Zastraszanie - co zrobic??

18.10.05, 09:38
Jestem w 7 m-cu ciazy. Moj byly facet (z ktorym bylam 5 lat) nie przyjmuje do
wiadomosci ciazy. Teraz w 7 m-cu sie obudzil- wyzywa mnie od wszystkich, do
tego zastrasza.

Wiem , ze jego pogrozki sa bardzo realne i obawiam sie.
Czy zgloszenie tego na policje ma sens. Dodam, ze nie mam dowodow. Wczoraj
bylam w takich nerwach, ze nawet nie pomyslalam aby nagrac rozmowy.
Moje pytanie: slyszalam, ze nosniki mp3 nie sa uznawane w sadzie. Wiec jakbym
nagrala rozmowe na odtwarzacz mp3 to raczej nic nie da, a co z dyktafonem w
telefonie komorkowym?????

Jeszcze jedno pytanie, nie chce rozmawiac z nim osobiscie. Boje sie , a po 2
jestem wykonczona psychicznie (obawiam sie o ciaze). Czy jezeli nie bede z
nim chciala porozmawiac osobiscie , moze to mi jakos zaszkodzic na rozprawie
o alimenty???? Wczesniejsze rozmowy byly tylko przez telefon i taka rozmowa z
jego strony byla na takim poziomie : k......wa, k........wa, szma.........ta,
zaje................ie cie i cala twoja rodzine itd...

Z gory dziekuje
    • monikania Re: Zastraszanie - co zrobic?? 18.10.05, 12:33
      Byłam w podobnej sytuacji. Nagrałam groźby telefoniczne mojego ex na zwykły
      dyktafon i poszlam na policję. Wysmiali mnie, nawet nie chcieli posłuchać.
      Zrobili ze mnie nawiedzoną idiotkę. Pytali ciągle, po co im zawracam głowę,
      skoro nic mi JESZCZE nie zrobił. Mówili, że to nie amerykańskie kino, w którym
      mozna dostać sądowy zakaz zblizania się do kogoś. Moich świadków straszyli, że
      mogą spodziewac się róznych nieprzyjemnosci ze strony mojego ex, bo bedzie mial
      wgląd w ich dane osobowe, mi.in adres. Cytuję: "chcecie, zeby wam chałupy
      podpalił?" To było kilka lat temu, do dzisiaj mi się ręce trzęsą, gdy sobie
      przypomnę, jak zostałam potraktowana. Najgorsze było to, że poszłam tam
      przelamując wstyd (wyzwiska były naprawdę ohydne i wulgarne, a groźby -
      obrzydliwe) i strach, a oni potraktowali mnie jak szmatę.
    • monikania Re: Zastraszanie - co zrobic?? 18.10.05, 12:46
      Za szybko mi się wysłalo wink
      Jeżeli jestes silna psychicznie, idz na policję. Jeżeli nie, raczej poproś
      dobrze zbudowanych kolegów, aby przemówili gnojkowi do rozumu. Na pewno
      zdziałaja więcej niż policja.
      pozdrawiam
      monika
      • marciah Re: Zastraszanie - co zrobic?? 18.10.05, 14:04
        Wlasnie o to chodzi, ze ten gnojek ma konkretne znajomosci :,(
        Teraz dostalam maila z oskarzeniami o wyludzenie pieniedzy (ktore wzial od
        moich rodzicow i z wielka laska oddal ) , o kradziez psa (ktorego mi dal) , a
        do tego tekscik, ze to ja ze wszystkim przegielam (czyli ciaza ) i ze sie
        niedlugo przekonam jak bardzo przegielam i sie za wszystko rozliczymy :,( mam
        dosc, nie wiem co mam robic.
        Boje sie o siebie, o dziecko i o rodzine.


        • monikania Re: Zastraszanie - co zrobic?? 18.10.05, 22:14
          Cóż, na takiego chama jest tylko jeden sposób: siła. Trzeba go zastraszyc,
          inaczej nie zrozumie. Może masz jakichś znajomych policjantów, którzy mogliby
          odegrac jakieś male przedstawienie, albo dużych kolegów?
          A jakie Twój ex ma znajomości?
          pozdrawiam
          m.
          • marciah Re: Zastraszanie - co zrobic?? 18.10.05, 23:20
            No wlasnie sek w tym, ze on sam jest takim "duzym" facetem, ktory robi sobie co
            mu wolno bo ma kase i znajomosci swoje no i zoneczki.
            Dzis przesadzil zadzwonil do mnie i powiedzial, ze mnie zabije z dzieckiem, ale
            najpierw otlucze mnie , moja siostre, rodzicow. Ponadto, wypali cala moja
            rodzine do 10 pokolenia, ze moje miasto sobie wykupi, spali moje mieszkanie
            itp. :,( Mialam 2 tel przy sobie majacy dyktafon i nagralam to wszystko.

