Głupia, głupia, głupia- w sprawie konta bankowego

24.01.08, 18:50
Dziewczyny jakis czas temu, o matko poł roku temu (jak ten czas
leci) pisałam o śmierci mojego Taty. Po jego śmierci w zasadzie
załatwiłam wszystko co trzeba było z wyjątkiem konta bankowego. Tata
ustalił dyspozycje na "po" swojej śmierci i chciał zeby nic w tej
materii nie zmieniac. Wręczył mi karte do bankomatu, kody (konto
internetowe) itd, powiedzial dokladnie co, komu, ile, mam przelac po
jego smierci. W testamencie zapisal wszystkie inne rzeczy ale
słowem nie wspomniał o kontach.Zapis testamentu jest taki ze
jedynymi spadkobiercami jestem ja i moja siostra, żadnych szczegółów
czego spadek dotyczy nie ma. No i zrobilam jak kazal czyli przelałam
pieniądze według jego wskazówek. No i teraz klops bo dupa wołowa nie
zamknęłam konta od razu, teraz przyszla nowa karta na nazwisko Taty
no i mysle sobie ze musze przeciez w koncu wyslac akt zgonu ze
wszystko załatwiłam a konto dalej otwarte. No ale teraz jak do mnie
dotarło ze przeciez po śmierci były przelewane pieniadze , że w
sadzie tematu kont nawet nie poruszano to czy nie bede miała jakihs
kłopotów z prawem? Matko dzwoniłam dzis do banku , babka powiedziała
ze w zasadzie jest to wbrew przepisom ale ze nikt raczej wracac do
historii banku nie bedzie itd. No ale nie uspokoiła mnie. Czy któraś
z Was orientuje sie czy cos w tym przypadku mi grozi? Nie wiem jak
to sie stało ze nie pomyslelismy z Tata ze ja w zasadzie nie mam
prawa z jego konta korzystacsad wtedy jakims cudem wydawało nam sie
to najwłaściwszym rozwiazaniem. Dodam tylko ze mam pisemna zgode od
Taty na korzystanie z jego kont ale to zwykly nie potwierdzony
notarialnie świstek papierusad Poradzcie cos bo zaraz z nerwów wyjde
z siebie i stanę obok chyba.
    • makurokurosek Re: Głupia, głupia, głupia- w sprawie konta banko 24.01.08, 23:58
      przesyłam ci linka, powinno ci to pomóc albo nakierować do kogo jeszcze możesz
      zgłosić sie z pytaniem
      www.augit.pl/prezentacja/pliki/pliki/prawo%20spadkowe.pdf
      W przypadku gdy dziedziczyłyście tylko wy dwie nie powinnyście mieć problemów
    • paszczakowna1 Re: Głupia, głupia, głupia- w sprawie konta banko 25.01.08, 02:45
      Nie jestem prawniczką, ale na zdrowy rozum, nie masz się czym przejmować.
      Rozumiem, że działałaś za wiedzą i zgodą siostry, a to jest jedyna osoba, która
      mogłaby rościć jakieś pretensje (bank nic nie traci).

      Rozwiązanie, jakie przyjęliście z ojcem, jest dość rozpowszechnione (aczkolwiek
      z formalnego punktu widzenia wątpliwe) i w banku się na pewno nie raz z tym
      zetkneli.
    • zuzanka79 Re: Głupia, głupia, głupia- w sprawie konta banko 25.01.08, 22:28
      A ja nie byłabym tego taka pewna. Pracuję w banku i wcale to nie
      jest takie różowe jakby się mogło wydawać. Na początku podam
      źródła : Ustawa z 29 sierpnia 1997 – Prawo Bankowe – PB Rozdział
      III, oraz Kodeks Cywilny –KC Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964.

      1). Upoważnienie na papierku nie potwierdzone w banku lub
      notarialnie nic Ci nie da, ze względu na brak zachowanej formy ( w
      celach dowodowych powinno być zawarte na piśmie art 98 KC i nast.)

      2) W razie śmierci posiadacza rachunku bank jest obowiązany
      wypłacić z tego rachunku jedynie koszty pogrzebu ( PB art. 55 pkt.
      1.1.) oraz zwrot nie przysługującego świadczenia (pkt 1.2). Jeżeli
      posiadacz rachunku wydał w banku dyspozycję wkładem na wypadek
      śmierci bank wypłaca osobie wskazanej na podstawie tej dyspozycji
      (PB art.56 pkt 2). Jeżeli posiadacz nie wydał takiej dyspozycji
      wszelkie zgromadzona na rachunkach środki wchodzą w skład masy
      spadkowej i bank wypłaci je dopiero na podstawie wyroku sądowego o
      podziale spadku ( KC księga IV -Spadki. Tak więc z tego co
      napisałaś nie miałaś żadnego prawa do dysponowania tymi środkami.
      Ba, posunęła bym się nawet dalej pisząc, że jeżeli doszło by do
      procesy na drodze cywilnej musiałabyś należną siostrze część spadku
      po ojcu ( jeśli nie ma innych spadkobierców) zwrócić.

