Czyje to dziecko!!!!!!!!!!

12.10.06, 13:47
czy można dowiedzieć sie kto jest ojcem mojego dziecka jeszcze przed porodem??
Miałam w jednym miesiacu dwóch partnerów nie jestem pewna kto jest ojcem
mojego maleństwa.Zaden nie wie o istnieniu ciązy bo nie wiem komu mam to
powiedzieć.Mam straszne poczucie winy, chyba sama go wychowam.Tylko co powiem
kiedyś mojemu dziecku, kto jest jego ojcem, czy mam prawo sama o tym
zdecydować???
    • kocio-kocio Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 13:50
      Jeśli współżyłaś z obu panami na zmianę, to obawiam się, że się nie da tego
      stwierdzić przed urodzeniem dziecka i bez współpracy "tatusiów". Badanie polega
      na porównaniu DNA dziecka i potencjalnego ojca.
      • eyes69 No wlasnie... 12.10.06, 13:52
        Tak wiec jesli chcesz wiedziec "ktory", to i tak bedziesz musiala im
        powiedziec, ze nie masz pewnosci...
        • doral2 Re: No wlasnie... 12.10.06, 13:56
          ale właściwie to po co..?...to będzie fajnie, dzidziuleczek będzie miał dwóch
          tatusiów a mamunia dwóch mężów, dwie wypłaty, dwie sypialnie, jedna noc z
          jednym, drugaz drugim...fajnie smile))
          • eyes69 No patrz... 12.10.06, 13:58
            Na to nie wpadlam. wink
    • malgosiek2 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 13:51
      Raczej nie.
      Jeśli już to amniopunkcja lub kordocenteza płodu i pobranie materiału
      genetycznego od domniemanych ojców czyli włos,ślina, a najlepiej krew.
      Pzdr.gosia
      • ameliaxxx Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 13:56
        nie współżyłam na zmiane!!!Tylko najpierw był jeden a potem drugi, ale w czasie
        w którym mogłam mieć dni płodne.Każdy ponoć uważał....ciekawe tylko na
        co!!!!!!!!!!!!!Zadnemu nie powiem i zadnego nie poprosze o pomoc sama wychowam
        to dziecko ciesze sie że bede go miała.
        • mama_kotula Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 13:59
          ameliaxxx napisała:

          > nie współżyłam na zmiane!!!Tylko najpierw był jeden a potem drugi, ale w
          czasie w którym mogłam mieć dni płodne.Każdy ponoć uważał....ciekawe tylko na
          > co!!!!!!!!!!!!!Zadnemu nie powiem i zadnego nie poprosze o pomoc sama wychowam
          > to dziecko ciesze sie że bede go miała.

          Matko, kolejna prowokacja?
          Że tak wam się, małolaty, chce zakładać idiotyczne wątki na forum...
        • kocio-kocio Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:00
          No to nie jest tak źle.
          W bardzo wczesnej ciąży można dość dokładnie, bo z dokładnością do kilku dni
          określić wiek płodu (na podstawie badania usg).
          Może warto spróbować coś z tego wydedukować?
        • eyes69 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:01
          Spokojnie...

          Jak bedzie jakis problem pozniej z dzieckiem (czego nie zycze) i bedziesz
          potrzebowala ojca dziecka (np. do jakiegos przeszczepu) to tak zupelnie na
          wszelki zostaw sobie ich numery kontaktowe, zapamietaj nazwiska - cokolwiek.
          • mama_kotula Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:03
            eyes69 napisała:
            > Jak bedzie jakis problem pozniej z dzieckiem (czego nie zycze) i bedziesz
            > potrzebowala ojca dziecka (np. do jakiegos przeszczepu) to tak zupelnie na
            > wszelki zostaw sobie ich numery kontaktowe, zapamietaj nazwiska - cokolwiek.

            Hu huhuh u huhuhuh, Eyes, cudne.
            "Zapamiętaj nazwiska" mnie powaliło big_grinDDDD
            • eyes69 W ekstremalnym przypadku... 12.10.06, 14:06
              ...moze zapamietac ksywki. wink
        • mamulahanuli Ale to tak jeden po drugim od razu? 12.10.06, 14:01
          Kilka dni po pierwszym panu był drugi?Jeśli tak to przerąbane ;-P Fakt.Musisz
          poinformować obu.Albo wybierz tego co bardziej Ci sie podoba wink Tylko wtopa
          będzie jak się okaże być w przyszłości podobne do drugiego...;-D
          • eyes69 E tam... 12.10.06, 14:05
            Wcisnac facetom, ze obaj sa ojcami i koniec!!!
            • piekny_klusek Re: E tam... 12.10.06, 14:21
              ... no, bo w sumie...
              czemu mieliby nie uwierzyć? smile
        • lilith76 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 15:34
          Każdy ponoć uważał....ciekawe tylko na
          > co!!!!!!!!!!!!!

