czy mogę z dzieckiem bez kolejki?

10.03.08, 11:12
Czy ktoś zna źródło przepisu mówiącego, że kobiety z widoczną ciążą i matki z
małymi dziećmi (do 3? roku życia) mogą korzystać z przywileju obsłużenia poza
kolejnością?
Byłam w piątek po g.19 na poczcie z moją dwójką (Mati 3 lata, Kamil 1,5), była
straszna kolejka, chciałam kupić tylko znaczek na list polecony, który
powinien wyjść tego dnia. Chciałam skorzystać z tego prawa. Niestety kolejka
zaczęła się burzyć, a pani w okienku stwierdziła, że nie słyszała o takim
zwyczaju. Wyszłam z poczty. Gdybym stanęła w tej kolejce to po pierwsze, na
100% nie zdążyłabym dojść do okienka do g. 20, a poza tym dzieci już były
zmęczone i strasznie marudziły. Gdyby nie to może zostałabym i pozwoliła im
powariować na poczcie, bo chyba w kolejce już mam prawo stać, nawet z
niegrzecznymi dziećmi wink, chociaż zauważyłam, że czasami ludziom nawet wózek
w kolejce przeszkadza.

Z prawa tego korzystałam może dwa razy (tylko na poczcie) w całej karierze
matki, do tego raz byłam poproszona przez panią z okienka o podejście (na
innej poczcie).

Ale czy faktycznie mam prawo? Bo mam ochotę podrzucić tekst źródłowy do
lektury paniom z poczty.
    • joanna_poz Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 10.03.08, 11:17
      > Ale czy faktycznie mam prawo?

      nie.
      bodajże w 2004 r. przepis ten zniknął.
      • matti04 Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 10.03.08, 11:27
        no właśnie nie wiem, bo w niektórych urzędach taka informacja wisi, ale nie
        wszędzie to u znają.
        czyli tzw., polityka prorodzinna w praktyce...
        • joanna_poz Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 10.03.08, 11:31
          > no właśnie nie wiem, bo w niektórych urzędach taka informacja
          wisi, ale nie
          > wszędzie to u znają.

          jest to tylko i wyłącznie dobra wola sklepu i "współkolejkowiczów".
    • ariana1 Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 10.03.08, 14:52
      Nie słyszałam o takim przywileju, tzn. że z dzieckiem. Ja bym w
      takiej sytuacji poprosiła kolejkę o wpuszczenie bez kolejki. Jak się
      zgodzą (mają prawo), trudno: albo czekanie albo zrezygnowanie z
      zakupów. Z reguły ludzie są grzeczniejsi, kiedy są o coś poproszeni.
      Nikt nie lubi być pouczanym i to jeszcze tonem pełnym roszczeń.
    • tuberosa77 Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 10.03.08, 15:11
      Nie wiem czy taki przepis istnieje, ale dobre wychowanie i odrobina
      empatii nakazuje przepuścić mamę z dwójką marudzących dzieci.
      Niestety niektórzy ludzie są nastawieni roszczeniowo do życia i
      widzą tylko czubek własnego nosa więc na dobrą wole raczej nie ma co
      liczyć. Ja w zaawansowanej ciązy stałem 1,5 godz po odbiór dowodu i
      nikt nawet nie ustąpił mi miejsca siedzącego, no ale nie czułam się
      źle więc nie prosiłam. Odkąd mam dziecko jestew wyczulona na tym
      punkcie i zawsze ustępuję ciężarnym, pomagam wnieść wózek itp.
      • mamamamba Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 11.03.08, 17:32
        chyb a kazda tak ma, wspolnota ex-ciaz i mamsmile
        • londine Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 07.04.08, 23:03
          To też zależy... Mnie w aptece!!! nikt nie ustąpił choć ledwo stałam, co więcej
          panienki z okienka udawały, że mnie nie widzą, a jakiś facet nawet się przede
          mnie wepchnął! Dopiero jakaś kobita po 50-ce ustąpiła mi kolejki.. Co lepsze, to
          jak czekałam do okulisty w szpitalu z odklejącą się siatkówką do lasera, to NIKT
          mi nie ustąpił. Stałam tak pośrodku korytarza w mocno zaawansownej ciąży, gdzie
          każdy o mnie się obijał przez dobre 10 minut i myślałąm, że za chwilę fiknę.
          Zbladlam. Dopiero NAJSTARSZY pan siedzący obok ustąpił mi miejsca. Znieczulica
          jest wszechobecna...
    • 0.gaba1 Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 10.03.08, 15:29
      ten przepis zostal zniesiony
      • asinek68 Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 10.03.08, 15:46
        Wszystko zależy chyba od tego w jaki sposób zwróciłaś się do
        pozostałych oczekujących. Bo jeśli od razu wyskoczyłaś z tekstem "bo
        ja mam prawo i już" to trochę się nie dziwię, że zaczęli się burzyć.
        Wydaje mi się, że jeśli zwróciłabyś się z uśmiechem i zapytała czy
        będą tak mili/uprzejmi i przepuszczą Cię w kolejce to nikt by nie
        odmówił kobiecie z dwójką maluchów.
        • 24lena Uwaga !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.03.08, 15:52
          Wszystkim zainteresowanym obwieszczam iz
          w 2004 roku zniesiono przepis,obslugi kobiet ciezarnych jak i tych z malymi dziecmi poza kolejka !!!
          Takowa informacje znalazlam w zweszlym tygodniu w jednym z kolorowych czasopism,oczywiscie byly podane paragrafy.
          • malgra Re: Uwaga !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.03.08, 16:02
            więc z tego przywileju można korzystać jedynie wtedy,gdy jest wywieszona
            informacja nt albo oddzielna kasa priorytetowa.
            Na szczęście jeszcze w wielu urzędach i sklepach jestsmile
    • mamamamba co za bezczelnosc!!!!! 11.03.08, 17:31
      ze strony ustawodawstwa! i jak spokojnie w takim kraju rodzic
      dzieci...?????!!!!!a niech sie sraja, przyrost naturalny nadal bedzie ujemny!
    • reninka72 Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 11.03.08, 17:59
      No coz, moze mam inne zdanie niz reszta ale jak sie ma dwojke malych dzieci, to
      idzie sie na poczte po 19-tej tylko na wlasne ryzyko. Madry ustawodawca, ze
      zniosl ten bzdurny przepis. Zachodzac w ciaze i rodzac dziecko, podjelam
      swiadoma decyzje i liczylam sie z konsekwencjami mojej decyzji, tzn., ze np.
      przez kilka lat bede musiala robic zakupy, chodzic na poczte itd. albo kiedy
      dziecko spi w wozku albo kiedy ktos inny moze z nia zostac. Nie uwazam, ze
      obarczanie innych konsekwencjami mojej decyzji (np. ty dluzej stoisz w kolejce,
      bo ja postanowilam miec dziecko i przyjsc z nim na poczte), jest uczciwe
      spolecznie. Takie mam zdanie.

