chamstwo czy złamanie prawa?

09.12.04, 09:08
Mamy pytanie dotyczące obowiązku chronienia tajemnic dotyczących pracowników.
Mianowicie jestem w ciąży i ponieważ przebywam na zwolnieniu, które było
wystawione na 28 dni wysłałam prócz zwolnienia do kadr pisemną informację do
mojej bezpośredniej przełożonej, że do danego dnia nie będzie mnie w pracy
nie podając przeczyn zwolnienia lekarskiego. Ponieważ akurat ten okres i
następujący po nim jest u nas bardzo pracowity zatelefonowałam do niej z
informacją, która jak zastrzegłam, była przeznaczona wyłącznie dla niej że
ponieważ moje zwolnienie lekarskie jest związane z ciążą dobrze byłaby żeby
wiedziała o tym, że może nie skończyć się na tym 28 dniowym zwolnieniu i
przygotowała kogoś na zastępstwo lub podzieliła moją pracę między pozostałych
pracowników by uniknąć zaległości.
Problem w tym, że informacja o mojej ciąży już tego samego dnia dostała się
do wszystkich działów, ponieważ moja szefowa chodziła po wszystkich (również
szeregowych pracownikach)żeby się wyżalić, że ją załatwiłam tą ciążą.
Moje pytanie brzmi czy była zobowiązana w rozumieniu prawa do zachowania
tajemicy dotyczącej mojego stanu zdrowia i powodów nieobecności? Nie mówię
oczywiście o jej przełożonych, ponieważ jakoś musiałaby uzasadnić potrzebę
zatrudnia kogoś na zlecenie.
Marta
    • martucha1 podciągam 14.12.04, 10:55

      • klubiale1 Re: podciągam 14.12.04, 15:23
        To raczej nie jest złamanie prawa. Tajemnicy musi dochować lekarz i spowiednik.
        Jeśli zwierzyłaś się komuś innemu, to możesz liczyć tylko na jego uczciwość i
        uszanowanie Twojej woli, jednak prawnie nic nie dojdziesz.
        pozdr
        • linusia_75 Re: podciągam 16.12.04, 14:19
          Nie musiałaś dzwonić. Kod choroby na zwolnieniu i tak wyraźnie mówi, że chodzi
          o ciążę.
          Żadnego złamania przepisów tu nie widzę.
          linusia
          • martucha1 Re: podciągam 20.12.04, 15:59
            Zwolnienie z kodem trafia do kadr a nie do szefowej. Ona musi być tylko
            poinformowana, ze jestem na zwolnieniu.
            Ja myślę, że szefowa powinna być tak samo zobowiązana do zachowania tajemnicy
            jak kadry w sprawie wysokości wynagrodzenia czy właśnie powodu nieobecności.
            Równie dobrze szefowa mogłaby sie mi zwierzyc z planów strategicznych firmy.
            Czy ja w takiej sytuacji nie jestem zobligowana do zachiowania tajemnicy wobec
            osób z zewnątrz?
            A czy informacja dotyczaca mojego stanu zdrowia nie jest jednym z moich dóbr
            osobistych, które każe chronić KP?
            Marta
            • moofka Re: podciągam 20.12.04, 19:11
              martucha1 napisała:

              > Zwolnienie z kodem trafia do kadr a nie do szefowej. Ona musi być tylko
              > poinformowana, ze jestem na zwolnieniu.

              ja sadzę, że to ty własnie nie ładnie sie zachowałaś
              nielojalnie i niedojrzale
              o swojej ciązy mogłas powiadomić szefową osobiscie prosząc ja jednoczesnie o
              zachowanie dyskrecji
              wtedy gdyby ci obiecała, mogłabys miec zal
              natomiast jesli znikasz z dnia na dzien, w gorącym jak piszesz okresie i
              dodatku nie z powodu chwilowej niedyspozycji
              tylko na duuuuuuuuuzo duuuuuuuuuuuzo dłuzej
              i zdawkowo mówisz jej o tym przez telefon
              z dodatkową informacją chcociaz moze niezwerbalizowaną,. ze masz w nosie to co
              teraz bedzie dzialo sie z twoimi obowiązkami
              szefowa ma prawo poczuc sie oszukana i rozzalona
              jesli gdziekolwiek doszukiwac sie chamstwa to na pewno nie u szefowej
              moze ona po prostu w bezradnosci szukał od współpracowników porady lub pomocy



