yola13
14.02.07, 12:08
informację która usłyszałam własnie od sąsiadki(która ma syna prawnika)
troche mnie zdziwiła, dlatego chciałabym zadac to pytanie tu bo tu napewno
jest ktos kompetentny, najpierw napisze o co chodzi, jestem w 14 tyg. ciąży,
od 6 tyg.ciąży przebywam cały czas na zwolnieniu gdyz miałam zagrażajace
poronienie(pobyt w szpitalu),w tej chwili jestem w domu i mam L4 leżące, cały
czas zazywam leki podtrzymujace ciążę, ogolnie równiez ze względu na wiek mój
lekarz prowadzacy określił moja ciążę jako podwyższonego ryzyka i powiedział
że nie ma mowy o powrocie do pracy przed porodem. Sąsiadka powiedziała mi ze
skoro jestem całą ciążę na L4 to ZUS moze mi nie dac zasiłku macierzyńskiego
i ze powinnam wrócic do pracy, po pierwsze jak mam wrócic do pracy skoro
ciąża jest podwyzszonego ryzyka a po drugie dlaczego ZUS miałby mi nie dać
zasiłku macierzyńskiego? Jestem zatrudniona na umowę o pracę na czas
nieokreslony, staż pracy w obecnej firmie 7 lat, czy ktos moze mi
odpowiedzieć czy sasiadka ma rację, i czy taka sytuacja jest w ogóle mozliwa?
Bardzo dziekuję za wszelkie informacje