      Z drugiej strony uwazam, ze masz takie samo prawo stac w kolejce z marudzacymi
      dziecmi jak kazdy inny "uciazliwy" obywatel (np. nie myjacy sie smierdziel albo
      gadajacy przez komorke). Jezeli komus przeszkadza wozek, to naprawde tylko jego
      problem, a nie twoj.
      • intuicja77 Reninka 11.03.08, 18:12
        święte słowa! Miałam napisac cos podobnego.

        P.S. Mam prawie dwuletnie dziecko , żeby nie było ,że nie potrafie
        sie wczuc w sytuację
        • tuberosa77 Re: Reninka 11.03.08, 18:45
          No właśnie przez takie Kobietki jak Wy nikt nie przepuszcza nikogo w
          kolejce i panuje taka znieczulica. Raczej nie ma takich sytuacji
          zeby bez kolejki wpychały się 4 kobitki w ciąży i w ten sposób
          dezorganizowały wszystko. Jak ktoś ustąpi miejsca cięzarnej albo
          przepuści ją w kolejce to nie jest to branie odpowiedzialności za to
          ze zdecydowała się zajść w ciąże. To poprost dobre wychowanie i
          trochę wyobraźni. Może ta kobieta źle się czuje jest je duszno,
          słabo..etc. W końcu ciąża to stan szczególny, chociaż pewnie znajdą
          się osoby, które sie nie zgodzą z tą opinią. Moze wobec tego nie
          ustępujmy miejsca starszym osobom, niepełnosprawnym, powinni pewnie
          siedzieć w domu albo popełnić sepuku, bo przecież na czyjąś
          zyczliwość nie można już liczyć.
          • reninka72 to nie znieczulica 11.03.08, 19:05
            > się osoby, które sie nie zgodzą z tą opinią. Moze wobec tego nie
            > ustępujmy miejsca starszym osobom, niepełnosprawnym, powinni pewnie
            > siedzieć w domu albo popełnić sepuku, bo przecież na czyjąś
            > zyczliwość nie można już liczyć.

