zwolnienie w ciąży?

18.04.06, 09:33
Może ktoś wie, cos na temta przepisów kodeksu pracy, co do zwolnień w ciąży?
Wiem, że takowe przysługją i podobno są płatne w 100%.Słyszalam jednak, ze,
jesli przekroczy sie jakąs liczbę dni na zwolneniu , wówczas na
macierzyńskim dostaje sie mnejszą pensję?? Czy to prawda?
Moze ktoras z was zna sie neico na takich przepsiach..!
Pozdrawiam!
    • bastet7 Re: zwolnienie w ciąży? 18.04.06, 09:48
      Pierwsze słyszę hihiwink))) Jeżeli masz zwolnienie tuż przed macierzyńskim,
      macierzyński jest płacony w tej samej wysokości co zwolnienie. Jeśłi natomast
      przekroczysz 12 dni zwolnienia, to musisz się starać o zasiłek rehabilitacyjny.
      • butterfly211 Re: zwolnienie w ciąży? 18.04.06, 10:54
        Tylko 12 dni? A nie po 182?
        • bastet7 Re: zwolnienie w ciąży? 18.04.06, 11:04
          Hihi, zjadła mi się ósemkawink)) Oczywiscie 182wink
    • deela Re: zwolnienie w ciąży? 18.04.06, 10:38
      najnormalniej w swiecie: jeslijestes zatrudniona na umowe o prace a masz potrzebe isc na zwolnienie, to idziesz do lekarza (np pierwszego kontaktu albo ginekologa) i bierzesz najzwyklejsze w swiecie L4, lekarz wpisuje kod "choroby" i jesli ten kod oznacza ciążę masz placone 100% chorobowego, czyli zwykla pensje, za pierwsze 30 dni placi pracodawca potem placi ZUS, a o limitach na zwolnienia ciazowe pierwsze slysze, i nie ma to zupelnie nic wpsolnego z macierzyskim, macierzynski to macierzynski koniec kropka
      • hanka2501 Re: zwolnienie w ciąży? 18.04.06, 10:52
        Pod tym adresem jest coś co może Ciebie dotyczyć.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34796&w=35864427&a=35964026

        Jeśli chodzi o limity to na zwolnieniu można być 182 dni a po tym czasie trzeba
        się starać z zasiłek rehabilitacyjny. Pozdr
        • yarpen111 Re: zwolnienie w ciąży? 18.04.06, 11:06
          Dzieki za wszystkei odpowiedzi.
          Zaptam jeszcze w swoim dziale personalnym.
          Mysle,ze moze rzeczywiscie chodzi o ten zasiłek rehabilitacyjny..!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja