alimenty na ojca

27.01.05, 19:56
problem jest nietypowy. Moze ktos cos mi doradzi. Ojciec mojego meza, ostatni
raz dal o sobie znac 10 lat temu, nagle sie teraz pojawil, jest pozbawiony
wszelkich praw (po wypadku, chory, zyje w innym swiecie). Ma swojego
pelnomocnika ze
swojej Rodziny i zawiadomil on nas, ze bedzie domagac sie alimentow od mojego
meza. Jeszcze jak maz byl nastolatkiem, mial on ograniczone prawa
rodzicielskie. Za wszelkie podpowiedzi bede niezmiernie wdzieczna. Jego
ojciec sam na dzieci nie placil alimentow, ale z racji niepoczytalnosci
umorzono mu alimenty. Co robic????
    • czarna_jagodka Re: alimenty na ojca 28.01.05, 09:47
      Jesli jest pozbawiony praw rodzicielskich ro nie macie się czym martwić.
      • rakijka Re: alimenty na ojca 28.01.05, 10:57
        czarna_jagodka napisała:

        > Jesli jest pozbawiony praw rodzicielskich ro nie macie się czym martwić

        A to jakas nowa teoria.
        Czyzbys sugerowala, ze ojciec pozbawiony praw rodzicielskich tez jest zwolniony
        z obowiazku alimentacyjnego na wlasne dziecko??
        Obowiazek alimentacyjny wynika z pokrewienstwa, a nie z posiadania lub nie praw
        rodzicielskich. Nawtet rodzenstwo moze byc zobowiazane do alimentacji, co nijak
        ma sie do praw rodzicielskich.

        pzdr
        • e_r_i_n Re: alimenty na ojca 28.01.05, 18:36
          To ja tak przy okazji zapytam rakijko - czy jest jakis zapis w KRiO, ktory mowi
          o tym, ze ojciec, ktory nigdy nie zaplacil grosza alimentow na dziecko nie moze
          ubiegac sie w przyszlosci o alimenty na siebie od tego dziecka?
        • czarna_jagodka Re: alimenty na ojca 28.01.05, 21:33
          > Czyzbys sugerowala, ze ojciec pozbawiony praw rodzicielskich tez jest
          zwolniony
          >
          > z obowiazku alimentacyjnego na wlasne dziecko??

          Co innego prawa, a co innego obowiązki. Pozbawienie praw rodzicielskich nie
          pozbawia obowiązków.
    • burza4 Re: alimenty na ojca 28.01.05, 10:18
      Na razie nic się zrobić nie da, być może ten pelnomocnik mówiąc o wystapnieniu
      o alimenty ma nadzieję, że cos wyszarpie od was bez sądu. Nie wiem, jak sąd
      podejdzie to tej kwestii, zalezy czy ojciec ma jakąś rentę czy coś w tym
      stylu, gdzie mieszka (w domu opieki? w swoim mieszkaniu?), jaka jest wasza
      sytuacja matarialna, czy macie dzieci itd. Trudno gdybać. Teoretycznie skoro
      ojciec sam nie łożyl na utrzymanie twojego męża i nie interesował się nim przez
      lata, to jego żadania nie powinny być zbyt przychylnie widziane przez sąd, ale
      z drugiej strony - zawsze mogą ulitowac się nad chorym biedakiem...

      W kazdym razie póki nie ma wyroku, to nie da się wiele zdziałać, żeby się
      zabezpieczyć z góry. Skoro ojciec jest niepoczytalny, to sam raczej na ten
      pomysł by nie wpadł, pewnie ten pełnomocnik chce ubić własny interes i liczy na
      to że cos od was wyciągnie bez sądu, bo wcale nie jest tak oczywiste, że
      dostałby te alimenty.
    • bacco Re: alimenty na ojca 28.01.05, 20:32
      Oczym mówicie?Ojciec zwolniony z alimentów z powodu niepoczytalności - więc
      chory...A obowiązek dziecka wobec ojca nadal istnieje,powinien dostać alimenty.
      • mturczyk Re: alimenty na ojca 08.02.05, 21:16
        zaraz, zaraz. Ojciec w momencie obowiazku alimentacyjnego byl poczytalny. Juz
        jak dzieci byly dorosle, podczas jednej z licznych libacji alhoholowych sie z
        kims pobil i stad uraz glowy.. W tej chwili nawet nie pmieta, ze ma dzieci.
        Pamieta tylko ze mial jedno. Nie jest to wiec biedny Pan, na ktorego ktos nie
        chce placic. To w jakiej jest sytuacji to tylko i wylacznie jego wina. Ma kilka
        wyrokow za znecanie sie psych i fiz nad rodzina. Moze to bedzie mialo wplyw?
        Poki co, czekamy. Ale mam nadzieje, ze nie bedzie nonsensu prawniczego w tej
        sprawie. Chociaz u nas wszystko mozliwe..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja