Co ja mam zrobić???Rozwód

19.12.04, 19:03
Jestem w sytuacji bez wyjścia,nie mam juz siły dłużej tego znośić,chciałam
sie zapytać,czy jesli bym wniosła sprawę o rozwód,to czy moę ubiegać sie o
jakieś zasiłki,jakiekolwiek pieniądze,mamy małe dziecko/2lata/ ja nie
pracuje,nigdy nie pracowałam,mieszakmy w mieszkaniu jego mamusi/mieszkanie
jest na jego matkę/nie mam dokąd pójść,gdzie sie podziać,z czego żyć.Mąż
pracuje,zarabia ok 1.000zł,jestem pewna że dobrowolnie nie da mi żadnych
pieniędzy.Jestem uzależniona od męża i on dobrze o tym wie,wie że nie mam
dokąd pójść,a nie zostawię dziecka.A najsmutniejsze w tym wszystkim jest
to,że mam dopiero 23latasada już nie chce mi się żyćsad
    • kammik Re: Co ja mam zrobić???Rozwód 19.12.04, 21:51
      Spokojnie, jedyna sytuacja bez wyjscia to taka, w ktorej zamyka sie nad toba
      wieko trumny. Po pierwsze to zapraszam na forum "Samodzielna mama", po drugie -
      co z twoją rodziną? Czy jest ktos, kto moglby cie przygarnac z dzieckiem na
      jakis czas, zanim nie staniesz na nogi? Jest jeszcze jedno wyjscie - domy
      samotnej matki, sprobuj sie zorientowac, gdzie sa takowe w twojej okolicy.
    • fatum77 Re: Co ja mam zrobić???Rozwód 22.12.04, 12:53
      Moze zamiast rozwodu,jakas dluzsza rozmowa, albo terapia malzenska, pod
      warunkiem, ze oboje chcecie sie dogadac,chociazby dla dobra dziecka.Zanim
      bedzie rozwod musi byc separacja.Jesli jestes zdecydowana, to pierwsze co
      musisz zrobic to wniesc sprawe do sadu rodzinnego o alimenty.Na tej podstawie
      mops wyplaca zasilek ( nie wiem jak on sie konkretnie nazywa).Musisz sie
      postarac aby sad zasadzil jak najwyzsze alimenty.Jesli ojciec dziecka nie chce
      ich placic badz jest po prostu niewyplacalny, wowczas mops placi 80% zasadzonej
      przez sad kwoty alimentow. I glowa do gory, nie ma sytuacji bez wyjscia smile
      pzdr
      • kammik Re: Co ja mam zrobić???Rozwód 22.12.04, 13:26
        fatum77 napisała:

        > Zanim bedzie rozwod musi byc separacja.

        Nie musi.

        > Na tej podstawie mops wyplaca zasilek ( nie wiem jak on sie konkretnie
        nazywa).

        MOPS wyplaca dodatek dla osob samotnie wychowujacych dzieci (170zl) w przypadku
        orzeczenia rozwodu, na podstawie dochodow z 2002 roku.

        > wowczas mops placi 80% zasadzonej przez sad kwoty alimentow.

        Bzdura kompletna.
      • petto Re: Co ja mam zrobić???Rozwód 23.12.04, 11:11
        domy samotnej matki są na chwilę.Mam koleżankę, która jest w takim domu około
        8 miesiećy, niestety musi juz opuscic dom, oni tak długo nie chcą trzymać, no i
        najniższaopłąta w takim domu to 200 zł.mówiła mi koleżanka ze dostaje jako
        samotna matka 170 plus zasiłek 43 zł, więc opłaca 200 zł, bo wiecej nie może
        zostaje jej 13 zł.Mieszka tam z dzieckiem 8 miesiecznym.Taka jest prawda.
        A alimenty nie są prymusowe, jej facet, który zrobił dziecko, wystarczy że się
        zerejestruje jako bezrobotny i wtedy jest zwolniony z tego typu opłat.
        No chyba że pracuje to będą ściągać z poborów.Inaczej nie ma szans.
        • burza4 Re: Co ja mam zrobić???Rozwód 23.12.04, 12:42
          petto napisała:

          > A alimenty nie są prymusowe, jej facet, który zrobił dziecko, wystarczy że
          się > zerejestruje jako bezrobotny i wtedy jest zwolniony z tego typu opłat.

          Ludzie, nie piszcie głupot!!! fakt bezrobocia NIE ZWALNIA z obowiązku
          alimentacyjnego w tym kraju! skąd takie pomysły w ogóle? kwestia ściągalności
          to zupełnie inna sprawa! alimenty nie są przymusowe w sensie że nie ma
          przymusu, żeby o nie wystepować, ale już przy rozwodzie nie ma mozliwości, żeby
          NIE BYŁY ZASĄDZONE! mój kolega chciał zrezygnowac w czasie rozprawy z alimentów
          (od matki dziecka) i został pouczony przez panią sędzinę, że ona MUSI jakieś
          alimenty zasądzić.


