Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki

21.02.05, 08:47
Temat był już poruszany na forum, ale mnie interesuje głównie jak potoczyła
się walka kobiet o zasiłki macierzyńskie i chorobowe z Zus-em (tzw. akcja
brzuszki). Ile pracowałyście przed ciążą? czy to była wasza pierwsza praca,
czy może przerwa pomiędzy zatrudnieniami była za duża? Na jakiej podstawie
Zus podważał wasze umowy o pracę? Czy odwoływałyście się od decyzji? czy
wywalczyłyście swoje zasiłki? A i pytanie podstawowe w jakim czasie od
zatrudnienia poszłyście na zwolnienie lub na macierzyński?
Wiele się zastanawia po co mi to:
Słyszałam o wewnętrznym poleceniu Prezesa zus o doczepianiu sie do zwolnien
lekarskich wystawianych w ciagu 90 dni od zatrudnienia.

    • reivilo Re: Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki 21.02.05, 13:34
      Wszystko ok tylko co z tego że słyszałasz o takim zarządzeniu - samo słyszenie w niczym nam nie pomoże. Dziewczyn które wniosły sprawy do sądu jest mnóstwo - sama od października 2002 się procesuje termin apelacji prawdopodobnie zostanie wyznaczony na czerwiec/lipiec 2005. Jeżeli możesz byc w posiadaniu takiego zarządzenia to wtedy podziel się kopią.
      A dla twojej informacji - ZUS kwestionuje umowy o pracę w przypadku gdy - zatrudnienie miało miejsce juz w trakcie trwania ciąży,
      lekarz wystawiał L4 związku z ciążą,
      wynagrodzenie było wg ZUS nie adekwatne do wykonywanej pracy-czytaj zbyt wysokie czasem czepiają się 1000 brutto , czasem 2500 brutto.
      A ja szukam dziennikarza który ten temat pociągnie. Bo bardzo interesujące sa uzasadnienia sądowe w tych sprawach - czasem sprzeczne z zasadmi prawa.
      • ggosiek do Reivilo! 22.02.05, 13:24
        Nie chcialam ciebie urazić, wiem że to dla wielu kobiet jest krzywdzące, bo
        przecież nikt nie zabrania zatrudniać kobiet w ciąży, a ZUS jeszcze wymijająco
        udziela odpowiedzi na zapytania Rzecznika Praw Obywatelskich.
        Sprawa ta mnie też poniekąd dotyczy, gdyż zmieniłam miejsce pracy (pomimo 3,5
        letniej ciagłości) 2 miesiące po zajściu w ciążę a wiem że do takich bzdurnych
        rzeczy potrafią sie doczepić. Zyczę ci powodzenia w walce z ZUS-em
        • reivilo Re: do Reivilo! 22.02.05, 16:02
          Nie czuję się w żadnym stopniu urażona tylko informacja o tym zarządzeniu była
          podawana przez prasę, dziennikarka która sprawę próbowała wyjaśnić w ZUS
          została przez ochroniarzy ZUSu wyrzucona i skutecznie zabroniono jej wejścia do
          tego budynku użyteczności publicznej.A za owo zarządzenie bym duuuużo dała -
          byłby to dowód w sprawie. Reasumując chodziło mi o rzetelność informacji a nie
          o rozsiewanie plotek
    • chwilka9 Re: Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki 22.02.05, 18:05
      Znajoma miała podobną sytuację, z tym że zatrudnił ją ojciec. Zrobili kontrolę
      w zakładzie pracy i pytali się pracowników czy ją widzieli. Jej tez zadawali
      głupie pytania. Muszą udowodnić że się przez te 2 miesiące nie pracowało,
      najgorsze jeśli są powiązania rodzinne. W naszym regionie jest mnóstwo małych
      firm, w których pracują całe rodziny i zdarzaja się takie sytuacje. Ale nie
      słyszałam żeby komuś nie dali zasiłku.
