Nie mam pracy, a w czerwcu rodze

12.10.05, 10:42
Witajcie!własnie dowiedziałam sie ze jestem w ciązy, jestem na ubespieczeniu
męza, nie mam pracy ani prawa do zasiłku, poradzcie co mam zrobic , aby miec
jakies pieniadze, myslałam aby zatrudnic sie u kogosc na kilka miesiecy i
opłacac samemu składki, ale jak długo? Amoze jakies ubezpiecznienie ?
Poradzcie prosze
    • bujka2 Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 12.10.05, 11:29
      Aby otrzymać zasiłek chorobowy i zasiłek macierzyński z ubezpieczenia
      chorobowego trzeba podlegac obowiazkowemu ubezpieczeniu chorobowemu przez 30
      dni. Reasumując, aby dostać zasiłek chorobowy musisz przepracowac 30 dni.
      • mmala5 Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 13.10.05, 11:04
        Dzieki!
      • barbabietola Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 24.10.05, 00:20
        bujka2 napisała:

        > Aby otrzymać zasiłek chorobowy i zasiłek macierzyński z ubezpieczenia
        > chorobowego trzeba podlegac obowiazkowemu ubezpieczeniu chorobowemu przez 30
        > dni. Reasumując, aby dostać zasiłek chorobowy musisz przepracowac 30 dni.

        CZY OWE 30 DNI DOTYCZY OGÓLNIE MIESIACA KALENDARZOWEGO, CZY 30 DNI ROBOCZYCH
        (BEZ SOBÓT I NIEDZIEL)????
    • kaczmaa Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 23.10.05, 18:50
      A jaką kwote się otrzyma skoro nie przepracuje 12 miesięcy a z tylu normalnie
      zus liczy średnią?
    • adamed Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 24.10.05, 08:55
      Nie mam pracy a chciałabym mieć willę z basenem. Pomóżcie! Co robić? Lepiej
      wyłudzić czy po prostu ukraść?

      Sorry, nie mogłam się powstrzymać. Jak w tej Polsce ma być normalnie skoro taka
      mentalność?
      • barbabietola Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 24.10.05, 10:23
        Adamed, ty po prostu nie rozumiesz tresci tych postów, ich istoty, wiec daruj,
        ale twoja wypowiedz jest co najmniej nie na miejscu,, jesli nie żałosna.

        Pisza tu osoby, ktore obecne przepisy i postepowanie niby-prorodzinne
        pracodawców zmusza je, jako kobiety-matki do takich, a nie innych wyborów i
        czynność. Bo co ma zrobić kobieta, która tuż po rozpoczeciu pracy zachodzi w
        ciążę? która będąc bez pracy zachodzi w ciążę, a maż tez jest bez pracy lub z
        taką pracą co to dochód przynosi mizerny? I nie chodzi tu o wyłudzanie, czy o
        kradzieże, chodzi o to, jakie przepisy i jakie prawo obowiazuje. Wymaga sie od
        kobiety żeby rodziła dzieci, zeby je wychowywała, prowadziła dom, a do tego
        była po 14 godzin w pracy...sorry ale to wszystko nie jest mozliwe i zawzse
        odbywa sie kosztem czegos. Dlaczego stawia sie przed taka kobieta dylematy -
        praca i utrzymanie, czy dobro innego człowieka, człowieka jej najblizszego i
        najukochańszego, czyli DZIECKA???? Wiadomo, że rola matki jest naturalna rolą
        kobiety. Wiec dlaczego ma z niej zrezygnować? a do tego czesto jest zmuszana.
        Szantażowana - praca albo dziecko, pieniadze lub spełnienie macierzynskie....

        Zatem jesli jestes kobietą, jesli jako taka masz normalną pracę, normalną płacę
        i normalne godziny tej pracy, a pracodawca rozumie potrzeby twoje i twojej
        rodziny , a po macierzynskim lub wychowawczym mialas gdzie wrocić do pracy i
        obyło sie bez szykan, to nalezysz do niewielkiego grona szczesliwców.
        Wiele kobiet musi MUSI! zrobić tak a nie inaczej... I wierz mi, nie mają
        próżnych marzeń, nie marzą one o domach z basenami, marzą o tym aby godziwie ,
        normlanie życ ze swoja rodziną.
        • adamed Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 24.10.05, 10:45
          OK, nasze państwo kuleje, jest bezrobocie, jest źle, itp, z tym się zgadzam.
          Tak to w życiu jest, jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Zgadzam się że są
          sytuacje życiowe nieprzewidziane którym człowiek nie może zaradzić. Wtedy, i
          tylko wtedy, państwo zapewnia ochronę w postaci zasiłków z opieki społecznej (i
          uważam że powinno to być sprawdzane na co jest wydawane i czy naprawdę
          potrzebne, bo dochody papierowe nie zawsze świadczą o sytuacji życiowej).

