Ubezpieczenie na zycie

29.11.05, 17:08
Jestem ciekawa, czy któraś ma takie ubezpieczenie, jeśłi to nie tajemnica. I
co sądzicie, czy warto w to wchodzić, czy nie? Z jednej strony dobrze - bo
masz ubezpieczenie w razie czego, ale z drugiej strony jest to pewne
obciązenie finansowe i już sama nie wiem. Tak powiecie warto - bo to i to i
to, ale co w tej chwili mam odmówić sobie np. chleba?
    • vibe-b Re: Ubezpieczenie na zycie 29.11.05, 17:15
      Ja mam.
      W razie mojej smierci rodzina jest jako-tako zabezpieczona. Tylko, ze nie
      musialam odmawiac sobie chleba, zeby sie ubezpieczyc.
    • lola211 Re: Ubezpieczenie na zycie 29.11.05, 17:54
      To juz wole fundusze inwestycyjne.To rozwiazanie ma wiele plusów jako forma
      oszczedzania i zabezpiezpienia przyszlosci dziecka.
      • dagmama Re: Ubezpieczenie na zycie 29.11.05, 18:09
        To dwie różne sprawy. Fundusz to zbieranie na emeryturę, a w razie śmierci
        dziecko dostaje tyle, ile tam jest.
        Suma ubezpieczenia jest wyższa niż to, co się uzbiera.
        • vibe-b Re: Ubezpieczenie na zycie 29.11.05, 18:11
          dagmama napisała:

          > To dwie różne sprawy. Fundusz to zbieranie na emeryturę, a w razie śmierci
          > dziecko dostaje tyle, ile tam jest.
          > Suma ubezpieczenia jest wyższa niż to, co się uzbiera.




          Dokladnie.
          Przeklejam wypowiedz speca z innego forum:






          "TFI służy czemuś innemu niż polisa na życie, nie można tego porównywać.
          Piszesz, że zlikwidowałaś polisy i wpłacasz pieniądze na TFI - jeśli zamierzasz
          tylko inwestować, ok, polisa ma konkretne koszty, w takim przypadku być może
          niepotrzebne (choć są polisy inwestycyjne - i konkretne korzyści podatkowe).

          Jeśli natomiast masz rodzinę, dzieci - i zlikwidowałaś polisy pod
          wpływem "doradcy finansowego", to jeśli coś Ci się stanie, czy wyślesz swoje
          osierocone dzieci do tej osoby po jakieś świadczenie ?!? Podstawą w takim
          przypadku jest jakieś podstawowe zabezpieczenie życia i zdrowia, dopiero potem
          inwestowanie !! W Expanderze i Open Finance nie doradzą Ci w kwestiach
          ubezpieczeniowych, ponieważ de facto ubezpieczeń nie oferują i nie mają o nich
          za bardzo pojęcia. Jeśli ktoś uważa inaczej - chętnie się za takim doradcą
          spotkam, bo moje doświadczenia zawodowe (a temat znam dobrze) są właśnie takie.
          Expander oferuje Ci TFI bo nic innego nie ma.
          • lola211 Re: Ubezpieczenie na zycie 29.11.05, 19:25
            Wiem, ze cele sa inne, ale gdybym miala co miesiac placic jakies skladki to jak
            pisalam wybieram fundusz i wcale nie chodzi mi o emeryture tylko inwestowanie
            kasy dla dziecka.
            Wplacasz co miesiac, rocznie zysk jest spory jak dla inwestycji i zbiera sie
            odpowiednia sumka. Cos mi sie stanie- pieniadze wplaca dalej np. ojciec
            dziecka, babcia.
        • merusia Re: Ubezpieczenie na zycie 29.11.05, 18:12
          moj maz ma taka polise, stwierdzil,ze nie wyobraza sobie, ze moglby nas nie
          zabezpieczyc , gdyby cos jemu sie stalo, a tu kredyt potworny do splacenia,
          Pola malutka... stwierdzil,ze to jego odpowiedzialnosc..
      • miszapl1 Re: Ubezpieczenie na zycie 01.12.05, 17:13
        rozumiem że na funduszu inwestycyjnym masz już zgromadzoną taką kwotę że w
        razie twojej śmierci dziś to te pieniądze wystarczą pana rodzinie na godne życie
        do czasu usamodzielnienia się dziecka natomiast jeżeli ni e to tylko będzie
        problem twojej rodziny, albo jesteś pewien że będziesz do tego czasu żył w
        zdrowiu to też ubezpieczenie jest niepotrzebne.
      • arfer Re: Ubezpieczenie na zycie 06.12.05, 16:55
        Ubezpieczenie na życie a inwestycja to dwie zupełnie różne rzeczy i nie należy
        ich w ten sposób łączyć. Możesz oszczędzać na TFI MAJĄC ubezpiezcenie na życie.

        Bo jeśli go nie masz, to nie będzie to oszczędzanie, ale ruletka - gdzie
        najbardziej straci Twoje dziecko. Przykład:

        może coś Ci się stać po roku czy dwóch - ile wtedy uzbierasz na TFI ? Czy renta
        rodzinna w wysokości max. niecałe 30 % zarobków netto wystarczy ? Chyba nie.

    • kruszynka301 Re: Ubezpieczenie na zycie 29.11.05, 18:12
      po perypetiach znajomego z otrzymaniem odszkodowania z ubezpieczenia (Amplico) zrezygnowałam raz na zawsze z dodatkowego ubezpieczenia. Natomiast na III filar odkładam.
      • anet22 Re: Ubezpieczenie na zycie 29.11.05, 18:32
        Mój mąż jest ubiezpieczony w Commercial Union. Płaci ok 75 zl miesięcznie
        Tak się składa, ze mieliśmy kilka przypadków wsród znajomych i rodziny, ze
        odszkodowanie musiało być wypłacone i nie było z tym najmniejszych problemów.
        Nie trzeba się bać, ze mimo płacenia składek - w razie śmierci lub choroby
        wystrychną Cię na dudka.
        Ja polecam Commercial
        Anet
    • bea.bea Re: Ubezpieczenie na zycie 29.11.05, 18:47
      jestesmy zabezpieczeni z każdej strony...ale moze dlatego, ze ja pracowałam
      kiedys w ubezpieczeniach, a mój mąz ciagle pracuje, wiec mam troche inne
      zapatrywania na temat ubezpieczeń ( zupełnie jak w sekcie...smile)...)....jestes z
      trójmiasta, jesli bedziesz chciała cos wiedzieć napisz na priv...
      aaa
      firma to nationale nederlanden
      • gugusiaczek Re: Ubezpieczenie na zycie 06.12.05, 17:40
        Witam
        ja mam fundusz inwestycujny smile podobnie jak pisala jedna z poprzedniczek
        Nationwide-polecam
    • joanna_poz Re: Ubezpieczenie na zycie 30.11.05, 10:05
      mamy oboje.
      Sa to fundusze inwestycyjne (albo emerytalne) połaczone z polisa na zycie.

      W sytacji kiedy mamy 200.000 kredytu - nie wyobrażam sobie nie mieć polisy na
      zycie na wypadek jakiegoś nieszczescia (odpukać).
      Poza tym moj partner bardzo duzo jeżdzi samochodem - więc w zwiazku ze
      zwiększonym ryzykiem nieszczescia chcial zabezpieczyć mnie i synka.
      Pozdr,
      Joanna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja