sabra210
08.05.06, 04:06
Dzien dobry drogie forumowiczki.
Duzo juz tu zostalo powiedziane na temat alimentow przez mamy, ktore albo ich
nie dostaja,albo dostaja za malo, a my mamy odwrotny problem - uwazamy,ze
placimy za duzo.
Moj maz rozwodzac sie zgodzil sie na takie alimenty dla dwojki dzieci, jakie
zazyczyla sobie jego byla, a zazyczyla sobie niemalo - 3000zl,dzieki czemu
zyje sobie na bardzo wysokim poziomie, zima,lato,wyjezdzaja na wakacje,
dzieci maja przebogate zajecia pozalekcyjne i ogolnie szaleja. My za to,nie
dosc,ze splacamy "ich" stare dlugi (ale to odrebny problem) i wysylamy ali,to
musimy kupowac wszystko uzywane dla naszego dziecka, nie ma mowy o zadnych
wakacjach, samochod mamy nieco mlodszy ode mnie i zyjemy BARDZO skromnie,
choc nasze pensje starczaja nam jeszcze na zycie.
Ogolnie dysproporcje w poziomie zycia ich i naszym sa ogromne i dla nas jest
to bardzo duze obciazenie. Czy macie moze jakas wiedze na temat obnizenia
alimentow, jakie sa podstawy do tego, jak to sie robi? Bede wdzieczna za
kazdy liscik, piszcie.