            nikt sie nie decyduje byc starszym albo niepelnosprawnym - to po pierwsze. po
            drugie - jezeli ktos ustepuje miejsca kobiecie w ciazy, chwala mu za to.
            natomiast nie uwazam, zeby bylo wlasciwe prawne regulowanie KONIECZNOSCI
            ustepowania miejsca w kolejce kobietom w ciazy, a juz szczegolnie tym z malymi
            dziecmi. sama bylam w ciazy, przez znakomita wiekszosc czasu czulam sie
            znakomicie - absolutnie nie bylo zadnego owodu abym nie mogla stac w kolejce tak
            jak inni ludzie (ktorzy nota bene takze moga byc chorzy, zmeczeni itd.)
            • tuberosa77 Re: to nie znieczulica 11.03.08, 21:30
              A ja myślę ze powinno być takie prawne uregulowanie. Niestety
              większa część ludzi uważa ze właśnie kobietom w ciąży lub z małymi
              dziećmi nie nalezą się zadne przywileje. Jeśli istniał by taki
              przepis, można by było się na niego powołać i problem z głowy. Ja
              przez całe zycie czułam się świetnie i chorowałam może ze 2 razy
              natomiast ciąża tak mi dała w kość ze niełatwo mi o tym zapomnieć.
              Wydaje mi się ze nikomu korona z głowy nie spadnie jak przepuści
              kogoś w kolejce czy ustąpi miejsca. To nie jest ponoszenie za kogoś
              odpowiedzialności tylko grzeczność. Dlaczego nie mamy sobie i innym
              ułatwiać zycia, moze kiedyś sytuacja się odwróci i to my będziemy
              potrzebować ludzkiej życzliwości.
              • vera_drake Re: to nie znieczulica 11.03.08, 23:29
                wydaje mi sie, ze podejscie wspolkolejkowiczow bedzie zalezec w
                duzej mierze od mamy/kobiety w ciazy i sposobu w jaki poprosi o
                przepuszczenie, jezeli od razu przyjmie postawe roszczeniowa "bo
                mnie sie nalezy", to ludzie zaczna sie burzyc, ale jesli poprosi
                kulturalnie o przepuszczenie, to nie sadze aby ktokolwiek odmowilsmile
                Postawa pt. "bo nikomu korona z glowy nie spadnie jak przepusci
                kogos w kolejce" powoduje nieuprzejmosc innych czekajacych i w sumie
                trudno sie dziwic. pozdrawiam
                • tuberosa77 Re: to nie znieczulica 12.03.08, 11:28
                  Postawę "nikomu z głowy korona nie spadnie" to powinni przyjąć inni
                  kolejkowicze a nie kobieta w ciąży/z dzieckiem/osoba starsz etc.
                  Najlepiej zeby nie trzeba było prosić o taki przywilej. Ludzie
                  powinni się sami zreflektować i ustąpić miejsca a nie czekać na
                  prośby. Ja się szczerze mówiąc nie spotkałam z sytuacją żeby ktoś w
                  chamski sposób wymuszał jakieś przywileje, no ale pewnie są wyjątki.
                  Mogę sobie wtedy pomyśleć źle o takiej osobie ale zawsze
                  przepuszczę/ustąpie miejsca. Jestem w końcu młoda i dobrze się
                  czuję, jeśli ktoś prosi o cos nawet w niegrzeczny sposób no to
                  trudno. Korona mi z głowy nie spadnie.
                  • aannaa6 Re: to nie znieczulica 12.03.08, 12:02
                    A ja spotkałam się z agresją ze strony kolejkowiczów. byłam wtedy jeszcze w
                    ciąży i poszłam do kasy dla kobiet ciężarnych i z dziećmi. Stali tam ludzie
                    nieuprzywilejowani, głównie faceci. Zapytałam się kasjerki czy mogę być
                    obsłużona bez kolejki, ona powiedziała że po to jest ta kasa. Ale co się działo
                    - myślałam że ludzie mnie zlinczują. Byłam wtedy w 7 miesiącu, brzuch miałam
                    mały, ludzie krzyczeli że pewnie jestem w trzecim więc mogę sobie postać. Już
                    nie chciało mi się gadać że jak byłam na początku ciąży to w ogóle nie byłam w
                    stanie chodzić, tak źle się czułam. W ludziach jest tyle agresji... Ja nie wiem
                    czy to przypadłość ludzi z Trójmiasta ale nie raz byłam świadkiem takiego
                    zachowania, nie mówiąc już co się dzieje w tramwajach i autobusach.
                    • pola782 Re: to nie znieczulica 12.03.08, 12:14
                      Moja siostra miała podobną sytuację. W banku była kasa wyraźnie
                      oznaczona, że obsługuje kobiety ciężarne poza kolejnością. Siostra
                      była tam z ogromnym brzuchem i jeden z kolejkowiczów, facet w
                      kwiecie wieku powiedział, że " on TEŻ jest w ciąży".
    • pola782 Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 12.03.08, 12:00
      Ja jestem za wprowadzeniem przepisu przywileju obsłużenia poza
      kolejnością kobiet w widocznej ciąży. Matki z dzieckiem już nie bo
      zawsze można jakoś tak sobie dzień zorganizować, żeby małego dziecka
      nie wtłaczać w przepełnione pomieszczenia gdzie same zarazki fruwają
      i średnio higienicznie tam jest. Ja będąc w ciąży bardzo dobrze się
      czułam więc jeśli była kolejka to czekałam jak każdy choć
      najczęściej ktoś mnie przepuścił. Gorzej w autobusie. Zdarzyło mi
      sie, że musiałam o to prosić. O ustapienie miejsca. Najczęściej
