mam plan - tylko czy realny?

22.08.06, 12:27
Bardzo proszę znawców tematu o pomoc. Mam "plan", a nie jestem pewna, czy
dobrze myślę.

Jestem w ciąży. Termin porodu - początek lutego.

Jestem nauczycielem. Pracuję na 10/18 etatu. Od 1 września dostaję cały etat +
jakieś nadgodziny.
Planuję przepracować cały wrzesień a od października iść na zwolnienie.
Wypracowałabym wtedy dodatek i te właśnie nadgodziny.

Czy będę miała płacone przez okres zwolnienia i macieżyński według stawki
wypracowanej we wrześniu? Właśnie z tymi dodatkami? Byłoby to
najkorzystniejsze rozwiązanie, ale czy tak w rzeczywistości jest?

(Od dziś idę na zwolnienie do końca sierpnia, ale to chyba nie będzie miało
żadnego wpływu - oprócz wydłużenia urlopu po porodzie.)

Jeśli ktoś zechce odpisać będę wdzięczna!!!
Pozdrawiam!
    • klubiale1 Re: mam plan - tylko czy realny? 22.08.06, 14:12
      Zasiłek chorobowy wypłaca ZUS. Na poniższej stronie znajdziesz dokładne
      informacje o tym jak jest on wyliczany i komu przysługuje.
      www.zus.pl/swiadcze/zas008.htm
      Podstawę wymiaru zasiłku dla pracownika stanowi przeciętne miesięczne
      wynagrodzenie wypłacone za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających
      powstanie niezdolności do pracy. Tak więc wyższa płaca we wrześniu odbije się
      na zasiłku chorobowym tylko w 1/12. Im dłużej popracujesz z większą pensją, tym
      wyższy będzie też macierzyński, gdyż zasiłek macierzyński również liczony jest
      z 12 miesięcy poprzedzających poród.
      www.zus.pl/swiadcze/zas003.htm
      pozdr
      • muszka781 Re: mam plan - tylko czy realny? 24.08.06, 09:25
        Dziękuje za odpowiedź i podanie linków. Wszystko się zgadza.

        W szkolnictwie jest jednak przepis, który mówi, że jeśli nastąpiła zmiana
        wymiaru etatu to stawkę nalicza się od tej właśnie zmiany a nie z 12 miesięcy.
        Niestety nie znam dokładnie tego przepisu i nie potrafię podać odpowiedniego
        paragrafu.
        Jeśli tak jest, to wtedy nie liczą się poprzenie miesiące, tylko stawka po
        zmianie etatu. NIe ukrywam, że byłoby to bardzo korzystne (jak dla mnie
        przynajmniej).
        Pozdrawiam!
        • eps Re: mam plan - tylko czy realny? 26.08.06, 07:11
          znam ustawę zasiłkową i nigdzie nie znalazlam że nauczycielowi nie nalicza sie z
          12 miesięcy. Aż w poniedziałek zadzwonię w tej sprawie do zusu.
          Poza tym jeśli bierzesz zwolnienie w sierpniu a następne w pażdzierniku to
          podstawa zostanie z sierpnia niestety.
          • muszka781 Re: mam plan - tylko czy realny? 26.08.06, 10:05
            Zwolnienie mam teraz do ostatniego dnia sierpnia. 1 września podpisuję nową
            umowę i pracuję cały wrzesień. Dopiero w październiku planuję iść na kolejne
            zwolnienie.

            Jeśli mogłabyś dowiedzieć się jak to jest z tym rozliczaniem (12 miesięcy czy od
            ostaniej zmiany wymiaru zatrudnienia) to będę wdzięczna.
            Pozdrawiam!!!
        • filipianka Re: mam plan - tylko czy realny? 26.08.06, 12:34
          to nie jest przepis "dla szkolnictwa" tylko dla wszystkich

          Ustawa z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia
          społecznego w razie choroby i macierzyństwa
          Art. 40. W razie zmiany umowy o pracę lub innego aktu, na podstawie którego
          powstał stosunek pracy, polegającej na zmianie wymiaru czasu pracy, podstawę
          wymiaru zasiłku chorobowego stanowi wynagrodzenie ustalone dla nowego wymiaru
          czasu pracy, jeżeli zmiana ta nastąpiła w miesiącu, w którym powstała
          niezdolność do pracy, lub w miesiącach, o których mowa w art. 36. (czyli 12 z
          których brana jest średnia)

          Niewiem tylko dlaczego zakładasz że ciąża będzie zagrożona i pójdziesz na
          zwolnienie. Chyba sobie tego nie życzysz?
          Przepraszam za moją dygresję ale denerwują mnie zwolnienia na odpoczywanie w
          domku.
          • muszka781 Re: mam plan - tylko czy realny? 26.08.06, 13:44
            Bardzo dziękuję Ci za podanie tej informacji!!!

            A z tą ciążą... Pracuję w szkole specjalnej. Niejedno tu widziałam, dzieci
            bywają różne. Tym, które uczyłam nie mogłam powiedzieć: "NIe wolno uderzyć". One
            tego nie rozumieją! Zawsze któreś jest zakatarzone (nie mówiąc o innych
            chorobach). A praca z głęboko upośledzonymi? Tu trzeba używać siły fizycznej np.
            do masażu, podnoszenia...
            Naprawdę nie warto ryzykować...
Pełna wersja