Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!Proszę

19.06.06, 23:11
Sytuacjia wyglada następujaco.
Jest małżeństwo z dwójką dzieci.Żyją sobie skromnie, ich dochód wspólny to
około 2000tys netto.Spłacają jeszcze kredyt hipoteczny (250zł). Dzieci są w
wieku szkolnym i przedszkolnym.Jakoś im starcza pieniędzy do końca każdego
miesiaca,a nawet potrafią trochę odłożyć.I tu nagle matka męża - pijaczka,
kobieta z marginesu, chce podać swojego syna o alimenta.Teoretycznie ma do
tego prawo.On jednak chce zrobic wszystko by nie płacic jej ani
grosza.Dlaczego?Ona każdy pieniądz przepija, nie pracuje od 15 lat, do tej
pory była na utrzymaniu swojej matki, która zmarła. Były czasami takie
sytuacje , ze gdy matka wyjeżdżała np. na pół roku i zostawiała córce
emeryturę - 1500zł to cała ta suma była przeznaczona na alkohol, nic nie było
opłacone, zadne rachunki!Jedzenia tez sobie nie kupowała, codziennie był
tylko alkohol i libacje!!!Kobieta ta nie interesowała sie swoimi dziećmi w
ogóle, dzieci były zawsze wychowywane przez babcie (ona jednak miała do nich
prawa rodzicielskie).
Teraz, po śmiercie matki skończyło sie beztroskie życie, nie ma pieniędzy ani
na jedzenie (zreszta je niewiele), ani na picie (nie zawsze ma kto postawic),
o czynszu nie wspomne!Pieniądze z alimenta, które by płacił jej syn poszły by
w całości na alkohol!Ta kobieta pije od rana do nocy!Nawet na kaca kupuje
tanie wino!!!
Jej syn na pewno by jej na chleb nie żałował, ale pieniądze które miałby
płacić szły by na alkohol , a on nie chce odbierac swoim dzieciom drobnych
przyjemności, by dać matce na alkohol!!!CZy ma jakies szanse na wygrana w
sądzie?Przeciez ma też kredyt hipoteczny do spłacenia, jeśli alimenta byłyby
za wysokie to nie byłoby go stać na spłate kredytu a wtedy mógłby stracić
mieszkanie.CZy sąd bierze to po uwage? Czy sąd brałby pod uwagę również to,
że ta kobieta to alkoholiczka (wszyscy sasiedzi mogą to poświadczyć!!!)i
ciezko zarobione przez tą rodzine pieniądze szły by tyko i wyłącznie na
alkohol i libacje?Czy mężczyzna ten ma jakieś szanse by nie płacić alimentów?
Podkreślam, że on by jej na pewno jedzenia nie odmówił, ale pieniedzy na
alkohol nie chce dawać!
    • niusianiusia Re: Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!P 19.06.06, 23:22
      tylko dobry ! prawnik tutaj moze coś poradzić.... niestety
    • koala500 Re: Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!P 19.06.06, 23:24
      Może spróbuj na prawo i pieniądze?
    • triss_merigold6 Re: Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!P 19.06.06, 23:24
      Ma szanse, orzeczenie alimentów musi być zgodne z zasadami współżycia
      społecznego.
      • berecik7 Re: Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!P 19.06.06, 23:43
        Moim zdaniem syn w sądzie wygra na pewno. Alimentów nie zasądza się przecież
        dla każdego kaprysu. Dlaczego matka nie pracuje? Jest chora, na rencie? Jest
        bezrobotna? A jest zarejestrowana jako bezrobotna? Na wszystko łatwo można
        zebrać kwity i zaświadczenia. Na pewno są też jacyś świadkowie.
    • hony Re: Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!P 19.06.06, 23:55
      Świadkowie korzy potwierdzą chorobę alkoholową matki powinni wystarczyć! Jednak
      uwaga! Ludzie uzależnieni potrafią być dobrymi aktorami by osiągnąć swój cel,
      musicie miec dobrego prawnika.Zakładam oczywiście, że dla matki od zawsze
      ważniejszy był alkohol niż dziecko.
    • allija Re: Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!P 20.06.06, 00:32
      Jeśli matka pije juz od wielu lat i to tak, jak piszesz to, niestety, długo juz
      nie pociągnie.
      Co do alimentów to nie wiem ale tam na pewno ci poradzą