      ...Dziewczyny jakis czas temu, o matko poł roku temu (jak ten czas
      > leci) pisałam o śmierci mojego Taty. Po jego śmierci w zasadzie
      > załatwiłam wszystko co trzeba było z wyjątkiem konta bankowego.
      Tata
      > ustalił dyspozycje na "po" swojej śmierci i chciał zeby nic w tej
      > materii nie zmieniac. Wręczył mi karte do bankomatu, kody (konto
      > internetowe) itd, powiedzial dokladnie co, komu, ile, mam przelac
      po
      > jego smierci. W testamencie zapisal wszystkie inne rzeczy ale
      > słowem nie wspomniał o kontach.Zapis testamentu jest taki ze
      > jedynymi spadkobiercami jestem ja i moja siostra, żadnych
      szczegółów
      > czego spadek dotyczy nie ma. No i zrobilam jak kazal czyli
      przelałam
      > pieniądze według jego wskazówek.

      Ale te pieniądze z punktu widzenia prawa były Twoje i Twojej siostry
      ( o ile nie było innych spadkobierców). Jeżeli ojciec w testamencie
      nic nie wspomniał co ,komu i ile, trzebało do momentu ogłoszenia
      podziału spadku nic nie robić.

      ...”No ale teraz jak do mnie
      dotarło ze przeciez po śmierci były przelewane pieniadze , że w
      sadzie tematu kont nawet nie poruszano to czy nie bede miała jakihs
      kłopotów z prawem? Matko dzwoniłam dzis do banku , babka powiedziała
      ze w zasadzie jest to wbrew przepisom ale ze nikt raczej wracac do
      historii banku nie bedzie itd...”

      Mogłaś wspomnieć,że w tym czy w tym banku ojciec miał taki czy siaki
      rachunek, lokatę czy inne
      To, że w sądzie tematu kont nie poruszano wcale nie znaczy, że Cię
      to usprawiedliwia, bo stare powiedzenie mówi NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA
      SZKODZI. Mnie poprostu rozbraja takie ... nic nie wiedziałam, ja się
      na tym nie znam. To niestety nie są okoliczności łagodzące. Za dużo
      widziała, bym w to uwierzyła. A na niejednej sprawie sądowej byłam.

      Napisała jeszcze moja poprzedniczka ... Rozwiązanie, jakie
      przyjęliście z ojcem, jest dość rozpowszechnione (aczkolwiekz
      formalnego punktu widzenia wątpliwe) i w banku się na pewno nie raz
      z tym zetkneli...

      Gdyby pieniądze zostały wypłacone z rachunku zaraz po śmierci i
      zamknięto by konto - nie byłoby problemu, bank przecież nie prowadzi
      rejestru zgonów. Ale od tego momentu minęło pół roku.
      Nie wiem o jakim banku piszesz, ale w tym w którym pracuję to by nie
      przeszło, żadnej z moich koleżanek nie uśmiecha się wpisana w akta
      nagana za nieprzestrzeganie procedur , czy świadkowanie w procesie
      sądowym.



      • sunneczko Re: Głupia, głupia, głupia- w sprawie konta banko 26.01.08, 01:02
        Zuzanko, pracujesz w banku, znasz procedury, poszukaj takiej, ktora
        po prostu umozliwi kolezance zamkniecie tego konta teraz. Mozna to
        zalatwic listownie, telefonicznie badz via konto internetowe
        uzywajac pinow, pinkodow czy innych identyfikatorow Jej dostepnych?
        Nie bedzie to legal, wiadomo, ale sprawa sluszna, nie badz paragraf
        i pomoz.smile
        • zuzanka79 Re: Głupia, głupia, głupia- w sprawie konta banko 26.01.08, 10:52
          No to ja proponuję kartę zablokować np poprzez błedne wprowadzanie
          nr PIN w którymkolwiek z bankomatów ( najlepiej w innym mieście).
          Jeżeli na rachunku brak jest obrotów to przypuszczam ( tak robi mój
          bank), że bank wyśle na adres posiadacza pismo (przeważnie za
          zwrotnym potwierdzeniem odbioru) w sprawie uregulowania zaległej
          prowizji. Jeżeli wróci z adnotacją, że posiadacz wyprowadził się,
          nie żyje itp. to na podstawie procedur wewnątrzbankowych zaległą
          prowizję umaża się, a rachunek zamyka. Ale to dopiero w przypadku,
          dgy na rachunku nie ma środków. Dopóki są bank pobiera należne sobie
          prowizje i opłaty za prowadzenia konta.
          A tak na marginesie nie jestem żaden paragraf wink zawsze słóżę radą
          i pomocą w tym, na czym się znam, ale napisałam to by przestrzec
          innych, że takie postępowanie rodzi ze sobą pewne konsekwencje. To o
          czym napisałam w poprzedniej mojej wypowiedzi jest zawarte w KAŻDEJ
          umowie o rachunek w KAŻDYM BANKU. Wystarczy czytać i pytać.
          Pozdrawiam.
Pełna wersja