      • rakijka Re: Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki 22.02.05, 18:56
        akcja brzuszki
        www.rodzicpoludzku.pl/prawa_mamy/zus.html

        pzdr
        • lusia8 Re: Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki 23.02.05, 19:35
          Mnie ZUS podważył umowę o pracę głównie ze względu, że jestem zatrudniona w
          firmie rodzinnej i moją szefową jest teściowa. Oprócz mnie zatrudnoinych jest
          jeszcze wiele innych osób z rodziny, a w ciąże zaszłam po 5 miesiącach od
          zatrudnienia. Mimo to już 1,5 roku walcze w Sądzie. Obecnie na ustalenie
          terminu czekam już od listopada. Mam do was pytanie, czy was także Sędzia źle
          traktuje. Ja po każdej sprawie wpadam w depresje. Jestem traktowana jak
          zbrodniarz, oszust, lekceważy się moją osobę, ośmiesza. Nie mogę już znieść
          szyderstwa pani Sędziny, nie dają mi dojść do głosu a każda wypowiedź jest
          komentowana. Gdzie są niezawisłe Sądy, gdzie zasada domniemania winy? Jak mam
          się w takiej sytuacji zachować? Mam już dość.
          • lusia8 Re: Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki 23.02.05, 19:37
            Może znajdzie się jakis dziennikarz, który będzie w stanie zająć się tą sprawą?
            Bo chyba tak dalej być nie może??
            • ggosiek Do Lusia 8 24.02.05, 08:49
              A czy wcześniej pracowalaś w innej firmie? Dla mnie to trochę dziwne bo
              przecież przed ciążą pracowałaś 5 miesiecy. Przecież nie mieli podstaw aby
              podważyć twoją umowę o pracę. Przecież nie mogła być zawarta dla pozoru, nie
              wiedziałaś przecież że jesteś w ciązy. Na jakie zarzuty się powoływali?
              • annb Re: Do Lusia 8 24.02.05, 09:06
                zainteresujcie tą sprawą uwagę
                www.uwaga.onet.pl

                skoro zajęli się biedronkami to może i tym mogliby
              • lusia8 Re: Do Lusia 8 24.02.05, 13:21
                Argumenty- umowa zawarta dla pozoru bo umowa zawarta po to, aby czerpać
                korzyści materialne z ubezpieczenia (dokładnie tak napisane), bo firma
                rodzinna, bo brak dowodów na to, że w firmie pracowałam (nikt mnie o to nie
                prosił w ZUSie), bo za dużo zarabiałam( 1300 zł brutto na stanowisku księgowa z
                wyższym wykształceniem), bo od razu zatrudnoina zostałam na umowe na czas
                nieokreślony( nie działają argumenty, że teściowa nie musiała przyjmować mnie
                na okres próbny. Acha, przyczepili się również do tego, że podczas pracy dwa
                razy brałam zwolnienie lekarskie na strasze dziecko (przedstawiałam
                zaświadczenie od lekarza, wypis z karty dziecka, że rzeczywiście chorował). I
                wiele innych bzdurnych argumentów. Acha, pani sędzina w Sadzie powiedziała mi
                prosto w oczy, że jeśli tyle zarabiałam i mam chorowite dziecko to powinnam
                sobie wziąść opiekunke do dziecka a nie pchać go do przedszkola i potem chodzić
                na zwolnienia. Dobre, ręce opadają. Chyba nic z tego nie będzie i tylko szkoda
                mojego zdrowia.
                • ggosiek Re: Do Lusia 8 24.02.05, 13:26
                  Nie masz podpisywanych list płac, czy też jakiś dowodów księgowych
                  podpisywanych przez siebie w trakcie wykonywania pracy, listy obecności i tym
                  podobnych bajerów? Ja na twoim miejscu złożylabym skargę też na opieszałość w
                  wydaniu wyroku. czytałam że cos takiego można złożyć, ale nie zabrdzo poamiętam
                  gdzie jak. Dla mnie to jesteś poprostu kozłem ofiarnym
          • reivilo Re: Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki 24.02.05, 13:26
            W tej sprawie problem jest głębszy. Polecam dzisiejszy artykuł
            kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1216955&KAT=239A
            A traktowanie mnie w sądzie to podobnie jak pisała lusia8 - dramat. W moim
            przypadku - a pracowałam zawodowo już 20 lat - jest to dodatkowo żenujące że po
            tylu latach odprowadzania skladek jestem traktowana jak oszust i złodziej.
            Sędzina kompletnie nie zwróciła uwagi na umowy, faktury które przedstawiłam
            jako dowody.