            Rodzice kazali isc z tym do prawnika i sie zapytac o rade jak postepowac czy
            zglaszac na prokurature, czy co. Bylam za, aby zglosic to do prokuratora,
            zwlaszcza jak tata zadzwonil na policje z zapytaniem co ma w takiej sytuacji
            zrobic i powiedzieli , ze to czyn za ktory grozi wiezienie i powinien zglosc.
            Jednak jak zaczynam dluzej myslec nad wszystkim to sie boje, na serio sie boje.
            Wiem, ze ma znajomosci na policji oraz znajomosci takich osob do tzw: "brudnych
            robot" do tego kasa.... Chcial mnie zastraszyc udalo mu sie. Siedze i boje sie
            o zycie juz nie moje ale calej mojej rodziny.
            Mysle czy jest sens zglaszac wogole sprawe do sadu o alimenty, czy jest sens do
            konca zycia byc uwiazanym, czy lepiej dac sobie spokoj... Boze, chociaz to jego
            zas..............ny obowiazek dolozyc sie do utrzymania dziecka. Jednak czy
            warto???
            Z drugiej strony jak kazda z nas bedzie sie bala bylego, to dajemy tym samym
            przyzwolenie takim facetom jak on na takie dzialania, bo czuja sie beskarni sad

            Niedawno wrocilam z USA i placze, ze tam nie jestem. Teraz siedze, placze i
            boje sie o zycie swoje i najblizszych , bo ktos czuje sie bezkarny , a tam...
            po takim telefonach jakie otrzymalam by dawno siedzial za kratkami.
            CZego w Polsce tak jest, ze osoby pokrzywdzone boja sie nawet pojsc na policje
            i zlozyc doniesienie sad ????? :,(
            • kasssannndra Re: Zastraszanie - co zrobic?? 22.10.05, 21:50
              Ja bym na twoim miejscu w akcie urodzenia dziecka wpisała "ojciec nieznany" i
              raz na zawsze zakończyła rozmowę z tym mężczyzną. Gdy bedziesz miała wpisane w
              akcie urodzenia "ojciec nieznany" to wówczas państwo będzie ci płacić alimenta
              z funduszu. Jeśli chodzi o psa to jak chcesz to go zatrzymaj, jeśli jednak ze
              wzgl. na swój stan nei chcesz mieć teraz psiaka to oddaj go dobrej rodzinie.
              Nie oddawaj go temu mężczyźnie, bo szkoda zwierzaka. On (jeśli chodzi o sprawę
              psa) nic ci nie zrobi. Nawet jak cie poda do sądu to tylko sie ośmieszy (bo sąd
              ma ważniejsze sprawy na głowie), a ty przecież mu pisałaś , ze ma odebrać psa.
              Nie zabrał go to go oddałaś. Wszystko zgodnie z prawem , w tym przypadku nic ci
              nie grozi. Sama wiesz jak policja działa 9oni sie ruszą jak coś ci sie
              stanie!). Lepiej zakończ znajomość dla dobra swojego dziecka. Jego obowiązkiem
              jest łożyc na maleństwo - to prawda, ale jeśli go podasz o alimenta on zacznie
              sobie rościć prawa do tego dziecka (bo w końcu na nie płaci)i będzie chciał sie
              z nim kontaktować i byc moze bedize nastawiac dziecko przeciwko tobie, albo
              jeszcze na złosć tobie wywiezie gdzieś maleństwo!
              Jeśli jednak chcesz by spotkała go zasłużona kara za tą krzywdę która tobie
              wyrządził, to poczekaj 2m az dziecko sie urodzi (ze wzgl. na stres) i spróbuj
              zadziałać cos na policji, jeżli oni będą sie ociągać to napisz meila z prośbą o
              pomoc do programu np. uwaga, pod napięciem....Media czasem szybciej pomogą niż
              policja.
              Pamiętaj, że nie możesz teraz się denerwować, myśl o dziecku. Ten drań tylko
              straszy, on nic ci nie zrobi.
              • kammik Re: Zastraszanie - co zrobic?? 23.10.05, 11:12
                a) nie ma czegos takiego jak "ojciec nieznany"
                b) fundusz alimentacyjny zostal zlikwidowany 1,5 roku temu
                • kasssannndra kammik 23.10.05, 11:34
                  kammik napisała:

                  > a) nie ma czegos takiego jak "ojciec nieznany"
                  > b) fundusz alimentacyjny zostal zlikwidowany 1,5 roku temu

                  Owszem jest. Jeśli kobieta nie wie kto jest ojcem (bo czasem tak sie zdarza) to
                  co ma wpisac? - nazwisko sąsiada?Kolezanka moja ma dziecko z facetem który by i
                  tak jej kasy nie płacił i jako ojciec by sie nie nadawał. Dziecku dała swoje
                  nazwisko, w papierach ma napisane, ze nie wie kto jest ojcem(czyli ojciec
                  nieznany) i dostaje kase 170+43zł z MOPS.
                  Fundusz alimentacyjny został zlikwidowany dla dzieci , które mają ojców i ci
                  ojcowie płacą na nie alimenta. Jeśli sie uchylają od płacenia to kobeta zakłada
                  sprawę u komornika i dostaje pieniądze z MOPSU ( a MOPS jakos tam sciaga od
                  ojca). Jeśli jednak ojcowie płaca alimenta to juz nie dostaje tych pieniedzy z
                  MOPSu.
                  • kammik Re: kammik 23.10.05, 17:08
                    Z tego co wiem, w miejsce danych ojca wpisuje sie wowczas nazwisko matki i
                    dowolne imie meskie. Fundusz alimentacyjny zostal zlikwidowany calkowicie, w
                    jego miejsce wprowadzono dodatek do zasilku rodzinnego dla osob samotnie
                    wychowujacych dzieci w wysokosci 170zł.
Pełna wersja