          Trójka idiotów wierząca w bezpieczeństwo stosunku przerywanego?
          To chyba nie ma znaczenia czyje to dziecko...
        • m.k.25 A masz Ty mózg? 12.10.06, 19:53
          Kazdy z nich "uważał".....a czy Ty uważałaś? Iść z dwoma przypadkowymi facetami
          do łózka bez zabiezpieczenia....???? Jesli to nie głupia prowokacja to już zal
          mi Twjego dziecka!!!!!
          • yennefer79 Re: A masz Ty mózg? 12.10.06, 22:23
            Jezeli to nie jest prowokacja, to dziewczyna juz chyba sama wie, co zrobila,
            nie? I to ona poniesie konsekwencje, wiec chyba nie musisz jej jeszcze dobijac?
            Teoretycznie "uwazac" mozna tez przy prezerwatywach, a jezeli to byl stosunek
            przerywany, to oczywiscie, ze rozpacz, ale w Polsce TAK DUZY procent dzieci
            jest "z wpadki", ze mam bardzo zle podejrzenia co do ilosci ludzi, ktorzy
            wierza w "uwazanie" sad
            • m.k.25 Re: A masz Ty mózg? 13.10.06, 12:50
              Poprostu krew mnie zalewa jak widze taką głupotę i bezmyslność...Bzykac się bez
              zabezpieczenia to i każdy 13latek potrafi, ale o konsekwencjach tego to już się
              nie myśl....A potem "jak trwoga to do Boga" i lamenty...Antykoncepcja jest
              ogólnie dostępna i chyba dość dużo się o niej mówi.Nie mówiąc już o chorobach
              przenoszonych droga płciową....szczególnie w tych czasach i jeśli ma się
              przypadkowych partnerów!!!
          • maga_luisa Re: A masz Ty mózg? 14.10.06, 16:31
            "Już żal mi Twojego dziecka" to jest tekst, który zabija wink
    • imoan8 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:00
      Lepiej nie sprawdzać przed porodem, bo pobranie materiału jest inwazyjne, więc
      wiąże się z ryzykiem poronienia, no chyba, że z jakiegoś powodu chcesz lub
      musisz i tak zrobić amniopunkcję. Co do tych facetów, to myślę, że wszystko
      zależy jak zażyłe masz z nimi relacje i czy chciałabyś, by któryś z nich był
      ojcem twojego dziecka. Jeśli tak to pogadaj z nim/z nimi. Raczej nie kłam, bo to
      zwykle nie popłaca. Dzieci też nie powinno się okłamywać moim zdaniem. Pozdrawiam
      • ameliaxxx Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:07
        ok napisze prawde!jeden z tych panów jest moim mężem drugi przygodą ale czy to
        coś zmienia?????
        • eyes69 Wiele... 12.10.06, 14:07
          Bo z "przygoda" zycia sobie nie ulozylas.
        • abneptis Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:09
          nie no ogólnie luz... zamieszkaj z mezem i przygoda pod jednym dachemsmile a
          nockami bedziesz miala 2w1... w koncu jak sie postarasz to masz dwie dziury nie?
          • zolza78 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:12
            no, ja generalnie też nie pochwalam zachowania tej pani, ale teraz to ty
            pojechałaś. bardzo niefajnie.
          • doral2 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:12
            Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!!
            ameliaxxx 12.10.06, 13:56 + odpowiedz


            nie współżyłam na zmiane!!!Tylko najpierw był jeden a potem drugi, ale w czasie
            w którym mogłam mieć dni płodne.Każdy ponoć uważał....ciekawe tylko na
            co!!!!!!!!!!!!!Zadnemu nie powiem i zadnego nie poprosze o pomoc sama wychowam
            to dziecko ciesze sie że bede go miała.


            no to rozwiedź się z mężem i nie będzie wtedy problemu kto jest ojcem......
            w końcu i tak masz zamiar sama wychować, to bez różnicy który jest ojcem..
            • kocio-kocio Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:18
              W świetle prawa dziecko będzie męża.
              Bo musiałoby się urodzić później niż 7 miesięcy po ustaniu małżeństwa, żeby było
              inaczej.
              Może więc sprawę tak zostawić?
              Chociaż faktycznie w świetle "żadnemu nic nie powiem", całą sprawa zaczyna się
              robić coraz mnie prawdopodobna.
              No i, jak się miewa "przygody" w czasie małżeństwa, zazwyczaj się jednak sypia z
              oboma panami na zmianę: z jednym w poniedziałek, z drugim we wtorek, albo jakoś tak.
          • jola427 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:15
            No ja mam nadzieję, że to tylko głupi żart. Fajną mamusię będzie miało to
            dziecko, jeżeli naprawdę jesteś w ciąży. A może jeszcze się zaraz przyznasz, że
            i jeden i drugi w tym samym dniu?
            • imoan8 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:20
              No tak, to już by była zbrodnia nad zbrodniami!!! Takie rzeczy się zdarzają
              całkiem często, i nie kółku różańcowemu je oceniać, a jeśli to żart to
              rzeczywiście głupi.
              • jola427 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:31
                Nie jestem żadnym kółkiem różańcowym. Takie rzeczy się zdarzają, a takim mamom
                się najczęściej zdarzają wnuczki jak ich dzieci mają po15 lat. Nie trzeba być
                katolikiem żeby potępiać takie zachowanie. Bo tu nie chodzi o religię tylko o
                zwykłą moralność. Normalna kobieta jak nie kocha swojego męża to od niego
                odchodzi, a dopiero później interesuje się "przygodami". A jeżeli kocha męża,
                to powinna z nim o tym porozmawiać, a nie na forum.
        • imoan8 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:13
          Skoro jeden jest przygodą, to pewnie nic z tego nie będzie (a może tak? nie
          wiem). Mężowi lepiej powiedz prawdę, a tak w ogóle to sie zastanów na czym Ci zależy
        • m-jak-magi Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 15:34
          zmienia wiele bo zgodnie z polskim prawem przyjmuje sie ze dziecko pochodzace z
          malzenstwa jest dzieckiem malzonka.
          sugerowalabym najpierw porozmawiac z 'niemezem" i ustalic wasze grupy krwi.
          poza tym podczas 1szego USG lekarz pomoze okreslic ci przyblizony termin
          zapoldnienia wiec byc moze wtedy latwiej bedzie ci ustalic potencjalnego tate.
        • brasiunia Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 19:12
          ameliaxxx napisała:

