2 dni dla taty po narodzinach dziecka

19.02.07, 16:04
Ojcu dziecka przysługują 2 dni urlopu okolicznościowego w zw. z narodzinami
dziecka. Czy jest określony czas, w jakim te dni powinny być wykorzystane?
Czy musi to być bezpośrednio po porodzie? Jeśli po porodzie ojciec dostałby
zwolnienie na opiekę nad żoną to czy później może wykorzystać jeszcze te dwa
dni?
    • lidia23 Re: 2 dni dla taty po narodzinach dziecka 19.02.07, 22:17
      no myślę żę po urodzeniu ewentualnie po tym jak wyjdziesz ze szpitalasmile
    • am20051 Re: 2 dni dla taty po narodzinach dziecka 21.02.07, 08:58
      Pamiętajcie o tym ,że przysługują jeszcze 2 dni urlopu na opiekę nad dzieckiem
      na rok. Może je odebrać mąż lub żona. Może te dwa dni wykorzystać mąż nawet
      jeżeli żona jest na urlopie macierzyńskim. Jeżeli nie wykorzysta się tych 2 dni
      w ciągu roku to przepadają. Nie wiem tylko do ilu lat (dziecka) przysługuje ten
      rodzaj urlopu.
      • arnika15 Re: 2 dni dla taty po narodzinach dziecka 21.02.07, 15:05
        A orientujesz się czy przysługują ojcu jeśli matka dziecka nie pracuje? W
        przepisach nie ma zapisu, że nie, jednak z tego co wiem prcodawcy nie chcą
        dawać w takiej sytuacji...
        • am20051 Re: 2 dni dla taty po narodzinach dziecka 21.02.07, 15:19
          Jeżeli matka przebywa na urlopie macierzyńskim lub wychowuje malutkie dziecko i
          nie jest zatrudniona - ojcom przysługuje 2 dni. Może i pracodawcy nie chcą
          udzielać tego urlopu, ale zgodnie z prawem rodzicom należy się w sumie 2 dni
          takiego uropu w ciągu roku.
          • disable Re: 2 dni dla taty po narodzinach dziecka 21.02.07, 22:31
            Co chodzi o dwa dni z tytułu opieki nad dzieckiem to należy się także w
            przypadku gdy matka nie pracuje lub jest na wychowawczym. Pracodawca nie może
            odmówić tych wolnych dwóch dni, przecież matka może się rozchorować. Więc co to
            ma do czy matka pracuje czy nie. Kto ma się zająć dzieckiem gdy np matka leży
            mając 40 stopni gorączki.
Pełna wersja