      forumprawne.org/
    • begonia4 Re: Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!P 20.06.06, 07:53
      Alimenty zasądza się tylko w kilku sprecyzowanych przez przepisy sytuacjach -
      np. nagłego pogorszenia sytuacji finansowej w związku z chorobą i długotrwałaą
      ( stałą) niezdolnością do pracy,utratą źródła dochodu ipt. Rozstrzyga to sąd,
      musi więc udowodnic zaistnienie takiej sytuacji- jesli udowodnicie (
      świadkowie) jej dotychczasowy tryb życia, to będzie jejt trudno wywalczyć te
      alimenty. Weźcie koniecznie adwokata. Pozdrawiam. acha - nie może to mieć
      wpływu na pogorszenia sytuacji materialnej osoby płacacej - a w Waszym
      przypadku dochód na cztery osoby jest mały, sami możecie korzystać z pomocy
      społecznej ( np. z zasiłku rodzinnego, dodatku w związku z rozpoczęciem roku
      szkolnego).
    • wobbler Re: Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!P 20.06.06, 08:01
      Przy kazdym Urzedzie Miejskim (czy np.Gminnym-nie wiem)funkcjonuje Komisja
      ds.rozwiazywania problemow alkoholowych.Jakos tak sie to nazywa.Syn
      alkoholiczki powinien jak najpredzej sie tam udac i zlozyc wniosek o przymusowe
      leczenie matki.W momencie kiedy bedzie tam zarejestrowana,nikt nie przyzna jej
      zadnych alimentow,nim nie podda sie leczeniu.Leczenie i tak nic nie da,bo bywa
      skuteczne jedynie wtedy,kiedy sam zainteresowany chce przestac pic.Wiec
      prawdopodobnie nigdy leczenia nie ukonczy,a tym samym nie uzyska zadnych praw
      do alimentow.
      Poza tym watpie,zeby osoba tak gleboko uzalezniona byla w stanie przeprowadzic
      postepowanie alimentacyjne.To nie takie proste i samo sie nic nie
      zalatwi.Bedzie musiala udowodnic,ze nie ma z czego zyc,i powody tej
      sytuacji.Dlaczego np.nie korzysta z pomocy Opieki Spolecznej?Ano dlatego,ze
      taka pomoc jej nie przysluguje,bo nie spelnia wymaganych kryteriow!Skoro Opieka
      nie dala sie nabrac i nic od nich nie wyrwala,to usiluje wystraszyc syna
      alimentami w nadziei,ze dobrowolnie zacznie dawac pieniadze.Niech sie wypcha i
      idzie gdzie chce,a tylko sie skompromituje.Jestem zdania,ze nie nalezy sie za
      bardzo przejmowac wydumanymi roszczeniami pijaczki.
      • kasssannndra Re: 20.06.06, 09:46
        Jeśli chodzi o to dlaczego nie pracuje to po prostu jej sie nie chce.Jej syn
        wielokrotnie mówił jej, ze "tam i tam" pot4rzebują do pracy ale ona
        powiedziała, ze za grosze robić nie będzie.Miała kiedys rente, ale jej zabrali,
        bo uznali, ze jest zdolna do pracy.Jeśli chodzi o świadków pijaństwa, to cały
        blok w którym mieszka może to potwierdzic.Jest uciażliwym sąsiadem i na pewno
        niedługo zostanie eksmitowana do jakiegoś baraku.
        Ciesze sie, ze jednak jest jakaś szansa by uniknąć dawania jej alimentów na
        alkohol!Na razie ona tylko straszy.Mi też sie wydaje, że nie raczej nie bedzie
        ptrafiła załatwić tych alimentów, napisać pozwu itp. (bo jest ciagle
        pijana).Nawet jak jej odebrali rente to jej siostra cioteczna zaproponowała, że
        jej pomoze napisać odwołanie, ale ona to olewała, bo żyła jej matka która ją
        utrzymywała wiec nie chciało jej sie nawet pisać tego odwołania!Każdy kto by na
        nią spojrzał nawet gdyby dopiero co wstała i była trzeźwa to by widział, ze to
        alkoholiczka, ma charakterystyczną zbrązowiałą i czerwona twarz!
        Mam jednak nadzieje, ze jej słowa to tylko straszenie.Dodam, ze gdy mówiła o
        tych alimentach, to była pijana (a właściwie niedopita), bo prosiła syna od
        godziny o 2,5zł na piwo, a on nie chciał jej dać i była wściekła!