          > ok napisze prawde!jeden z tych panów jest moim mężem drugi przygodą ale czy
          to
          > coś zmienia?????
          zmienia, podobno plemniki męza sa silniejsze od przygodnych i zwykle
          zwyciężaja
          • kaja5 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 20:08
            brasiunia napisała:

            > ameliaxxx napisała:
            >
            > > ok napisze prawde!jeden z tych panów jest moim mężem drugi przygodą ale c
            > zy
            > to
            > > coś zmienia?????
            > zmienia, podobno plemniki męza sa silniejsze od przygodnych i zwykle
            > zwyciężaja

            Mylisz sie, to właśnie przygodne są silniejsze od męża.
        • karolinka123 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 14.10.06, 17:24
          ameliaxxx napisała:

          > ok napisze prawde!jeden z tych panów jest moim mężem drugi przygodą ale czy to
          > coś zmienia?????
          to twoj maz jak ma sie nie dowiedziec o "rzekomej " ciazy?
    • marabr grupa krwi 12.10.06, 14:14
      Po zbadaniu grupy krwi chyba mozna sie domyslec latwo kto jest ojcem.Wiesz co
      wspołczuje ci problemu.Dośc nie przyjemne zdarzenie. Jeżeli nie chcesz mowic
      mezowi o tym ze to nie jego dziecko to nie pozwol na badanie krwi dziecka bo
      sie wyda.Nie raz zastanawiałam sie co zrobilabym w takiej sytuacji.Ale to
      trzeba byc a nie gdybac i wymadrzac sie.(Bez obrazy mysle o sobie).
      • ameliaxxx Re: grupa krwi 12.10.06, 14:21
        dziekuje jesteś jedyną osobą która mnie tu nie oceniła tylko cos doradziła.
        Swoja droga myślałby kto że tu wszyscy tacy świeci!
        • eyes69 dziewczyno! 12.10.06, 14:22
          Przeciez i tak chcesz to dziecko sama wychowywac.
          Co za roznica dla Ciebie kto jest ojcem???

          • m-jak-magi Re: dziewczyno! 12.10.06, 15:36
            eyes czytam cie czasem i poraza mnie lotnosc twojego umyslu. poczytaj jej
            pierwszy post a potem atakuj - zjadujesz w tym nie lada przyjemnosc ale
            przynajmnie zadaj sobie troche trudu zeby mialo to jakis poziom.
            • eyes69 Re: dziewczyno! 12.10.06, 15:39
              A Ty przeczytaj wszystko co napisalam...
              Juz zalozylam, ze to sciema jakas wiec moge sobie "pozaczepiac".
              • m-jak-magi Re: dziewczyno! 12.10.06, 15:47
                to juz nie ma normalnego forum ? same trolle? wydawalo mi sie ze licealisci sa
                jeszcze w szkole - no chyba ze emeryci sie nudza.........
                • eyes69 Re: dziewczyno! 12.10.06, 16:01
                  Przeczytaj wszystkie je wypowiedzi...
                  Jesli rzeczywiscie ona istnieje i jej problem tez, to jest strasznie
                  niedojrzala osoba albo wrecz glupia...

                  Poza tym raz pisze, ze chce znac ojca, zeby zaraz napisac, ze chce sama to
                  dziecko wychowac i nikogo innego nie potrzebuje.

                  Wiec ja juz sama nie wiem.
                  Czy ona chce znac ojca dziecka, czy nie?
                  A jesli tak, to po co, skoro nie ma ochoty z ojcem dziecka utrzymywac
                  kontaktu...
                  • m-jak-magi Re: dziewczyno! 12.10.06, 16:10
                    abstarhujac od jej glupoty zyciowej - zakladajac ze pisze prawde nie uwazasz ze
                    sytuacja jej jest delikatnie mowiac bardzo klopotliwa.
                    samo przyznanie sie do zdraddy rodzi mase problemow a co dopiero poinformwanie
                    malzonka o fakcie ciazy jego niepewnym ojcostwie.

                    ok zgadzam sie najlepiej nie zdradzac ale powiedzmy sobie szczerze takie
                    sytuacje niestety maja miejsce.
                    Uwazam ze ojca dziecka znac musi chociazby z tego powodu ze grupa krwi ojca
                    jest wazna do potwierdzenia/wykluczenia konfliktu serologicznego, jest rowniez
                    masa innych powodow - chociazby polskie prawo ktore z automatu z jej malzonka
                    zrobi tatusia.
                    • eyes69 Re: dziewczyno! 12.10.06, 16:16
                      Oczywiscie, ze takie sytuacje sie zdarzaja i ja sie tego nie czepiam, ale
                      wlasciwie ona nie ma problemu, bo z tego co mozna przeczytac miedzy wierszami,
                      to ona i tak nie chce byc ze swoim mezem ani z "przygoda", jak to nazwala...
                      W swietle prawa i tak bedzie to dziecko jej meza.