            A najgorsze jest to że cokolwiek załatwiam za każdym razem musze tłumaczyć że
            mój stan prawny jest niajaki - bo ani nie jestem pracownikiem ani nie jestem
            bezrobotna.
            • ggosiek Re: Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki 24.02.05, 13:31
              do jakiego Oddziału ZUS-u należycie? W jakim oddziale przeprowadzana była
              kontrola?
              • lusia8 Re: Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki 24.02.05, 13:44
                Przedstawiałam dowody, faktury, księgi vatowskie, pity. Powoedzieli, że to
                wszystko jest nie wiarygodne bo nie ma mojej pieczątki. Powiedziałam ,że nie
                miałam pieczątki bo wszystkie dokumenty były pieczętowane firmową pieczątką,
                ale proszę o opinię biegłego grafologa, który potwierdziłby zgodność mojego
                charakteru pisma. Zlekceważono to. Najgorsze jest to, że na podstawie tej umowy
                o pracę zaciągnęłam wraz z mężem kredyt mieszkaniowy na 15 lat i nie wiem co
                dalej Bank mnie za oszusta nie uważa. Przedstawiałam przecież zaświadczenia o
                opłacaniu składek zusowskich i z US.
                • ggosiek Re: Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki 24.02.05, 13:50
                  więc skarż sędzię bo to świadome opóźnianie sprawy a twoje podpisy są głównymi
                  dowodami w sprawie. Naprawdę postaraj sie o zmianę ławy sędziowskiej to może
                  dużo zmienić w sprawie. U mnie jeśli coś takiego powiedzą to wyporzyczę
                  wszystkie segregatory pracodawcy i niech przeglądaja wszystkie dekrety dowodów
                  tak są moje podpisy. życzę powodzenia. A poza tym to powołam na światka
                  pracownika ZUS, który przyjmował poje pełnomocnictwo do reprezentowania firmy i
                  toen dokument jest w ZUS-ie
                  • lusia8 Re: Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki 24.02.05, 14:26
                    Napisz coś więcej, dlaczego u ciebie podważają umowę o pracę? Jakie podają
                    argumenty? Boję się zaskarżać Sąd, bo to pewnie będzie oznaczać, że sprawe już
                    przegrałam. Ja powoływałam chłopaka, którego teściowa zatrudniła na moje
                    stanowisko, jak przeszłam na zwolnienie lekarskie. Był to jedyny obcy pracownik
                    w firmie, z urzędu pracy. Sąd nie dał wiary jego zeznaniom. Powiedziała
                    Sędzina, że powoła teraz wszystkich innych pracowników, tylko że od listopada
                    cisza.
                    • ggosiek Re: Walka z ZUS-em ,,akcja brzuszki 25.02.05, 08:39
                      Mi jeszcze nie zdązyli podważyć bo jestem jak narazie w piątym miesiącu i
                      niekorzystalam ze zwolnienia. Ale po tym co wy opisujecie sama się boję bo we
                      wrześniu 2004 roku zmieniłam pracę przeszłam z jednego zakładu do drugiego i
                      tez obawiam się że do mnie też mogą się czepnąć. A co do opieszałości sądu to
                      słyszałam że masz prawo złożyć skargę jeśli sprawa ciagnie się zbyt długo wtedy
                      komisja sędziowska sprawdza wszelkie dowody w sprawie, a jeżeli są jakieś
                      niezgodności w pracy sędziowskiej to decyduje o zmianie sędziego. Musisz się o
                      to zapytać swojego adwokata, bo być może się mylę, ale wiem napewno, że gdzieś
                      o tym czytałam. Lub jeśli wolisz czekaj na wyrok I instancji i odwołuj się bo
                      mi się zdaje że strasznie mataczą przy twojej sprawie. Dla mnie to nie
                      dopomyślenia takie robienie w bambuko kobiet w ciązy. Po co tworzą głupie
                      przepisy mówiące że zasiłek chorobowy należy się po okresie wyczekiwania 30
                      dni. Przecież każdy pracownik jak pójdzie po 30 dniach np. na zwolnienie to oni
                      zaczną podważać umowę. Czy nie mam racji oni łamią wszystkie przepisy. A co do
                      tego zaskarżania sądu spytaj się swojego adwokata, bo nie chcę cię wprowadzać w
                      błąd.
Pełna wersja