              > Ja myślę, że szefowa powinna być tak samo zobowiązana do zachowania tajemnicy
              > jak kadry w sprawie wysokości wynagrodzenia czy właśnie powodu nieobecności.
              > Równie dobrze szefowa mogłaby sie mi zwierzyc z planów strategicznych firmy.
              > Czy ja w takiej sytuacji nie jestem zobligowana do zachiowania tajemnicy
              wobec
              > osób z zewnątrz?

              dla ciebie twoja ciąza jest najwazniejsza na swiecie, ok, to zrozumiałe, ale
              nie oczekuj ze wszyscy dokoła i szefowa beda ja stawiacv na równi z planami
              strategicznymi firmy
              firma nie zacznie sie krecic wokół twego brzucha

              > A czy informacja dotyczaca mojego stanu zdrowia nie jest jednym z moich dóbr
              > osobistych, które każe chronić KP?
              > Marta

              wszyscy wiedzą, co im sie nalezy
              samemu wykazac minimum zroumienia jest trudno, prawda ?
              • rakijka Re: podciągam 20.12.04, 19:29
                Chamstwo. Nie udowodnisz, ze prosilas o dyskrecje. Info na zwolnieniu do kadr
                wystarczylo, to Kadry wlasnie dbaja o kadry, to Kadry powinny zapewnic kadry,
                to Kadry powinny poszukac zastepstwasmile)

                Pzdr
                • moofka Re: podciągam 20.12.04, 20:50
                  rakijka napisał:

                  > Chamstwo. Nie udowodnisz, ze prosilas o dyskrecje. Info na zwolnieniu do kadr
                  > wystarczylo, to Kadry wlasnie dbaja o kadry, to Kadry powinny zapewnic kadry,
                  > to Kadry powinny poszukac zastepstwasmile)
                  >
                  > Pzdr

                  teoretycznie i swietle przepisów
                  a czy w praktyce nie byłoby lepiej siąść z szefową jak człowiek z człowiekiem
                  i ustalic jak to wszystko powinno wyglądać w czasie nieobecnosci
                  tak długiej jak ta spowodowana nieobecnoscią z powodu ciązy?
                  ja na miejscu tej szefowej gdyby to kadry musiały mnie infomowac i kadry szukac
                  rozwiązan
                  to sorry, ale po macierzynskim nie chciałabym juz takiej pracownicy oglądać
                  jezeli więkosc cięzarnych tak własnie sie zachowuje to wcale sie nie dziwie
                  nieraz ze tak a nie inaczej są traktowane matki lub potencjalne matki
                  smutne to, bo rzutuje na opinie wszystkich
                  rowniez tych, ktore umiałaby sie znalezc w takiej sytuacji z odrobiną
                  lojalnosci i poczucia obowiązku

                  • martucha1 do moofki 22.12.04, 11:46
                    Bardzo ostro mnie potraktowałaś ale to nie do końca tak. Byłam w bardzo
                    wczesnej ciąży (drugi miesiąc)i nie wiadomo było czy się utrzyma ponieważ
                    zarodek był cały czas za malutki. Ponieważ nie zależało to od tego czy chodze
                    do pracy czy nie nadal pracowałam. Niestety wylądowałam w szpitalu i już
                    następnego dnia zadzwoniłam do szefowej informując ją, że jestem w ciąży i nie
                    będzie mnie przez 28 dni (podałam przyczynę i nie dowiedziała się tego z kadr
                    tylko ode mnie i to nie ze zdawkowej informacji, jak ja nazwałaś tylko
                    szczerzez jej wszystko opowiedziałam jak kobieta kobiecie). Jak rozumiesz
                    raczej nie miałam możliwości rozmawiac z nią osobiście ponieważ leżałam
                    plackiem (o czym również ją poinformowałam). Przekazałam cały stan pracy jaki
                    wykonałam (zrobiłam wcześniej spore wyprzedzenie) oraz zatelefonowałam do moich
                    podwładnych przymominając co mają robić.
                    Nie wiem dlaczego uważasz, że jestem nielojalna i nieodpowiedzialna.
                    Sprawuiłas mi dużą przykrość sad
                    Marta
Pełna wersja