                      Ciekawi mni jednak po co ona chce znac ojca, skoro i tak zadnego z tych panow
                      nie chce znac. (paradoksalnie)
                      Zdaje sie, ze napisala, ze zaden z nich o ciazy sie nie dowie.
                      Wiec co? Ona ma tego meza, czy bezczelnie sciemnila, z niewiadomych i
                      niezrozumialych dla mnie przyczyn.

                      Dziewczyna przekombinowala troszke w swoich "zazmnaniach", troszke sie
                      pogubila - to wszystko sie "kupy" nie trzyma.
                      • m-jak-magi Re: dziewczyno! 12.10.06, 16:26
                        kwestia interpretacji tego co napisala. ja nie wesze w tym spisku masonskiego,
                        a odnosze wrazenie, ze na tym forum kazdy autor kontrowersyjnego postu
                        traktowany jest jak troll i z automatu mieszany z blotem.

                        ze sie "kupy" nie trzyma, no coz dziewczyna ma niekonwencjonalne podejscie do
                        zycia - trudno sie spodziewac ze posty na forum bedzie pisac w/g schematu:
                        wstep, rozwiniecie, zakonczenie....
            • m.k.25 Re: dziewczyno! 12.10.06, 20:03
              No bo jak się czyta takie posty to az płakac się chce....jak nie umiała się
              zabezpieczyc, a nawet o tym nie pomyślała to na mój gust odpowiedzialna nie
              jest!!!!A nieodpowiedzialna kobieta nie powinna być matką!!!!
              • maga_luisa Re: dziewczyno! 14.10.06, 16:36
                Mnóstwo niepodpowiedzialnych kobiet zostaje matkami. Matka Natura tak chce.
                A czasami okazują się być matkami znacznie lepszymi niż te hiper-
                odpowiedzialne.
        • piekny_klusek Re: grupa krwi 12.10.06, 14:24
          ameliaxxx napisała:

          >
          > Swoja droga myślałby kto że tu wszyscy tacy świeci!

          no, nie. oczywiście, że nie. co druga zastanawia się, kto jej machnął dzieciaka.
          współczucia dla męża.
          • mniemanologia Dobre :) nt. 12.10.06, 14:25

        • marabr Re: grupa krwi 12.10.06, 21:59
          Kobieta zawsze bedzie miala problem.Bo to ona bedzie rodziła i tylko w
          przyoadku kobiety jest jasne ze zostanie jednym z rodzicow.Facet natomiast
          (kazdy, moze nawet ktorys z naszych mezow, chlopakow czy jak ich tam jeszcze
          nazwac mozna), moze miec zawsze dziecko i my biedne nawet o tym nie musimy
          wiedziec a oni zawsze wiedzą. Takie sa uroki natury.Nie stety zawsze musimy
          podjac jakas decyzje i na cos sie wkoncu pokusic.Jaka to decyzja bedzie musi
          nie stety zalezec od nas samych.Tak zeby w sumie( nie ma co ukrywac) bylo dorze
          wszystkim.
        • eldiss Re: grupa krwi 12.10.06, 22:39
          nie wiem czy mozna ustalic ojcostwo przed narodzeniem, ale moge dac rade
          odnosnie tego co masz zrobic: moim zdaniem zalezy wszystko od tego z ktorym z
          nich chcesz byc. Jesli kochasz meza i to byla tylko nic nie znaczaca przygoda,
          to mozesz sie pokusic o to aby uznac ze dziecko jest jego i tyle (przypuszczam
          ze nie bedzie sprawdzal ojcostwa, bo wyjdzie z zalozenia ze jest jego). Jesli
          natomiast malzenstwo sie nie uklada i drugi pan "przygoda" cos dla Ciebie
          znaczy, to powiedz mu prawde (on wie ze jestes mezatka?) i wtedy on sie bedzie
          musial do tego ustosunkowac jakos. Chyba ze i malzenstwo i przygoda nic dla
          Ciebie nie znacza, zamierzasz sie rozwiezc itd to wtedy powiedz obu,
          przynajmniej bedziesz miala alimenty itp.
          Bo raczej nie mozesz "nic nie powiedziec zadnemu", bo przynajmniej maz sie
          dowie, bo chyba zauwazy ze jestes w ciazy???
        • maga_luisa Re: grupa krwi 14.10.06, 16:35
          Akurat ona nic Ci sensownego nie doradziła . "Nie pozwól na badanie krwi
          dziecka"? Cóż to za rada?
          Myślę, że sama musisz zdecydować, co robić, żadna z nas tu nie jest w stanie Ci
          doradzić, tylko Ty znasz całą sytuację.
          Prawnie - ojcem jest Twój mąż i musiałby wnieść o zaprzeczenie ojcostwa po
          urodzeniu dziecka, aby się to zmieniło.
      • mama_kotula Re: grupa krwi 13.10.06, 09:21
        marabr napisał:

        > Po zbadaniu grupy krwi chyba mozna sie domyslec latwo kto jest ojcem.

        Bzdura. To jest nieco bardziej złożone dziedziczenie. Plus przypadek, gdy obaj
        panowie mają tę samą grupę krwi.
        Przykład:
        Załóżmy matka ma grupę 0, jeden pan A0, drugi pan B0. Dziecko może mieć grupę
        A0, B0 albo 0. Gdy dziecko ma grupę 0, za diabła bez innych badań nie ustali
        się, kto jest ojcem.
      • janptak Re: grupa krwi 23.10.06, 16:50
        marabr napisał:

        > Po zbadaniu grupy krwi chyba mozna sie domyslec latwo kto jest ojcem.Wiesz co
        > wspołczuje ci problemu.Dośc nie przyjemne zdarzenie. Jeżeli nie chcesz mowic
        > mezowi o tym ze to nie jego dziecko to nie pozwol na badanie krwi dziecka bo
        > sie wyda.Nie raz zastanawiałam sie co zrobilabym w takiej sytuacji.Ale to
        > trzeba byc a nie gdybac i wymadrzac sie.(Bez obrazy mysle o sobie).

        Super kurna, najpierw wali meza po rogach, a potem jeszcze ukryc ze dzieciak nie
        jego, pieknie k... pieknie.
        A moze by tak uczciwie, przyznac sie mezowi ze sie go robi w ch... i poniesc
        konsekwencje? To ze jestes k... z harakteru znaczy, ze twoj maz ma byc rogaczem?
        Nie jest uczciwiej poniesc konsekwencje swojego puszczania sie?
        Jak ja kopnie w d. to i tak bedzie musial alimenty na dziecko placic, jak nie on
        to jej kochanek. Nie kazdy ma ochote wychowywac bachora.
    • budzik11 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:19
      JEst taka możliwośc - amniopunkcja (w ten sposób pobiera się próbkę DNA do
      badań prenatalnych) - ale jest to metoda inwazyjna i może dojść do poronienia.
      No i oczywiście od taty dziecka też trzeba wziąć próbkę - i nie jest to jak na
      filmach włos, tylko wymaz z wnętrza policzka, więc nie wyobrażam sobie pobrania
      próbki bez współpracy potencjalnego ojca... Jeśli już koniecznie musisz znać
      ojca, to lepiej poczekaj do urodzenia dziecka.
    • mniemanologia Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:23
      Kręcisz, moja miła mała Koleżanko.
      W świetle Twojego pierwszego postu wiadomość o tym, że masz męża - po prostu
      nie pasuje do układanki.
      Popracuj jeszcze nad swoimi prowokacjami.
      • imoan8 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:29
        Dlaczego by miała nie pasować? Dziewczyna pyta o radę, a tłum świętoszek ją
        próbuje zlinczować! To akurat nie żadna głupota tylko w miarę normalny (często
        zdarzający się) życiowy problem. Podobno tu doświadczone udzielaja odpowiedzi
        tym niedoświadczonym, więc nie do świętoszek kierowane było to pytanie!
        • eyes69 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:31
          No tak...
          Wszystkie jestesmy swiete, a do tego na tyle nie glupie, zeby nie wapdac z
          niemezami...

          Owszem - moze sie zdarzyc, ale ona sie gubi w zeznaniach.
          Pisze, ze i tak sama sie dzieckiem zajmie.
          Pozniej dodaje, ze ma meza i pyta sie czy to co zmienia...

