UBEZPIECZENIE DLA MNIE I DLA DZIECKA-POMOCY!!!!

10.08.05, 20:07
Jeśli ktoś może mi pomóc to proszę i od razu dziękujęsmile
do czerwca się uczyłam i byłam na ubezpieczeniu mamy,do września tamtego roku
pracowałam i po tym okresie nie mogłam się zarejestrować ze względów zdrowotnych
dzisiaj też się zarejestrować nie mogę bo jestem w ciązy
moje pytanie-skąd mam teraz wziąść legitymację dla siebie skoro zarejestrować
się nie mogę a tym samym gdzie będzie wpisane moje dziecko po narodzinach? bo
chyba jest wpisywane w książeczkę rodzica?
czy jeśli wzięłabym teraz ślub to mój mąż miałby legitymację rodzinną w której
byłoby dizecko? i czy mogłabym w niej być również ja?

dużo tego ale proszę pomóżciesmile
    • maja45 Re: UBEZPIECZENIE DLA MNIE I DLA DZIECKA-POMOCY!! 11.08.05, 08:26
      Po słubie maż(ubezpieczony, pracujacy)moze Ciebie i dziecko zgłosić do swojego
      ubezpieczenia.Trzeba wypełnić odpowiedni druk w ZUS i to wszystko.
      M.
      • anulaaa podciągam:D 11.08.05, 19:02
    • adamed Re: UBEZPIECZENIE DLA MNIE I DLA DZIECKA-POMOCY!! 11.08.05, 19:16
      Po co Ci wogóle jakaś książeczka? To jakiś relikt przeszłości. Swoją drogą to
      te "legitymacje ubezpieczeniowe" nie mają już żadnych podstaw prawnych aby je
      wydawać, chyba robią to zwyczajowo bo im na stanie zostały.

      Poza tym:
      1. Możesz się zgłosić do urzędu pracy, jako bezrobotna masz ubezpieczenie (i
      dzieci też)
      2. Dzieci (do 18 rż) i ciężarne mają prawo do świadczeń zdowotnych bez względu
      na podleganie ubezpieczeniu (Art 13 pkt 1 Ustawy o świadczeniach opieki
      zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych)

      Napisz dokładnie o co chodzi. Tylko żeby mieć tą książeczkę? Teraz dowodem
      ubezpieczenia jest RMUA czyli raport miesięczny dla osoby ubezpieczonej.
      • anulaaa Re: UBEZPIECZENIE DLA MNIE I DLA DZIECKA-POMOCY!! 11.08.05, 20:00
        no to poqwiedz mi jak mam się zarejestrować gdziekolwiek jakw szędzie wołają
        książeczkę właśnie?sad(
        nic już nie rozumiemuncertain
        poza tym-po urodzeniu dziecka nie będę ciężarną i tak samo jak teraz nie mogę
        się zarejestrować bo jak odrzucę trzy oferty pracy to mnie wywalą z "listy" i co
        wtedy-mam się rejestrować co m-c?uncertain

        jestem berobotna i tak się zatsanawiam czcy jakbym teraz wyszła za mąż to mąż
        może mieć właśnie legit.na dziecko i na mnie(rodzinną)?
        • anulaaa psps 11.08.05, 20:01
          z rejeracją chodzi mi o to,że do żadnego lekarza u mnie w mieście chcąc się
          dostać na kasę chorych bez legitymacji nie możnauncertain
          • adamed Re: psps 11.08.05, 20:14
            tak, jakimś sposobem na uzyskanie świadczeń zdrowotnych jest podczepienie się
            do ubezpieczonego członka rodziny.
            Ale czy to powinno Tobą kierować kiedy będziesz podejmować decyzję o ślubie?
            Chyba ślub się bierze z innych powodów.
        • adamed Re: UBEZPIECZENIE DLA MNIE I DLA DZIECKA-POMOCY!! 11.08.05, 20:12
          Poszłabym do kierownika przychodni, zadzwoniła do NFZ, itp. Książeczka nie jest
          biletem wstępu, tylko dowód ubezpieczenia dla osób które tym ubezpieczniom
          podlegaja aby korzystać z opieki zdrowotnej.
          Tak więc narazie to Ci przysługuje z mocy prawa (to że nie wszyscy je znają to
          inna sprawa-to Polska właśnie).
          Co do urzędu pracy... cóż jeśli nie chcesz pracować to rozumiem że masz jakąś
          kasę, więc i na leczenie powinno starczyć.
          Sorry, ale bardzo mnie wkurza postawa roszczeniowa "nie będę pracować, dajcie
          mi zasiłki, lekarzy i pocałujcie"
        • adamed Re: UBEZPIECZENIE DLA MNIE I DLA DZIECKA-POMOCY!! 11.08.05, 20:22
          sorry że tak dopisuję, ale teraz dokładnie przeczytałam

          >>tak samo jak teraz nie mogę się zarejestrować bo jak odrzucę trzy oferty
          pracy to mnie wywalą z "listy"

          Skąd domniemanie że dadzą Ci jakieś oferty? Raczej jest mało pracodawców
          zainteresowanych młodymi matkami (stereotyp zwolnień, etc.).
          Ty chyba nawet nie próbowałaś się zarejestrować jako bezrobotna, od razu
          zakładasz że dadzą ci oferty które odrzucisz.
          Problem taki że trzeba chodzić w wyznaczonych terminach do urzędu i
          podpisywać "gotowość do pracy", chyba co 2 m-ce.
          • anulaaa Re: UBEZPIECZENIE DLA MNIE I DLA DZIECKA-POMOCY!! 11.08.05, 21:05
            mam problem i nie rozumiem czemu na mnie naskoczyłaś...sad
            nie jestem jedną z tych osób któę chcą naciągnąc państwosad
            i to nie jets tak,że nie pracuje bo nie chcę-może jak napiszę czemu jestem w
            takiej sytuacji to zrozumiesz i pomożesz a nie jeszcze mnei dobijesz...
            ciąża w której jestem teraz to moja trzecia ciaża w ciągu roku-nie mogłam się
            zarejestrować bo po pierwszym poronieniu ledwo się podnoisłam a znowu byłam w
            ciązy...drugi raz straciłam dziecko zaledwie po 3 m-cach...poszłam sie
            zarejestrować tydzie przed drugim poronieneim i zostałam wyrzucona urzędu
            pracy-"miła" pani powiedziałą,że nie mogę się zarejetrować bo jestem w ciazy i
            jak bedzie oferta a ja nie przyjmę jej to mnie "wypiszą"...potem się stało co
            się stało...znowu zaszłam w ciąże i nie szukałam już pracy ani się nie byłam
            zarejestrować bo nadal to ciąza zagrożona...
            i nie wyobrażam sobie że zaraz po urodzeniu dziecka pójdę do pracy bon ie mam z
            kim dziecka zostawić...
            a co do ślubu...po 7 latach wspólnego życia,chociaż to głupio zabrzmi, mamy
            "jedyną szansę" i możliwość aby wziąść ślub bez wesela i pretensji o to ze
            strony rodziny...
            i jeśli zarówno ja jak i nasze dziecko ma być traktowane w sposób w jaki mnei
            potraktowałaś to chyba logiczne że wolę wyjść za mąż...

            mimo wszystko pozdrawiam
            • anulaaa jeszcze jedno 11.08.05, 21:27
              do casu jak trafiłąm rok temu do szpitala pracowałam cały czas od skończenia
              szkołe więc proszę nie zaliczaj mnie do nierobów...
              • adamed Re: jeszcze jedno 11.08.05, 22:28
                nie no bez przesady...
                Nie wnikam w Twój konretny przypadek. Porażają mnie takie stwierdzenia "nie
                pójdę do urzędu po ubezpieczenie bo przecież odrzucę oferty pracy". To jest
                nawet logiczne i zrozumiałe. Dobrze, że tak chociaż myślisz, faktycznie urząd
                pracy jest nie dla Ciebie, bo nie zamierzasz pracować.
                Ale jeśli tak wybrałaś to chyba liczysz się z tym że za opiekę zdrowotną trzeba
                będzie zapłacić. Cóż, tak to jest.
                Przykro mi z powodu Twojej trudnej drogi do macierzyństwa, też to przeżyłam,
                cóż-takie życie.
                Teraz pozostało cieszyć się ciążą a nie zamartwiać. Narazie należy Ci się
                ubezpieczenie. Po porodzie, albo nawet teraz, proponuję jednak zgłosić się do
                tego urzędu (nikt nie ma prawa Cię wyrzucić!). W końcu jesteś normalną kobietą,
                tyle że w ciąży. Jeśli zdarzyłaby jakaś oferta pracy dla ciężarnej to chyba
                byłby cud. I jeśli ten cud nastąpi, przyjmij ją, a jeśli się źle poczujesz
                możesz iść na zwolnienie. Ale wierz mi, nie ma pracy dla młodych, zdrowych
                ludzi, a kobiet z dziećmi napewno nikt nie ma ochoty zatrudniać.

