suncity1
21.04.07, 00:49
Witam,
Piszę w nadziei na komentarze od samotnych mam które zdecydowały się pozbawić
ojca dziecka praw rodzicielskich. Sama wychowuję od 4 lat mojego synka który
ma teraz 6 lat, jego biologiczny ojciec nie interesuje się nim od 2,5
roku /czyli mniej więcej od czasu kiedy 'zapomniał' także o wyroku sądowym na
mocy którego ma płacić alimenty.../. Od momentu zasądzenia alimentów na synka
w 2003 r. jego wizyty stawały się coraz rzadsze a przez ostatnie lata
częstotliwość ich wynosi ok. 1 x na rok. Dodam że nie byliśmy nigdy
małżeństwem a dłużnik /tak o nim teraz myślę i nie tylko tak ale trzeba
trzymać poziom

))/ ma ograniczoną władzę rodzicielską. Nie mieszkamy razem
i nie utrzymujemy ze sobą kontaktów, dłużnik nie dzwoni do dziecka ani nie
przesyła listów i generalnie mój synek jest mu totalnie obojętny.
Proszę zatem o opinię czy oddając do sądu wniosek o całkowite pozbawienie
dłużnika władzy rodzicielskiej mam szansę na wygranie sprawy???
Dodam, że jest kompletnym leserem i celowo uchyla się od legalnej pracy aby
ZUS nie mógł to namierzyć a komornik tak się stara że egzekucja jest
bezskuteczna już 2,5 roku... Ponadto wniosłam do prokuratury ostatnio
zawiadomienie o przestępstwie niealimentacji i kiedy już będzie po
rozprawie /myślę że tutaj wyrok jest bezdyskusyjny aczkolwiek dla dłużnika
pewnie mało znaczący.../ następnym krokiem który chcę wykonać jest właśnie
pozbawienie delikwenta władzy rodzicielskiej...
Będę wdzięczna za wszystkie konstruktywne uwagi

mia