          No tragedia...
          • jola427 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:38
            No właśnie. A jak chcesz utrzymać ciążę w tajemnicy przed mężem? A jak mąż
            będzie wiedział, to czy nie będzie myślał,że to jego dziecko? A nie będzie
            chciał zrobić badań na ojcostwo? To co piszesz nie trzyma się kupy. Jak Ci się
            nudzi to poczytaj może coś o antykoncepcji, zamiast bzdury wypisywać. Takie
            lektury napewno Ci się bardziej przydadzą.
          • yennefer79 jezeli nie prowokacja 12.10.06, 22:40
            > Owszem - moze sie zdarzyc, ale ona sie gubi w zeznaniach.
            > Pisze, ze i tak sama sie dzieckiem zajmie.
            > Pozniej dodaje, ze ma meza i pyta sie czy to co zmienia...
            Od biedy mozna uznac, ze "Mam straszne poczucie winy, chyba sama go wychowam"
            oznacza "Skoro meza zdradzilam (a musiala miec powod, zeby zdradzic, np. juz go
            nie kocha), to teraz nie moge go zmuszac do zycia ze mna i dzieckiem, o ktorym
            nawet nie wiem, ze jest jego"
            Jezeli to nie prowokacja, to uwazam, ze inwazyjnych badan absolutnie nie robic.
            Lepiej zeby dziecko (i matka) mieli pokopana sytuacje zyciowa niz zeby dziecko
            bylo niepelnosprawne na przyklad.
            Ale ze wzgledow zdrowotnych (choroby genetyczne), zyciowych (finanse) i
            emocjonalnych (dziecko bedzie chcialo wiedziec i co powiesz? Ze nie wiesz?)
            chyba trzeba ustalic prawde. Ale potem. Rozumiem, ze mozesz nie chciec
            pieniedzy od zadnego z nich i sama pokutowac. Ale (1) moze sie okazac, ze
            MUSISZ poprosic o pomoc, bo dziecko np. zachoruje. (2) Nie jestemy wieczni,
            musisz dac dziecku choc szanse, ze ktos sie nim zajmie, jezeli Tobie cos sie
            stanie. (3) Niby dlaczego partner ma nie ponosic odpowiedzialnosci??? I to
            niezaleznie czy jest mezem, czy przygoda. Dobrze by bylo przebadac najpierw
            przygode - jezeli to maz jest ojcem, to nie musisz mu o niczym mowic, prawda?

            Wiecie co - mnie nawet nie przeszkadza, ze nie wiem, czy to prowokacja. Bawi
            mnie sama dyskusja i zastanawianie sie nad sytuacja, nawet jezeli jest czysto
            abstrakcyjna. A moze wcale nie byc - jak to bylo z tym procentem dzieci
            pozamalzenskich rodzacych sie w przykladnych malzenstwach?
        • ewaadax Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:34
          ameliaxxx co prawda nie wiem jak to jest, ale bardzo Ci współczuje.Niewiedza
          zabija, i nie martw sie tak może jakoś sie ułozy na twoim miejscu nic bym
          narazie nie robiła,poczekaj aż urodzisz.Powodzenia Trzymam kciuki
        • mniemanologia Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:36
          Myślisz, ze planuje rozwieść się z mężem przez to dziecko ("chyba sama go
          wychowam")?
          I jednocześnie zrobić to tak szybko, żeby on się nie dowiedział, że jest w
          ciąży i to jest prawdziwym pretekstem dla rozwodu ("nie wiem komu mam to
          powiedzieć"?
          I potem jeszcze przed dzieckiem, nie wiem, ukrywać fakt, że była kiedyś mężatką
          i że to mógł być tatuś dziecka ("co powiem kiedyś mojemu dziecku, kto jest jego
          ojcem")?

          Wg mnie to się kupy nie trzyma. Na podstawie dwóch jej postów uzyskujemy dwa
          różne scenariusze.
        • piekny_klusek Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:38
          imoan8 napisała:
          To akurat nie żadna głupota tylko w miarę normalny (często
          > zdarzający się) życiowy problem.

          A to mnie rozbawiłaś! Normalny???? Często zdarzający się problem???
          Wybacz, ale w innym towarzystwie się obracamy.
          Dla mnie to, że ktoś nie wie, z kim ma dziecko jest jak najbardziej anormalne i
          mam nadzieję, że (Boże miej w opiece wszystkich żyjących w niewiedzy mężów!)
          jednak niezbyt częste...
      • budzik11 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:34
        A dlaczego zaraz zakładasz, że to prowokacja? Czy nie słyszałaś nigdy o
        dzieciach "pozamałżeńskich"?
        Nie rozumiem tego - jak tylko któraś dziewczyna napisze o ciąży pochodzącej
        nie "z małżeńskiego łoża" - wpadce nastolatki, czy wyniku romansu, to zaraz
        jest posądzana, ba - udowadnia jej się prowokację. Dlaczego? Czy wszystkie
        dzieci pochodzą od kochających się rodziców będących małżonkami??
        • mniemanologia Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:38
          Słyszałam o dziecha pozamałżeńskich, ale pierwszy raz słyszę, żeby taka kobieta
          chciała wychowac dziecko sama, nie wiedząc, czy ojcem dziecka nie jest
          przypadkiem jej legalnie poślubiony mąż.
          • budzik11 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:51
            No i? Jakby to powiedzieć - to jej sprawa, nie nasza, nie nam oceniać jej
            sytuację ani dywagować nad wiernością albo tym bardziej współczuć mężowi. Do
            nas należy odpowiedzieć na jej pytanie i tyle.
            A ja znam OJCA który sam wychowuje córeczkę, bo matka się wypięła na dziecko
            jeszcze przed porodem. Co więc dziwnego, ze matka chce sama wychowywać dziecko?
            Może chce się rozwieść z mężem, może jest nieszczęśliwa w małżeństwie i stąd
            jej "skok w bok"? Co w tym dziwnego?
            • mniemanologia Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 15:00
              Ja nie oceniam, tylko twierdzę, że to prowokacja.
              Nie dziwi mnie, że matka chce sama wychowywać dziecko, ale wydaje mi się, że
              jeśli jej się dobrze układa z mężem, to zanim go opuści, by samotnie wychowywać
              dziecko, powinna łaskawie upewnić się, czy może on przypadkiem nie chciałby
              wychowywać dziecka, które możliwe, że jest jego.
              I dalej - mnie by się wydawało dziwne, gdyby osoba nieszczęśliwa w małżeństwie
              miała ochotę na seks bez zabezpieczenia z mężem, z którym zameirza się
              rozwieść. W ogóle dziwi mnie, że można w potencjalnie płodnym okresie kochać
              się z dwoma facetami, z którymi się nie chce wychowywac dziecka.
              • budzik11 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 15:25
                E tam... Mnie nic nie dziwiwi, różne są sytuacje w życiu. I mi nawet do głowy
                nie przyszło, że to prowokacja. Ot, zdarzyło się...
                Zresztą, powtazram - co nas to obchodzi? Dziewczyna zadała pytanie o sposób
                ustalenia ojcostwa i na tym powinnyśmy się skupić a nie na roztrząsaniu jej
                sytuacji małżeńskiej.
                • mniemanologia Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 15:32
                  Nie roztrząsam jej sytuacji małżeńskiej, tylko podaję powody, dla których ta
                  historia wydaje mi się niewiarygodna smile
                  Dlaczego tak robię?
                  Bo ktoś mnie o to tutaj zapytał: "Dlaczego by miała nie pasować?" oraz "A
                  dlaczego zaraz zakładasz, że to prowokacja?".
                  Więc grzecznie uzasadniam swój punkt widzenia smile
                  • budzik11 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 15:49
                    Ale co jej pytanie ma do wiarygodności okoliczności jej zajścia w ciążę? Ja jej
                    odpowiedziałam na pytanie (chyba jako jedna z dwóch osób) i nie interesuje
                    mnie, czy jej historia jest prawdziwa, czy nie. Czy wszyscy muszą pisać prawdę?
                    Jakie to ma znaczenie jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie o ustalenie ojcostwa?
                    Czy inaczej się to robi jeśli jej historia jest prawdziwa, a inaczej - jeśli
                    kłamie? Jak dla mnie, to może być w ciąży nawet z marsjaninem albo z psem
                    burkiem - co mnie to obchodzi? Po prostu odpowiedziałam na jej pytanie i nie
                    wnikam dalej. I nie wiem, po co wy to robicie. Nudzi się wam??
                    • mniemanologia Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 15:55
                      Widzisz, mam taką zasadę - nie karmić trolli. A trolle się niestety karmią
                      uwagą im poświęcaną.
                      Po co ja to robię? Trzy zdania napisałam, tyle co Ty. Zadano mi dalsze pytania.
                      Więc odpowiadam. Po co? Sama już nie wiem, wydawało mi się, że tak się po
                      prostu robi - jak ktoś pyta, to odpowiadam.
                      • budzik11 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 16:11
                        A ja mam zasadę, że należy wierzyć ludziom i traktować innych poważnie. Jak
                        ktoś mnie pyta o godzinę, to mu po prostu odpowiadam, nie zastanawiając się,
                        czy on naprawdę nie ma zegarka, a może u komunii nie był, a dlaczego nie
                        wymienił sobie baterii/nie nakręcił, więc może to leń i obibok i nie warto mu
                        podawać godziny... smile
                        • latouche brawo, budzik :) 12.10.06, 21:33
                          bardzo mi sie podobala Twoja wypowiedz.
                          Mniemanologia, nie czytalam calego watku, ale mam niejasne wrazenie, ze
                          zalozycielka wcale nie jest mezatka, tylko po prostu przydarzylo sie jej dwoch
                          partnerow w jednym cyklu - zdarza sie i tak. Jak dla mnie powalajace jest tylko
                          to, ze mozna wierzyc "ze beda uwazac" i nie zabezpieczyc sie samej albo nie
                          domagac sie zabezpieczenia ze strony partnera.
                          • kocio-kocio Re: brawo, budzik :) 12.10.06, 21:38
                            Nie czytałaś, więc Ci umknął post założycielki, w którym napisała, że jednym z
                            tych dwóch jest jej mąż, a drugim "przygoda" :o)
                            • latouche Re: brawo, budzik :) 12.10.06, 22:11
                              a to przepraszam smile w rzeczy samej, w ktoryms z postow nizej pani wyjasnia sprawe.
                              No to ja obstawiam ze papa dziecka jest pan "przygoda", skoro malzonek do tej
                              pory "uwazal" skutecznie.
                              Nie zazdroszcze calej sytuacji, wyjatkowa kaszanka
              • yennefer79 z calym szacunkiem 12.10.06, 22:52
                > I dalej - mnie by się wydawało dziwne, gdyby osoba nieszczęśliwa w
                małżeństwie
                > miała ochotę na seks bez zabezpieczenia z mężem, z którym zameirza się
                > rozwieść. W ogóle dziwi mnie, że można w potencjalnie płodnym okresie kochać
                > się z dwoma facetami, z którymi się nie chce wychowywac dziecka.
                Z calym szacunkiem, ale w zyciu zdarzaja sie naprawde rozne sytuacje, a z
                powyzszego akapitu wynika, ze na swiecie zyja tylko ludzie jak z czytanki:
                swietnie znajacy sie na antykoncepcji, uprawiajacy seks jedynie z milosci,
                stali w uczuciach (mozna sie przeciez z kims klocic, chciec rozwiesc, ale miec
                chwile slabosci, myslec, ze jednak jakos sie ulozy, seks, a po paru dniach
                otrzezwienie, ze to jednak koniec) i do tego moze Cie to zdziwi, ale kobiete
                mozna do seksu zmusic. Albo np. jest sie z mezem dla pieniedzy (a co? nie
                zdarza sie?), wygody czy zeby nie byc samemu i rozwod uzaleznia sie od tego,
                czy przygoda okaze sie czyms trwalszym. A to katastrofa na calej linii -
                przygoda nie jest miloscia zycia, a tu ciaza, wiec wyrzuty sumienia w stosunku
                do niekochanego meza i mysl, zeby nie wykorzystywac go nadal, tylko samemu
                odpokutowac za to, co sie zrobilo.
                Nie twierdze, ze to wszystko, o czym pisze mialo miejsce, ale skoro juz tyle w
                nas podejrzliwosci w kwestii "czy to nie prowokacja", to postarajmy sie nie byc
                naiwne rowniez w sprawach zyciowych.
                • mniemanologia Re: z calym szacunkiem 13.10.06, 09:12
                  Wiesz co, może jestem naiwna w sprawach życiowych, ale o wiele mniej - w
                  sprawach "forumowych". Na forum Gazeta.pl jestem, jak to czasem się pisze "od
                  zawsze" i nie takie numery widywałam. Stąd moje przekonanie o prowokacji.
        • piekny_klusek Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 14:41
          Ale my przecież nie wiemy, czy to jest dziecko z nieprawego łoża. Być może jest
          jej męża. Tylko, żeby to sprawdzić, będzie niestety musiała mu powiedzieć, że
          tak jakoś wyszło, że nie tylko z nim się bzykała...
          • 24lena Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 15:19
            ...eee...
            a niemasz pod reka jakiegos
            fajnego sasiada albo listonosza...moze
            go bys wybrala? tongue_out
            ...pytasz czyje to dziecko???
            ja niewiem...i nikt Ci tutaj nieodpowie na to pytanie...
            • shemsi1 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 15:42
              w końcu się poplątało dziewczę... ;D może faktycznie ma problem ale kręci się
              jak bąk.
    • figrut Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 21:20
      Ale się uśmiałam smile)) Kilkanaście lat temu w mojej miejscowości był taki
      przypadek, no... nieco bardziej zawikłany. Domniemanych ojców było czterech, a
      dziewczyna miała w momencie urodzenia synka 17 lat. Każdego po kolei wzywała do
      sądu [właściwie nie ona, tylko jej rodzice] i okazało się, ze to żaden z nich.
      Po kilkunastu latach okazało się, że chłopak jest niesamowicie podobny do
      sąsiada [nawet jak idzie, to wszyscy się mylą, czy to junior, czy senior].
      Sąsiada do sądu już nie pozwała, bo po czterech nieudanych próbach genetycznych,
      rodzice musieli zapłacić fortunę [za badania oczywiście].
      • malgosiek2 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 12.10.06, 21:26
        Ale dobresmile))
        W życiu się tak nie uśmiałam jak teraz.
        Gdzieś kiedyś czytałam,że spora część dzieci może ok 30-40% tzw.małżeńskich nie
        jest z mężem właśnie.
        Był też artykuł oczywiście rzecz miała miejsce w Ameryce,że mąż nie chciał już
        dzieci bo miał 3-4 nie pamiętam i na 40 swoje ur.wykonał zabieg wazektomii i
        przy badanich okazało się,że jest.....bezpłodny.
        Więc z kim te dzieci?
        Pzdr.Gossia
        • yennefer79 a co w tym smiesznego? 12.10.06, 23:00
          Postaw sie teraz w miejscu tego dziecka, kiedy dorosnie. Smieszne? O jakze
          latwo bliznich sadzic.
          A co do prowokacji - nawet jezeli to jest ktos, kto pisze powiesc i chce sie
          dowiedziec, jakie rozwiazanie fabularne jest realistyczne z naukowego puktu
          widzenia, to dlaczego nie odpowiedziec? ktoras z dziewczyn napisala, ze sa
          badania, ja odpisalam, ze odradzalabym inwazyjne, bo juz taka mam nature, ze
          lubie ludzie na sile uszczesliwiac i ostrzegac przed niebezpieczenstwami. OK,
          fakt, ja tez sie dalam wciagnac w dyskusje "czy to nie prowokacja", ale
          naprawde nie nam osadzac sytuacje z moralnego puktu widzenia. Nikt nas nie
          pytal, ani o to (a) czyje to dziecko, ani (b) czy to bylo ladne postepowanie.
          Wiecej - autorka postu sama uwaza, ze nie.

    • pola9917 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 13.10.06, 23:02
      Amelia odbierz pocztę gazetową
    • xantia1973 Re: Czyje to dziecko!!!!!!!!!! 20.10.06, 16:44
      Mi lekarz określił DOKLADNA, co do dnia, datę zapłodnienia na podstawie
      kalendarza (cyku) oraz badania USG.

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja