marciah
18.10.05, 09:38
Jestem w 7 m-cu ciazy. Moj byly facet (z ktorym bylam 5 lat) nie przyjmuje do
wiadomosci ciazy. Teraz w 7 m-cu sie obudzil- wyzywa mnie od wszystkich, do
tego zastrasza.
Wiem , ze jego pogrozki sa bardzo realne i obawiam sie.
Czy zgloszenie tego na policje ma sens. Dodam, ze nie mam dowodow. Wczoraj
bylam w takich nerwach, ze nawet nie pomyslalam aby nagrac rozmowy.
Moje pytanie: slyszalam, ze nosniki mp3 nie sa uznawane w sadzie. Wiec jakbym
nagrala rozmowe na odtwarzacz mp3 to raczej nic nie da, a co z dyktafonem w
telefonie komorkowym?????
Jeszcze jedno pytanie, nie chce rozmawiac z nim osobiscie. Boje sie , a po 2
jestem wykonczona psychicznie (obawiam sie o ciaze). Czy jezeli nie bede z
nim chciala porozmawiac osobiscie , moze to mi jakos zaszkodzic na rozprawie
o alimenty???? Wczesniejsze rozmowy byly tylko przez telefon i taka rozmowa z
jego strony byla na takim poziomie : k......wa, k........wa, szma.........ta,
zaje................ie cie i cala twoja rodzine itd...
Z gory dziekuje