machlojkę , to pewnie będzie mógł się z tego wytłumaczyć.
        Sorry za czarnowidztwo- ale u mnie się dzieją takie cuda, że już wszystko wydaje się dla mnie możliwe.
        • sharpless6 Re: Do mam nauczycielek znających prawo oświatowe 08.10.11, 16:53
          u nas jest inaczej, ma się dwie umowy, np na czas nieokreślony w rodzimej szkole i na np 2 lata w drugiej szkole.
          A w ogóle jak dyrektor nie będzie ci chciał dać godzin bo np umówil się z tym drugim dyrektorem, to i tak nic nie wskórasz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja