magdus78
07.02.05, 13:07
witam!
mam dość pań w urzedach,każda podaje inne wiadomości na ten sam temat. teraz
już nic nie wiem. moja sytuacja wygląda tak:
25 sierpnia 2004 roku poszłam na L4 , umowe mialam na czas okreslony- do 31
sierpnia 2004- pracowałam w szkole. jestem na zwolnieniu przez cała ciązę
( do porodu-9 maj 2005). czy nalezą mi sie jakies świadczenia typu zasilek
macierzyński itp.
co w ogóle mi sie należy i skąd. na dokładkę tatuś dziecka zostawił mnie w 5
miesiacu ciaży. nie interesuje sie niczym. nie jesteśmy małżeństwem.żylismy
ze sobą 5 lat- (wiem ,że to akurat nie ma żadego znaczenia). czy składanie do
sadu pozwu z paragrafu 141 Kodeksu Rodzinnego i OPiekuńczego w ogóle ma jakiś
sens.
aha - doszły mnie słuchy , e jezeli będe pobierać zasiłek dla bezrobotnych to
nie należy mi sie zasiłek dla samotnie wychowujących matek- czy to prawda?
przeraża mnie przyszłośc!pomóżcie.