swiadczenia rodzinne a konkubinat...

30.12.04, 12:15
wlasnie dowiedzialam sie ze prawdopodobnie nie bedzie mi przyslugiwac dodatek
alimentacyjny,dodatek z tytulu samotnie wychowujacej dziecko oraz jednorazowy
dodatek poporodowy(500zl)
pani w urzedzie poinformowala mnie(bardzo niemilo zreszta) ze ja zyje w
konkubinacie!!! (mam takie samo zameldowanie co ojciec dziecka)
ponoc weszla taka ustawa o konkubinacie ze praktycznie nic mi sie nie
nalezy...dodam ze pani z urzedu nawet nie zapytala jak ja zyje z ojcem
dziecka...wlasnie przyslali mi pisemko ze dodatkowo ojciec dziecka ma
dostarczyc pisemko z urzeku skarbowego o dochodach za rok 2002...
jest tu napisane:
na podstawie art.50 &.1 K.p.a. bla bla bla wzywa pana x celem dostarczenia
wlasnie w/w pisemka ze skarbowki...
bardzo prosze o pomoc w tej sprawie...ja przerzucilam juz dziennik ustaw i
nic takiego nie znalazlam...
dodam,ze gdy te zaswiadczenie nie zostanie zlozone wstrzymane mam wszelkie
zasilki!!!
    • rakijka Re: swiadczenia rodzinne a konkubinat... 30.12.04, 16:30
      adela27 napisała:
      > ponoc weszla taka ustawa o konkubinacie ze praktycznie nic mi sie nie
      > nalezy...dodam ze pani z urzedu nawet nie zapytala jak ja zyje z ojcem
      > dziecka...

      "pani" mowi o nowelizacji ktora miala wejsc 1 stycznia 2005 a nie wejdzie , bo
      sejm sie guzdrasmile
      Popros "pania" o definicje rodziny zgodnie z ustawa o swiadczeniach rodzinnych,
      o definicje samotnego wychowywania oraz o art. w Ustawie na ktory powoluje sie
      wydajac decyzje odmowna.

      Pzdr

      • e_r_i_n Re: swiadczenia rodzinne a konkubinat... 30.12.04, 19:45
        Z tego co mi wiadomo, przy składaniu wniosku o zasiłek alimentacyjny, podpisuje
        się oświadczenie, że nie wychowuje się dziecka z jego ojcem. Jak to się ma do
        konkubinatu? No i czy jest uczciwe pobieranie zasiłku w sytuacji, gdy
        faktycznie nie jest się samotnym rodzicem?
        • adela27 Re: swiadczenia rodzinne a konkubinat... 03.01.05, 12:22
          erin przy skladaniu wniosku pisalam oswiadczenie i jeszcze raz powtarzam ze
          nikogo to nie obchodzilo w jakich stosunkach zyjemy. napisalam prawde ze ojciec
          dziecka placi mi 150zl miesiecznie...nie rozumiem dlaczego podejrzewasz mnie o
          nieuczciwosc,nie znajac mojej sytuacji...
          fakt,mieszkam z ojcem dziecka ale tylko dlatego ze na dzien dzisiejszy nie stac
          mnie na wynajecie mieszkania...
          pisze na forum bo potrzebuje pomocy a nie osadu...

          pozdrwaiam
          • e_r_i_n Re: swiadczenia rodzinne a konkubinat... 03.01.05, 18:34
            Ja nie osadzam. Ja pytam.
      • adela27 Re: swiadczenia rodzinne a konkubinat... 03.01.05, 12:15
        rakijka dziekuje bardzo za szybka odpowiedz...moze i dalabym sobie spokoj z
        tymi zasilkami ale wkurza mnie niekompetentnosc tych pan z urzedu...dziecko
        urodzilo sie w sierpniu a jest teraz styczen...bylam tam juz 4 razy,najpierw
        panie nie potrafily sobie poradzic w skompletowaniu wszystkich potrzebnych
        dokumentow gdyz nie mialam dowodu osobistego(zgubiony).
        gdy raz zlozylam papiery okazalo sie ze pani nie uwzglednila tego ze nalezy mi
        sie 400zl z tytulu ze bede na urlopie wychowawczym(jestem od 22.12) i
        oczywiscie musialam zlozyc im kolejna wizyte...najpierw bylo gadanie ze naleza
        mi sie te wszystkie zasilki...pisalam oswiadczenie o tym ile placi ojciec
        dziecka...teraz ze mi sie nie nalezy!!!
        jeszcze raz dziekuje...
    • adela27 Re: swiadczenia rodzinne a konkubinat... 06.01.05, 19:48
      witam.
      mam jeszcze male pytanko...do jutra mialam zlozyc zaswiadczenie z urzedu
      skarbowego ojca dziecka...na pisemku ktore dostalam z urzedu miasta
      zawiadamiajacym mnie o tym fakcie(do kiedy mam to zlozyc) napisane jest: "nie
      stawienie sie w powyzszym terminie spowoduje zgodnie z art.64 K.p.a.
      pozostawienie sprawy bez rozpatrzenia."

      zastanawia mnie to czy to dotyczy sie wszystkich swiadczen czy tylko dodatek
      alimentacyjny i te 500 zl za urodzenie dziecka,bo przeciez nalezy mi sie 400zl
      z tytulu urlopu wychowawczego,no i zasilek rodzinny...juz sama nie wiem...

      najgorsze jest to ze oni te pisma kieruja do mnie a nie do ojca dziecka a
      przeciez mi z urzedu nikt nie wyda na moja prosbe zaswiadczenia o czyichs
      dochodach...
      mam chore dziecko i nie mam z kim zostawic zeby biegac ciagle do urzedu miasta.

      jestem przerazona tym co sie w tym kraju wyrabia...
      • czarna_jagodka Re: swiadczenia rodzinne a konkubinat... 09.01.05, 00:10
        > jestem przerazona tym co sie w tym kraju wyrabia...

        Zgadza się. Ja jestem przerażona kiedy myślę ile moich podatków idzie na
        zasiłki i inne świadczenia dla ludzi, którzy nie powinni ich nigdy dostawać
        • rakijka Re: swiadczenia rodzinne a konkubinat... 10.01.05, 00:42
          czarna_jagodka napisała:

          >ile moich podatków idzie

          Ile jagodko czarna, no ile???

          Pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja