Czy mozna obnizyc alimenty?

08.05.06, 04:06
Dzien dobry drogie forumowiczki.
Duzo juz tu zostalo powiedziane na temat alimentow przez mamy, ktore albo ich
nie dostaja,albo dostaja za malo, a my mamy odwrotny problem - uwazamy,ze
placimy za duzo.
Moj maz rozwodzac sie zgodzil sie na takie alimenty dla dwojki dzieci, jakie
zazyczyla sobie jego byla, a zazyczyla sobie niemalo - 3000zl,dzieki czemu
zyje sobie na bardzo wysokim poziomie, zima,lato,wyjezdzaja na wakacje,
dzieci maja przebogate zajecia pozalekcyjne i ogolnie szaleja. My za to,nie
dosc,ze splacamy "ich" stare dlugi (ale to odrebny problem) i wysylamy ali,to
musimy kupowac wszystko uzywane dla naszego dziecka, nie ma mowy o zadnych
wakacjach, samochod mamy nieco mlodszy ode mnie i zyjemy BARDZO skromnie,
choc nasze pensje starczaja nam jeszcze na zycie.
Ogolnie dysproporcje w poziomie zycia ich i naszym sa ogromne i dla nas jest
to bardzo duze obciazenie. Czy macie moze jakas wiedze na temat obnizenia
alimentow, jakie sa podstawy do tego, jak to sie robi? Bede wdzieczna za
kazdy liscik, piszcie.
    • maxima10 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 05:34
      Zabralas im zywiciela rodziny to teraz musisz placic. Nie przesadzaj 3000 to za
      malo by oplywac w luksusach.
      • sabra210 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 05:38
        Ale ona zarabia drugie tyle,wiec jednak maja za co.
        • nchyb Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:02
          no i co z tego. Zgodził się tyle płacić, czyli miał z czego. Czy w międzyczasie
          coś się zmieniło w jego zarobkach, by powodować obniżkę alimentów?
          T, że Wy zdecydowaliście się na dziecko, nie oznacza, że jego poprzednie dzieci
          powinny odczuwać spadek poziomu życia...

          Jeżeli jednak coś znacząco zmieniło się w sytuacji materialnej ojca dzieci,
          może złożyć do sądu pozew o obniżenie alimentów. Tyle, że sam powód
          powiększenia rodziny nie stanowi wystarczającego powodu obniżki...
          • iwles Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 15:38
            > Jeżeli jednak coś znacząco zmieniło się w sytuacji materialnej ojca dzieci,
            > może złożyć do sądu pozew o obniżenie alimentów. Tyle, że sam powód
            > powiększenia rodziny nie stanowi wystarczającego powodu obniżki...


            Właśnie tak - pojawienie się wspólnego potomka jest wystarczającym powodem do
            zmniejszenia alimentów.
            Mąż może wnieść do sądu o zmniejszenie alimentów, pomimo wczesiejszej zgody na
            ich wysokość.
            Sąd przeliczy jeszcze raz koszty utrzymania dzieci oraz weźmie pod uwagę obecną
            sytuację rodzinna i materialną - i wyda nowy wyrok.
      • nanuk24 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:14
        > Zabralas im zywiciela rodziny

        Czy jestes tego pewna?
        Czy bierzesz pod uwage, ze to zona mogla odejsc od meza lub autorka watku
        poznala swojego meza, kiedy on byl juz rozwiedziony?
      • kim5 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 11:04
        A skąd wiesz, co kto komu zabrał? Czy mężczyzna jest bezwolnym przedmiotem,
        który można zabrać?
    • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:02

      a na jakiej podstawie własnie taką kwote ustalono?
      • nchyb Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:03
        zapewne na podstawie możliwości zarobkowych i osiąganych dochodów taty...
        • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:09

          no tak jest w wieksozsci przypadkow, jesli tak, to w ogole nie widze powodu do
          zali
          jesli ojcie zarabia dobrze to na jedno dziecko 1500 zl wcale nie jest jakas
          oszalamiajca kwota, tym bardziej, ze jak pisze sabra pieniadze przez matke sa
          wydawane dla dobra dzieci i z glową - wakacje, zajecia i wszystko co potrezbne
          gdyby ona wydawala na solarium a dzieci chodzily caly czas w polatanych
          skarpetach, mozna by miec pretensje, a tak?
          tylko sie cieszyc
          • nchyb Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:11
            > skarpetach, mozna by miec pretensje, a tak?
            > tylko sie cieszyc
            tatusiów i ich nowe partnerki zawsze serce boli, gdy musza płacić na starsze
            modele...
            • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:13

              oj tak
              tylko co ich pocieszy?
            • sabra210 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:13
              w porzadku, moge placic na starsze modele,ale jakis rozsadek tez powinien byc i
              mlodszy model nie powinien nie miec nic,bo starsze maja wszystko.Czyz nie tak?
              • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:15
                mlodszy nie mam nic
                starsze mają wszystko
                brzmi nieco melodramatycznie
                starsze mają po 1500 zl od ojca
                ile ojcowych pieniedzy zostaje w waszym domu chyba jednak nie mniej?
                moze ich matka rozsadniej nimi gospodaruje?
              • nchyb Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:19
                > mlodszy model nie powinien nie miec nic,bo starsze maja wszystko.Czyz nie tak?
                smutno to zabrzmi, ale czy starsze mają cierpieć, bo tatuś nad chucią nie
                panował?
            • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:45
              Nie zawsze boli.
              Natomiast umiar, jak zawsze, powinien byc zachowany.
              I sama przyznasz, ze sytuacja, gdy facet daje cala pensje na dzieci z
              pierwszego malzenstwa (i sa to kwoty wlasnie rzedu kilku tys.), a 0 zl na
              dziecko z kolejnego, nie jest do konca sprawiedliwa.
              Nikt nie pisze o obnizce alimentow po 200 zl na jedno dziecko.
            • elza78 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 22:44
              nchyb ale ich dziecku chyba tez sie cos nalezy, sprawca jednako dolozyl sie
              genowo tu i tam wiec chyba jednakowo powinny byc rozlozone rowniez srodki
              finansowe ...smile
              • nchyb Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 09.05.06, 07:25
                Elzo, należy się jak najbardziej. Tyle, że skoro tatuś stara się ciągle onowe
                dzieci, musi pamiętać o zapewnieniu bytu już istniejącemu. Ja nie jestem
                kościołem, który najbardziej walczy o nowe, o nienarodzone, o poczęte, ale o te
                już żyjące również smile

                A skoro mówimy, że ex żona ma się wziąć bardziej do pracy, to i nowa też może...
      • sabra210 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:09
        Niestety,nie wiem. Wiem jednak,ze jak orzekano wysokosc
        alimentow,to "alimenciarz" byl w tym czasie i sporo po tym bezrobotny (!!!!!)
        Moze na podstawie ostatniej pensji przed bezrobociem?
        Ale mysle,ze najpewniej bylo to tak ze eksia wysunela propozycje 3000zl,a on
        przytaknal i sad w szczegoly typu wysokosc pensji a alimenty sie nie wdawal.
        • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:11

          no prosze ciebie - sad przy orzekaniu alimentow nie wdawala sie w poziom zycia
          bezrobotnego
          to nawet brzmi smiesznie
          • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:09
            Skoro przytaknal, to co sie dziwisz?
        • gabi683 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:15
          Jesli byl bezrobotny sąd nie powinien takich alimentow zasadzac.A tak nie
          bedzie placil i zostaje komornik a to jest dłóga procedura.Sad moze zmniejszyc
          almenty nawet do 200zł i to bedzie dla Ciebie nie fajne ,no ale zawsze masz
          mozliwośc co 6 miesiecy podwyszac o 50zł.
        • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:10
          Bo pod uwage bierze sie "mozliwosci zarobkowe", a one oznaczaja, ze z takim a
          nie innym wyksztalceniem, dorobkiem zawodowym ojciec moze zarabiac tyle a tyle,
          a nie tylko ile zarabia obecnie.
    • ula_max Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:13
      Tak można, i takie rzeczy się dzieją.
      To sąd oceni czy jest podstawa i warunki do tego.
      • zonka77 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:51
        Wiecie ci, niedobrze mi się robi jak czytam te wypowiedzi.
        Takie jesteście mądre? Skąd wiecie jak wyglądała sytuacja? "Tatuś nad chucią nie
        panował"? Zrobił następnego bahora i teraz niech bahor zdycha z głodu bo
        "prawowite" dzieci muszą mieć na drogie ciuszki i td.??
        Rozumiem że na forum wszystkie mamy z wielodzietnych rodzin jednym ciągiem mogą
        napisać że z pojawieniem się nowego dziecka poziom życia pozostałych się nie
        obniżył bo rodzice skądś mają dodatkowe 1500 zł na każde nowe dziecko albo i
        więcej. Rozumiem też że wydawanie 2000 albo 3000 zł na dziecko jest u was normą?
        (no bo chyba ojciec nie płaci 100% utrzymania? Skoro matka PRACUJE i ma
        OBOWIĄZEK utrzymywać dzieci tak samo jak ojciec??)
        Wkurza mnie to niesamowicie bo sama jestem drugą żoną.
        Mimo że ani nie jestem jakimś młodszym modelem (5 lat różnicy między mną a ex i
        obie jesteśmy młode)
        Mimo że M rozstał się z ex ZANIM mnie poznał
        Mimo że płaci regularnie alimenty (nie takie chore na szczęście i nie brakuje
        niczego ani naszej córce ani jego córce ani nam - bo DA SIĘ to ułożyć)
        To ja nie raz i nie dwa się nasłuchałam o tym jak to mój M wstrętny i paskudny
        zostawił żonę (bo jest facetem więc jego wina a to ona sobie znalazła kogoś) jak
        to sobie na młodszy model wymienił (wersja znajomych którzy mnie nie znają) jaki
        to wstrętny bo sobie bahora machnął drugiego (nasza córeczka bachorem!!)
        ehhh, szkoda słów!
        • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:02
          Wiesz, dziewczyny maja zadry, wiec sie wyzywaja na wszystkich, co to osmielili
          sie zalozyc druga rodzine.Az smieszne sa w tym swoim zacietrzewieniu.
          • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:03
            Moim zdaniem nie smieszne, tylko niesmaczne.
            Ale w sumie 'macochy' powinny juz sie przyzwyczaic do nazywania ich
            dzieci 'produktami prokreacji' i 'efektami niezapanowania nad chucia'.
            • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:07
              > Moim zdaniem nie smieszne, tylko niesmaczne

              Powinnam byla raczej napisac "załosne"- tak- to okreslenie najlepiej oddaje to,
              co chcialam wyrazic.
              • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:10

                zarówno niesnmaczne jak i zalosne jak bylas to uprezjma wyrazic jest zaglądanie
                dzieciom z pierwszego malzenstwa na konto
                uwazam ze alimenty i ich wysokosc nie powinny zaprzatac macoszkowej glowy
                to sprawa miedzy ich ojcem dziecmi i matką
                • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:12
                  moofka napisała:

                  > uwazam ze alimenty i ich wysokosc nie powinny zaprzatac macoszkowej glowy
                  > to sprawa miedzy ich ojcem dziecmi i matką

                  Jasne. Tyle tylko, ze sytuacja sie nieco zmienia, gdy dziecko z macoszka nie
                  dostaje od ojca ani zlotowki...
                  • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:13

                    >
                    > Jasne. Tyle tylko, ze sytuacja sie nieco zmienia, gdy dziecko z macoszka nie
                    > dostaje od ojca ani zlotowki...

                    gdyby nie dostawala
                    w tej konkretnej sytuacji dostaje jednak, czyz nie?
                    • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:16
                      Wiesz moofko, ze mowie o symbolicznej zlotowce...
                      Chodzi raczej o ogromne dysproporcje miedzy nakladami na dzieci z kolejnych
                      malzenstw.
                      Inna sprawa to to, co napisala lola - jak facet zeni sie po raz drugi, to
                      alimenty staja sie ich wspolna sprawa, czego dowodem jest chociazby prawie
                      notoryczne pytanie o zarobki next na sprawach o alimenty.

                      Wiem, skad Twoje nastawienie takie, a nie inne.
                      Ale dobrze by było, gdybyś jednak nie wrzucała wszystkich macoch do wora
                      pt. "nie chce w ogole placic na dziecko, albo placic 100 zł'.
                • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:12
                  Dopoki nie zaloza rodziny- tak.Natomiast, gdy juz sie ta rodzina jest,to sprawa
                  przestaje byc tylko osobistym problemem faceta, bo skutki odczuwaja wszyscy- i
                  zona i dziecko.
                  • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:15

                    odczuwają?
                    czy jak zakladala rodzine nie wiedziala ze ma zobowiazania?

                    czy wiedziala, ale liczyla na to, ze przestanie placic na swoje dzieci?
                    jesli tak, tym bardziej jest to podle
                    • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:17
                      Czytaj uwaznie.
                      Ktos tu pisze o nieplaceniu?
                      Chodzi o bardziej sprawiedliwa reglamentacje kasy i to wszystko.
                      • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:19

                        nie znamy faktow
                        oni mają wakacje, a moje dziecko uzywane ciuchy
                        to za malo, zeby uznac, ze dzieci z byłą cyckacją ojca i biedną macoszkę
                        jaki procent swoich dochodow przekazuje ojciec na dwojke dzieci?
                        jaki powinien przekazac, zeby bylo sprawiedliwie?
                        • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:26
                          No wlasnie- nie znamy faktow, ale to widze wcale nie przeszkadza w odsadzeniu
                          autorki watku i jej faceta od czci i wiary.
                          Jest jedno wyjscie- zlozenie pozwu.
          • kosmitos Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 15:47
            dla mnie najdziwniejszą sprawą jest fakt, że dziewczyny bez środków do życia
            (mam na myśli autorkę wątku) "fundują" sobie dzieci z facetami mającymi dzieci
            z poprzednich związków, a potem płacz, że brak kasy a wredna ex chce alimeny;
            oczywiście jestem przeciwna obniżaniu alimentów na dzieci z poprzedniego
            związku, bo w moim przekonaniu inteligentn człowiek ma kolejne dzieci gdy jest
            w stanie zapewnić im warunki do przyzwoitego życia i tyle; jakoś nie mogę się
            zdobyć na współczucie jeśli chodzi o autorkę wątku, bo nie mieć dochodów i
            wiązać się z alimenciarzem to szczyt desperacji; nie twierdzę, że facet jest
            zły, ale po prostu życie to nie bajka i bez kasy się nie da
    • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:43
      Alimenty zostaly ustalone, gdy facet byl sam. Teraz ma zone i dziecko, wiec
      jego sytuacja znaczaco sie zmienila.
      Narodziny kolejnego dziecka sa wg KRiO podstawa do obnizenia alimentow. Tym
      bardziej, ze jak piszesz, sa znaczace dysproporcje w nakladach na dzieci w
      pierwszego i drugiego malzenstwa.
      Pozew zawsze mozecie zlozyc.
      • joanna266 zonka w 100 zgadzam się z tobą. 08.05.06, 09:06
        i znowu zmowa pierwszych żon na forum????
      • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:46
        >Narodziny kolejnego dziecka sa wg KRiO podstawa do obnizenia alimentow.


        Czy mogłabyś zacytować?
        KRiO stoi raczej na straży ochrony interesów rodziny i trwałości związku
        małżeńskiego. Rozwiązanie małżeństwa traktuje jako coś wyjątkowego, nie zasadę.

        Jeśli ktoś decyduje się na założenie nowej rodziny, musi brać odpowiedzialność
        za pozostawioną rodzinę.
        Nagle okazuje się, że 3 tys. zł t6o oszałamiająca kwota.smile) Z którą można
        szaleć. Nie rozumiem, dlaczego to matka miałaby ponosić głowny ciężar
        uytrzymania albo dlaczego dzieciom ma się pogorszyć sytuacja.
        • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:58
          mavva napisała:

          > Czy mogłabyś zacytować?

          Postaram sie znalezc odpowiedni zapis.

          > KRiO stoi raczej na straży ochrony interesów rodziny i trwałości związku
          > małżeńskiego. Rozwiązanie małżeństwa traktuje jako coś wyjątkowego, nie
          > zasadę.

          Ale mowimy tutaj o dziecku w kolejnym malzenstwie. Wiec nie widze tutaj zwiazku
          z rozwiazaniem malzenstwa w zwiazku z narodzinami kolejnego dziecka.

          > Nie rozumiem, dlaczego to matka miałaby ponosić głowny ciężar uytrzymania
          > albo dlaczego dzieciom ma się pogorszyć sytuacja.

          Dlatego, ze zmienia sie sytuacja ojca. A ze poziom zycia dzieci wynika z
          poziomu zycia rodzicow, to i wraz z jego zmiana, moga zmienic sie i alimenty.
          Z drugiej strony takich oporow nie ma przy podwyzszani alimentow - kiedys 1000
          zł to byl szczyt marzen, a jak ojciec zarabia wiecej, to marne grosze...
          • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 10:14

            >Ale mowimy tutaj o dziecku w kolejnym malzenstwie. Wiec nie widze tutaj zwiazku

            Z Twojej wypowiedzi wynika, jakby KRiO brał pod uwagę z zasady wielożeństwo smile i
            wprost pisał o kolejnych dzieciach tatusiów zmieniejąych partnerki.
            Nowy związek oczywiście jest także chroniony i to w równy sposób, ale trzeba
            wziąć pod uwagę, ze dzieci z poprzedniego związku nie mogą byc karane finansowo
            przez fakt założenia nowej rodziny.
            >
            > z rozwiazaniem malzenstwa w zwiazku z narodzinami kolejnego dziecka.
            >
            > > Nie rozumiem, dlaczego to matka miałaby ponosić głowny ciężar uytrzymania
            >
            > > albo dlaczego dzieciom ma się pogorszyć sytuacja.
            >
            > Dlatego, ze zmienia sie sytuacja ojca. A ze poziom zycia dzieci wynika z
            > poziomu zycia rodzicow, to i wraz z jego zmiana, moga zmienic sie i alimenty.
            > Z drugiej strony takich oporow nie ma przy podwyzszani alimentow - kiedys 1000
            > zł to byl szczyt marzen, a jak ojciec zarabia wiecej, to marne grosze...
            >

            No właśnie. Może byc problem z tą równością. Może się bowiem okazać, że z
            poprzedniego związku dzieci miały dobrą sytuację, bo także ich matka zarabiała
            dobrze. Dlaczego dzieci i była żona mają być "karane" obniżeniem stopy życiowej
            w ten sposób, że to na nią teraz spadnie główny ciężar utrzymania.
            Może bądźmy konsekwentni i niech kolejna żona zarabia na swoje dziecko także i
            zapewni taki status, jaki jest w stanie zapewnić - i tutaj kolejna wspólnota
            powinna być punktem odniesienia, a nie robienie haremu i równego dzielenia kasy
            wliczając w to możliwości byłej żony. To są odrębny byty.
            Przeszłość ojca będzie już z nim na zawsze w postac słusznych aliementów na dzieci.

            Tak naprawdę, to znamy tę historię tylko z jednej strony.
            1,5 zł na dziecko to porządna kwota, musiały być przesłanki.wink
            • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 10:23
              mavva napisała:


              > Z Twojej wypowiedzi wynika, jakby KRiO brał pod uwagę z zasady
              > wielożeństwo smile

              Powaznie? Moim zdaniem raczej z Twojej wink


              Dysproporcje moga byc i pewnie beda.
              Natomiast moim zdaniem nie moze byc sytuacji, ze ojciec uczestniczy chociazby
              w 50 % w wysokim poziomie zycia dzieci z pierwszego malzenstwa, jednoczesnie
              bedac w stanie kolejnemu dziecku dac poziom tylko podstawowy. Dlaczego? Ano
              dlatego, ze juz go nie stac na finansowanie takiego poziomu zycia, jak wtedy,
              gdy byl bez innych obciazen.
              • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 10:32
                Czyli jednak dzieci są ukarane. Bo to im zmieniają się warunki życia, na co nie
                miały wpływu żadnego.
                • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 10:40
                  Nie uzywalabym takich ostrych slow.
                  Po prostu - nic w zyciu nie jest stale.
                  Poza tym, co wazne, nie mowimy o obnizce glodowych alimentow, tylko calkiem
                  sporych.
                  • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 10:53
                    Ale dzieci powinny być ochroną i jako rodzice mamy obwowiązek zapewnić im
                    stałość i poczucie bezpieczeństwa. To jest sens wychowania właśnie.
                    Rozumiem też, że przejście z alimentów godziwych do głodowych jest już wyrazem
                    sprawiedliwości.
                    A może trzeba po prostu więcej pracować? smile
                    • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 11:08
                      mavva napisała:

                      > Ale dzieci powinny być ochroną i jako rodzice mamy obwowiązek zapewnić im
                      > stałość i poczucie bezpieczeństwa. To jest sens wychowania właśnie.

                      Oczywiscie. Ale to poczucie daja nie tylko pieniadze.

                      > Rozumiem też, że przejście z alimentów godziwych do głodowych jest już wyrazem
                      > sprawiedliwości.

                      Skad. Poza tym nie wiemy, o ile te alimenty mialyby byc obnizone.
                      Rozumialabym to oburzenie, gdyby facet placil 1000 zł na dwojke dzieci i chcial
                      alimenty obnizyc do poziomu 500 zł na dwojke. Ale tutaj poziom wyjsciowy jest
                      nieco wyzszy, prawda.
                      Poza tym podejrzewam, ze gdyby teraz zasadzona alimenty, to nie bylyby one na
                      takim poziomie, bo facet ma kolejne dziecko, ktoremu tez sie cos od niego
                      nalezy (w tym poczucie bezpieczenstwa).

                      > A może trzeba po prostu więcej pracować? smile

                      Pewnie tak. I dotyczy to wszystkich stron tego ukladu.
                      • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 11:40
                        e_r_i_n napisała:

                        > mavva napisała:
                        >
                        > > Ale dzieci powinny być ochroną i jako rodzice mamy obwowiązek zapewnić im
                        > > stałość i poczucie bezpieczeństwa. To jest sens wychowania właśnie.
                        >
                        > Oczywiscie. Ale to poczucie daja nie tylko pieniadze.

                        No to jeśli tak... W takim razie dziecko kolejnej żony ma zdecydowanie lepszą
                        sytuację, bowiem ma oboje rodziców i posiada poczucie bezpieczeństwa. Dzieci z
                        poprzednioeg związku są tego pozbawione, a dodatkowo chce im się obniżyć stopę
                        życia, która w przypadku robicia rodziny nie może być rekomensatą oczywiście,
                        ale może być poważną inwestycję w psychikę tych dzieci i poprawę komfortu
                        psychicznego potrzebnego do prawidłowego rozwoju. Trzeba też pamiętać, że
                        pozbawione jednego z rodziców, odpada im oparcie jednego z nich, dlatego soliden
                        wykształcenie to inwestycja na przyszłość dla nich.
                        W takim razie zaapeluj do drugiej żony, żeby nie walczyła o pieniądze, gdyż one
                        dzieku nie są potrzebne - wystarczy pełna rodzina.
                        >
                        > > Rozumiem też, że przejście z alimentów godziwych do głodowych jest już wy
                        > razem
                        > > sprawiedliwości.
                        >
                        > Skad. Poza tym nie wiemy, o ile te alimenty mialyby byc obnizone.
                        > Rozumialabym to oburzenie, gdyby facet placil 1000 zł na dwojke dzieci i chcial
                        >
                        > alimenty obnizyc do poziomu 500 zł na dwojke. Ale tutaj poziom wyjsciowy jest
                        > nieco wyzszy, prawda.

                        Jest wyższy, czyli że były przesłanki.
                        > Poza tym podejrzewam, ze gdyby teraz zasadzona alimenty, to nie bylyby one na
                        > takim poziomie, bo facet ma kolejne dziecko, ktoremu tez sie cos od niego
                        > nalezy (w tym poczucie bezpieczenstwa).
                        >
                        > > A może trzeba po prostu więcej pracować? smile
                        >
                        > Pewnie tak. I dotyczy to wszystkich stron tego ukladu.
                        >

                        Wszystkich stron? Czyli kogo?
                        Była żona przecież pracuje i zarabia nieźle. Czyżby to ona powinna zacząć więcej
                        pracować w związku z tym, ze tatusiowi się obniżyło? A kto się będzie zajmował w
                        tym czasie dziećmi - pamiętajmy, że tata ma już kolejne dziecko.
                        Wydaje mi się, że to ta nowa rodzina jest odpowiedzialna za swój status. A
                        ponieważ jest kolejną rodziną taty, to musi brać pod uwagę swoją
                        odpowiedzialnośc za dzieci. Luksus kosztuje. smile
                        • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 11:47
                          mavva napisała:

                          > W takim razie zaapeluj do drugiej żony, żeby nie walczyła o pieniądze, gdyż
                          > one dzieku nie są potrzebne - wystarczy pełna rodzina.

                          Miło by było, gdybyś nie przekręcała moich słów.
                          Napisałam wyraźnie, że NIE TYLKO pieniądze daja poczucie bezpieczenstwa. A nie,
                          ze pieniadze do tego poczucia sa zbedne.

                          > Wydaje mi się, że to ta nowa rodzina jest odpowiedzialna za swój status. A
                          > ponieważ jest kolejną rodziną taty, to musi brać pod uwagę swoją
                          > odpowiedzialnośc za dzieci. Luksus kosztuje. smile

                          A co jest luksusem? Posiadanie dziecka?
                          Oczywiscie, ze to oni sa odpowiedzialni za swoj poziom zycia. Dlatego tez w tej
                          chwili facet juz nie jest w stanie placic takich pieniadzy, jak do tej pory.
                          Jego poziom zycia sie zmienil, a ze poziom zycia dzieci zalezy od poziomu zycia
                          rodzicow, to i on niestety sie zmieni. Pewnie, ze najlepiej by było, gdyby
                          facet wraz z urodzeniem kolejnego dziecka zaczal zarabia kolejne 1500 zł.
                          Ale tak nie jest.
                          • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 11:53
                            e_r_i_n napisała:


                            >

                            >
                            > Miło by było, gdybyś nie przekręcała moich słów.
                            > Napisałam wyraźnie, że NIE TYLKO pieniądze daja poczucie bezpieczenstwa. A nie,
                            >
                            > ze pieniadze do tego poczucia sa zbedne.

                            I co to zmienia?
                            To, że potwierdzasz tylko, że oprócz tego, że dzieci zostały pozbawione jednego
                            z czynników bezpieczeństwa jakim jest pełna rodzina, to dodatkowo chce im się
                            obniżyć jakość życia, czyli kolejny czynnik.



                            > > Wydaje mi się, że to ta nowa rodzina jest odpowiedzialna za swój status.
                            > A
                            > > ponieważ jest kolejną rodziną taty, to musi brać pod uwagę swoją
                            > > odpowiedzialnośc za dzieci. Luksus kosztuje. smile
                            >
                            > A co jest luksusem? Posiadanie dziecka?

                            Luksusem jest posiadanie dwóch i więcej rodzin. A nie samych dzieci.


                            > Oczywiscie, ze to oni sa odpowiedzialni za swoj poziom zycia. Dlatego tez w tej
                            >
                            > chwili facet juz nie jest w stanie placic takich pieniadzy, jak do tej pory.
                            > Jego poziom zycia sie zmienil, a ze poziom zycia dzieci zalezy od poziomu zycia
                            >
                            > rodzicow, to i on niestety sie zmieni. Pewnie, ze najlepiej by było, gdyby
                            > facet wraz z urodzeniem kolejnego dziecka zaczal zarabia kolejne 1500 zł.
                            > Ale tak nie jest.

                            Zgodziłaś się jednak, że powinien więcej pracować? smile


                            • magdalenkaaa78 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 12:32
                              Czyli facet do konca życia powinien żyć samotnie i w celibacie, bo już do
                              nieczego nie ma prawa. Moze to pierwsza żona weźmie się za dodatkową pracę?
                              Ostatecznie dzieci to była wspolna decyzja.
                              • mangolda Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 12:53
                                magdalenkaaa78 napisała:

                                > Czyli facet do konca życia powinien żyć samotnie i w celibacie, bo już do
                                > nieczego nie ma prawa. Moze to pierwsza żona weźmie się za dodatkową pracę?
                                > Ostatecznie dzieci to była wspolna decyzja.

                                Kochana masz całkowitą rację.
                                Tyko spróbuj wytłumaczyć to jakiejś exi, te kobiety i ich dzieci żyją w
                                przekonaniu że im się należy i koniec, nie ważne czyim kosztem. MOże by wreszcie
                                byłe rodziny zaczęły same na siebie zarabiać, zamiast ciągnąć kasę od obcych
                                ludzi.
                                • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 13:01
                                  mangolda napisała:

                                  > magdalenkaaa78 napisała:
                                  >
                                  > > Czyli facet do konca życia powinien żyć samotnie i w celibacie, bo już do
                                  > > nieczego nie ma prawa. Moze to pierwsza żona weźmie się za dodatkową prac
                                  > ę?
                                  > > Ostatecznie dzieci to była wspolna decyzja.
                                  >
                                  > Kochana masz całkowitą rację.
                                  > Tyko spróbuj wytłumaczyć to jakiejś exi, te kobiety i ich dzieci żyją w
                                  > przekonaniu że im się należy i koniec, nie ważne czyim kosztem. MOże by wreszci
                                  > e
                                  > byłe rodziny zaczęły same na siebie zarabiać, zamiast ciągnąć kasę od obcych
                                  > ludzi.


                                  To raczej odwrotnie. smile
                                  w opisanym przypadku wychodzi na to, ze była żona ma byc ukarana, że jeżdzi z
                                  dziećmi na wakacje, dba o nie, jest zaradna i dobrze zarabia. A nowa żona jeździ
                                  starym gratem. smile
                                  Kto tu chce się wpływać na obcych?
                                  Jeśli obcych, to dlaczego dzieci mają być równo traktowane? Skoro obce....
                                  • magdalenkaaa78 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 14:16
                                    Żona ukarana? a niby jak? przeciez facet placi na dzieci a nie na nią. No,
                                    chyba, że ex bierze z alimentów na nową sukienkę. A wychodzi na to, ze to
                                    sprytna kobieta, zatem da sobie radę i poszuka rozwiązania.
                                    • nchyb Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 14:33
                                      > A wychodzi na to, ze to
                                      > sprytna kobieta, zatem da sobie radę i poszuka rozwiązania.
                                      Może np. urodzić nowe dziecko i z racji obniżenia jej dochodów na osobę w
                                      rodzinie zażądać wyższych alimentów wink
                                      • mangolda Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 16:47
                                        nchyb napisała:

                                        > > A wychodzi na to, ze to
                                        > > sprytna kobieta, zatem da sobie radę i poszuka rozwiązania.
                                        > Może np. urodzić nowe dziecko i z racji obniżenia jej dochodów na osobę w
                                        > rodzinie zażądać wyższych alimentów wink

                                        ale nie od bylego męża tylko od ojca nowego dziecka
                                        • nchyb Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 09.05.06, 07:26
                                          a nowemu dziecku naeżą się pieniążki również od jego rodzonej mamusi, o której
                                          mało kto wspomina. Piszecie, niech tamta matka więcej pracuje, to ta nowa
                                          również...
                              • rapunzel1 Postawmy sprawę jasno 09.05.06, 12:48
                                Przed spłodzeniem następnego dziecka rodzice powinni uzyskać od wcześniejszego
                                dziecka/dzieci pisemną zgodę na obniżenie warunków materialnych
                                • iwles Re: Postawmy sprawę jasno 09.05.06, 13:05
                                  A co z dziećmi, które jeszcze pisać nie potrafią ? smilesmilesmilesmilesmilesmile
                                  • rapunzel1 Re: Postawmy sprawę jasno 09.05.06, 14:34
                                    > A co z dziećmi, które jeszcze pisać nie potrafią ? smilesmilesmilesmilesmilesmile

                                    To nie jest żadne usprawiedliwienie dla nieodpowiedzialnego rozmnażania się
                                • jowita771 Re: Postawmy sprawę jasno 30.05.06, 13:30
                                  a zcy to dotyczy tylko dzieci, jakie ojciec chciałby ewentualnie mieć z nową
                                  partnerka, czy z ich mamusią również? bo wtedy tez przeciez obniży się poziom
                                  zycia dziecka, które do tej pory było jedynakiem.
                                  • iwles Re: Postawmy sprawę jasno 30.05.06, 13:49
                                    Dotyczy to dzieci, które już się urodziły, a nie mają dopiero urodzić.

                                    Czy masz na mysli tego samego tatusia, który na dwa fronty będzie miał dwa nowe
                                    dzidziusie, z obecną i byłą partnerką ?

                                    Sprawy alimentacyjne dotyczą wszystkich, uznanych przez faceta dzieci.
                                    • jowita771 Re: Postawmy sprawę jasno 30.05.06, 14:09
                                      chodzi mi o sytuację, w której małżeństwo mające jedno czy więcej dzieci,
                                      chciałoby mieć kolejne. czy również powinno prosic o zgodę tych dzieci, które
                                      już są? bo przecież stopa zyciowa im sie obniży
                                      • iwles Re: Postawmy sprawę jasno 30.05.06, 15:00
                                        Sorry, nie doczytałam wcześniej o co chodzi...

                                        Masz rację.
                            • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 12:46
                              mavva napisała:

                              > Luksusem jest posiadanie dwóch i więcej rodzin. A nie samych dzieci.

                              Facet ma jedna rodzinę.

                              > Zgodziłaś się jednak, że powinien więcej pracować? smile

                              Pewnie, ze zawsze pracowac wiecej i miec wiecej kasy, niz pracowac mniej i kasy
                              miec mniej.
                              Co nie zmienia faktu, ze sytuacja faceta zmienila sie na tyle, ze moga
                              wnioskowac o mniejsze alimenty.
                              • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 13:07
                                e_r_i_n napisała:


                                > > Luksusem jest posiadanie dwóch i więcej rodzin. A nie samych dzieci.
                                >
                                > Facet ma jedna rodzinę.

                                A, czyli dzieci z poprzedniego związku już przestały być dla niego rodziną, a są
                                tylko przykrym obowiązkiem do płacenia?
                                Są 2 rodziny, bo są 2 gospodarstwa. Czy rodzinę traktujesz całościowo na
                                zasadzie haremu? smile
                                Tatuś ma 2 rodziny wobec, których jest zobowiązany, niestety.
                                Choć w sensie pokrewieństwa rodzinę ma się jedną. smile
                                >
                                > > Zgodziłaś się jednak, że powinien więcej pracować? smile
                                >
                                > Pewnie, ze zawsze pracowac wiecej i miec wiecej kasy, niz pracowac mniej i kasy
                                >
                                > miec mniej.
                                > Co nie zmienia faktu, ze sytuacja faceta zmienila sie na tyle, ze moga
                                > wnioskowac o mniejsze alimenty.

                                Mogą i na pewno tak zrobią.
                                Normalka, takie życie. smile



                                • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 13:18
                                  mavva napisała:

                                  > A, czyli dzieci z poprzedniego związku już przestały być dla niego rodziną, a
                                  > są tylko przykrym obowiązkiem do płacenia?

                                  Nie, sa nadal rodzina. Rodzina faceta sa jego WSZYSTKIE dzieci i obecna zona.

                                  > Mogą i na pewno tak zrobią.
                                  > Normalka, takie życie. smile

                                  Dlaczego na pewno? Nie kazda macocha sklania faceta do skladania pozwu zaraz po
                                  narodzinach wspolnego dziecka.
                                  Ja jestem przeciwniczka takich akcji. Dopuszczam taki wniosek w jednej
                                  sytuacji - mianowicie takiej, ze WYSOKIE alimenty zasadzono w sytaucji, gdy
                                  facet byl sam i dlatego takie alimenty 'przyklepano' (wlasnie uznajac, ze
                                  dzieci, na ktore alimenty ma placic, sa jego jedynym 'zobowiazaniem').
                                  A poniewaz juz nie jest sam, to i alimenty inaczej powinny byc zasadzone.
                                  Tutaj MOIM ZDANIEM mamy do czynienia z taką sytuacja.
                    • astreja Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 11:20
                      mavva napisała:

                      > Ale dzieci powinny być ochroną i jako rodzice mamy obwowiązek zapewnić im
                      > stałość i poczucie bezpieczeństwa. To jest sens wychowania właśnie.


                      Piszesz słusznie, ten mężczyzna MA DWOJE DZIECI i jego obowiązkiem jest
                      zapewnic godziwe życie obogu. a gdyby sie nie rozwiedli i urodziło by im sie
                      drugie dziecko, logicznym jest, że stopa zyciowa sie zmniejszy bo będzie dwoje
                      dzieci. To niemal podobna sytuacja, ale nie tak drastyczna, bo matka dziecka
                      nie będzie łożyć na drugie dziecko swojego exa.
                      Tak stajecie w obronie dzieci, ale jednak jak widzę, tylko i wyłącznie tych z
                      pierwszego małżeństwa. W tym momencie możecie napisac o wrednych "macochach"
                      ale nie o tym tu mowa. Przykre, że pierwsza żona "MUSI" mieć wszystko, a
                      dziecko to dziecko. Przykre, że włąsnie teraz wyszedł Wasz fałsz i pazernośc
                      (nie kieruję postu do kobiet, które są.. hmm.. nie przepełnione nienawiścią)
                      • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 11:32
                        astreja napisała:

                        > mavva napisała:
                        >
                        > > Ale dzieci powinny być ochroną i jako rodzice mamy obwowiązek zapewnić im
                        > > stałość i poczucie bezpieczeństwa. To jest sens wychowania właśnie.
                        >
                        >
                        > Piszesz słusznie, ten mężczyzna MA DWOJE DZIECI i jego obowiązkiem jest
                        > zapewnic godziwe życie obogu. a gdyby sie nie rozwiedli i urodziło by im sie
                        > drugie dziecko, logicznym jest, że stopa zyciowa sie zmniejszy bo będzie dwoje
                        > dzieci. To niemal podobna sytuacja, ale nie tak drastyczna, bo matka dziecka
                        > nie będzie łożyć na drugie dziecko swojego exa.


                        Miałoby to znaczenie, gdyby dzieci wychowywały się razem. Wtedy w jednej
                        rodzinei i jednym godpodarstwie domowym nie powinny być traktowane różnie, ale w
                        tej sytuacji nie mogą być obarczone tym, ze tata ma 2 rodziny.


                        > Tak stajecie w obronie dzieci, ale jednak jak widzę, tylko i wyłącznie tych z
                        > pierwszego małżeństwa.

                        Nigdy nic nie wiadomo, przecież nie wiesz tegp. smile



                        tym momencie możecie napisac o wrednych "macochach"
                        > ale nie o tym tu mowa. Przykre, że pierwsza żona "MUSI" mieć wszystko, a
                        > dziecko to dziecko.

                        Tego nie rozumiem.
                        Przecież mowa tutaj o dziecku, a nie żonie.
                        Była żona zarabia całkiem nieźle więc chyba to nie jest zarzut?

                        Przykre, że włąsnie teraz wyszedł Wasz fałsz i pazernośc
                        > (nie kieruję postu do kobiet, które są.. hmm.. nie przepełnione nienawiścią)

                        Pazerność? Przesadzasz. smile)
                        Myślę, że to nie jest nienawiść tylko poczucie sprawiedliwości,a przy tematach
                        kontrowersyjnych trudno czasem nie być emocjonalnym. Tu matki o dzieciach
                        rozmawiają. smile)
                        • astreja Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 11:50
                          mavva zakładasz, ze to facet porzucił rodzinę, ale jesli ludzie sie nie
                          dobrali? ile razy jest tak, że często nie zdajemy sobie sprawy z tego, ze tak
                          naprawdenie kochamy? ile razy sobie wmawiamy? nie tytlko kobiety tak potrafią,
                          mezczyźni też, właśnie dla dobra rodziny, jednak czy można prtzez całe życie
                          żyć tylko i wyłącznie kłócąc sie? a niedawno czytałam watek jakiejś dziewczyny,
                          która nie kochała mezczyzny ale chciała znim zostac dla dobra dziecka i
                          wszystkie dziecwzyne zgodnie odpisywały, że nie warto bo całe życie przed nia i
                          niech ułoży sobie życie? Fakt, nie znam przyczyn rozpadu poprzedniego związku,
                          nie biore również pod uwagę facetów skaczących z kwiatka na kwaietk od tak(znam
                          jednego osobiście, który twierdząc, że kocha żonę, podrywał mnie i nie tylko
                          tfuuuuuuu). Ten mężczyzna ma obowiązek alimentacyjny wobec swoich dzieci, nawet
                          niech ma ich sześcioro. Przykre, że dziecko nie będzie mogło jeździc na
                          wakacje, ale nadal będzie miało co jeść.
                          dlaczego dziecko z pierwszego małżeństwa ma cierpiec? A dlaczego dziecko z
                          drugiego ma cierpiec i nie mieć nawet na lizaka bo piersze musi miec jak
                          najlepiej?

                          • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 12:04
                            astreja napisała:

                            > mavva zakładasz, ze to facet porzucił rodzinę, ale jesli ludzie sie nie
                            > dobrali?

                            Wcale tak nie zakładam, choć na ogół tak bywa. wink
                            Nie o to chodzi.
                            Choć na pewno wątek winy ma znaczenie, bo jak byśmy wiedzieli w 100%, że facet
                            zostawił żonę dla swojej przyjemności kolejnej, to jednak ma to dla nas wtedy
                            inny wymiar, prawda?

                            ile razy jest tak, że często nie zdajemy sobie sprawy z tego, ze tak
                            > naprawdenie kochamy? ile razy sobie wmawiamy? nie tytlko kobiety tak potrafią,
                            > mezczyźni też, właśnie dla dobra rodziny, jednak czy można prtzez całe życie
                            > żyć tylko i wyłącznie kłócąc sie? a niedawno czytałam watek jakiejś dziewczyny,
                            >
                            > która nie kochała mezczyzny ale chciała znim zostac dla dobra dziecka i
                            > wszystkie dziecwzyne zgodnie odpisywały, że nie warto bo całe życie przed nia i
                            >
                            > niech ułoży sobie życie? Fakt, nie znam przyczyn rozpadu poprzedniego związku,
                            > nie biore również pod uwagę facetów skaczących z kwiatka na kwaietk od tak(znam
                            >
                            > jednego osobiście, który twierdząc, że kocha żonę, podrywał mnie i nie tylko
                            > tfuuuuuuu). Ten mężczyzna ma obowiązek alimentacyjny wobec swoich dzieci, nawet
                            >
                            > niech ma ich sześcioro. Przykre, że dziecko nie będzie mogło jeździc na
                            > wakacje, ale nadal będzie miało co jeść.
                            > dlaczego dziecko z pierwszego małżeństwa ma cierpiec? A dlaczego dziecko z
                            > drugiego ma cierpiec i nie mieć nawet na lizaka bo piersze musi miec jak
                            > najlepiej?

                            Ale tutaj nie ma takiej sytuacji, tego przysłowiowego lizaka.
                            Nie rozumiem, dlaczego ma się wymagać od dzieci i tak pokrzywdzonych, bo
                            opuszczonych (pomijam powody, ale to fakt), aby solidaryzowały się z następnymi
                            dziećmi taty, które z nimi nie mieszkają i mają mieć nagle obniżony komfort
                            życia i sytuacja dąży do tego, aby wyrównać ich statusy i poziomy życia.
                            Bo mam wrażenie, że w tej sytuacji była żona jest winna, że nieźle zarabia. sad
                            A przecież i tak nie ma łatwo będąc samotna.

                            Cały czas mi się po porstyu wydaje, że faktem założenia nowej rodziny powienien
                            być obciążony tatuś, a nie wszyscy wokół.
                            Chociaż w życiu jest inaczej i jak wali się rodzina, to niestety ma to skutki na
                            wszystkich polach. sad




                • gorgolka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 30.05.06, 14:41
                  a nie pomyślisz że karasz też nowe dziecko odmawiając mu tego co dajesz
                  starszym dzieciom?
        • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 12:05
          >albo dlaczego dzieciom ma się pogorszyć sytuacja

          Chocby dlatego, ze na swiecie pojawilo sie przyrodnie rodzenstwo.Wiecej dzieci=
          wiecej wydatkow.Gdyby urodzilo sie w pelnej rodzinie, dzieci starsze rowniez
          odczuły by obnizenie stopy zyciowej- po prostu to co dzielono np. na 4 trzeba
          podzielic na 5.
          Poza tym- biorac pod uwage dzisiejszy rynek pracy nie mozna oczekiwac, ze
          zawsze juz ojca bedzie stac na zasadzone alimenty.Sa wypadki losowe, prace
          mozna stracic- czy w rodzinie pelnej czy niepelnej trudno, zeby ten fakt nie
          odbil sie na rodzinie.wysokosc alimentow musi odpowiadac mozliwosciom platnika.
          • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 12:19
            lola211 napisała:

            > >albo dlaczego dzieciom ma się pogorszyć sytuacja
            >
            > Chocby dlatego, ze na swiecie pojawilo sie przyrodnie rodzenstwo.Wiecej dzieci=
            >
            > wiecej wydatkow.Gdyby urodzilo sie w pelnej rodzinie, dzieci starsze rowniez
            > odczuły by obnizenie stopy zyciowej- po prostu to co dzielono np. na 4 trzeba
            > podzielic na 5.

            Pisałyśmy już o tym. Czym innym jest urodzenie dziecka w rodzinie, bo wtedy
            rodzina jest za siebie odpowiedzialna, a czym innym mieszanie rodzin,
            partycypacja poprzedniej żony w nowym związku byłego męża. Bo to przez nią
            odbywa się ta partycypacja, w sensie czynnym (jej zarobki w tym uczestniczą) a
            dzieci w biernym, bo ich świadczenia sią okrojone.
            Podkreślam, dzieci pozbawionych pełnej rodziny.

            > Poza tym- biorac pod uwage dzisiejszy rynek pracy nie mozna oczekiwac, ze
            > zawsze juz ojca bedzie stac na zasadzone alimenty.Sa wypadki losowe, prace
            > mozna stracic- czy w rodzinie pelnej czy niepelnej trudno, zeby ten fakt nie
            > odbil sie na rodzinie.wysokosc alimentow musi odpowiadac mozliwosciom platnika.


            Ale to są inne sytuacje, niezależne.
            Fakt założenia nowej rodziny jest aktem świadomym i takim też obowiązkiem, nie
            można nim obarczyć osób nie związanych z tym aktem wyboru. A są nimi na pewno
            była żona i dzieci.
            Oczywiście, że sąd bierze pod uwagę sytuację majątkową zobowiązanego, ale nie da
            się dyskutując o takich sprawach uniknąć ocen i etyki.

            Wiem też jedno, że sądy niestety nie dochodzą do prawdy w sposób zaangażowany i
            sprawy rodzinne traktują po łebkach, tak na marginesie. Wygrywa sprytniejszy
            szczęściarz.
            • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 12:27
              > Fakt założenia nowej rodziny jest aktem świadomym i takim też obowiązkiem, nie
              > można nim obarczyć osób nie związanych z tym aktem wyboru. A są nimi na pewno
              > była żona i dzieci.

              A co w przypadku, gdy ojciec zaliczy wpadke? Rodzi sie dziecko, ktore utrzymac
              musi przy tych samych dochodach.Dziecko ma jakies prawa do kasy ojcowskiej czy
              zadnego, bo ma pecha, ze urodzilo sie poza zwiazkiem malzenskim?
              Dzieci maja byc traktowne rowno- czy beda urodzone w malzenstwie czy nie.
              • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 12:59
                Chodzi o to, żeby każdy za swoje wpadki był odpowiedzialny sam, a nie pociagał
                całą resztę. Poza tym dziecko z wpadki ma też mamę, zakładmy, że nie był to akt
                gwałtu? wink
                I teraz oni oboje stając się rodziną dla swojego potomostwa są odpowiedzialni za
                nie. Może być tak, że nie są w stanie zapewnić dziecku takiego statusu jak tatuś
                z poprzednią wybranką, ale nie można tym obciążać osób nie związanych i dążyć do
                wyrównania tych statusów, być może powinny być inne w tej sytuacji?
                • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 13:14
                  mavva napisała:

                  > Może być tak, że nie są w stanie zapewnić dziecku takiego statusu jak tatuś
                  > z poprzednią wybranką, ale nie można tym obciążać osób nie związanych i dążyć
                  > do wyrównania tych statusów, być może powinny być inne w tej sytuacji?

                  Czyli co? Jesli facet zarabia dobrze, jego eks zona dobrze, a nowa zona
                  kiepsko, to powinien dawac wiecej na dzieci z pierwszego malzenstwa tyle, zeby
                  mialy poziom zycia dobry, a na dziecko z drugiego niewiele (bo zona kiepsko
                  zarabia)?
                  Czy moze raczej, skoro zarabia dobrze, podniesc poziom zycia dziecka z drugiego
                  zwiazku, skoro jego OJCIEC zarabia dobrze, dajac jednoczesnie troche mniej na
                  dzieci z drugiego zwiazku.
                  Wiadomo, ze dzieci z pierwszego zwiazku beda mialy lepiej, jesli ich matka
                  zarabia wiecej, niz next. Ale ojciec powinien dzielic swoja kase rowno pomiedzy
                  WSZYSTKIE swoje dzieci.
                  Jesli kobiete stac na wynajecie domu za 10 tys, a faceta z nowa zona kawalerki,
                  to uwazasz, ze powinien on sie dokladac po polowie do tego wynajmu za 10 tys.?
                  Po poziom zycia (wynikajacy z SUMY zarobkow rodzicow) jest wyzszy?
                  • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 13:24
                    Ale wychowanie dziecka to nie tylko kasa. To wkład własnej pracy, tak mówi KRiO
                    - jasno i wyraźnie.
                    Skoro jesteśmy przy wyliczeniach, na ile oceniasz pracę matki. Samotnej, która
                    wychowuje 2 dzieci i sprawuje opiekę nad nimi przez 24 godziny na dobę, z
                    wyjątkami, gdy pracuje i dzieci są w szkole albo wtedy, gdy mają spotkania z
                    ojcem i to on się zajmuje dzieci. Na ile wyceniasz jej pracę w domu przy tych
                    dzieciach, bo nie znam przypadku, żeby ojciec na spotkaniach z dzieckiem
                    sprzątał, prał i gotował, a to ciężka harówka. A jak dziecko chore i trzeba
                    czuwać w nocy, podawać leki, itp.
                    Więc co, liczymy to, czy odpuszczamy?
                    Zauważ, że druga żona ma wsparcie dla swojego dziecka, zaś pierwsza jest
                    pozbawiona, wliczyłaś to, czy nie warto (pralka sama przeciez pierze)?



                    • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 13:26
                      Moim zdaniem wycenianie pracy w domu mija sie z celem. Zarowno w przypadku
                      pewlnych, jak i niepelnych rodzin.
                      Oczywiscie, ze zajmowanie sie dziecmi i domem samodzielnie, bez pomocy
                      partnera, jest ciezsze, niz z jego pomoca, dlatego tez zazwyczaj facet pokrywa
                      wiecej, niz 50% kosztow utrzymania dziecka.
                    • mangolda Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 13:28
                      mavva napisała:

                      > Ale wychowanie dziecka to nie tylko kasa. To wkład własnej pracy, tak mówi KRiO
                      > - jasno i wyraźnie.
                      > Skoro jesteśmy przy wyliczeniach, na ile oceniasz pracę matki. Samotnej, która
                      > wychowuje 2 dzieci i sprawuje opiekę nad nimi przez 24 godziny na dobę,

                      każda matka robi to samo, bo to jej obowiązek
                      niby dlaczego akurat rozwiedziona kobieta mialaby byc wynagradzana za opiekę nad
                      WLASNYMI dziećmi, kiedy przecież matki które są żonami nie biorą za te samą
                      pracę ani grosza od nikogo

                      > z
                      > wyjątkami, gdy pracuje i dzieci są w szkole albo wtedy, gdy mają spotkania z
                      > ojcem i to on się zajmuje dzieci. Na ile wyceniasz jej pracę w domu przy tych
                      > dzieciach, bo nie znam przypadku, żeby ojciec na spotkaniach z dzieckiem
                      > sprzątał, prał i gotował, a to ciężka harówka. A jak dziecko chore i trzeba
                      > czuwać w nocy, podawać leki, itp.
                      > Więc co, liczymy to, czy odpuszczamy?
                      > Zauważ, że druga żona ma wsparcie dla swojego dziecka, zaś pierwsza jest
                      > pozbawiona, wliczyłaś to, czy nie warto (pralka sama przeciez pierze)?
                      >
                      >
                      >
                      • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 14:06
                        A to nie wiesz, ze samotne to inna kategoria i im sie NALEZY? Bo poszkodowane,
                        bo biedne, bo opuszczone..A ze rozwod nastapil czesto z ich winy to juz
                        niewazne.
                        • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 14:32
                          A to już inny temat.
                      • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 14:31
                        mangolda napisała:


                        >
                        > > Ale wychowanie dziecka to nie tylko kasa. To wkład własnej pracy, tak mów
                        > i KRiO
                        > > - jasno i wyraźnie.
                        > > Skoro jesteśmy przy wyliczeniach, na ile oceniasz pracę matki. Samotnej,
                        > która
                        > > wychowuje 2 dzieci i sprawuje opiekę nad nimi przez 24 godziny na dobę,
                        >
                        > każda matka robi to samo, bo to jej obowiązek
                        > niby dlaczego akurat rozwiedziona kobieta mialaby byc wynagradzana za opiekę na
                        > d
                        > WLASNYMI dziećmi, kiedy przecież matki które są żonami nie biorą za te samą
                        > pracę ani grosza od nikogo


                        Dlatego, że sprawuję tę opieką samotnie.
                        I nie chodzi o płacenie jej za to, tylko wzięcie pod uwagę przy tej skrupulatnej
                        arytmetyce.
                        A matki, które są żonami, mają wsparcie męża. I same tej opieki nie sprawują,
                        jest różnica.
                        Przy ustalaniu udziałów bierze się pod uwagę wkład własnej pracy w wychowanie
                        dzieci.