          Ale bardzo przepraszam: CZY USPRAWIDLIWIENIEM TEGO ŻE NIE MA PRACY (?
          aczkolwiek wystarczy wziąć dzisiejszą wyborczą) JEST KOMBINOWANIE??? Bo czym
          innym jest pytanie dziewczyny o swoją sytuację (sytuację jaka już zaistniała) a
          czym innym pytanie co zrobić żeby... no najdelikatniej UZYSKAĆ pieniądze.

          Tak to jest że pieniądze się zarabia, ale oczywiście większość w Polsce woli je
          uzyskać, wyłudzić, oszukać, czyż nie? Nic nie jest usprawiedliwieniem
          kombinatorstwa. Jak ktoś sobie nie radzi w życiu (a czy wogóle próbuje? pytanie
          nie brzmiało jak zarobić?) to dostaje zasiłek, a nie stwarza fikcyjne dokumenty
          aby wziąc coś z kieszeni wszystkich nas. Uczciwe dziewczyny tak nie postępują,
          ale niektóre sobie pozwalają i na tym cierpi opinia tych pierwszych, więc
          trudno się dziwić pracodawcom mających obawy.

          Pewnie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale trudno mi inaczej nazwać
          to zachowanie. To pewnie zależy od charakteru...
          • barbabietola Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 24.10.05, 12:32
            coż to prawda, ze panstwo kuleje...bo zaczyna sie od okradania pracownika z
            jego praw, z naleznych mu pieniedzy, tworzy umowy-hybrydy, za marny grosz rzada
            sie gotowosci na wszystko i w kazdej chwili...tylko dlatego ze czlowiek
            zmuszony sytuacja zyciowa schowa dume i godnosc w kieszen i nie ma wyjscia,
            zgodzi sie?..a konczy sie tym , ze i pracownik lub niedoszły pracownik
            kombinuje i oszukuje...

            zgadzam sie z toba, ze pomoc socjalna powinna być rozsadniej udzielana,
            kontrolowana, dokumentowana...a wtedy moze byloby tak, ze mniej osób by ją
            otrzymało, ale za to byłyby to osoby naprawde potrzebujace i wtedy mozna by
            kwote tej pomocy zwiekszyc i pomoc naprawde a nie dawac nedzne 43 zl, ktore w
            rodzinach naprwde biednych nic nie pomoga....

            oczywiscie wszystko rozchodzi sie o uczciwosc....