        Dzieki za wszystkie rady.W ostateczności na pewno trzeba będzie wziać dobrego
        adwokata.Myślałam, ze nie ma żadnych szans by uniknąć płacenia, ale jednak jest
        nadzieja.
    • mircea Re: Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!P 20.06.06, 10:12
      Syn może skierować matkę na przymusowy odwyk:

      "Jednym ze sposobów rozwiązaniem problemu jest ubezwłasnowolnienie alkoholika
      lub poddanie go przymusowemu leczeniu. Zgodnie z ustawą o wychowaniu w
      trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z 26 października 1982 roku poddanie
      się leczeniu odwykowemu jest w zasadzie dobrowolne, jednak w stosunku do osób,
      które w związku z nadużywaniem alkoholu powodują rozkład życia rodzinnego,
      demoralizację małoletnich, uchylają się od pracy albo systematycznie zakłócają
      spokój lub porządek publiczny, możliwe jest zastosowanie leczenia przymusowego.
      Zgodnie z art. 26 ust. 1 ustawy osoby takie można zobowiązywać do poddania się
      leczeniu w stacjonarnym lub niestacjonarnym zakładzie lecznictwa odwykowego. O
      zastosowaniu obowiązku poddania się leczeniu w zakładzie lecznictwa odwykowego
      orzeka sąd rejonowy właściwy według miejsca zamieszkania lub pobytu osoby,
      której postępowanie dotyczy, w postępowaniu nieprocesowym.

      Sąd wszczyna postępowanie na wniosek gminnej komisji rozwiązywania problemów
      alkoholowych lub prokuratora. Rodzina lub znajomi osoby mającej problemy
      alkoholowe mogą zwrócić się do tych organów, aby wystąpiły z odpowiednim
      wnioskiem do sądu.

      Do wniosku dołącza się zebraną dokumentację. Jeżeli w dokumentacji brak jest
      opinii biegłego w przedmiocie uzależnienia od alkoholu, sąd zarządza
      przeprowadzenie odpowiednich badań. Sąd może, jeżeli na podstawie opinii
      biegłego uzna to za niezbędne, zarządzić oddanie badanej osoby pod obserwację w
      zakładzie leczniczym na czas nie dłuższy niż 2 tygodnie. W wyjątkowych
      wypadkach, na wniosek zakładu, sąd może termin ten przedłużyć do 6 tygodni.
      Przed wydaniem postanowienia sąd wysłuchuje osobę, której postępowanie dotyczy.
      Na postanowienie zarządzające oddanie pod obserwację do zakładu przysługuje
      zażalenie. Jeśli osoba, której postępowania dotyczy, bez usprawiedliwienia nie
      stawi się na rozprawę lub będzie uchylała się od zarządzonego poddania się
      badaniu przez biegłego albo obserwacji w zakładzie leczniczym, sąd może
      zarządzić przymusowe doprowadzenie przez organ Policji.

      O obowiązku poddania się leczeniu odwykowemu sąd orzeka po przeprowadzeniu
      rozprawy. Jeżeli osoba, w stosunku do której zostało wydane orzeczenie nie stawi
      się dobrowolnie do zakładu leczenia odwykowego, to możliwe jest zastosowanie
      wobec niej przymusu.

      Osoba, w stosunku do której orzeczony został obowiązek poddania się leczeniu
      odwykowemu związanemu z pobytem w stacjonarnym zakładzie lecznictwa odwykowego,
      nie może opuszczać terenu tego zakładu bez zezwolenia kierownika zakładu.
      Obowiązek poddania się leczeniu trwa tak długo, jak tego wymaga cel leczenia,
      nie dłużej jednak niż 2 lata od chwili uprawomocnienia się postanowienia.

      Zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy sąd, który nałożył na osobę uzależnioną od
      alkoholu obowiązek poddania się leczeniu odwykowemu, może uznać, że na skutek
      takiego uzależnienia zachodzi potrzeba całkowitego ubezwłasnowolnienia tej
      osoby. O potrzebie ubezwłasnowolnienia zawiadamia prokuratora. Orzeczenie o
      ubezwłasnowolnieniu wydaje sąd opiekuńczy. Określając sposób wykonywania opieki,
      sąd rodzinny może orzec o umieszczeniu tej osoby w domu pomocy społecznej dla
      osób uzależnionych od alkoholu."

      www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=446
      • kasssannndra Re: 20.06.06, 13:28
        To znaczy, że sąd nie przydzieli jej alimentów jeśli ona nie będzie chciała sie
        leczyć w zakł.zamkniętym?Jestem przekonana, ze ona nie da sie zamknąć i nie
        będzie chciała iść na żadne leczenie, już chyba wybierze beztroskie życie
        bezdomnej...
        Jeżeli zdarzy sie jeszcze raz sytuacja , ze zagrozi alimentami, to powie jej
        sie, że niech to zrobi, to od razu pójdzie do zakładu na leczenie.Mam nadzieje,
        ze to przyniesie jakis skutek.
    • oza74 Re: Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!P 20.06.06, 13:42
      znajomi żyją na skarju ubustwa, mają 500zł na osobę w rodzinie i duże
      obciązenia związane z wydatkami na mieszkanie. zasądzenie alimentów nie może
      pogorszyć sytuacji finansowej rodziny, a z tym byśmy mieli doczynienia. w
      sądzie należy wykazać wszystkie obciążenia-kredyt,opłaty mieszkaniowe, rachunki
      za leczenie itp
      • kasssannndra Re: Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie!P 20.06.06, 14:16
        Dzięki bardzo!W tym przypadku jest na osobę też niecałe 500zł, nawet pobierany
        jest zasiłek rodzinny!No i jeszcze ten kredyt hipoteczny.Przecież gdyby na
        niego nie mieli (bo musieli by płacic alimenta) to by mogli stracić
        mieszkanie!!!Myślałam na początku, ze sąd nie bierze tego po uwagę, że patrzy
        tylko na dochody.Ciesze sie, ze na wszystko sie patrzy.

        Tu na prawde chodzi o to, by nie płacic na alkohol i libacje!Gdyby ta kobieta
        przyszła do syna i powiedziała że jest głodna to on by jej na pewno chleba nie
        odmówił!Ale ona jak juz prosi to o 2,5zł na piwo!Zawsze tak było.
        Pamiętam taką sytuacjie, że kiedyś gdy jej synowa była w ciaży to załowała
        sobie 2zł na sok taki jednodniowy, bo żyli bardzo oszczędnie, a jak chodziła w
        odwiedziny do babci męza , to była tam tez ta alkoholiczka i cały jej pobyt ona
        ciagle prosiła synową o pieniądze na piwo.I ta biedna nie chciała by tesciowa
        wyzywała ja od najgorszych i jej dawała.Idac tam miała zawsze przygotowane
        pieniadze na piwo dla teściowej w torebce.Dopiero jej maż sie wkurzył i
        powiedział, że ma sama tam nie chodzić tylko z nim, a jak była z nim to
        teściowa nie prosiła już jej na piwo tylko swego syna, a on nie wymiękał tak
        łatwo -nigdy jej nie dawał!
Pełna wersja