                        Lepiej tego nie negować, różnie w życiu się układa.
                        Jak widać, małżeństwa nie są stałe. Te drugie też nie muszą być.wink



                • mangolda Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 13:16
                  mavva napisała:

                  > Chodzi o to, żeby każdy za swoje wpadki był odpowiedzialny sam, a nie pociagał
                  > całą resztę. Poza tym dziecko z wpadki ma też mamę, zakładmy, że nie był to akt
                  > gwałtu? wink
                  > I teraz oni oboje stając się rodziną dla swojego potomostwa są odpowiedzialni z
                  > a
                  > nie. Może być tak, że nie są w stanie zapewnić dziecku takiego statusu jak tatu
                  > ś
                  > z poprzednią wybranką, ale nie można tym obciążać osób nie związanych i dążyć d
                  > o
                  > wyrównania tych statusów, być może powinny być inne w tej sytuacji?


                  krótka lekcja arytmetyki:
                  normalna rodzina: budżet 3000 zl, 1500 matka + 1500 ojciec, rodzi się dziecko
                  3000/3=1000 na osobe, rodzi się kolejne dziecko 3000/4=750 na osobe. poziom
                  zycia obnizyl sie wszystkim o 250 zl
                  rodzina rozbita z 1 dzieckiem przy takich samych zarobkach: obydwoje w 50%
                  partycypuja w utrzymaniu dziecka, ergo: ojciec placi 500 zl alimentow. ojciec
                  zaklada nowa rodzine, jego nowa żona zarabia tez 1500 zl, rodzi im się dziecko.
                  obie matki placą po 500 zl każada na swoje dziecko. a ojciec? czy on ma teraz
                  placić 1000, po 500 na każde dziecko? zostaloby mu wówczas tylko 500 zl na
                  siebie, czyli najmniej ze wszystkich uczestników tego ukladu. a może nowa zona
                  ma wyrównać deficyt? exie rzecz jasna odpowiedza ze tak i to jest wlaśnie
                  przejaw ich pazerności. w zaistniajej sytuacji kwota placona przez ojca na
                  piersze dziecko MUSI zostac mniejszona do takiego poziou jak w przykladzie nr 1,
                  teraz 4500 zarabiane przez 3 dorosle osoby dzielone są na 6 osób, czyli wychodzi
                  po 750 zl na osobe, alimenty powinnywiec zostac automatycznie obnizone o 50%, do
                  kwoty 250 zl. Ojciec placi po 250 zl na kazde ze swoich dwojga dzieci, w sumie
                  wiec placi tye samo co kazda z matek odzielnie, tyle że one mają po 1 dziecku.
                  Chciwość niestety zaślepia tak dalece, że niemozliwe staje sie przeprowadzenie
                  prostej kalkulacji.
    • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 08:59
      Nie przejmuj sie tymi jadowitymi postami, tutaj to norma, ale nie ma co w ogole
      brac tego ujadania pod uwage.
      Oczywiscie, ze mozna wystapic z wnioskiem o obnizenie alimentow.Zbieraj
      wszelkie rachunki, wydatki na dziecko musisz miec udokumentowane, po prostu jak
      najwiecej dowodow na poparcie Twojej sytuacji.Alimenty nie sa zasadzone w danej
      wysokosci raz na zawsze, sytuacja zyciowa sie zmieni i wowczas jest to
      przeslanka do zmiany wyroku.


      • sabra210 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:02
        dzieki za podpowiedz,wiesz, ze tak bede robila.
        • babka71 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:13
          pytanie: czy ta ex zona sama wychowuje dzieci?, nadal jest samotną matką??
          • sabra210 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:30
            Tak,nadal jest samotna matka.
          • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:37

            babka a co to ma do rzeczy czy samotna czy nie samotna?
            • babka71 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:48
              ano ma , ponieważ gdyby wyszła za maż po raz drugi jej sytuacja byłaby inna,
              nie uważasz..,??
              i byłaby podstawa prawna do obniżenia alimentów
              • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:52
                ano nie uwazam smile
                nowy partner matki nie oznacza mniejszego zobowiązania dla ich ojca
                bo niby z jakiej racji?
              • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:54
                Wyjscie za maz jest brane przez sad pod uwage, to oczywiste.Ale jesli nawet
                ciagle jest samotna to tez nie oznacza, ze nie mozna obnizyc alimentow.Jesli
                wykaze sie, ze kwota 3000 jest niewspolmierna do dochodow to sad musi wziac to
                pod uwage.
              • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:57
                Obowiązek alimentacyjny to relacja między potrzebami uprawnionego - dziecka a
                możliwościami zobowiązanego - ojca.
                W pierwszej kolejności zobowiązany jest ojciec dzieci, a nie mąż matki.
                • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 10:02
                  Nie chodzi o zobowiazanie do alimentacji, ale o sytuacje , w jakiej znajduje
                  sie matka.Inna jest ona wowczas, gdy jest samotna, inna gdy wyszla za maz i
                  chocby rachunki oplaca wspolnie z mezem.Tak samo sad bierze pod uwage sytuacje
                  ojca, czy ma zone, czy nie.Sad uwzglednia wszystkie okolicznosci, nie wydaje
                  wyroku w oderwaniu od rzeczywistosci- a tak by bylo, gdyby go kompletnie nie
                  interesowalo, czy rodzice zawarli zwiazki czy nie.
                  To sie nie musi podobac, ale tak jest.
                  • mavva Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 10:18
                    Oczywiście, że sąd bierze pod uwagę aktualną sytuację, ale była żona zarabia jak
                    rozumiem tyle samo cały czas więc fakt obniżenia alimentów z tego powodu, że
                    zawarła nowy związek byłby przerzuceniem odpowiedzialności z ojca na męża matki.
                    • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 12:00
                      Bierze te okolicznosc pod uwage zarowno przy pozwie o obnizenie jak i
                      podwyzszenie alimentow- nie napisalam, ze fakt zawarcia malzenstwa stanowi
                      powod do obnizenia alimentow.Po prostu stan cywilny jest brany pod uwage.
    • e_r_i_n Forum 'macochy' 08.05.06, 09:04
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14479
      Zapraszam
    • rita75 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 09:04
      pewnie mozna, zmiana sytuacji zyciowej jest przeslanka ku temu
    • izzy29 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 10:36
      Ale jadu w Waszych wypowiedziach. Dziewczyna prosila o rade, a Wy oceniacia ja
      z kazdej strony jakbyscie byly idealne w kazdej sytuacji zyciowej. Wstyd!!!
      Dajcie zyc.
    • magdalenkaaa78 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 11:37
      Załamałam się, jak poczytałam niektore wypowiedzi.
      Wydaje mi się, że Sąd przy ustalaniu wysokości alimentów nie brał pod uwagę
      prawdziwych zarobków tylko mozliwe, a wiadomo, że u nas nie zawsze to, co
      możliwe dla sądu jest mozliwe dla zwyklego czlowieka.
      Owszem, zgadzam się, że dzieci z pierwszego małżeństwa powinny mieć zapewnione
      godne życie. Ale nie może być tak, że Wasze dziecko nie ma tej możliwości.
      Trudno, urodził się nowy człowiek, tatuś musi opiekować się także nim i
      naturlane jest dla mnie,że nie może łożyć już tyle, co poprzednio.
      Poza tym zakładając,że rodzice zrzucają się na dzieci po równo wychodzi, że na
      kazde dziecko z pierwszego małzeństwa wypada po 3000 zł a to, wydaje mi się,
      bardzo duża kwota.
      Wydaje mi się, że powinniście walczyć o obniżenie alimentow. Walczyć razem, bo
      to Wasze życie, Wasze wspólne pieniądze i Wasze dziecko. I nie daj sobie
      wmowić, ze to problem tylko męza. To Wasz problem, bo Ty też cierpisz w takim
      ukladzie, wpływa to znacząco na jakośc Twojego życia.
      Dzieciom z pierwszego małżeństwa nic się nie stanie, gdy zamiast 5 markowych
      bluz będą miały 3 a zamiast dwóch miesięcy na Krecie miesiąc w Chorwacji.
      Pozdrawiam, Magda - pierwsza żona smile
      • joa_nnap Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 13:06
        to prawdziwa ciekawostka socjologiczna-kobieta, która na nowo układa sobie
        życie (nawet za cenę rozbicia poprzedniego związku) jest ok,a jak nie do końca
        ok, to na pewno nie jest aż tak piętnowana. za to mężczyzna, który zdecyduje
        się na to, zeby sobie ułożyć życie na nowo,to skończony s...syn i w ogóle samo
        zło. nie wspominając już o nowej partnerce.
        żałosne jest to,że nie znając sytuacji umiecie tylko jad sączyć.

        a do założycielki wątku-nie wiem na co jeszcze czekacie.jeśli sytuacja wygląda
        tak jak piszesz,niech mąż jak najszybciej składa ten pozew,bo takie sprawy i
        tak koszmarnie długo się ciągną.
      • paszczakowna1 po rowno? 08.05.06, 13:07
        Nieco obok tematu, ale mnie to zaskoczylo. Skad pomysl, ze rodzic opiekujacy sie
        dzicmi i rodzic ktory placi alimenty maja sie skladac na utrzymanie dzieci po
        rowno? Ostatecznie, opieka nad dzieckiem zajmuje duzo czasu, a takze na ogol
        przyczynia sie do obnizenia dochodow (zwolnienia z pracy, mniej czasu na prace
        zawodowa w ogole). Zatem, rodzic opiekujacy sie dziecmi wywiazuje sie z
        obowiazku alimentacyjnego przez opieka ORAZ finansowo, a drugi rodzic wylacznie
        finansowo.

        Faktycznie taka jest praktyka w sadach rodzinnych? Jakos to mi sie nie wydaje
        'po rowno'...

        (Co innego oczywiscie, jesli ten drugi rodzic w znaczacym stopniu wlacza sie w
        opieke, ale to chyba raczej rzadkosc.)
        • e_r_i_n Re: po rowno? 08.05.06, 13:15
          paszczakowna1 napisała:

          > Faktycznie taka jest praktyka w sadach rodzinnych? Jakos to mi sie nie wydaje
          > 'po rowno'...

          Owszem, w odniesieniu do samodzielnych rodzicow i owszem.
          W pelnych rodzinach zdarza sie i tak, ze wiekszosc opieki spada na kobiete,
          utrzymanie tejze rodziny tez, bo facet powinien placic odpowiednio wysokie
          alimenty.
        • zonka77 Re: po rowno? 08.05.06, 15:35
          >Ostatecznie, opieka nad dzieckiem zajmuje duzo czasu, a takze na ogol
          > przyczynia sie do obnizenia dochodow (zwolnienia z pracy, mniej czasu na prace
          > zawodowa w ogole)

          Troszkę z mojego pdwórka dla przykladu: jeśli mówimy o malutkim dziecku to i
          owszem. Ale dziecko w wieku szkolnym to już wybacz ale inna bajka. A tatusiowie
          zajmujący się dziećmi to wcale nie rzadkość. Nie sądzę żeby ex mojego M chociaż
          raz musiała się zwolnić z pracy bo córka była chora - córka siedzi w domku sama
          albo z babcią. Jak była młodsza to zwalniał się mój M czasami a dość często szła
          się opiekować małą w chorobie jego mama...ex absolutnie nie była pozostawiona
          sama sobie. Teraz mój M odbiera np z basenu (zajęcia 4x w tyg) córkę chyba
          równie często jak jej mama, ze szkoły dziecko wraca już od dawna samo bo jest
          dość duże.
          Co do "mniej czasu na pracę zawodową" to np w naszym przypadku to kompletnie tak
          nie jest. Zabieramy dziecko do siebie nawet i codziennie jak jej mam na
          delegację jeździ i zawozimy do szkoły. To tylko przyklady. Tak dla równowagi.Nie
          wszyscy tatusiowie olewają. Wielu NIE olewa - znam więcej takich którzy nie
          olewają niż odwrotnie. A niestety dużo znajomych mam po rozwodach (niestety!)
          Ja się więcej zajmuję naszą córką niż mój M głownie dlatego że on się zajmuje
          dwojką dzieci a ja jednym. Ja mam więc więcej czasu dla małej niż on. Ale nie
          czuję się poszkodowana faktem że się zajmuję własną córcią. Gdybym kiedykolwiek
          miala się rozstać z mężem to ogromnie bym się cieszyla że to JA mogę mieć przy
          sobie dziecko. Ja jestem ciekawa ile z tych mam które narzekają że muszą się
          zajmować dziećmi odddałoby z ochotą te dzieci tatusiom żeby mieć święty spokój.
    • mangolda Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 12:57
      Sabra, mam taką samą sytuację - mój mąż płaci 50% swoich dochodów na poprzednie
      dzieci, niestety nie da się tego zmienić dopóki jego córka nie skończy studiów.
      • moofka Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 14:31
        mangolda napisała:

        > Sabra, mam taką samą sytuację - mój mąż płaci 50% swoich dochodów na
        poprzednie
        > dzieci, niestety nie da się tego zmienić dopóki jego córka nie skończy
        studiów.
        >


        nie niestety, tylko na szczescie
        przy takim podejsciu drugich zon (nie wszystkich i mam nadzieje, ze myslacych
        podbnie jak erin jest wiecej)
        jednakze wiekszosc najchetniej w ogole zostalaby przy zasilkowych dwustu zlotych
        bo matka ktora chce dzieciom - mimo wszystko zapewnic byt komfort i pienidze od
        ojca okazuje sie byc chciwa i pazerna, ciekawe

        uwazasz ze studiująca corka nie ma prawa do otrzymywania pomocy od ojca?
    • nchyb Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 14:56
      Erin, to że Mangolda może być trolem - nie zmienia sytuacji że jest sporo
      kobiet - drugich partnerek ojca - które uważają, że pierwszym dzieciom nie
      powinno być lepiej, niż ich dzieciom...

      Osobiście uważam, że zmiana sytuacji materialnej ojca w postaci spadku
      dochodów, utraty tych dochodów, utraty pracy, choroba itp. może skutkować
      obniżeniem poziomu życia dzieci z pierwszego związku. Natomiast powiększanie
      kolejnej rodziny ojca o nowych członków - nie powinno skutkować obniżaniem
      alimentów. Skoro tatuś wie, że nie starczy mu obecnych dochodów na zapewnienie
      podobnego poziomu życia wszystkim już żyjącym dzieciom - nie powinien się
      decydować na kolejne. Jeżeli jednak się decyduje - powinien ponieść tego
      konsekwencje - czy to w postaci konieczności pracy w większym wymiarze, czy tez
      obniżenie standartu życia jego obecnej rodziny... Cóż, to jego wybór, nie jego
      byłej partnerki.
      bo, paradoksalnie, może dojść do sytuacji, gdy była żona bez ślubu narodzi
      sobie dzieci i zażąda wyższych alimentów, bo jej standart życia spada...

      Przy okazji - ja nie jestem przeciwko macochom. Znam wiele z drugich żon śą
      wśród nich wspaniałe kobiety i zwykłe zołzy. Podobnie z pierwszymi żonami - są
      kobiety i wstrętne babska...
      A;le wracając do meritum, jeżeli tatuś decyduje się na kolejne dziecko w nowej
      rodzinie, powinien brać pod uwagę już istniejące zobowiązania a nie liczyć na
      to, że te dotychczasowe zobowiązania się zmniejszą, bo tatuś ma potrzebę
      zaludniania planety... smile
      • e_r_i_n Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 15:01
        Wszystko sie zgadza.
        Jest jedno ale: mozliwosci zarobkowe nie sa nieograniczone.
        I wszystko rozbija sie o kwestie wysokosci alimentow.
        Jesli facet placi 200 zl, zarabia 800 zl, to pewnie, ze bez zwiekszenia
        dochodow nie powinien w ogole myslec o kolejnym dziecku.
        Natomiast jesli zarabia 6000, placi 4000, bo takie alimenty zasadzono, gdy
        dzieci nie mial (i stad taka, a nie inna wysokosc), to stac go na kolejne
        dziecko, jednak alimenty powinny byc zweryfikowane, bo sytuacja sie zmienila.
      • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 15:30
        Natomiast powiększanie
        > kolejnej rodziny ojca o nowych członków - nie powinno skutkować obniżaniem
        > alimentów. Skoro tatuś wie, że nie starczy mu obecnych dochodów na
        zapewnienie
        > podobnego poziomu życia wszystkim już żyjącym dzieciom - nie powinien się
        > decydować na kolejne

        Nie kazde dziecko rodzi sie planowane.

        gdy była żona bez ślubu narodzi
        > sobie dzieci i zażąda wyższych alimentów, bo jej standart życia spada...
        Wowczas powinna podac o alimenty ojca tych dzieci - wowczas standard zycia jej
        nie spadnie.

        Tu nie chodzi o poniesienie konsekwencji przez faceta , ale o dobro WSZYSTKICH
        dzieci.Nie moze byc tak, ze to nowonarodzone nie bedzie miec srodkow do zycia ,
        byle tylko tym starszym bron Boze sie nie pogorszylo.
        Jesli facet pracuje, zarabia, to niby jak nagle ma zaczac zarabiac wiecej? Czy
        wasi mezowie z chwila pojawienia sie kolejnego dziecka biora drugi etat?
        Wiekszosc utrzymuje sie nadal z tej samej kwoty.
        • nchyb Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 16:11
          > gdy była żona bez ślubu narodzi
          > > sobie dzieci i zażąda wyższych alimentów, bo jej standart życia spada...
          > Wowczas powinna podac o alimenty ojca tych dzieci - wowczas standard zycia
          jej
          > nie spadnie.
          Skoro dajemy tatusiowi prawo do bycia jedynym żywicielem nowej rodziny - dajmy
          to prawo i byłej jego żonie. Może ona rodzić (osobiście nie wierzę w taką
          głupotę wielu kobiet - ale cóż, skoro mogą być durni mężczyźni nie myślący o
          konsekwenbcjach, to i durne kobiety tez się trafią) nowe dzieci idealiście z
          głową pełną marzeń i ideałów, ale całkowicie bez pieniędzy - z którego ściągnąć
          się alimentów nie da. Wówczas by nie spadła stopa życiowa jej exa dzieci-
          powinna się domagać wyższych alimentów. Skoro nowe dzieci tatusia to obniżka
          alimentów na stare dzieci - to i w ramach uprawnienia - nowe dzieci mamusi -
          zwyżka alimentów od tatusia... wink
      • karrolina1 [...] 08.05.06, 18:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lila1974 mangolda 08.05.06, 16:02
      Zajrzyj na pocztę.
    • g0sik Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 16:07
      Pytanie tylko czy ojciec żyje skromnie dlatego bo lwią cześć jego zarobków
      pochłaniają alimenty czy dlatego, że np spłaca zaciągnięte kredyty na zakup
      różnych dóbr.....

      Tak czy inaczej - co w sytuacji kiedy facet rozwiedzie się również z drugą
      żoną? Ich wspólne dziecko nie dostanie alimentów bo dzieci z pierwszego
      małżeństwa muszą dostawać po 1500 zł?
      • nchyb Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 16:16
        > Tak czy inaczej - co w sytuacji kiedy facet rozwiedzie się również z drugą
        > żoną? Ich wspólne dziecko nie dostanie alimentów bo dzieci z pierwszego
        > małżeństwa muszą dostawać po 1500 zł?
        gorzej, co będzie gdy ożeni się trzeci, a nawet czwarty raz i będzie się
        domagał coraz to niższych alimentów na dzieci kolejnych żon, bo nowe żony
        biadolą, że ich dzieci mają coraz gorzej...
        Znam przypadek mężczyzny żonatego 5-krotnie, którego 5-ta żona biadoliła, że te
        jej 4 poprzedniczki to wstrętne harpie i właśnie przez nie i ich dzieci jej
        dzieciątko jest poszkodowane... smile
        Ciekawe, czy będzie 5-tą panią ex i jak zareaguje na żądania swojej
        następczyni...
        • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 16:30
          Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia- tu porzekadlo sprawdza sie w 100%
          Dlatego takie sprawy musza regulowac przepisy, a wprowadzac je w zycie sad
          najczesciej.
          • nchyb Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 16:41
            > Dlatego takie sprawy musza regulowac przepisy, a wprowadzac je w zycie sad
            > najczesciej.
            a sądy w wielu znanych mi przypadkach wychodzą z założenia, że skoro chcialeś
            mieć dzieci, to je teraz utrzymuj i bardzo rzadko tylko z powodu narodzin
            nowych dzieci obniżają, bądź podwyższają alimenty...
            • iwles Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 17:04
              Sąd stoi na straży w s z y s t k i c h dzieci. Tych nowonarodzonych, z nowych
              związków także.

              I wszystke dzieci mają te same równe prawa.
            • lola211 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 08.05.06, 17:07
              Sprawy koncza sie róznie, tyle mozna powiedziec.Na pewno sad bierze pod uwage
              nowego czlonka rodziny i jego potrzeby.
    • faceeet Swietny watek! Moj kolega wlasnie rozwodzi sie! 08.05.06, 20:16
      Zona chce 2000 i byl sklonny nawet dac jej smile. Po przeczytaniu tego watku, a
      zwlaszcza wypowiedzi paru pazernych zmienil zdanie smile. Wyda majatek na
      adwokata, ale wiecej niz 500 nie da sobie wyrwac. I slusznie. Po co nastepne
      dzieci maja cierpiec. Juz ma nawet wstepny plan jak zatruc zonce zycie, zeby
      sama chciala rozwodu. Hehe...
      • nchyb Re: Swietny watek! Moj kolega wlasnie rozwodzi si 09.05.06, 08:07
        > adwokata, ale wiecej niz 500 nie da sobie wyrwac. I slusznie. Po co nastepne
        > dzieci maja cierpiec
        bo te następne będą jego, a te stare jego byłwej żony, tak?

        Gdzieś czytałam, że prowadzono badania, z których wynika że faceci częściej
        kochają nie swoje dzieci, ale swoich partnerek, z którymi aktualnie mieszkają,
        niż swoje własne rodzone dzieci, które mieszkają z byłymi żonami. Smutne, ale
        często niestety (na szczęście nie zawsze) prawdziwe...
        • iwles Re: Swietny watek! Moj kolega wlasnie rozwodzi si 09.05.06, 08:15
          Tylko, na szczęście, akurat te dzieci, jeśli nie są przysposobione przez nowego
          tatusia, nie są brane przez sąd pod uwagę, w opisywanej sytuacji.
          • nchyb Re: Swietny watek! Moj kolega wlasnie rozwodzi si 09.05.06, 08:27
            > tatusia, nie są brane przez sąd pod uwagę
            tylko teoretycznie nie są...
            w praktyce bywa różnie. Podobnie, jak różne bywa podejście sądów do nowych
            dzieci mamusi i źródeł finansowania tychże.
            W praktyce wygląda to tak, że orzecznictwo pani sędzi (przy alimentach w ok. 90
            procentach orzekają kobiety)związane jest z jej stosunkiem do świata i tego czy
            jest pierwszą czy drugą i kolejną żoną...
            Jak to już napisano, punkt widzenia zależy od siedzenia.
            A jako, że nie jest prawdą głośne powiedzonko iż "wszystkie dzieci są nasze",
            zawsze bliższa koszula ciału... smile

            Ale to nie chodzi o to, co sąd myśli, tylko o tatusia, który woli wypieprzyć
            kupę forsy na adwokata, zamiast dać je dziecku...
            Z tym, że oczywiście i na szczęście,nie wszyscy tatusiowie tacy są...
            • faceeet Ale same jestescie sobie winne. 09.05.06, 11:55
              To ze akurat ten konkretny tatus woli wydac teraz kase na adwokata jest calkiem
              sluszne i wrecz moralne - co widac po waszych wypowiedziach.
              On nie wie dzis czy zalozy nowa rodzine czy nie. Widzi jednak, ze zonka bedzie
              dazyla do ograniczania kontaktow z dzieckiem i na zlosc probowala wyrwac jak
              najwiecej kasy. Dzis moglby dac i byloby OK.
              Ale gdyby w przyszlosci chcial z kims innym miec dzieci? Czy wtedy sad by mu
              obnizyl? Zatem lepiej dac od razu mniej i ewentualnie nieoficjalnie dawac
              jeszcze, np. oplacaja jakis kurs dziecku (oczywiscie nie za duzo i na tyle
              nieoficjalnie, by sad nie mial nawet dowodu kto wplacil, bo jeszcze pewnie by
              podwyzszyl).