            jednak wierz mi, sama jestem kobieta, która pracowala pare lat w firmie, gdzie
            bylam uznawana i doceniana, zarabialam dobrze, mimo to tworzono mi rozne umowy-
            hybrydy, obiecywano złote góry, a jak tylko zaszlam w ciaze wyladowalam na
            bruku...
            i teraz gdyby miala sie powtorzyc taka sytuacja, to inaczej bym sie zachowala,
            nie bede juz uczciwa dziewczyną, bo to donikad nie prowadzi, bede dbac o swoje
            i swojego dziecka interesy, bo to jest dla mnie najwazniejsze. Dlatego
            rozumiem te dziewczyny, ktore "kombinują", bo dzis nie ma pewnosci na lepsze
            jutro...Uczciwosc w tym kraju to wzgledne słowo...i ma wiele
            wymiarów...postanowilam ze uczciwa bede wobec siebie, swoich najblizszych...
            pozdrawiam cie Adamed
            podziwiam twoja wiare w uczciwosc na tym swiecie i zyce ci aby nigdy ona sie
            nie zachwiala, przynajmniej na tyle zebys nie musiala wypic czarki goryczy i
            rozczarowania...
            • tsunami05 Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 26.10.05, 13:13
              a ja się zgadzam z Adamed. Pracy można poszukac, do czerwca jeszcze sporo
              czasu. Ja tez nie miałam pracy kiedy się dowiedzialam o ciąży - a raczej
              pracowałam na czarno. Nie mam tez męża, wiec jestem zdana na siebie. całkiem
              uczciwie zarabiam, płacę składki itp. Szukam dalej zleceń, bo mi troszkę nie
              wystarcza na wszystko. W szóstym miesiącu pracuję jak kiedyś, robię coraz
              więcej.
              W tym kraju są dwa podstawowe problemy jeśli idzie o pracę - po pierwsze
              pracodawcy nie opłaca się zatrudnić pracownika, płacic za niego składki itp.
              Trudno wymagac by jeszce był wyrozumiały, akceptował urlopy pracownika,
              zwolnienia (w ciąży niestety dziewczyny często przeginają ze zwolnieniami),
              potem macierzyński - a pracowac jtoś musi - zatrudnićnowego na 3 miesiące, czy
              6, potem zwolnić i przyjąć z powrotem tę po macierzyńskim?
              Drugi to mentalność takich osób jak autorka postu. Zamiast szukac rozwiązań i
              zarabiac, myśli jak zakombinowac i dostac cos od państwa. A niby dlaczego
              państwo miałoby cokolwiek dawać?
              • deotyma11 Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 27.10.05, 22:29
                No oczywiście że pracy można i należy poszukać. Ja zatrudniłam się będąc w
                ciąży no i oczywiście się do ciąży nie przyznałam bo by mnie nie zatrudnili. A
                jak już oficjalnie powiedziałam (dłużej nie dało sie ukrywać) to dowiedziałam
                się, że jestem oszustką, kłamczuchą i wyłudzaczem. Co by się nie zrobiło i tak
                źle
    • kasssannndra Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 24.10.05, 18:44
      Trzeba było wcześniej o tym pomyśleć, a nie teraz rościc potrzeby od państwa.
      Strasznie z ciebie nieuczciwa osoba.
      "myslałam aby zatrudnic sie u kogosc na kilka miesiecy i
      > opłacac samemu składki, ale jak długo?

      Słyszałaś o tzw. "akcji brzuszki"?ZUS wyłapuje takie osoby jak ty i nic im nie
      daje. Czasami zabierają macierzyński kobiecie która rzeczywiście pracowała w
      okresie ciaży. Generalnie każda kobieta która podejmuje zatrudnienie bedac w
      ciaży jest dokładnie sprawdzana przez ZUS. Myślisz, ze ZUS jest taki głupi i
      wierzy w to że ktos zatrudni ciężarną?Owszem takie przypadki sie zdarzają ale
      bardzo rzadko i właśnie przez takie nieuczciwe osoby jak ty wiele kobiet
      uczciwie pracujących traci macierzyńskie które powinny dostać.
      Poczytaj sobie na temat "akcji brzuszki", kiedyś dużo o tym pisała
      "wyboracza" w poniedziałkowym dodatku "praca".Pamiętaj, ze twoje postępowanie
      to zwykłe oszustwo i wyłudzenie takze zanim sie na to zdecydujesz zapoznaj sie
      z konsekwencjami.
      • anies75 Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 26.10.05, 13:52
        Zus jest za to na tyle mądry że stawia sobie kolejny pałac
        a pracownicy jeżdzą na imprezki (szkolenia wink
    • aga_pietrzyk Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 25.10.05, 22:23
      Z tego co się orientuję trzeba podlegać ubezpieczeniu społecznemu minimum 30
      dni kalendarzowych. Podstawa wymiaru zasiłku chorobowego wyliczana jest z
      ostatnich 12 miesięcy, ale jeżeli pracuje się krócej, to średnią wylicza się z
      okresu, który się przepracowało. Nie ma problemu jeżeli wynagrodzenie jest
      stałe.
      Co do akcji "brzuszki" - jestem jej żywym przykładem. Ale ja wygrałam w sądzie!
    • olga50 Re: Nie mam pracy, a w czerwcu rodze 26.10.05, 13:51
      Odradzam takie rozwiazanie. Moja znajoma pracuje w ZUSie i jeśli wykryja taka
      nieprawiedliwość to mogą surowo ukarać.A wierz mi - kobiety które zaczynaja
      pracę bedac już w ciazy sa bardzo dokładnie sprawdzane czy aby na pewno
      pracuja. Sa nawet odwiedziny pracownika ZUS do miejsca pracy i sprawdzenie czy
      takowa osoba jest w pracy. Jeśli jesteś odporna na stres to sie na to decyduj.
      Jednak czy warto w ciazy poddawać sie stresowi dla paru groszy maicerzyńskiego?
      Szkoda dzidzi w brzuszku - twoje nerwy = dzidzi nerwy!
Pełna wersja