          > No chyba że pracuje to będą ściągać z poborów.Inaczej nie ma szans.

          Jessusss, co to znaczy - nie ma szans???? można tez ściągnąć z majątku
          (mieszkanie, samochód, telewizor), o ile delikwent takowy posiada, zresztą -
          KIEDYŚ przecież zacznie pracować??? jeśli nie będzie płacić, to dług mu
          narasta, ale nie przepada. W ostateczności jesli ojciec jest "niewypłacalny" to
          można wystapić o alimenty od dziadków dziecka. Zawsze są jakieś możliwości.
          • miriam_b Re: Co ja mam zrobić???Rozwód 30.12.04, 22:41
            faktycznie czasem tu są śmieszne racje przedstawiane..smilepo pierwsze według mnie
            powinnaś złożyć pozew o alimenty jeszcze kiedy nie ma rozwodu,będzie
            rozpatrywany szybciej niz pozew o rozwód a w związku z wpowyższym szybciej
            otrzymasz jakiekolwiek pieniądze...pozwy składaj dwa...0 alimenty dla dziecka i
            o alimenty dla siebie...motywacja...:nie chce dawać ci pieniędzy...!!to jedyny
            sposób żeby się uniezależnić finansowo przynajmniej minimalnie...załóż swoje
            prywatne konto w banku gdzie będzie miał przelewać kwoty napewno dostaniesz
            alimenty...to na 100%jeżeli pracuje nie ma możliwosci żeby ich nie
            płacił..inaczej czeka go siedzenie...potem sprawa o rozwód...wclae nie musi byc
            najpierw separacja...a poza tym koniecznie podział majątku...cos z
            mieszkaniem..jesli mamy to nic z tego ..jeśli mieszkanie jest na niego wtedy
            sad przyzna je robie poniewaz jestes z dzieckiem ale zasądzi splate części
            mieszkania (być może)....musisz jednak jajpierw zająć się alimentami!!!
            • petto Re: Co ja mam zrobić???Rozwód 30.12.04, 23:16
              jakie głupoty pisze?
              skoro facet pracuje to czy chce czy nie chce sciągną z poborów, ale jesli nie
              pracuje a nie jest zarejestrowany jako bezrobotny, to alimenty bedzieplacilo
              panstwo,a jemu bedzie rosło.Ale jesli zarejestruje się to nie musi płacić,
              bedzie zwolniony.Moja kolezanka jest w takiej sytuacji.Mieszka w domu samotnej
              matki,a jej "przydupas" ze tak powiem,zarejestrowal sie po 2 miesiacach od
              porodu jako bezrobotny i ma tylko uregulowac za 2 miesiace alimenty te miesiace
              kiedy urodzilo sie dziecko a nie byl zarejestrowany.
              Takie jest prawo.nie sciągną nikomu,jesli nie pracuje.a tym bardziej jak jest
              bezrobotnym.
              • kammik Re: Co ja mam zrobić???Rozwód 31.12.04, 09:27
                Kobieto, jakie alimenty bedzie panstwo placilo? Fundusz Alimentacyjny zostal
                zlikwidowany w maju tego roku i teraz alimentow "od panstwa" NIE MA. Nie ma tez
                czegos takiego, jak "zwolnienie" od placenia alimentow, nawet jesli zobowiazany
                jest bezdomnym zapijaczonym kloszardem.
              • burza4 Re: Co ja mam zrobić???Rozwód 31.12.04, 10:52
                Mylisz zdaje się kwestię ściągania alimentów z kwestią czy są należne.
                powtórzę - znam bezrobotnego któremu podwyższono alimenty na 400 zł mimo że
                przestał już otrzymywać zasiłek, mimo długów w spółdzielni itd. Są NALEŻNE, ale
                nieściągalne.

                Fakt bezrobocia nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego - to że nie ma tej kasy
                jak ściągnąć zazwyczaj - nie oznacza, że facet jest automatycznie zwolniony z
                płacenia! Poza tym nie wszyscy niepracujący czy bezrobotni nie mają nic z czego
                mozna by ściągnąć dług.

                albo ty, albo koleżanka coś źle zrozumiała - gdyby nawet facet głodował, to
                jego obowiązek alimentacyny trwa - dopóki SĄD nie postanowi inaczej. Koleżanka
                ma orzeczenie sądu przyznające jej alimenty? Nawiasem mówiąc, jesli nie da się
                ściągnąc alimentów od ojca, to może jeszcze wystąpić o alimenty od dziadków -
                moze tego powinna spróbować?

Pełna wersja