              Wasza pazernosc nie poplaca czasami i slusznie.
              • nchyb Re: Ale same jestescie sobie winne. 09.05.06, 12:08
                jesteś taki głupi, czy tylko udajesz, że nie rozumiesz o co chodzi?...
                • e_r_i_n Re: Ale same jestescie sobie winne. 09.05.06, 12:16
                  Faceet w jednym ma racje - bycie zbyt hojnym nie poplaca.
                  Jesli facet placi alimenty w ustalonej wysokosci, a jak ma lepszy miesiac,
                  zaplaci wiecej, to moze sie spodziewac, ze na ewentualnej sprawie o podwyzke
                  zostanie to uzyte przeciwko niemu (bo znaczy, ze moze placic wiecej, niewazne,
                  ze nie co miesiac ma wieksze dochody).
                  To samo tyczy sie ekstra wydatkow - generalnie sa brane na plus. Ale jako, ze
                  wszystko zalezy od widzimisie sedziny, moze ona uznac, ze jest w stanie dac do
                  reki eks zonie te x zł wiecej, ktore do tej pory bezposrednio wydawal na
                  dziecko.
              • iwles Re: Ale same jestescie sobie winne. 09.05.06, 12:14
                A to, czy on się zgadza czy nie - sądu nie interesuje smile
                Ex - też może wynająć adwokata, który dokładnie wyliczy koszty utrzymania
                dziecka (uświadom kolegę, że nie liczą się tylko lody, nowe jeansy itp., ale
                przede wszystkim: czynsz, opłaty licznikowe w domu, wyżywienie całodzienne,
                podręczniki, a nawet koszty utrzymania samochodu, jeśli istnieje konieczność
                podwożenia dzieci przez mamę np. do szkoły bądź na zajęcia dodatkowe).





        • moofka Re: Swietny watek! Moj kolega wlasnie rozwodzi si 09.05.06, 08:15
          nchyb, ja mysle, ze to nie jest kwestia milosci do dziecka
          wiadomo, ze facet zawsze jednak większym sentymentem swoje geny bedzie darzyl
          niz innego samca - biologia
          mysle, ze zwyczajnie przy takiej gderającej zgadze, jak nieraz moze sie trafic
          on dla swietego spokoju robi, co ona chce, albo moze jeszcze czasem wierzy, ze
          była i jej dzieci to juz go tylko chcą na kase naciągnąć, bo mu tak zona mowi

          ciekawe, ze na ogól tam ojciec pozostaje ojcem dla swoich dzieci mimo rozstania
          rodziców, gdzie jego kolejna partnerka ma ludzkie zyczliwe podejscie
          szkoda tylko bo te "złe macochy" w efekcie krzywdzą najabardziej wlasnie mezow
          swoich
          • nchyb Re: Swietny watek! Moj kolega wlasnie rozwodzi si 09.05.06, 08:43
            > ja mysle, ze to nie jest kwestia milosci do dziecka
            > wiadomo, ze facet zawsze jednak większym sentymentem swoje geny bedzie darzyl
            > niz innego samca - biologia
            Tak, zgadza się. Tylko wielu facetów, których spotykałam na sali rozpraw przy
            ustalaniu alimentów, swoją (i często obecnej partnerki) niechęć do byłej żony -
            niestety bardzo często przenosi na byłe dzieci. Tak, napisałam byłe, bo dla
            wielu (podkreślę jeszcze raz - na szczęście nie wszystkich) facetów, dzieci z
            pierwszego związku - stają się ex dziećmi. Niestety...
            • iwles Re: Swietny watek! Moj kolega wlasnie rozwodzi si 09.05.06, 10:27
              > niestety bardzo często przenosi na byłe dzieci. Tak, napisałam byłe, bo dla
              > wielu (podkreślę jeszcze raz - na szczęście nie wszystkich) facetów, dzieci z
              > pierwszego związku - stają się ex dziećmi. Niestety...


              To bardzo przykre... i tak być nie powinno.

              Znam przypadki moich koleżanek, gdzie facet myśli, że skoro płaci "taaakie"
              alimenty, to zwalnia go z innych odpowiedzialności wobec dziecka (nie tylko
              finansowych), niestety .......

              I tu jest błędne koło, bo Matka (czyli ex) - w takim wypadku chce wyciągnąć jak
              największe alimenty dla swoich dzieci, skoro tatuś sam od siebie nawet nie
              potrafi zapłacić za kino czy basen (uważając, że jest to wliczone w alimenty).
              Już o zafundowaniu wspólnych wakacji albo kieszonkowego na szkolną wycieczkę -
              nie wspomnę.
              • nchyb Re: Swietny watek! Moj kolega wlasnie rozwodzi si 09.05.06, 10:37
                > Już o zafundowaniu wspólnych wakacji albo kieszonkowego na szkolną wycieczkę -

                > nie wspomnę.
                Ano jest to bardzo przykre.
                Znam tatusia, który za weekendy, w które brał
                dziecko do siebie, chciał proporcjonalnie odliczać alimenty, twierdząc, że musi
                mieć z czego karmić w tym czasie dziecko. Na szczęście sąd wyprowadził go z
                błędnego rozumowania...
    • malgra Re: można 09.05.06, 01:08
      ale radziłabym aby pismo o obniżenie alimentów napisał Wam adwokat.Przyda się w
      nim każda informacja dotycząca Waszego i Jej statust materialnego.
    • akap22 Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 30.05.06, 14:20
      O raju trochę zaczęłam czytać odpowiedzi na ten wątek,
      ale widzę raczej zmasowany atak.
      Moim zdaniem 3000 na dwójkę dzieci to trochę dużo, bo w utrzymaniu dzieciaków
      uczęstniczą dwie strony czyli mama i tata.
      I dlaczego to najmłodsze ma być poszkodowane jemu też należą się zabawki, i
      wakacje.
      Tak to jest że jak rodzi się nowe dziecko to dla starszych zostaje mniej
      pieniędzy, bez względu na to czy jest to w tej samej rodzinie czy w nowej.
      A sformułowanie że tatuś nie panuje nad swoim popędem jest chyba nie na miejscu.
      Przecież to jego trzecie dziecko, w nowej rodzinie pierwsze.
      Każdy ma prawo ułożyć sobie życie drugi raz jak mu się za pierwszym nie udało.
      Ja na szczęście mam łatwiejszą sytuację pod tym względem jestem pierwszą żoną
      mojego pierwszego męża od 10 lat, i mam nadzieję że tak zostanie.
      • agaa_p Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 30.05.06, 14:52
        no cóż, j niestety jestem drugą żoną i wiem jak to jest, kiedy z domowego budżetu odchodzi "trochę" kasy. Ale tak tzreba i już. W porównaniu z kwotą o jakiej pisze autorka wątku to my jesteśmy na duuuużo niższym poziomie, ale to nie zmienia faktu, że dobro wszystkich dzieci jest wazniejsze. Nie wyobrażam sobie, aby mój mąż miał przestać płacić albo starać się zmniejszyć kwotę (chociaż i tak mało nie płaci jak na nasze warunki finansowe, zwłaszcza teraz jak doszła nasza żaba). Zanim pojawi się u nas drugie dziecko, kwota płaconych dziś alimentów może w przyszłości okazywać się już banalną. A po co się ciągać po sądach? Gdzie tu wówczas dobro dziecka?

        a tak przy okazji
        nie zawsze przyczyną złych kontaktów ojaca z dzieckiem jest właśnie tato. w przypadku mojego męża to właśnie ta "była" zupełnie niepotrzebnie komplikowała sytuacje i zakazywała kontaktów. Teraz z kolei, kiedy mąż nieco "ostygł" w stosunku do syna po Jej baaardzo licznych i dziwacznych fanaberiach, wymaga nie wiadomo co. Ech... starałam się Ją zrozumieć, ale... lepiej nie dokończe. A mąż biedak stara się jak może... Dobrze, że chłopak rośnie i sam już będzie mógł do nas zaglądać.
        • kammik Re: Czy mozna obnizyc alimenty? 30.05.06, 17:48
          >Teraz z kolei, kiedy mąż nieco "ostygł" w stosunkuu do syna po Jej baaardzo
          licznych i dziwacznych fanaberiach

          Ciekawe stwierdzenie. Niezaleznie od zachowan matki dziecka, naprawde uwazasz,
          ze trzeba chlopca za nie karac?
    • gorgolka można 30.05.06, 15:57
      jeśli od ostatniego wyroku ustalającego wysokość alimentów w sposób znaczący
      zmieniły się okoliczności. W Twoim przypadku się zmieniły.

      Dziewczynom wypowiadającym się na rzecz "niekrzywdzenia " dzieci z pierwszego
      małżeństwa chcę jeszcze przypomnieć że wysokość alimentów zależy od
      usprawiedliwionych potrzeb dzieci ale też od MOŻLIWOŚCI finansowych ojca.
      Ja rozumiem że starsze dzieci mają większe potrzeby niż np 2-3 latek, ale nie
      może być między nimi rażącej dysproporcji w poziomie życia. Dlatego uważam że
      obniżenie alimentów w pewnych sytuacjach jest uzasadnione.

      Nie jestem ani ex ani macochą więc wydaje mi się że w miarę obiektywnie oceniam
      sytuację
    • agastrusia Wystąpcie do sądu 30.05.06, 16:43
      skoro można podwyższać to i pewnie można obniżać tylko tżeba udowodnić, że
      mniejsza kwota w zupełności wystarczy dzieciom.
      • nchyb Re: Wystąpcie do sądu 30.05.06, 16:49
        > tylko tżeba udowodnić, że
        > mniejsza kwota w zupełności wystarczy dzieciom
        To nie do końca jest tak. Dziecku jak będzie trzeba, to i wystarczy zasiłek z
        opieki społecznej. W przypadku wystapienia o obniżenie alimentów trzeba
        bardziej udowodnić, że zmieniły się możliwości finansowe ojca a jego sytuacja
        rodzina i materialna uległa znaczącej zmianie...
        To, że można taniej kogoś wychowywać, nie oznacza, że koniecznie trzeba, jeżeli
        rodziców na to stać.
        Alimenty mają pokryć uzasadnione koszty utrzymania dziecka w ramach możliwości
        finansowych jego rodziców. I jeżeli jego rodziców stać na masło, nie ma
        konieczności kupowania wyłącznie smalcu, by było taniej...
Pełna wersja