                Przykro mi że tak odebrałaś to co napisałam. Po prostu to całe gmatwanie
                zabrzmiało jak kombinatorstwo (co zrobić w celu żeby coś uzyskać), a tego nie
                lubię.
                Twoja sytuacja jest taka jaka jest, i jeśli jesteś bezrobotna należy się
                ubezpieczenie. Nie potrzeba na tą okoliczność ślubu brać. Ale oczywiście można
                bo to miła rzeczsmile
                Pozdrawiam
                • anulaaa Re: jeszcze jedno 11.08.05, 22:52
                  dzięki za odpowiedź...
                  rzeczywiśćie-przejdę się do urzędu pracy i jak mnie odeślą to pójdę po porodzie...
                  może jednak coś wskuram...nie chcę kombnowac ale u nas załatwienie czegokolwiek
                  graniczy z cudem-załatwienie bez kombinaacjiuncertain
                  no ale koniec-ja już mniej więcej coś wiem a czas pokaże co i jak...

                  aha-zapomniałam napisać coś jeszcze-w moim urzędzie pracy co wiem z pierwszej
                  ręki jest pewna metoda zaniżania bezrobocia-tzn.piszesz we wniosku że nie masz
                  nogi i pracę musisz mieć dostosowaną do warunków to ci podsyłają propozycje
                  pracy nieadekwatne które wiadomo,że osoba odrzuci-trzy razy podeslą a potem sru...
                  i to jest wg mnie niesprawiedliweuncertain
                  skrajny przypadek ale nie jedyny...

                  no ale taki nasz kraj...piękny i uroczysmile
                  • beta755 Re: jeszcze jedno 13.08.05, 10:42
                    cześć Aniu i co zarejestrowałas się?? ja jestem teraz na świadczeniu
                    rechabitacyjnym do dnia porodu i też się zastanaiwam kiedy powinnam się zgłosić
                    by się zarejestrować? podobno rejestrują kobiety ciężarne i te które niedawno
                    urodziły?
                    • anulaaa Re: jeszcze jedno 13.08.05, 12:51
                      idę we wtorek
                      jeśli nie będę mnie chcieli zarejestrować to idę do prawinka który darmowo
                      przyjmje w UP po poradę
                      modlę się żeby się udało cos złatwićsmile
                      Tobie też życzę powodzeniasmile
      • almale art 13 pkt 1 Ustawy... 26.09.05, 12:58
        Czy ta ustawa na pewno obowiazuje? dzis bylam u gina i powiedzial ze nie moge
        nie byc ubezpieczona chocby przez jeden dzien, ze jak nie bede ubezpieczona (w
        UP, bo koncze studia, choc w innym miescie i ciezko bedzie mi jezdzic co miesiac
        300km do UP, w 7-9 miesiacu ciazy) to zaplace za porod 4tys. najmniej.
        Niby slyszalam ze kobiety w ciazy sa ubezp. i maja zagwartantowany darmowy porod
        ale wychodzi ze szpitale o tym nie wiedza? Czy mam isc z ustawa i sie wyklocac?
        Bede wdzieczna za pomoc.
        • aalfaa Re: art 13 pkt 1 Ustawy... 26.09.05, 13:11
          Skopiowane ze stron NFZ:

          42. Świadczenia zdrowotne związane z ciążą, porodem i połogiem oraz udzielane
          dzieciom do 18 roku życia dla nieubezpieczonych.

          Świadczenia zdrowotne związane z ciążą, porodem i połogiem oraz świadczenia dla
          dzieci do ukończenia 18 roku życia udzielane są bezpłatnie. Także leki związane
          z udzielaniem tych świadczeń są bezpłatne, ale na zasadach określonych w
          ustawie, czyli za opłatą ryczałtową, odpłatnością 30%, 50% lub 100%. W
          przypadku osób nieposiadających uprawnień z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego
          koszty tych świadczeń finansowane są z budżetu państwa.

          Niezwykle ważny zapis, którego zakres został rozszerzony o dzieci do ukończenia
          18 roku życia. Świadczenia zdrowotne dla dzieci do ukończenia 18 roku życia są
          im udzielane bez względu na ubezpieczenie zdrowotne. Jest to realizacja
          zasady "wszystkie dzieci są nasze".
          (art. 197)

          Mam podobna sytuację, ubezpieczenie do dnia porodu... dzwoniłam do nfz i mam
          się nie martwić bo ta ustawa obowiazuje, ewentualnie mozna ubezpieczyć się
          dobrowolnie, lub w urzedzie gminy na 30dni ale po co tracić niezbedne pieniądze
          (cyt. pani z Nfz) myslę, że póżniej juz bez problemu można się zarejestrować w
          UP. Pozdrawiam
Pełna wersja