      robili to starsi ludzie, którym to tez powinno sie miejsca ustąpić.
      Ostatnio zdarzyło mi się, że kilka razy ktoś nie tyle mnie z
      dzieckiem w kolejce przepuścił co się jeszcze wepchnął przed nas.
      Stojąc z wózkiem w kolejce nie najerzdżam na osobe przed nami i jest
      tam trochę miejsca. Zawsze bardzo głośno ale bardzo grzecznie
      zwracam tej wpychającej się osobie uwagę, że wepchnął się w kolejkę
      w dodatku przed matkę z małym dzieckiem.
      Najbardziej mnie jednak dziwi, że do ustapienia miejsca lub
      przepuszczenia w kolejce najmniej się kwapią młode kobiety. Takie,
      które prawdopodobnmie niedawno były w ciąży, mają małe dzieci.
      To wszystko świadczy o barku dobrego wychowania w naszym
      społeczeństwie. Identycznie zreszta jest z zasadą, że najpierw sie
      wysiada/wychodzi potem wsiada/ wchodzi. Często mam problem z
      wysiadaniem z autobusu z wózkiem. Ludzie się pakują do niego zanim
      my wyjdziemy lub stoją w samych drzwiach, że fruwać muszę.
      • elf1977 Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 12.03.08, 16:51
        Ustepowanie kobietom w ciąży miejsc powinno być normom w
        cywilizowanym kraju. Wiele kobiet, nawet jeżeli dobrze się czuje w
        zaawansowanej ciąży, może np. po pracy nie mieć siły na godzinne
        stanie w autobusie, kiedy reszta pasażerów napiera na jej brzuch.
        Mówię z doświadczenia, bo będąc w ciąży, dojeżdżałam metrem do pracy
        i nigdy nikt nie ustąpił mi miejsca. Niby zdrowa byłam, ale nie
        czułam się tak jak teraz. Widać moja wina, bo mogłam iść na L4 i 9
        miesięcy nie chodzić do roboty.
        Jeżeli chodzi o kobiety z małymi dziećmi, można dać im czekać i
        patrzyć, jak dzieci się męczą, dokazują, krzyczą i płaczą, ale po
        co? Wg mnie przepuszczenie jednej matki z maluchami nikogo nie
        skrzywdzi. W końcu tych matek nie stoi tam Bóg wie ile i nikt na tym
        nic nie straci. A gadanie, że sama chciala, bo dziecko sobie
        zmachała...Są różne etapy w życiu, cięższe, lżejsze, warto, byśmy
        sobie pomagali. Nieprawdą jest, że każda matka ma komu zostawić
        dziecko przy zalatwianiu spraw na poczcie czu urzędzie. Niby skąd ma
        mieć pomoc?
        Więcej kultury i empatii.
        PS. Przypomnialam sobie, jak wracalam ze swoim nieżyjącym już
        narzeczonym z radioterapii do domu autobusem. Siedział, a panie nad
        nami pytlowały, jaka ta młodzież chamska i nieużyta, bo nie ustępuje
        miejsc. Nie chcieliśmy ogłaszać wszem i wobec, że jest chory, ale
        niesmak we mnie pozostał do dziś, choć minęło wiele lat.
    • koza_w_rajtuzach Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 12.03.08, 17:10
      Osobiście nigdy nigdzie nie próbowałam wejść bez kolejki, mimo, że wszędzie
      chodzę z dzieckiem ze względu na to, że nie mam córki z kim zostawić. Nikt też
      nie pomyśli, aby mnie gdziekolwiek przepuścić (nie oczekuję zresztą tego).
      Absolutnie jednak nie stanowi to dla mnie żadnego problemu, aby przepuścić
      kogokolwiek przed siebie jeśli się nie śpieszę. Mimo dziecka targanego wszędzie
      ze sobą przepuszczę nastolatka, który stoi w kolejce do supermarketu z dwoma
      produktami, przepuszczę alkoholiczkę, która ma delirkę, a chce sobie tylko bełta
      kupić. Czasem przepuszczę kogoś tylko dlatego, że mam na to ochotę.
      Matkę z dwójką małych dzieci na poczcie przepuściłabym prawdopodobnie nawet
      gdyby ta matka o to nie poprosiła. A jakby poprosiła, to nie burzyłabym się i
      nie uważałabym tego za nadużycie. Skoro o to prosi, to widocznie ma powód. Gdyby
      o przepuszczenie poprosiła starsza pani, czy 30-letni pan też nie robiłabym
      żadnego problemu. Nie rozumiem czemu człowiek człowiekowi ma być świnią.
      • reninka72 Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 12.03.08, 19:15
        Chodzi o postwe roszczeniowa: jestem w ciazy/mam dzieci, wiec mi sie nalezy. Nie
        cierpie takiej postawy i dlatego uwazam, ze nie nalezy prawnie regulowac takich
        nakazow. Jezeli ktos chce ustapic miejsca, ustepuje, jezeli chce przepuscic,
        przepuszcza. Jak wiele osob wspomnialo, jest to kwestia kultury, a kultury nie
        mozna nauczyc za pomoca prawa. I poza tym na co takie prawo? Jak je egzekwowac?
        Aresztowac jak ktos nie chce miejsca ustapic?
        Poza tym, jak juz wczesniej napisalam, wiele kobiet w ciazy czuje sie bardzo
        dobrze, niejednokrotnie lepiej niz np. pracownik fizyczny wracajacy autobusem do
        domu po 8-godzinnej zmianie albo, jak ktos wyzej wspomial, mlody czlowiek po
        radioterapi. A ustapic miejsca wg bylego glupiego prawa powinien, bo w ciazy nie
        jest. Sama bedac w ciazy kilkakrotnie ustepowalam miejsca innym osobom, np.
        paniom z brzuchami pod nosem albo dziadkom. Ciaza ciazy nierowna, a wyjscie z
        domu z dziecmi mozna sobie zaplanowac. I mowie to jako matka malego, bardzo
        aktywnego dziecka.
    • mama303 Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 12.03.08, 19:31
      matti04 napisała:


      > Ale czy faktycznie mam prawo? Bo mam ochotę podrzucić tekst
      źródłowy do
      > lektury paniom z poczty.

      Na szczęscie nie ma takiego prawa. Bo takie prawo prowadziłoby do
      róznych absurdów. Dlaczego np. mam przepuszczać matke z dwójką
      zaciagnietych na poczte dziećmi jesli w domu czeka na mnie moje
      dziecko zostawione na chwile pod czyjąś opieką? Jesli mam czas, nie
      śpiesze się i np nie pęka mi akurat głowa to przepuszczę, czemu nie?
      • boss50 Re: czy mogę z dzieckiem bez kolejki? 07.04.08, 20:48
        Trudny problem, bo nie każdy ma możliwość pozostawienia dzieci z
        kimś i pójścia załatwienia urzędowych spraw a na poczcie często
        załatwia się ważne sprawy, wysyła czy odbiera ważne pisma. Problem
        jest jeszcze większy z powodu naszego klimatu. Zimą dzieci
        poubierane są stosownie do temperatur panujących na zewnątrz, ale
        wewnątrz na poczcie jest jakieś 25 stopni. Każdy kto ma odrobinę
        wyobraźni wie, że rozebranie takiego dzieciaka jest prawie
        niemożliwe, w dodatku jeśli śpi... Żadna matka nie przychodzi dla
        przyjemności na pocztę by sobie postać z dzieciakami, które
        paskudnie się nudzą a zimą pocą w swoich kurtasach. Kultura i dobre
        obyczaje (podobno Polacy to zagorzali naśladownicy nauki umiłowanego
        przez nich Jana Pawła II). Gdzie więc podziało się to miłosierdzie o
        których tenże zawsze mawiał? Dla mnie żaden problem przepuścić matkę
        z wózkiem na poczcie, ale widzę często na mojej poczcie (jest do
        pokonania dwoje masywnych drzwi) jak matka próbuje wjechać do środka
        a wszystkie mordy stojące w kolejce stoją i patrzą czy się jej uda
        czy nie. Bareja lepszej sceny by nie wymyślił smile
Pełna wersja